Dodaj do ulubionych

dziecko...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.07, 10:47
To pytanie jest do osób, które planowały dziecko. Jak to było? Wrociliście z
pracy, zjedliście obiad, połozyliście sie do łózka , spojrzeliście sobie w
oczy i powiedzieliście:"pokochajmy się z mysla o dzidziusiu" ? Tak to
wyglądało czy jakoś inaczej? Co do siebie wtedy mowiliście? smile
Obserwuj wątek
    • blaszany_dzwoneczek Re: dziecko... 03.04.07, 11:01
      My nie robiliśmy dziecka, tylko po prostu się kochaliśmy jak mieliśmy na to
      ochotę. A w trakcie seksu wcale nie myśleliśmy o tym, że oto właśnie może
      poczynamy dziecko. A wyglądało to jak każdy inny normalny seks, czym zresztą
      było. Hm... chyba ciężko tak do siebie przemawiać "pokochajmy się z myślą o
      dzidziusiu" przez pół roku czy rok, jeśli starania się przeciągają wink
    • Gość: anka Re: dziecko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 11:01
      nie zdążyłam zjeść obiadu
      TO stało się po śniadaniu...
      • blaszany_dzwoneczek Re: dziecko... 03.04.07, 11:02
        Hihi, u nas chyba przed śniadaniem, jeśli dobrze mi się wydaje wink
    • lilith76 Re: dziecko... 03.04.07, 11:05
      Takie konsekwencje antykoncpecji, że kiedy para stara się o dziecko to nagle seks staje się instrumentalny, sztuczny i pompatyczny smile
      Tak jak niekóre kobiety starające się o dziecko stają się pompatyczne. Boże uchroń mnie przed tym ;P
      Nie mam dzieci, ale wydaje mi się, że gdybym zaczęła się starać o dziecko, to po prostu przestałabym kupować przerwatywy, kochała się jak dawniej i powtarzała "nie musi się udać natychmiast". Tylu parom zajmuje to po kilka miesięcy, że wolę nastawiać się na długi okres beztroskiego seksu.

      PS: I dlatego, paradoksalnie, uważam wpadkę za lepszą sytuację. Jest pozbawiona spinania się i myślenia, że to teraz, już plemnik dobija się do mojego jajeczka.
    • to_jaaa Re: dziecko... 03.04.07, 11:16
      znam parę, która planowała dziecko
      i to wyglądało mniej więcej tak - NATYCHMIAST DO DOMU!!!!! MAM ŚLUZ PŁODNY!!!
      ALARM!!! JAJECZKUJĘ!!!!!

      o to ci chodziło?
      • Gość: malinka Re: dziecko... IP: *.europe.ppdi.com 03.04.07, 11:26
        Porazka!

        Przeciez przy takim stresie i instrumentalnym podejsciu do sexu odechcialoby mi
        sie samego zblizenia!
        Nie mam jeszcze dzieci, na razie sa w sferze planow na troche dalsza przyszlosc.
        Ale wiem, ze odstawie tylko tabletki i nie bede sie zastanawiac czy to teraz
        jest najlepszy moment czy za 3 godz i 12 minut
    • Gość: mała Re: dziecko... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.07, 11:59
      smile oczywiste jest, że starania niektórych par trwają miesiącami, a nawet
      latami. chodziło mi tylko o to, czy seks wtedy traktowaliście jakoś inaczej niż
      poprzednio?czy jakoś inaczej go przezywaliście? czy staranie sie o dzidziusia
      zblizyło Was jakos wyjatkowo w łózku?
      • blaszany_dzwoneczek Re: dziecko... 03.04.07, 12:16
        Nie, było raczej normalnie. No może mnie trochę libido wzrosło i częściej mi się
        chciało, natomiast w samym seksie specjalnej różnicy z powodu starań nie było.
        Czasem tylko mąż żartem na mnie narzekał po fakcie, że za szybko wstaję i
        wszystko wypływa, i dlatego nam się nie udaje wink
      • lilith76 Re: dziecko... 03.04.07, 12:23
        Liczę na lepsze przeżycia smile
        Dotąd w momentach, gdy jestem najbardziej wrażliwa na bodźce musiałam oddzielać się prezerwatywą. Aż mam dreszce gdy pomyślę jakby to było bez ;D
      • nglka Re: dziecko... 03.04.07, 12:31
        To ja napizę tak:
        Odkąd mniej uważamy, seks smakuje mi lepiej smile Taki... dreszczyk emocji smile
        Planuję starania od września i mam nadzieję, że jakość seksu na tym nie ucierpi.
        U nas nigdy nie było i nie bedzie miało miejsca tzw. zmuszanie się do
        przyjemności. Jedna osoba chce + druga osoba nie chce = nie ma zabawy.
    • Gość: mała Re: dziecko... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.07, 12:40
      a my jak myslimy o dziecku to seks smakuje jakoś inaczej...lepiej...bardziej
      zbliża....dlatego pytałam jak to jest u Was?smile
      • dyzurna Re: dziecko... 09.04.07, 21:40
        ja planujac dziecko prze prawie rok kochalismy sie bez zabepieczenia jak tylko
        byla ochota. miesiace mijaly a ja nie zachodze.wobec tego zaczelam obserwowac
        swoje dni plodne i mierzyc temperature, dzieki temu zaszlam w drugim cyklu...
        pozdrawiam


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka