Dodaj do ulubionych

jak wgląda badanie ginekologiczne

IP: *.nowiny.net 15.11.06, 14:38
mam 26 lat i jeszcze nigdy nie byłam u ginekologa. Z roku na rok bardziej się
boje, wstydzę. Od jakiegos czasu boli mnie brzuch, zarówno przed okresem jak
i kilka dni po. Postanowiłam, że w końcu wybrac sie musze. Niestety jestem
niepracującą studentka więc musze iść do przychodni rejonowej, a nie
prywatnie. Wydaje mi się, że chyba lepiej chodzic prywatnie, a moze się mylę?
Ile kosztuje prywatna wizyta? Czy mógłby mi ktoś napisać jak wyglada badanie
ginekologiczne? Ale tak doładnie, bo tego się właśnie najbardziej krępuję. Co
lekarz bedzie ze mna robił? Jak to jest z tym rozbieraniem sie? Czy musze się
rozebrać cała, czy do fotela mam podejść w bieliźnie, a dopieero tam rozebrać
sie całkowicie? O co lekarz z reguły pyta pacjentki? Ile czasu trwa badanie,
ile cała wizyta? Czy od razu po wejściu trzeba się rozebrać, czy lekarz
najpierw rozmawia z koietą, a dopiero potem każe sie jej rozebrać i
przystępuje do badania? Jestem bardzo wstydliwa jełśi chodzi o nagosć,
wiec chciałbym isc do lekarza- kobiety. Słyszałam jednak, że lepsi są jednak
meżczyźni? I najwazniejsze- czy całe to badanie boli?
Obserwuj wątek
    • Gość: . Re: jak wgląda badanie ginekologiczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 14:43
      Uhm, a lekcje chlopcze odrobiles??
      • Gość: Edyta Re: jak wgląda badanie ginekologiczne IP: *.nowiny.net 15.11.06, 14:46
        proszę nie żartować. To forum zdrowie kobiety gdzie więc mam szukać
        odpowiedzi? Niepokoi mnie ten ciągły ból brzucha. A "w ciemno" nie pójdę. Za
        bardzo się boję.
        • to_jaaa Re: jak wgląda badanie ginekologiczne 15.11.06, 14:50
          alez prosze
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20939
          i na zachetę watek dla dojrzałych kobiet

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=48227029
    • maialina1 zjezdzaj, gruchobijco! 15.11.06, 14:59
    • iza1414 Re: jak wgląda badanie ginekologiczne 15.11.06, 15:21
      Hej, nie przejmuj się głupimy tekstami. Wizyta u ginekologa to niekonieczność.
      Ja mam 23 i tez nie byłam. Jak narazie wszystko jest ok i nie czuję takiej
      potrzeby, ból brzucha to poprosu fizjologa organizmu kobiety. Na pocieszenie
      dodam że moja najlepsza przyjaciółka ma teraz 26 lat po raz pierwszy do
      ginegologa poszła w 3 miesiącu ciąży teraz od dwóch dni jest szczęśliwą mamą
      ślicznego zdrowego synka. Nasze bacie też nie były stałymi bywalczyniami tych
      lekarzy a jednak żyły i rodziły dzieci. Inna sprawa jeżeli ktoś rzeczywiście
      czuje że coś jest nie tak.
      • Gość: Aśka Re: jak wgląda badanie ginekologiczne IP: *.eia.pl 15.11.06, 15:25
        Nasze babcie żyły w innych czasach,po to medycyna i profilaktyka tak się
        rozwinęła aby z tego korzystać.Pierwsza wizyta u ginekologa w trakcie 3
        miesiąca ciąży to jak dla mnie niepoważne i lekkomyślne.
      • to_jaaa Re: jak wgląda badanie ginekologiczne 15.11.06, 15:26
        Wizyta u ginekologa to niekonieczność.
        Ja mam 23 i tez nie byłam. Jak narazie wszystko jest ok i nie czuję takiej
        potrzeby, ból brzucha to poprosu fizjologa organizmu kobiety.

        no, ręce i walonki opadają
        masz jeszcze kilka takich inetligentnych przemyśleń w zapasie?
        • Gość: Aśka Re: jak wgląda badanie ginekologiczne IP: *.eia.pl 15.11.06, 15:29
          Mi też ręce opadają jak czytam to co kolezanka iza napisałasad wcale się nie
          dziwię,że jesteśmy w czołówce pod względem umieralności na nowotwory narządów
          kobiecychsad((
        • Gość: martta Re: jak wgląda badanie ginekologiczne IP: 81.15.194.* 15.11.06, 20:02
          to_jaaa napisała:

          > Wizyta u ginekologa to niekonieczność.
          > Ja mam 23 i tez nie byłam. Jak narazie wszystko jest ok i nie czuję takiej
          > potrzeby, ból brzucha to poprosu fizjologa organizmu kobiety.
          >
          > no, ręce i walonki opadają
          > masz jeszcze kilka takich inetligentnych przemyśleń w zapasie?


          a mnie rece opadaja jak czytam cos takiego, mnie tez bolał brzuch, potem sie
          okazalo ze mam endometrioze i w 6 tyg poronilam ciąże a miałam wtedy 22 lata,
          wiec prosze nie pisz głupot ze ból brzucha to fizjologia!
      • maialina1 Re: jak wgląda badanie ginekologiczne 15.11.06, 15:32
        iza1414 napisała:

        > Hej, nie przejmuj się głupimy tekstami. Wizyta u ginekologa to
        niekonieczność.
        > Ja mam 23 i tez nie byłam. Jak narazie wszystko jest ok i nie czuję takiej
        > potrzeby, ból brzucha to poprosu fizjologa organizmu kobiety. Na pocieszenie
        > dodam że moja najlepsza przyjaciółka ma teraz 26 lat po raz pierwszy do
        > ginegologa poszła w 3 miesiącu ciąży teraz od dwóch dni jest szczęśliwą mamą
        > ślicznego zdrowego synka.


        A jeszcze pare wiekow temu to w ogole nie istnial ginekolog.
      • fraaszka Re: jak wgląda badanie ginekologiczne 15.11.06, 15:40
        powrót do przeszłości?
        krzesiwo w łapki i rozpalamy ognisko?
        mnie też ręce opadły...
      • lilith76 Re: jak wgląda badanie ginekologiczne 15.11.06, 15:51
        > Wizyta u ginekologa to niekonieczność.

        I dlatego zapewne na zachodzie rak szyjki macicy jest w 100% wyleczalny, a w Polsce w 25%..

        Wizyta u ginekologa raz w roku, to taka sama część higieny osobistej jak coroczna wizyta u dentysty i mycie się.
      • monica_b Re: jak wgląda badanie ginekologiczne 15.11.06, 19:06
        iza1414 napisała:

        > Hej, nie przejmuj się głupimy tekstami. Wizyta u ginekologa to
        niekonieczność.
        > Ja mam 23 i tez nie byłam. Jak narazie wszystko jest ok i nie czuję takiej
        > potrzeby, ból brzucha to poprosu fizjologa organizmu kobiety. Na pocieszenie
        > dodam że moja najlepsza przyjaciółka ma teraz 26 lat po raz pierwszy do
        > ginegologa poszła w 3 miesiącu ciąży teraz od dwóch dni jest szczęśliwą mamą
        > ślicznego zdrowego synka. Nasze bacie też nie były stałymi bywalczyniami tych
        > lekarzy a jednak żyły i rodziły dzieci. Inna sprawa jeżeli ktoś rzeczywiście
        > czuje że coś jest nie tak.


        no jasne, nie przejmuj sie, zawsze masz 25% wyleczenia jakims cudem raka szyjki
        macicy w razie czego.

        dzizas, co za ciemnogrod. Miec 26 lat i nigdy u ginekologa nie byc.
      • zaba_pelagia do IZY 15.11.06, 19:23
        No, i moderatora trafił szlag.
        Izo, mozesz mieć dowolne poglądy. Możesz wraz z przyjaciółką zakładać sobie
        kółko antyzdrowotne "A nuż się uda". Ale, proszę, nie głoś swoich poglądów na
        ogólnopolskim forum. Osoby niedorosłe, podatne na wpływy i myslące inaczej mogą
        wziąc z ciebie przykład.
        Pozwolisz, że postawię cię jako antywzór w moim autorskim wątku
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=48765627


        PS Piszesz "ból brzucha to poprosu fizjologa organizmu kobiety". Kiedy zaczyna
        się ból, który nie jest fizjologiczny? I jak go rozpoznać?



        Tak naprawdę, mam nadzieję, ze jesteś trollem. Kobiety w twoim wieku chyba nie
        są tak .....
      • shady27 iza skad przyfalowalas?? z marsa??? 15.11.06, 19:40
        ale brednie opowiadasz, no ale coz wiem, ze to prowokacja z twojej strony bo chyba nie istanieja kobiety, ktore tak mysla jak ty
      • Gość: natalia. Re: jak wgląda badanie ginekologiczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 20:28
        Nasze bacie też nie były stałymi bywalczyniami tych
        lekarzy a jednak żyły i rodziły dzieci.

        a ile nie przeżyło?
    • 83kimi Re: jak wgląda badanie ginekologiczne 15.11.06, 15:55
      Popytaj koleżanki, na pewno mają jakiegoś sprawdzonego lekarza. Koszty wziyty
      prywatnej to średnio 50-100 zł, czasem zdarza się mniej, zdarza się i więcej.
      Idź w spódnicy, nie będziesz musiała jej zdejmować, ani w ogóle chodzić nago po
      gabinecie, samo badanie nie trwa długo, a wcześniej oczywiście jest poprzedzone
      rozmową. Nie martw się, to nie boli i nie jest wcale takie straszne.
    • Gość: fruziaz Re: jak wgląda badanie ginekologiczne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.06, 16:10
      Nigdy nie byłam u państwowego ginekologa (poza 1 wizytą u gin.-endokrynologa i
      szpitalem w którym miałam zabieg elektrokonizacji) - na pewno jest mniej
      komfortowo niż prywatnie. Teraz za wizytę płacę 85 zł. Do tego dochodzą różne
      badania. Zdażało mi się podczas jednej wizycie zostawić w gabinecie 500 zł
      (różne badania).
      Jeśli chodzi o rozbieranie się... w publicznej służbie zdrowia różne panują
      zwyczaje jeśli chodzi o przepierzenia, parawany itp. U mojego lekarza jest
      taka "przymierzalnia", gdzie się rozbierasz i zostawiasz rzeczy. W niej
      znajdują się podpaski, których możesz użyć ew. "po", takie jednorazowe
      kapciuszki, w których możesz powędrować na fotel. Do fotela idziesz rozebrana
      od pasa w dół (nie goła smile. Słyszałam, że w niektórych placówkach publ., aby
      dojść do fotela trzeba przemierzyć jakiś kawałek obok innych pacjentek - w tym
      przypadku warto chyba ubrać spódnicę i po prostu później podnieść ją na fotelu
      do góry.
      Pytałaś kiedy się rozebrać... po tym jak lekarz poprosi Cię o to. Na początku
      wizyty musi wypełnić kartę itd., pyta Cię o termin ostatniej miesiączki, jak
      długie masz cykle (cykl rozpoczyna się w 1 dniu miesiączki, kończy dniem przed
      następnym krwawieniem), czy rodziłaś, czy miałaś jakieś zabiegi gin., w jakim
      wieku miałaś pierwszą miesiączkę, ew. czy/kiedy rozpoczęłaś współżycie, oraz z
      czym do niego przychodzisz.
      Jeśli chodzi o badanie ginekologiczne to trwa to krótko (to chyba najkrótsza
      część wizyty, zdecydowanie krótsza od uzupełnienia karty i wypisania ew.
      recepty). Lekarz najpierw zbada Cię palcem ugniatając przy tym brzuch, później
      włoży odpowiedniej wielkości wziernik (to może - ale nie musi - być nieco
      bolesne). Może pobrać materiał do cytologii - bezbolesne. Na marginesie warto
      zwrócić uwagę czym ta cytologia jest pobierana - najlepsza jest specjalna
      szczoteczka.
      Ile trwa wizyta... w zależności... wink Nie za długo, zazwyczaj lekarze zapisują
      pacjentki "na zakładkę" i później chcą je "obsłużyć" jak najszybciej.
      Co do płci lekarza: miałam i kobietę i mężczyznę. Obydwoje byli delikatni, mili
      i kompetentni. Pozostałam przy facecie bo bardzo go lubię, nie muszę czekać
      godzin przed gabinetem, i zasłużył mi się diagnozując mi dysplazję, która była
      bardzo trudna do wykrycia.
      Pamietaj, że badanie gin. to nie tylko badanie na fotelu gin. Każdy dobry gin.
      powinien co jakiś czas badać kobiecie piersi. Mój lekarz poprosił mnie na
      pierwszej wizycie o rozebranie się od pasa w górę. Zbadał mi piersi. Jak już
      się ubrałam dał ulotkę dot. samodzilego badania. Dopiero później zaprosił mnie
      na fotel.
      Uf... mam nadzieję, że pomogłam.
      Pozdr
    • green_land Re: jak wgląda badanie ginekologiczne 15.11.06, 21:15
      Spróbuj potraktowac to jak wizytę u laryngologa, też zagląda w gardło, do uszu,
      obmacuje węzły chłonne itd. Tyłek to też częśc ciała choc, fakt,bardziej
      intymna.
      Ja też z goła pupą czuję się nie najlepiej (rozebrac się trzeba od pasa w dól),
      ale juz tyle razy się rozbierałam u róznych lekarzy, że właściwie przestało
      mnie to krępowac. Aha, po "chrzcie" w szpitalu, gdzie łaziłam przed porodem w
      samej koszuli "prześcieradlanej" z rozcięciem do pasa i ledwo sięgającej mi za
      pośladki oraz w jednorazowych majtkach, do tego cała zakrwawiona, bo położna
      zamiast pęcherza przebiła ni jakieś naczynie krwionośne chyba już nic nie jest
      w stanie mnie zawstydzic. Aha, w tym samym czasie po szpitalnym korytarzu
      łaziło pełno odwiedzających, głównie faceci. Ale było mi obojętne jak wyglądam.
      Troche nawet miałam ubaw, bo patrzyli na mnie jak na ufo.Ale ja byłam 2 godziny
      przed porodem i miałam gdzieś jak wyglądam!
      Spróbuj połazic po swoim pokoju(pierw go zamknij, by nikt niespodziewanie nie
      wszedł) w samej bieliźnie a potem nago, powinno troche pomóc.
      Trzymaj się, i zachowyj tak, jakbys była w gabinecie dentystycznym!
      tak więc nie ma si


      • Gość: pełniaKsiezyca ja też czekałam i to był błąd IP: *.biblpubl.waw.pl 16.11.06, 13:42
        Ja pierwszy raz byłam u lekarza mając 19 lat a później miałam przerwę 4 letnią
        a to dużo czasu. No cóż, miałam okres w cały świat więc w końcu się przemogłam
        i poszłam do kobiety. Lekarka odpuściła sobie cytologię i badanie przez pochwę
        bo byłam dziewicą a gdy zgłosiłam się za rok miałam już piękną krwawiącą
        nadżerkę kwalifikującą się do natychmiastowego usunięcia. Gdyby nie to, że
        planowałam rozpocząć współżycie to pewnie zwlekałabym jeszcze dłużej bo nic mi
        nie dolegało. Dziś jestem już mądrą dziewczyną i na kontrolne badanie zgłaszam
        się conajmniej raz w roku. Tak więc droga Izo, to że nic ci nie dolega nie
        oznacza, że nic złego się nie dzieje. Twoje żdrowie to twoja sprawa ale nie
        namawiaj innych dziewczyn do zaniedbywania ważnych badań i wizyt u ginekologa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka