Dodaj do ulubionych

Nadżerka forever?

26.11.01, 21:39
Mam pytanie:
mam 23 lata, nigdy nie rodzilam, nadzerke mam "od zawsze" (tak jak tylozgiecie
i grzybice). Cytologia w porzadku (chyba, bo niestety nie znam dokladnych
wynikow). Podczas wizyty lekarz "czyms" tam mnie smarowal a nastepnie
uzyl "jakiegos" talku. Niestety moj obecny lekarz ma swoje pacjentki za .. bo
na moje pytania "co to" i "co pan robi" odpowiadal wymijajaco. Dopiero gdy
zeszlam z fotela, oswiadczyl "wypalilismy" ja.
W zwiazku z tym, mam pytanie. Czy zastosowal chemicznego wypalania? Czy to to
samo co "pedzelkowanie"? Na ile jest to inwazyjne? Czy moge miec problem z
zajsciem w ciaze, potem z ciaza i porodem? Za jakis czas planuje zalozyc
rodzine, chce wiedziec czy mam CO planowac sad
Pozdrawiam i czekam na duzo fachowych nazw smile
Obserwuj wątek
    • monika.antepowicz Re: Nadżerka forever? 28.11.01, 23:22
      Środki chemiczne - Vagothyl czy albothyl działąja bardzo delikatnie i
      powierzchownie, działają jedynie złuszczajaco i nie niosa niebezpieczenstwa
      kłopotów z zajsciem w ciaże lub porodem. Przy odrobinie cierpliwosci(pacjentki
      i lekarza) przy niewielkich nadzetrkach taki zabieg według mnie jest godzien
      polecenia>MA
      • Gość: monia Re: Nadżerka forever? IP: *.mcnet.pl 30.11.01, 15:23
        mnie tymi środkami leczono przez 2 lata. nacierpiałam się dość solidnie zanim
        jeden z lekarzy poradził mi krioterapię. Polecam! Po 6 tyg. wszystko się
        pięknie wygoiło i nic mnie już nie boli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka