Nie wiem co o tym myśleć
Od miesiąca mam dzień w dzień stan podgorączkowy albo leciutką gorączkę(dwie,
trzy kreski)Zaczęło się od przeziębienia, ale to już minęło a temperatura
pozostała.Troche drapie mnie w gardle ale to normalne, taką mam pracę że
muszę dużo mówić. Nie chce iść do lekarz bo przecież nie jestem chora. Mam
tego dość bo czuję się ciągle rozbita, nic mi się nie chce. Takie stany
podgorączkowe zdarzają mi się często już od kilku lat, choć nie trwają tak
długo jak teraz.Czy taka już moja uroda? Czasami myślę że to ma związek z
cyklem, czy to jest możliwe że w drugiej połowie cyklu jest podwyższona do
tego satopnia temperatura ciała z powodu wysokiego poziomu progesteronu?
Czy ktoś mi może poradzić? Z góry dziękuję