Dodaj do ulubionych

swędzenie sromu

IP: *.chello.pl 14.02.07, 23:21
od kilku miesięcy swędzi i piecze mnie srom, czasami czuję nawet kłucie.Skóra
jest zaczerwieniona i wydaje się przesuszona. Problemem jest to, że robiam
różnorakie posiewy(z szyjki na czystość, na bakterie beztlenowe, nawet na
chlamydię i posiew z moczu). Wszystkie badania są prawidłowe i nic nie
wyhodowano. Myslałam nawet czy to nie alergia, ale zmieniłam płyn do higieny
intymnej i piorę w proszku dla niemowląt.Stosowałam też różne kremy
przepisane przez lekarza i NIC!Moze macie pomysł co może to powodować. Już
jestem tak tm zmęczona
Obserwuj wątek
    • tlustaklucha Re: swędzenie sromu 14.02.07, 23:30
      ktoś mi tu polecił płyn ginekologiczny do podmywania Lactacyd femina. Koszt
      około 20zl. Bardzo wydajny. Krótko stosuję, ale wydaje sie być niezły.
      Właśnie ja też mam taki problem, że ostatnio nic nie mozna wyhodować, a ciągle
      mam objawy zapalenia. Jeszcze tylko na chlamydie nie robiłam..
      Nie wiem, co to jest, myślałam, że tlyko ja tak mam. Już nawet grzyby nie
      wychodzą. Współżyjesz?
      • Gość: kagera Re: swędzenie sromu IP: *.chello.pl 14.02.07, 23:34
        po lakctacydzie bardziej swędziało, więc zmieniłam.Mąż na wszelki wypadek też
        został przeleczony na grzyby i nic się nie zmieniło. Kurczę kobiety to mają
        przechlapane....
        • tlustaklucha Re: swędzenie sromu 14.02.07, 23:44
          No, mój facet też został przebadany totalnie, usg, prostata, tabletki i maści
          na grzyby, wszystko. Miałam tutaj jednej dziewczynie podać przepis na taki
          globulki na formy przetrwalnikowe grzybów, do zrobienia w aptece, ale go
          zgubiałam. Jesteś z wawy? Mogę polecić totalnie nawiedzoną ginekolożkę
          (katoliczka z powołaniem), której słuchać nie musisz, ale od niej właśnie
          dostałam przepis na te globulki. Pomogły. Bardzo dobrze dodatkowo nawilżają
          śluzówkę pochwy. Bierzesz 10 wpierszym cyklu i potem przez dwa lub trzy kolejne
          po płodnym śluzie, gdzieś na tydzień przed okresem, bo wtedy jest największe
          prawdopodobieństwo infekcji. Niestety zgubiłam ten cholerny przepis.
          Nic innego nie mogę poradzić.
          To jets koszmar, wiem. U mnie się zaczęło wraz ze współżyciem, ale nie musi tak
          być. Tu jest dużo wątków o tym, ale złotego środka nikt nie zna. Po prostu dużo
          kobiet ma z tym problem, a ginekolodzy je totalnie olewają, bo to przecież
          takie banalne. Tylko jak to się ma na codzień..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka