wieczna OSPA I JA :(

09.03.07, 06:30
od dwóch dni leżę z gorączką, ciągle 38, 39 i wczoraj patrzę do lusterka, a
tu cały dekold wysypany! Syn przechodził ospę niedawno, ja nie miałam, więc
nic w ty dziwnego, że los mnie pokarał tymm swędzącym cholerstwem! Przecież
mam ważne spotkania w przyszłym tygodniu, fajna impreza się szykowała, pracy
mnóstwo a tu doopa. Na szczęscie miałam jeszcze w apteczce lek antywirusowy,
więc mam nadzieję, że szybciej minie... Przymusowe siedzenie w domu przez 2
tygodnie przeraża mnie okrutnie, przecież to cała wieczność.
Czy któraś e-mama też to przeszła? Ile to trwało? I czy zostały blizny???
Pocieszcie!!!!
    • kaha1 Re: wieczna OSPA I JA :( 09.03.07, 08:04
      miałam ospę w wieku 27 lat
      pierwsze parę dni nie byłam w stanie podnieść się z łóżka, temperatura pod 40

      bąble wszędzie nawet we włosach w zastraszającej ilości

      nie został ani jeden ślad smile

      wiem, że ospa w tym wieku grozi poważnymi powikłaniami więc nie polecam
      wychodzenia przed zaleconym czasem, bo możesz zrobić sobie krzywdę.
      • demonii Re: wieczna OSPA I JA :( 09.03.07, 08:59
        Mój małżon miał razem z dziećmi. Krosty miał dosłownie wszędzie ( nawet w
        gardle) - blizn nie ma i goaczka - przez 3 dni 40 st. Siedzieć w domu,
        zaopatrzyć się w dobre leki p/gorączkowe i pigment do zasuszania krost i sa
        jeszcze tablety - dzieci je dostaja, przynoszą ulgę w swędzeniu. Musiałabys
        spytac lekarza bo teraz nie pamietam ich nazwy.
        Życzę zdrówka smile
    • atrust Re: wieczna OSPA I JA :( 09.03.07, 09:00
      Dorosli ciezej przechodza ospe,to fakt.Goraczka mija w ciagu trzech,czterech
      dni.Najgorsze sa te swedzace krosty.Nie smaruj ich jakimis mazidlami.Moj
      przeszlo trzydziestoletni cioteczny brat,w czasie ospy byl strasznym
      maruda.Wspolczulam jego zonie.
      Nie rozumiem czemu musisz siedziec,az dwa tygodnie w domu.To nie jest
      konieczne.Chyba,ze dla swego komfortu.Glupio czlowiek sie czuje chodzac z
      wysypka wsrod ludzi.
      Moja corka z ospa spedzila w domu tylko trzy dni.Nastepnie poszla do szkoly.Nie
      minelo 8 dni i wyjechala z klasa na trzydniowa wycieczke.Lekarz nie widzial
      przeciwskazan.Tylko,ze w tym czasie nie mieszkalismy w Polsce.Tam jednak
      inaczej podchodzili do tej choroby.
      Zycze szybkiego powrotu do zdrowia.
    • kachwi1 Re: wieczna OSPA I JA :( 09.03.07, 09:00
      błękitny koraliku, nie martw się, to nie "wieczna" ospa, tylko "wietrzna"
      ospasmile minie szybkosmile
    • agran Re: wieczna OSPA I JA :( 09.03.07, 09:14
      Na szczęście to jest "wietrzna" ospa, a nie "wieczna"smile)
    • blekitnykoralik Re: wieczna OSPA I JA :( 09.03.07, 09:54
      dzięki dziewczyny! Dla mnie to jest ospa wieczna =), bo mnie postraszyli, że
      nie można wychodzić do odpadnięcia ostatniego strupa, inaczej zarażam. MAm
      jednak nadzieję, że za tydzień będę na chodzie. Mam również wspracie w
      sześciolatku, który ma dziś nieograniczony dostęp do komputera smile Chyba
      ostatnio za bardzo pędziłam... Czasem chroba jest otrzeźwięniem. TYlko dlaczego
      okurat ta swędząca???smile
      • andaba Re: wieczna OSPA I JA :( 09.03.07, 10:26
        Jak siedzisz przy kompie, to nie jest źle. Ja pzez cztery dni nie wstawałam z łóżka, a miałam czworo małych dzieci, jedno czteriomiesięczne. I wizję siostrzyczki mojej byłej gospodyni, która umarła z braku opieki w 1919, bo wszyscy sie na hiszpankę pochorowali i nie miał kto sie dzieckiem zająć.
        Patrzyłam na dziecko, a wstać nie mogłam. Oddychać też za bardzo nie mogłam, bo mi zajęło nerwy międzyżebrowe. Koszmar, wrogowi nie życzę.
        • blekitnykoralik Re: wieczna OSPA I JA :( 09.03.07, 10:34
          e, nie siedzę, półleżę w łóżku i w stanach ocucenia (po tabletce)łapię za
          laptop. Żeby czymś ręce zająć i po za tym fajnie grzeje jak temperatura mi
          rośnie. Muszę nisetety pracować trochę sadWczoraj wieczorem rodzice zabrali
          drugiego malucha (byłam sama cały dzień z półtoroczniakiem i 6-latkiem.) Jakoś
          przeżyłam, ale też miałam różne wizje...
    • jusytka Re: wieczna OSPA I JA :( 09.03.07, 10:29
      Ciesz się, że w ciąży cię nie dopadła, tak jak mnie i to w 2 miesiącu sad Można
      soboie wyobrazić w jakim stresie byłam przez całą ciążę, na szczęście dzidziuś
      urodził się zdrowy smile
      • andaba Re: wieczna OSPA I JA :( 09.03.07, 10:32
        jusytka napisała:

        > Ciesz się, że w ciąży cię nie dopadła, tak jak mnie i to w 2 miesiącu sad Można
        > soboie wyobrazić w jakim stresie byłam przez całą ciążę, na szczęście dzidziuś
        > urodził się zdrowy smile


        Właśnie.
        Jak rodziłam trzecie dziecko, leżałam na sali z kobietą, która przy poprzedniej ciąży złapała ospę na początku. Dziecko urodziło się przedwcześnie, z porażaniem mózgowym i wadami rączek. Po fakcie stwerdzono, ze zawiniła ospa. Boże jak się potem bałam w ciąży i jak dziękowałam Bogu, że mnie dopadło już po urodzeniu...
        • blekitnykoralik Re: wieczna OSPA I JA :( 09.03.07, 10:39
          fakt. Ja sobie trochę żartuję z tym użalaniem =) Po prostu dość uciążliwa
          choroba, nie ma co!
          • gabi683 Re: wieczna OSPA I JA :( 09.03.07, 10:48
            No wiem cos o tym moj syn z przedszkola przytargal i zarazil swoja maleńka nie
            spelna roczna siostre. Masakra prawdziwa i szpital w domu wink
        • kasia_ol1 Re: wieczna OSPA I JA :( 09.03.07, 16:46
          Andabo, słabo mi się zrobiło jak przeczytałam Twoj post. właśnie przechodzę
          ospę. jestem w 8tc trzeciej z kolei. dwa tygodnie przed wysypem byłam w szpitalu
          na zakaźnym, dostałam kroplówkę z surowicą, żeby zminimalizować ewentualny fakt
          choroby. liczę, że moje dzieciątko urodzi się zdrowe...
          pozdrawiam.
          • andaba Re: wieczna OSPA I JA :( 09.03.07, 19:03
            Przepraszam.
            Miałam nadzieję, że żadna ospowata ciężarna tego nie przeczyta.
            Bądź dobrej myśli, jeżeli dostałaś surowicę powinno być dobrze. Tamtej kobiecie nie dali nic, podobno po porodzie byli lekarze oburzeni, że lekarz prowdzący nic nie zadziałał.
            • kasia_ol1 Re: wieczna OSPA I JA :( 09.03.07, 19:20
              nie gniewam się wink
              jestem dobrej myśli, bo co to teraz zmieni, gdybym się miała zamartwiać.

              a co do profilaktyki; lekarze do których zadzwoniłam (jeden z czołowych szpitali
              w Krk) nie mieli zielonego pojecia co mi powiedzieć. przeczytałam coś w necie,
              skontaktowałam się z lekarką, która prowadziła poprzednie moje dzieciaki i tym
              sposobem trafiłam do kliniki na oddział zakaźny. to była kwestia godzin -
              72godz. od kontaktu z ospą to czas, w którym podaje się surowicę. niestety okres
              wylęgania zanim widać pryszcze to 14-21 dni i podanie surowicy nie gwarantuje,
              ze się nie zachoruje lub, ze juz się jest zarażonym sad ale objawy są
              łagodniejsze. to tak na przyszłość gdyby się komuś przydała informacja, chociaż
              szczerze nikomu nie życzę.
              • blekitnykoralik Re: wieczna OSPA I JA :( 09.03.07, 19:38
                zyczę Ci z całego serca żeby wszystko było OK
    • sylwia06_73 Re: wieczna OSPA I JA :( 10.03.07, 00:49
      Moj maz przechodzil ospe razem z naszym synem.Mial wszedzie krosty nawet we wlosach.Przez 2 tygodnie sie nie czesal.Mialam wtedy wrazenie ze mam dwoje dzieci w domu.Ja mialam półpasca w wieku 18 lat i ospy nie dostalam.Podobno jak sie ma ospe to mozna dostac polpasca a jak polpasca sie mialo najpierw to ospy nie bedzie.U nas w rodzinie jak do tej pory sie sprawdzilo
      • haga78 Re: wieczna OSPA I JA :( 10.03.07, 09:43
        Pamietam, jak moja siostra przechodzila ospe i jaki to byl koszmar dla calej
        rodziny (siostra strasznie sie nad soba uzalala) smile
        Przebywalam z nia caly czas, ale mnie nie dopadla.

        Wlasnie czeka nas obowiazujace, zalegle szczepienie dla mlodego.
    • Gość: wildzianka Re: wieczna OSPA I JA :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 16:20
      przeszlam ten koszmar wieku 26 lat- spedzilam miesiac w domu, przez pierwsze 5 dni goraczka nie
      spadala ponizej 40 stopni, mialam stupy doslownie wszedzie. Po ok. 10 dniach mialam sile wstac z lozka
      a nie naleze do osob uzalajacych sie nad soba. Na szczescie nie mam blizn na twarzy, ale stracilam 1/3
      wlosow-mam bardzo geste a ze wzgledu na krosty na glowie nie moglam ich myc przz pierwsze 14 dni

      Sama ospa to najgorsza dotychczas choroba jaka mnie dosiegnela , mam nadzieje ze ty przechodzisz ja
      lagodniej
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja