Gość: busia
IP: *.chello.pl
06.12.06, 00:09
mam wielki jak dla mnie problem...otoz zaczol mi sie 11 tydzien cyklu a nie
mam miesiaczki, nie wiem czy to ciaza poniewaz robilam juz 3 testy, wszytskie
wyszly negatywnie.Czy moze byc to spowodowane tym ze mialam miesieczna
przerwe w braniu tabletek, nastepnie zaraz w pierwszy dzien okresu zaczelam
brac yasmin zaraz po zakonczeniu opakowania zaczelam brac cerazette maja
jednoczesnie obfite krwawienia ktore ustapily po 10 dniach. Bralam Cerazzete
przez 6 tygodni, nie powiem bo nie bralam ich regularnie co do godzin, ale
odstawilam je poniewaz czulam sie bardzo zle(zawroty glowy itp), teraz mija 3
tydzien od kiedy odstawilam cerazette czyli mam 10 tydzien cyklu a nie mam
miesiaczki. Ostatni stosunek mialam jeszcze przed zaczeciem yasminu czyli
kolo 16 tygodni temu. Czy mozliwe jest bym byla w ciazy? dodam ze testy
robilam w odstepach tygodniowych w 7, 8 i 9 tygodniu obecnego cyklu i
wszytskie sa negatywne. Dzis zrobilam kolejny test i dodatkowo pobolewaja
mnie sutki. jak myslicie moge byc w ciazy?