To bedzie troszke dziwny wątek ale poważny. Cały czas śnią mi się pierdoły.
Cały czas budze sie z płaczem. Nie wysypiam sie przez to. Potem cały dzień
jeszcze o tym myśle i w nocy znowu powtórka. Już mi się nawet spać nie chce

Najgorsze jest to, że gdy przebudze się w nocy to jestem tak nieprzytomna, że
np. zaczynam się ubierać o 3 w nocy!