Dodaj do ulubionych

nacięcie błony dziewiczej pod narkoza

IP: 195.116.32.* 23.10.06, 15:38
kochane, która ma to już za soba i może podzielić się doświadczeniami
idę na zabieg w piatek na wołoską..i jestem na etapie oswajania własnego
strachu (od razu wyprzedzam pytanie, czy inne sposoby rozpoczecia współzycia
zawiodły..ano niestety..nie dałam się przebić)
pomóżcie proszę
będę wdzięczna za wszelkie info, na co uważac, o co pytac, jak się
przygotować itp.
Obserwuj wątek
    • kwietniowe_cappuccino Re: nacięcie błony dziewiczej pod narkoza 23.10.06, 15:44
      pod narkozą?????????????????????????????????????????
    • Gość: dag07 Re: nacięcie błony dziewiczej pod narkoza IP: *.chello.pl 23.10.06, 16:01
      Nie dałaś się przebić ale dasz pociąć; wspaniała zamiana.
      Potem przez całe życie będziesz wspominała swoją oryginalnośćsmile.
      W dodatku pod narkozą? Mam nadzieję,że nie w ramach nfz trollu?
    • lilith76 Re: nacięcie błony dziewiczej pod narkoza 23.10.06, 16:20
      Dajcie dziewczynie spokój!
      Zabieg zadziała jak placebo smile
      • Gość: dag07 Re: nacięcie błony dziewiczej pod narkoza IP: *.chello.pl 23.10.06, 16:28
        Czyżbyś była w zmowie z prowokatorką?smile
      • kwietniowe_cappuccino Re: nacięcie błony dziewiczej pod narkoza 23.10.06, 16:32
        jednym słowem - uśpią, ale nic nie przebiją wink

        ale wciąz czekamy na wytłumaczenie, czemu aż narkoza
        • lilith76 Re: nacięcie błony dziewiczej pod narkoza 23.10.06, 16:39
          Z narkozą to rozumiem - przecież chodzi o brak bólu!
          Przebiją, ale problem pozostanie - w głowie. Jeśli dziewczyna będzie przekonana, że nie ma problemu, to autentycznie może już nie mieć problemu smile

          Nie wiem, czy to troll, ale problem nie rzadki.

          I nie gloryfikujmy znaczenia małej błonki - dla niej pełny stosunek nadal będzie formą defloracji.
          • kwietniowe_cappuccino Re: nacięcie błony dziewiczej pod narkoza 23.10.06, 16:43
            brak bólu? takie nacięcie nie boli, w odróznieniu od zastrzyku
            poza tym - niewarta skórka wyprawki, serce się osłabi, o wybudzaniu i
            dochodzeniu do siebie nie wspominając
            jak już sie upiera przy zabiegu pełną gębą, to nie wystarczy jej znieczulenie
            miejscowe?

            a poza tym - problemem może byc błona, ale może byc i pochwica
            myslisz, ze od razu się rozluźni?
            • lilith76 Re: nacięcie błony dziewiczej pod narkoza 23.10.06, 16:45
              Jak uwierzy, że nie ma już problemu, to czemu nie?
              Mięśnie zaciskają się w oczekiwaniu na ból, a jak ona nie będzie na niego czekać to może odpuszczą.
              Źle jej nie życzę.

              smile
            • lilith76 Re: nacięcie błony dziewiczej pod narkoza 23.10.06, 16:46
              Co do narkozy, to prawda - strzelanie do komara z armaty.
            • cza_arna Re: nacięcie błony dziewiczej pod narkoza 23.10.06, 19:56
              niewarta skórka wyprawki, serce się osłabi, o wybudzaniu i
              > dochodzeniu do siebie nie wspominając
              > jak już sie upiera przy zabiegu pełną gębą, to nie wystarczy jej znieczulenie
              > miejscowe?

              Pewnie jej o to chodziło, może źle sformułowała swoją wypowiedź. Bo dla takiej
              sprawy rzeczywiście wystarczyłoby zwykłe znieczulenie miejscowe.
    • Gość: Anka Re: nacięcie błony dziewiczej pod narkoza IP: *.elpos.net 23.10.06, 17:42
      Wybacz lilith ale nie dla kazdego ta"błonka" jak napisalaas to
      tylko "błonka",dla niektorych ma tez inne znaczenia, w koncu nie Ty wymyslilas
      tzw "moralność".(Odpowiedz niezaleznie od postu bo moge zrozumiec problem
      fizjologiczny,brzydza mnie tylko takie opinie,mozesz je miec ale nie narzucaj
      innym.Jedna bedzie tracic "błonke" z kim popadnie ale dla drugiej ma ona wazne
      znaczenie.Zreszta to juz chyba temat na forum innego rodzaju.)
      • Gość: basia Re: nacięcie błony dziewiczej pod narkoza IP: *.crowley.pl 23.10.06, 18:28
        chodzi dziewczyno o to pierwszy raz jest wazny,seks jest wazny,to z kim to
        robisz jest wazne a blonka sama w sobie nie!bo przeciez mozesz ja przebic
        tamponem,podczas badania u ginekologa itp i nie znaczy to ze juz nie jestes
        dziewica!dziewica przestajesz byc jak zaczynasz wspolzyc - i to jest wazne!a
        sama blonka nie!
        • Gość: ANka Re: nacięcie błony dziewiczej pod narkoza IP: *.elpos.net 23.10.06, 19:50
          No wybacz,dla mnie jest wazne czy strace tą "błonkę" z ukochanym czy z
          tamponem smile))wiec rownoważnie ta "błonka" jest dla mnie tez ważna.
          • Gość: basia Re: nacięcie błony dziewiczej pod narkoza IP: *.crowley.pl 23.10.06, 21:13
            jezeli jestes tak ograniczona i przebicie blony dziewiczej w jakikolwiek sposob
            jest dla ciebie rownoznaczne z kochaniem sie z chlopakiem i strata dziewictwa to
            wspolczuje.samo przebicie blony np tamponem nie ma nic wspolnego z moralnoscia o
            ktorej wspominalas wczesniej
            • Gość: Anka Re: nacięcie błony dziewiczej pod narkoza IP: *.elpos.net 23.10.06, 21:59
              "Fajne" te forum,kazdej osobie o odmiennych pogladach wmawia sie ze jest
              ograniczona .Musze dac na przyklad do pl.rec.hihot smile
      • lilith76 Re: nacięcie błony dziewiczej pod narkoza 24.10.06, 09:03
        > Wybacz lilith ale nie dla kazdego ta"błonka" jak napisalaas to
        > tylko "błonka",dla niektorych ma tez inne znaczenia, w koncu nie Ty wymyslilas
        >
        > tzw "moralność".(

        Oczywiście, masz rację tak samo jak jedna z dawnych forumek, która uprawiała seks analny, bo chciała "błonkę" zachować dla tego jedynego. Jej moralność była zapewne wysoka.

        edna bedzie tracic "błonke" z kim popadnie ale dla drugiej ma ona wazne
        > znaczenie.

        Chcę ci tylko przekazać, że jeśli stracisz kawałek błony w czasie zabiegu lekarskiego ratującego ci życie, to i tak, i bez niej pierwszy stosunek z mężczyzną będzie dla ciebie nowym, potężnym, emocjonalnym przeżyciem.
        BO DZIEWICTWO JEST W GŁOWIE.
    • to_jaaa Re: nacięcie błony dziewiczej pod narkoza 23.10.06, 20:30
      narkoza? zabieg? szpital na Wołoskiej?
      a osobisty ginekolog nie mógł wziąć skalpela i zrobić małego nacięcia ? i po
      wszystkim
      • Gość: dag07 Re: nacięcie błony dziewiczej pod narkoza IP: *.chello.pl 23.10.06, 23:25
        Przecież napisałam powyżej,że to troll-prowokatorsmile.
        • smolkowicz_a Re: nacięcie błony dziewiczej pod narkoza 23.10.06, 23:56
          A od kiedy wszystkie znacie się na medycynie??? To że zabieg będzie w narkozie
          nie zależy raczej od pacjenta, tylko od lekarza! Idźcie po rozum do głowy! Skąd
          wiecie jaką ona ma błonę i czy zwykłe nacięcie wystarczy???
          • yagiennka Nie mogę :) 24.10.06, 00:24
            Niech mi ktoś przytoczy naukowe opracowanie gdzie jest napisane że błone
            dziewicza przecina się pod narkozą!!! Bo sorry ale dla mnie to jest jakaś
            bzdura. Błona dziewicza - "fałd błony śluzowej, który pozostaje po rozwoju
            twoich narządów płciowych i oddziela przedsionek pochwy od jej wnętrza" Niech
            ktoś mi logicznie i naukowo wyjaśni po co poddawać organizm narkozie i narażać
            go na jej skutki (narkoza nie jest obojętna dla zdrowia) aby naciąć fałd błony
            sluzowej??? Błona śluzowa to cienki nabłonek który wyściela narządy wewnętrzne i
            przewody organizmu, zawiera drobne naczynia krwionośne i nerwowe. I wreszcie -
            po co nacinać pod narkozą (!) błonę która fizjologicznie jest przerywana podczas
            1 stosunku?? Czy nie wystarczy znieczulenie miejscowe?? W którym to odbywają się
            o wiele bardziej skomplikowane zabiegi np ekstrakcji zęba??
            Dla mnie to jest czysta paranoja i fantazja smile)) No chyba że ktoś mi pokaze
            wiarygodnego linka z opisem takiego zabiegu. W głowie się nie mieści.
            • yagiennka Re: Nie mogę :) 24.10.06, 00:48
              Znalazłam jedynie informacje i przypadki nacięcia błony dziewiczej pod narkozą -
              a właściwie nie błony ale były to całe skomplikowane zabiegi - wtedy, gdy
              występują patologie typu zarośnięcie wejścia do pochwy z niemożnością wydostania
              się krwi menstruacyjnej na zewnątrz a więc w powaznych przypadkach grożących
              konsekwencjami. Ponadto owe dziewczyny miały całe pierścienie mięśni, które
              zamykały im wejście oraz generalnie nieprawidłową budowę zewnętrznych narządów.
              I były to dziewczynki tuż po 1 miesiączce. Koniec z banialukami o nacięciach
              błony u zdrowych kobiet!smile
              • Gość: dag07 Re: Nie mogę :) IP: *.chello.pl 24.10.06, 11:10
                Gdyby zagłębić się w opisany problem możnaby dostrzec pewne podstawy aby
                sądzić,że posiadaczka błony dziewiczej jest histeryczką i lekarz nie podejmie
                się defloracji bez narkozysmile)))))).
                Niedawno czytałam na tym forum zwierzenia dziewczyny, która miała
                kilka "podejść" do odbycia pełnego stosunku i nic z tego nie wychodziło bo bała
                się bólu, prawdopodobnie właśnie o nią chodzi w omawianej sytuacji.
                Dla mnie sytuacja jest nienormalna o tyle,że nigdy bym nie chciała tracić cnoty
                bez udziału świadomości.
                No cóż przypadek można potraktować jako szczególny; narkoza u pacjentki to
                możliwość uczestnictwa w "zabiegu" szerokiego audytorium nie tylko lekarzy ale
                fotografów dokumentujących "zajście" dla potrzeb nauki.
                Zgodziłybyście się na ten eksperyment?
                • to_jaaa Re: Nie mogę :) 24.10.06, 11:41
                  Zgodziłybyście się na ten eksperyment?


                  w życiu
                  chociazby dlatego, ze narkoza to jednak paskudne obciązenie dla organizmu
                  nie warto szafowac nia w tak drobnym przypadku
                  a autorka wymaga zdaje sie - przede wszystkim niewielkiej terapii
                  psychologiczno-seksuologicznej, bo nie wiem, czy gdy obudzi sie z narkozy, to
                  tak bez problemu rzuci się w zycie seksualne

                  • Gość: dag07 Re: Nie mogę :) IP: *.chello.pl 24.10.06, 12:26
                    Z propozycją terapii trafiłaś w sedno sprawy; ciekawe co zrobi owa pacjentka
                    jak przy kolejnej próbie odbycia stosunku dostanie pochwicy?

                    W tym konkretnym przypadku potrzebna jest wspólna wizyta jej z partnerem u
                    seksuologa celem zbadania przyczyny lęku; może to nieodpowiedni partner? (...)
          • Gość: zuza Re: nacięcie błony dziewiczej pod narkoza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 07:03
            Idźcie po rozum do głowy! Skąd
            >
            > wiecie jaką ona ma błonę i czy zwykłe nacięcie wystarczy???

            ty też sie przejdz po troche rozumu i przypomnij sobie czym jest błona
            dziewicza wink
            troll po prostu
            • Gość: Kimi Re: nacięcie błony dziewiczej pod narkoza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 11:39
              Dziewczyny, uważam, że nie powinniście się dziwić i śmiać. Ja w ogóle nie
              poczułam momentu tracenia dziewictwa, może Wy też, ale dla kogoś może to być
              problem. A post jest skieroiwany do osób po zabiegu. Więc nie wypowiadajcie
              się, jeżeli się nie znacie.
              • to_jaaa Re: nacięcie błony dziewiczej pod narkoza 24.10.06, 11:43
                Przeciez nie negujemy samego zabiegu. Narkoza nas przeraża. Słyszałaś kiedyś,
                żeby do jednego cięcia skalpelem wytaczac takie działa?
                • Gość: Yagiennka Re: nacięcie błony dziewiczej pod narkoza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 13:11
                  No właśnie. Nie chodzi o nacięcie - bo te się wykonuje, ale o narkozę! Nie
                  wierzę w to że jakikolwiek lekarz podjąłby się znieczulania ogólnego pacjentki
                  do nacięcia fałdu skóry! Czy wy w ogóle coponiektórzy wiecie co to jest
                  narkoza?? Do narkozy potrzebny jest anestezjolog, respirator, defibrylator jeśli
                  by się coś działo złego. Narkoza stanowi jakieś zagrożenie dla życia i zdrowia
                  pacjenta i nie jest zabiegiem obojętnym. Po narkozie można mieć latami problemy
                  z krążeniem i z sercem.
    • Gość: Gocha Re: nacięcie błony dziewiczej pod narkoza IP: *.si11.com 24.10.06, 12:51
      Mialam zabieg naciecia blony dziwiczej pod narkoza (tak zdecydowala lekarka, dr
      Antepowicz, narkoza byla b.krotka ok.5-10 min), szczerze mowiac przez kilka
      godzin dochodzilam do siebie - wymioty itd. Co do samego zabiegu to pamietamm
      tylko strach przed a pozniej bardzo niemily zabieg zmiany opatrunku przez
      pielgniarke ( wymienila mi tapon i to bolalo, bo b. krwawilam.) Zgadzam sie ,
      ze sam zabieg nie wystarczy dla pokonania barier psychicznych, ale na pewno
      ulatwi sprawe. Trzymaj sie dzielnie!!!
      • kwietniowe_cappuccino Re: nacięcie błony dziewiczej pod narkoza 24.10.06, 13:14
        Gość portalu: Gocha napisał(a):

        > Mialam zabieg naciecia blony dziwiczej pod narkoza


        możesz napisac cos więcej?
        • Gość: Gocha Re: nacięcie błony dziewiczej pod narkoza IP: *.si11.com 24.10.06, 15:04
          Ale co wiecej Cie interesuje?
          • kwietniowe_cappuccino Re: nacięcie błony dziewiczej pod narkoza 24.10.06, 15:08
            więcej interesuje mnie, dlaczego do naciecia błonki potrzeba było aż narkozy
            bo własnie na ten temat toczy sie w tym watku dyskusja
      • Gość: Yagiennka Re: nacięcie błony dziewiczej pod narkoza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 13:18
        Chore. To w takim razie była bardzo płytka narkoza bez zwiotczania mięśni i
        silnych leków usypiających. Taka, jaką się stosuje przy skrobankach - które sa o
        wiele bardziej skomplikowanym zabiegiem i bolesnym. Ale po co lekarz robił
        narkozę do nacięcia błony to nie wiem - dla mnie to chore. To podczas porodu
        chyba powinien uśpić pacjentke na tydzień smile)
        • maialina1 Re: nacięcie błony dziewiczej pod narkoza 24.10.06, 15:13
          Gość portalu: Yagiennka napisał(a):

          Ale po co lekarz robił
          > narkozę do nacięcia błony to nie wiem - dla mnie to chore. To podczas porodu
          > chyba powinien uśpić pacjentke na tydzień smile)


          Hihihihi smile
    • Gość: dago7 Re: nacięcie błony dziewiczej pod narkoza _katie IP: *.chello.pl 27.10.06, 12:08
      Czekamy na opis wrażeń po zabiegu!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka