Dodaj do ulubionych

rak szyjki macicy...

22.01.07, 12:30
ostatnio były tu dość łatwe tematy poruszane, to teraz trochę na poważnie...
Właśnie dzisiaj rozpoczął się tydzień walki z tą chorobą...
Tak na codzień nie myśle o poważnych choroabch, ale jakoś tak mnie
zaintrygowało...
Badacie się regularnie, znaczy robicie badania cytologiczne? ja staram się,
aby było to w miarę regularne ( choć przyznam się że niektórzy lekarze nie
widzą potrzebu aż tak często pobierać próbki na cytologie..??????!!!!!)

A co sądzicie o szczepionce na tą chorobę?? nie uważacie że każda kobieta
powinna być zaszczepiona, bo z tego co czytałam na www.hpv.pl to szczepionka
kosztuje koło 500 złoty i trzeba tego wziąść trzy dawki ( nie wiem na ile te
info jest wiarygodna?).
Każda ma chyba prawo żyć.....
Obserwuj wątek
    • dlania Re: rak szyjki macicy... 22.01.07, 12:38
      Dla nas i tak juz po protkach, bo szczepic sie moga mlode dziewczyny przed
      rozpoczęciem współżycia. najlepiej dziewczynki. A my albo juz jestesmy zarażone
      ta jaka bakteria, albo nie. Ale duża częśc tak - trzeba po prostu dbac o
      siebie, leczyc nadżerki, infekcje, robic cytologie (ja robie co najmniej raz na
      rok) i liczyc na to, że sie francha nie uaktywni.
      Ale mam taka optymistyczną myśl, że moje córki juz beda w pore zaszczepione -
      za darmo i obowiązkowo. w wariancie nieoptymistycznym - weźmiemy malą pozyczke
      i hurtem obie dziewuchy zaszczepimy
    • dlania po ptokach jest, nie po protkach... 22.01.07, 12:38

    • be_em Re: rak szyjki macicy... 22.01.07, 12:39
      cytologia raz do roku, leczenie infekcji, walka z nadżerką... tyle mogęsmile
    • chloe30 Re: rak szyjki macicy... 22.01.07, 12:40
      pacia811 napisała:

      >
      > A co sądzicie o szczepionce na tą chorobę?? nie uważacie że każda kobieta
      > powinna być zaszczepiona, bo z tego co czytałam na www.hpv.pl to szczepionka
      > kosztuje koło 500 złoty i trzeba tego wziąść trzy dawki ( nie wiem na ile te
      > info jest wiarygodna?).
      > Każda ma chyba prawo żyć.....

      O ile sie nie mylę, szczepionka będzie skuteczna, jeśli sie ja zastosuje PRZED
      rozpoczęciem współżycia.
      Także dla mnie, a zapewne dla całego forum emama jest jakby za późno smile))))
      • be_em Re: rak szyjki macicy... 22.01.07, 12:46
        chloe30 napisała:

        O ile sie nie mylę, szczepionka będzie skuteczna, jeśli sie ja zastosuje PRZED
        rozpoczęciem współżycia. Także dla mnie, a zapewne dla całego forum emama jest
        jakby za późno smile))))

        Oj Chloe... małej wiary kobieto! Może się kto tu uchował w czystości jeszczewink
        Daj szansewink
      • pacia811 Re: rak szyjki macicy... 22.01.07, 12:48
        > O ile sie nie mylę, szczepionka będzie skuteczna, jeśli sie ja zastosuje PRZED
        > rozpoczęciem współżycia.

        przyznam się że nie doczytałam tej kwestii, nie wiedziała o tym.....sad
        ale pocieszam się, że kiedyś może ta szczepionka ochroni moją córciesmile
    • nieszkasob Re: rak szyjki macicy... 22.01.07, 12:53
      po pierwsze profilaktyka - cytologia raz do roku to podstawa i niestety my
      kobiety same sobie jestesmy winne, ze sie nie badamy. Wiekszosc z nas ogranicza
      wizyty u ginekologa do okresu ciązy a potem latami lekarza nie widzimy.
      A co do szczepionki to chyba bym jeszcze poczekala to dosc nowa rzecz i nie
      wiadomo jakimi powiklaniami grozi ..... A kampania zeby sie szczepic nastawiona
      jest na zysk dla koncernów farmaceutycznych.
      profilaktyka, profilaktyka i jeszcze raz profilaktyka !!!
      Pozdrawiam,
      • black_currant Re: rak szyjki macicy... 22.01.07, 12:59
        nieszkasob napisała:

        po pierwsze profilaktyka - cytologia raz do roku to podstawa i niestety my
        kobiety same sobie jestesmy winne, ze sie nie badamy. Wiekszosc z nas ogranicza
        wizyty u ginekologa do okresu ciązy a potem latami lekarza nie widzimy.


        Jesu... Naprawdę?
        Aż mi się wierzyć nie chce... sad
        Cytologia raz na rok i badania kontrolne to podstawa.
    • wiotka_trzpiotka Re: rak szyjki macicy... 22.01.07, 13:08
      robię cytologię
      regularnie chodzę do ginekologa
      mam stełego partnera
      i mam nadzieję że w związku z powyższym ta choroba mnie nie dotyczy
      ale gdybym miała córkę na pewno chciałabym ją zaszczepić
      • breneka Re: rak szyjki macicy... 22.01.07, 19:12
        Nie bierz tego absolutnie do siebie, co teraz napisze. To, ze kobieta ma
        jednego partnera, ok. Ale ile ten partner ma partnerek? Powyzej 4 partnerow
        zakazenie HPV wzrasta. Trzeba sie badac dziewczyny. Koniecznie cytologia raz do
        roku i lecznie wszelkich infecji. Nawet przy wielkim zaufaniu do swojego
        partnera nigdy tego nie zaniedbywac.
    • gruba_dynia Re: rak szyjki macicy... 22.01.07, 13:08
      Szczepić można też kobiety o ile nie sa zarażone wirusem HPV. Szczepi się
      kobiety które nie rozpoczęły wspóżycia bo ma sie gwarancję, że nie są. Akurat
      niedawno rozmawiałam z ginekologiem o tym. On swoje córki bedzie szczepił.
      Głownie dlatego, że mogą mieć skłonność do raka szyjki macicy ze względu na
      obciążenie genetyczne - w rodzinie są przypadki. Ale nie twierdził, że
      obowiązkowo powinno się szczepić wszystkie dziewczynki.
      • aga55jaga Re: rak szyjki macicy... 22.01.07, 19:37
        Akurat
        > niedawno rozmawiałam z ginekologiem o tym. On swoje córki bedzie szczepił.
        > Głownie dlatego, że mogą mieć skłonność do raka szyjki macicy ze względu na
        > obciążenie genetyczne - w rodzinie są przypadki

        przepraszam - ale ten twój gin ma lekko blade pojęcie o HPV i nowotworze szyjki
        macicy - to schorzenie nie jest dziedziczne albo genetycznie uwarunkowane.
    • arulo Re: rak szyjki macicy... 22.01.07, 13:08
      Z tego co wiem nie jest to szczepionka na raka szyjki macicy a przeciwko
      wirusowi HPV, który ją wywołuje, a właściwie jego dwóm odmianom. Wirusem tym
      najcześciej można się zarazic drogą płciową, a więc wiek ma tu ogromne
      znaczenie, dlatego powinny być zaszczepione kobiety, nastolatki przed podjęciem
      współzycia. Jednak wirus HPV nie jest jedyną przyczyną powstawania raka szyjki,
      więc zaszczepienie sie nie daje 100% pewności,że nie zachorujemy. Nadal trzeba
      się regularnie kontrolować, robić badania cytologiczne w dobrych gabinetach.
      Celowo piszę w dobrych, bo okazuje się,że nie wszyscy lekarze umieją pobrać
      próbkę. Moja mama miała raka szyjki macicy. Po 1,5 roku lekarze stwierdzili, że
      zaleczyli chorobę. Wszystko było ok. Potem znowu nastąpiły objawy takie same jak
      na początku. Zrobiłyśmy sobie cytologię - mama i ja. Wyszła nam obu druga grupa,
      a wię nic strasznego, stan zapalny. Dostałyśmy jakieś globułki i tyle. A mamie
      nie przechodziły upławy. Poszłyśmy do innego lekarza, ten pobrał wycinek i
      okazało się, że znowu rak. Stadium zaawansowane, po niecałym miesiącu!!! Nie
      wiem jak tu wierzyć lekarzom. Moja mama przypłaciła to życiem. Skąd ja czy
      miliony innych kobiet, które regularnie robią sobie cytologie mogą byc pewne, że
      są zdrowe? Dodam, że przypadek mojej mamy nie jest odosobniony. Ja znalazłam
      gabinet, gdzie cytologia przeprowadzana jest tak, że w 100% mogę polegac na jej
      wyniku, ale co z kobietami, które takich gabinetów nie mają. Jakoś w całej
      dyskusji na temat raka szyjki macicy, wielkie sławy lekarskie nic nie mówią na
      ten temat. Okazuje się, że oprócz kobiet należy uświadamiac tez lekarzy.
      • dlania Re: rak szyjki macicy... 22.01.07, 13:13
        Pamietam gdzies wyczytana informacje, że srednio tylko 1/3 wyników cytologii
        rzeczywiście jest rzetelna...
        • osmanthus Re: rak szyjki macicy... 22.01.07, 14:23
          dlania napisała:

          > Pamietam gdzies wyczytana informacje, że srednio tylko 1/3 wyników cytologii
          > rzeczywiście jest rzetelna...

          Bo oprocz zwyklego Pap smear trzeba kazac sobie robic ThinPrep (za ten ostatni u nas trzeba placic z
          wlasnej kieszeni, bodajze $25).

          www.womenshealthcaretopics.com/bn_cervical_cancer_screening_thin_prep_pap.htm
          Szczepionka p/HPV jest u nas juz w kalendarzu szczepien (szczepia 12-latki) - poza programem
          kosztuje $700. Jak ktos juz wyzej napisal szczepionka nie zabezpiecza w 100% przed rakiem szyjki
          macicy (nie kazdy rak jest spowodowany przez HPV).
          • arulo Re: rak szyjki macicy... 22.01.07, 15:00
            osmanthus napisała:

            Bo oprocz zwyklego Pap smear trzeba kazac sobie robic ThinPrep (za ten ostatni
            > u nas trzeba placic z
            > wlasnej kieszeni, bodajze $25).

            Ok, ale skąd ja ma wiedzieć co kazać sobie zrobic? Robiłam juz kilka cytologii
            w swoim zyciu i zaden lekarz nie oświecił mnie, że są różne. Teraz to ja też to
            wiem, a ile kobiet nie wie? Kiedy robiłysmy cytologię z moją mamą lekarz został
            poinformowany, że mama leczyła się na raka szyjki macicy. I co? Dzisiaj mamy
            juz nie ma, a lekarz dalej robi cytologię i jakiejś kobiecie z rakiem może
            wyjść II grupa. Paranoja jakaś u nas jest.
    • 18_lipcowa1 Re: rak szyjki macicy... 22.01.07, 14:28
      myślę że badanie raz na rok wystarczy
      sama mam lekką schizę i cytologię robię częściej niż raz na rok

      nie chce sobie nigdy wyrzucać że z własnej winy i zaniedbania jestem chora
      lubię mieć wpływ na swoje życie, na tyle ile mogę
    • morskie_oko Re: rak szyjki macicy... 22.01.07, 14:40
      Regularnie robię cytologię. Co do szczepionki - zamierzam w przyszłości
      zaszczepić moją córkę (szczepionkę można podawać od 9 roku życia). Wiem też, że
      jeszcze w tym roku inna firma farmaceutyczna ma wprowadzić na rynek szczepionkę
      na HPV, przeznaczoną do kobiet nawet do 55 roku życia i ewentualne nosicielstwo
      wirusa nie będzie przeszkodą do szczepienia - i wtedy ja zamierzam skorzystać
      ze szczepienia.
      • viki265 Re: rak szyjki macicy... 22.01.07, 18:41
        Ja mam hpv. Pisalam o tym w watku "dziewczyny, robcie cytologie". Staly partner,
        cytologia raz na rok, nie chodze na basen, o higiene dbam bardzo, do gina chodze
        co 3/5 miesiecy.
        Nie wiem skad to sie wzielo. oskrazylam chlopa, ze mnie zdradzil; Zrobil
        badania, wyszlo mu, ze on nie ma. U mnie gin stwierdzil to po klykcinach.
        Jestem po wymrazaniu tego swinstwa (mialam dopiero poczatek, bardzo male dwie
        brodaweczki w srodku pochwy).
        Zaszczepilam sie teraz, bo podobno szczepionka u juz zarazonych ma dzialanie
        hamujace wirusa i typy, ktore sa utajone.
        Za 3 tyg. ide do gina na cytologie i pekam. Teraz juz bede robic ja co 3
        miesiace. I dziewczyny pekam. Wyszedl mi typ wysokoonkogenny i strasznie sie
        boje co moze byc.
        A tak swoja droga, to ja naprawde nie wiem skad to mam??!!! Staly partner od
        pieciu lat, sypiamy bez gum. Ja mam, a on nie. Dodam, ze bylam u gina w lipcu i
        nic nie bylo. Glupieje...

        Poki nie macie hpv, szczepcie sie.
        • viki265 Re: rak szyjki macicy... 22.01.07, 18:54
          Moze tu znajdzie sie lekarka, albo dziewczyna lepiej zorientowana. Czy ja mam
          juz kochac sie wylacznie w prezerwatywach? Czy mozliwe jest to, ze partner ma
          hpv, ale nie wyszlo w badaniu? Czy jesli on ma, to moge byhc wtornie zarazona? I
          czy ja moge go zarazic? Na razie lecimy na gumach. No ale co z oralem, co z
          wkladaniem palcow? Sorry za dosadnosc, ale to sa bardzo wazne pytania dla mnie...
          • aga55jaga Re: rak szyjki macicy... 22.01.07, 19:45
            a skąd wiesz jakie partner przed tobą miał kobiety??? Typem onkogennym nie
            zarazisz się w toalecie - ani żadnym innym odpowiedzialnym za kłykciny (tym
            mniej groźnym)
        • kawka74 Re: rak szyjki macicy... 22.01.07, 20:50
          Teraz juz bede robic ja co 3
          > miesiace. I dziewczyny pekam. Wyszedl mi typ wysokoonkogenny i strasznie sie
          > boje co moze byc.
          Może nic nie być.
          To przecież nie jest tak, że każda kobieta, u której stwierdzono wysokoonkogenny
          typ HPV, zachoruje z całą pewnością na raka szyjki macicy, ponieważ
          najprawdopodobniej potrzebne są jeszcze inne czynniki, żeby choroba zaczęła się
          rozwijać. Owszem, ryzyko jest większe, ale nie jest to wyrok, ponieważ tak
          naprawdę ułamek kobiet noszących HPV wysokiego ryzyka zapada na raka szyjki
          macicy. Który zresztą, jeśli jest wykryty we wczesnym stadium, jest uleczalny.
          Teraz musisz się regularnie i często badać, robić nie tylko cytologię, ale i
          inne badania.
          Będzie dobrze.
    • oxygen100 Re: rak szyjki macicy... 22.01.07, 18:58
      rozmawialam z ginekologiem o tej szczepionce. Ona twierdzi ze szczepienie ma
      sens w przypadku nastolatek, ktore beda sie bzykac z kim popadnie i zarazic sie
      moga wirusem. W przypadku dam leciwych jak ja np. i ze stalym partnerem nie ma
      juz sensu nawet jesli ktos tam jeszcze po drodze sie trafitongue_out
      Cytologie robie mniej wiecej raz w roku
      • bella41 Re: rak szyjki macicy... 22.01.07, 19:09
        dla mezczyzn ten wirus jest nieszkodliwy, wiec nie ma pewnosci, ze twoj partner
        nie jest nosicielem, no, chyba, ze to ty bylas ta pierwsza, a on tym pierwszym

        ja mieszkam w usa, moj lekarz robi mi osobno badania na cytologie, osobno na
        obecnosc wirusa
        w ten sposob jestem pewna, ze nie jestem nosicielka
        tutaj jest tez taka praktyka, ze co roku lekarz wysyla przypomnienie o
        cytologii, sam ja pobiera, wiec przy okazji wszystko bada
        • aga55jaga Re: rak szyjki macicy... 22.01.07, 19:49
          masz rację - w większości przypadków tak jest - jednak bywa że HPV u mężczyzn
          powoduje kłykciny odbytu, prącia, a także nowotwory narządów płciowych.
          Oczywiście mężczyzna jest głównym odpowiedzialnym za przenoszenie wirusa na
          swoje partnerki.
    • aga55jaga prawidłowa diagnostyka i profilaktyka 22.01.07, 20:05
      to nie tylko cytologia (z której znaczna część wymazów nadaje się do kosza, np
      ta pobierana patyczkiem czy szpatułką), która powinna być zawsze pobierana
      głęboko z kanału szyjki - zawsze szczoteczką, jest podstawą ale i kolposkopia -
      dopiero połączenie tych dwóch badań daje prawie pełny obraz o zdrowiu pacjentki.
      • aga55jaga Re: prawidłowa diagnostyka i profilaktyka 22.01.07, 20:06
        aa i warto zapoznać sie z tym: tak powinno być w każdym gabinecie

        femimed.blog.onet.pl/
      • lena99 Re: prawidłowa diagnostyka i profilaktyka 22.01.07, 20:34
        Masz rację, ale..... życie w polskiej słuzbie zdrowia wygląda inaczej.

        Od 3 mies. mam III grupę cyt. i nie mogę się doprosić skierowania na
        kolposkopię. Bo "najpierw przeleczymy i zobaczymy czy pomoże" - jak dotąd nie
        pomogło. Byłam prywatnie i państwowo - takie samo podejście - leczymy kolejnymi
        specyfikami i czekamy. Na co???? Aż będzie grupa IV???
        A najbardziej mnie denerwuje to gadanie że kobiety nie chcą się badać! że
        przychodzą gdy jest już za póxno na leczenie! Ja robiłam cyt. co pół roku,
        pierwszy raz wyszła nieprawidłowa, chcę to zdiagnozować i nie mogę!

        Chciałam zrobić prywatnie, ale nie, muszę mieć skierowanie. BTW jesli kto wie,
        gdzie w Poznaniu zrobię kolpokopię albo zna jakiegoś lekarza, który da mi
        skierowanie, będę bardzo wdzięczna.

        Aha, zdaje się, że właśnie mamy Tydzień Walki z Rakiem Macicy (czy jakoś
        podobnie).
        Suuuper sprawa.
        Szkoda, że nic z tej akcji nie wynika.

        Pozdrawiam
        • aga55jaga Re: prawidłowa diagnostyka i profilaktyka 22.01.07, 22:28
          to jest niepokojące co piszesz, każda nieprawidłowa cytologia, powinna być
          rozszerzona o dodatkowe badania typu: kolposkopia no i ewentualnie pobranie
          wycinków na histopatologię. Oczywiście dziś powszechnie jest stosowany nadal
          stary system oceny materiału cytologicznego wg Papanicolau, który w grupie III
          klasyfikuje zarówno komórki zapalne jak i te nieprawidłowe pod względem budowy.
          O wiele dokładniejszy jest system opisu wg Bethesda. Może spróbuj odnaleźć taki
          gabinet, który taką cytologię wykona

          a tu link nakierowujący

          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=18090
          • lena99 Re: prawidłowa diagnostyka i profilaktyka 22.01.07, 22:45
            Miałam wg Papanicolau i wg Bethesda - też nieciekawie wyszło.

            A za namiar dzięki, niestety opinie o lekarzach w P-niu są baaardzo podzielone.
            Pozdr.
            • aga55jaga Re: prawidłowa diagnostyka i profilaktyka 22.01.07, 23:57
              lena99 spróbuj na forum zdrowie kobiety, może znajdziesz tam poznanianki które
              wiedzą gdzie powinnaś się udać. Nie wierzę że w tak wielkim mieście nie możesz
              zrobić dobrej kolposkopii i to prywatnie. Szukaj kobiełko! I to szybko.
              • lena99 Re: prawidłowa diagnostyka i profilaktyka 23.01.07, 00:04
                Szukam cały czas.
                Za tydzień idę do przychodni przy szpitalu na Polnej i tym razem nie zamierzam
                wyjść z gabinetu bez skierowania w ręku! (tylko nie wiem jeszcze jak to
                zrobięwink).
    • anik801 Re: rak szyjki macicy... 22.01.07, 20:49
      Badam się regularnie.Ostatnio miałam robione bardzo dokładne badania
      cytologiczne i wszystko w porządeczku.Byłam w szoku,gdy dowiedziałam się,że
      przede mną była 19 letnia dziewczyna z rakiem szyjki macicy!Myślałam,że w tak
      młodym wieku to nie jest możliwe!
    • aluc Re: rak szyjki macicy... 22.01.07, 22:42
      z tego, co czytawszy, w tej chwili dopuszczona jest szczepionka dla dziewczynek
      w wieku 11-12 lat i kobiet pomiędzy 15 i 26 rokiem życia bodajże, są prowadzone
      badania na kobietach pomiędzy 26 a 45 rokiem życia, bo typów wirusa jest parę i
      nawet jak się jest nosicielem, to można się skutecznie zaszczepić przeciwko tym
      typom, których się jeszcze nie ma

      chłopaków pomiędzy 9 a 15 rokiem życia teżma się szczepić jako potencjalnych
      nosicieli

      z drugiej strony, też czytam, że powszechne szczepienia mogą przyczynić się
      totalnego olewactwa cytologii, a powinno być i jedno i drugie

      z trzeciej zaś - nie wszystkie nowotwory szyjki są spowodowane HPV
      • aga55jaga Re: rak szyjki macicy... 22.01.07, 23:55
        aluc napisała:
        bo typów wirusa jest parę


        nooo ok 30 tych odpowiedzialnych za infekcje układu moczowo - płciowego

        > z trzeciej zaś - nie wszystkie nowotwory szyjki są spowodowane HPV


        nie wszystkie ale szacunkowo 70% nowotworów szyjki macicy to wynik zakażenia się
        typem onkogennym, który w sprzyjających warunkach może powodować zmiany
        onkologiczne. Kolejne 90 % przypadków kłykcin to także HPV.
        • biaemi Re: Do arulo! - rak szyjki macicy... 23.01.07, 00:35
          Czy mozesz podzielic sie tym namiarem na sprawdzonego lekarza wykonujacego
          cytologie? W jakim miescie? Z gory dzieki.
        • aluc Re: rak szyjki macicy... 23.01.07, 12:51
          aga, dobij mnie precyzją, wal, wal smile

          rozchodzi mnie się, że względna niedostępność szczepionki to nie jest absolutna
          i ostateczna kwestia życia i śmierci, jak to nam się sugerowało w początkowym
          poście
          • aga55jaga Re: rak szyjki macicy... 23.01.07, 22:00
            masz rację - nie jest.
    • zorza28 Re: rak szyjki macicy... 23.01.07, 08:45
      Dziewczyny dajcie namiary na przychodnię w Warszawie gdzie można zrobić tą
      porządną cytologię. Ja miałam 2 lata temu i szczerze mówiąc myślałam, że w moim
      wieku nie trzeba robić częściej ale widzę że byłam w błedzie. Piszecie o tym
      wirusie HPV, czy badania na obecność tego wirusa zrobi normalnie każdy ginekolog
      w gabinecie tzn. pobierze próbkę czy muszę poszukać jakiegoś specjalistycznego
      gabinetu. I czy zakażenie tym wirusem daje jakieś objawy? I ostatnie już pytanie
      czy cytologię można wykonać w każdym dniu cyklu bo gdzieś słyszałam, że
      najlepiej w pierwszej połowie. Muszę przyznać, że się przestraszyłam tego raka i
      mam zamiar porządnie się przebadać
      • dlania Re: rak szyjki macicy... 23.01.07, 09:53
        Mi ostatnio ginekolog zaproponował, że przy okazji wymrażania nadżerki może mi
        kawałek szyjki wyciąć i wysłac do zbadania. Ale potem stwierdził, że nadźerka w
        sumie mała i szkoda tej szyjki, bo a nóz jeszcze mi sie zechce z raz urodzić.
        Mam pytanie: czy tym wirusem mozna sie zarazic tylko i wylącznie drogą płciową?
        Dlania
        dlania@poczta.onet.pl
        "Czasem musi być gorzej, żeby potem mogło być lepiej"
        • aga55jaga Re: rak szyjki macicy... 23.01.07, 22:03
          o matko co to za lekarz???? Usuwać szyjkę bez przesłanek ku temu?? - a gdzie
          kolposkopia a gdzie wycinki na histopatologię??? Pobrał ci chociaż 1 wycinek
          przed usunięciem nadżerki czy tylko skasował kasę za usługę? A jak z cytologią???
    • arulo Do biaemi!!! 23.01.07, 12:34
      Biaemi, ten gabinet jest w Warszawie: dr Małgorzata Rekosz, ginekolog, cytolog, z
      Samodzielnej Pracowni Profilaktyki Nowotworów Narządu Rodnego,
      Centrum Onkologii w Warszawie, tel. do gabinetu: 651 69 46, ul. Kosiarzy 37 lok 61.
      Nie pamiętam w jakie dni przyjmuje , ale zadzwoń i dowiesz się. Terminy chyba są
      dość długie (przynajmniej były), ale to dobrze świadczy o Pani dr.
      • biaemi Re: Do biaemi!!! 23.01.07, 22:59
        Bardzo Ci dziekuje za namiary. Akurat super sie sklada, bo mieszkam na
        Ursynowie bardzo niedaleko Centrum Onkologii. ZAdzwonie i sie umowie.
    • kasiakol78 Re: rak szyjki macicy... 24.01.07, 22:39
      wszystko super, niby że kobiety nie chcą się badać itp. bzdety. A wy mi
      powiedzcie jakie są u was terminy do gin na NFZ. Nie każdą dziewczynę stać żeby
      wyłożyc min. 60 zet na wizytę + 25 za cytologię...(nawet i raz w roku, a bywa
      że kasa wywalona, jak wynika z postów powyżej) bywają gabinety zwł. w stolicy,
      gdzie za te przyjemności można zapłacić grubo ponad 100 zł. To byłoby na temat
      cen, a dostępność lekarzy jak wspomniałam na fundusz: mieszkam w Pnie koło
      Warszawy, i tak np Medycyna Rodzinna Bonder od 8 stycznia otwierała zapisy na
      marzec. Luuudzie. Przecież jak się coś której dzieje, to nie będzie czekać dwa
      miesiące. A co jeśli się zapisze i za te 2 mce będzie miała okres, albo do
      przeleczenia? Ja np mam potrzebę korzystania z gina dosyć częstą, bo odkąd
      pamiętam cały czas mi się coś wlecze, i przed ciążą i po i w trakcie drugiej i
      po.... i tak już dobrych powiedzmy 7 lat bez mała. Kasy wydałam, leczą mnie na
      okrągło... A pomijając od okresu do okresu więcej leczenia niż przyjemności wink)
      No więc jak ja mam czekać dwa miesiące. ZGROZA. I tak właśnie te nasze super
      kampanie wyglądają, chce się dużo a możliwości brak, albo chęci...
      • kasiakol78 Re: rak szyjki macicy... 24.01.07, 22:43
        no i nadżerkę też już miałam po drodze, jeszcze przed pierwszą ciążą... ale
        żeby mi ktoś jakieś badania dodatkowe? wymrozić, wziąć kasę i już... a może ja
        tej nadżerki wcale nie miałam? w końcu jak byłam prywatnie, a przecież przez
        lusterko sobie nie obejrzę... chociaż jakiś czas później brałam taki krem w
        sztyfcie na szyjkę... no ale pomimo tej historii żaden lekarz mi nie proponował
        dokładniejszych badań....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka