bede okrutna...

23.04.07, 20:57
i wrzuce ten watek mimo ze mialam plan poradzic sobie z tym problemem sama.
jestem na stypendium w innym, znacznie cieplejszym kraju. wczoraj
zadebiutowalam,w bikini 2007 na plazy i sie SPALILAM. jestem obrzydliwie
czerwona (zasnelam na plazy), nie moge sie ubrac normalnie, spodnie odpadaja
(w dzien jest cieplo, ale w nocy troche gorzej), nie moge sie spotkac z
chlopakiem bo kazde przytulenie boli...
co robic???
smaruje sie co 10minut balsamami, smarowalam sie juz jogurtem naturalnym
idalo cuuudowna ulge, ale tylko na chwilesad jak zmylam to bylo normalniesad.
pomozcie, bo CIERPIE! jutro wielka randka, a ja jestem wielka spalenizna,
chodzaca flaga polska)wink
    • dorcia1234 Re: bede okrutna... 23.04.07, 20:59
      zimny recznik na opalenizne, jak sie zagrzeje to zmienic. Co roku ratuje tak
      mojego meza.....
      A swoja droga to zazdroszcze ci tego slonca, ja tez chce...
    • i2h2 Re: bede okrutna... 23.04.07, 21:06
      Na pewno na noc paracetamol. Poza tym pięknie i prawie-że-w-oczach opalenizna
      brązowieje mi po balsamie po opalaniu Shiseido (w dodatku on też porządnie
      chłodzi). I doopalaj się z tej strony, z której jesteś biała, żebyś może jednak
      inną flagę przypominała;-P
    • oxygen100 Re: bede okrutna... 23.04.07, 21:11
      nie denerwuj mnietongue_out
      w cieplym kraju jestes i nie uzywasz kremow z filterm do opalania?? nie wierzetongue_out
      • asocial Re: bede okrutna... 23.04.07, 21:14
        to w ogole dziwne bylo, bo na plazy byla na maksa mgla na poczatku (i b.
        cieplo). no wiec nie nalozylam kremu i zasnelam. na codzien uzywam kremu do
        twarzy z filtram iwiec w ogole wygladam krtynsko, twarz i szyja lekko brazowe a
        reszta czerwona z bialymi trojkatami no i caly tyl bialy. i na udzie na biala
        odbita dloncrying.
        recznik z zamrazalki przerabialam wczoraj. tylko zimno mi wtedy cholerawink))
        niech juz zacznie brazowiec! jutro randka po tak dlugim czasie niewidzenia,a ja
        sie nawet na brzuchu nie moge polozycwink)))
        czekam na inne rady!!!
        • denea Re: bede okrutna... 23.04.07, 21:22
          Na jeźdźca ? wink)

          Dobre jest kwaśne mleko podobno...
        • i2h2 Re: bede okrutna... 23.04.07, 21:23
          asocial napisała:
          > jutro randka po tak dlugim czasie niewidzenia,a ja
          > sie nawet na brzuchu nie moge polozycwink)))
          > czekam na inne rady!!!

          miałabym - nawet kilka (szczególnie na temat nie kładzenia się na brzuchu w
          czasie randki), ale Czajka jak nic wykasuje;-P
          • beata985 Re: bede okrutna... 23.04.07, 21:25
            śmietana, jogurt, kwasne mleko
            ale nie zmywac tylko tak lezec z tym az sie wchłonie i na nowo.
            albo srodki na oparzenie z apteki.
        • moninia2000 Re: bede okrutna... 23.04.07, 21:43
          Ok, ja tez proponuje Ci jogurty, zimne oklady, szczegolnie dobry balsam po
          opalaniu NA TONY, bo jestes niezle poparzona.
          Powodzenia i nie przejmuj sie tak ta randka, bo jak facet kocha to....hihi.
          Jednego tylko nie rozumiem: dlaczego watek na e-mamie??
          • denea Re: bede okrutna... 23.04.07, 21:50
            moninia2000 napisała:

            > Jednego tylko nie rozumiem: dlaczego watek na e-mamie??

            No a gdzie ??? E-mama jest jak pogotowie: tu zawsze ktoś czuwa gotów pospieszyć
            natychmiast z pomocą !
        • moniczkka21 Re: bede okrutna... 30.04.07, 23:14
          Znam to,zasnelam nie raz na plazt, ale zawsze sie smaruje filtrem 30, teraz
          takze. Mama mi poleala smarowanie sie zimna maslanka, ale tam gdzie jestes, to
          nie wiem gdzie znajdziesz.pozdrawiam!!
    • pieskuba Re: bede okrutna... 23.04.07, 21:27
      Powtórz ten jogurt, a raczej powtarzaj do skutku.
    • mijaczek aloes. zel z aloesem. i czas. 23.04.07, 21:40

      • mijaczek Re: aloes. zel z aloesem. i czas. 23.04.07, 21:43
        ja zasnelam w basenie w 9 m-cu ciazy. spalilam sobie brzuch. przeszlo po dwoch
        dniach. ale zuzylam cala pollitrowa butelke zelu aloesowego. w usa dostepny w
        kazdej drogerii, nie wiem jak w innych krajach.
        • edytkus Re: aloes. zel z aloesem. i czas. 25.04.07, 06:28
          mijaczek napisała:

          > ja zasnelam w basenie w 9 m-cu ciazy. s

          dzizas! co tam oparzenia, dobrze ze sie nie utopilas smile)))

          >spalilam sobie brzuch. przeszlo po dwoch
          > dniach

          o to super, ja sie pod koniec ciazy opalilam w jakies bure placki - dwa lata schodzily smile

          > ale zuzylam cala pollitrowa butelke zelu aloesowego. w usa dostepny w
          > kazdej drogerii, nie wiem jak w innych krajach.

          dwa lata temu na plazy zamiast opalenizny uzyskalam... oparzenie drugiego stopnia, takie z burchlami.
          Na emergency dano mi zastrzyk przeciwbolowy i kazano smarowac sie srodkami z aloesem (nie
          moglam przez te burchle), przez tydzien musialam spac na brzuchu bez zadnego przykrycia a przez
          trzy dni chodzilam po mieszkaniu na golasa.
          • mijaczek Re: aloes. zel z aloesem. i czas. 25.04.07, 08:12

            edytkus... oczywiscie, ze nie utonelam, bo zasnelam na takim fajnym materacu,
            ktory byl moim najlpesyzm przyjacielem w ciazy... ten materac zrobiony jest z
            siatki, tylko naokolo ma napelniania powietrzem "obwodke" i ja na ty materacu
            moglam lezec na brzuchu... Boszsz... kazda kobieta, ktora byla w ciazy wie co to
            znaczy moc polezec na brzuchu w 9 m-cu ciazy...ech... anyway... zasnelam na tym
            materacu jak lezalam na plecach iczytalam cos... no i mialam za swoje... zreszta
            ja bardzo duzo spalam przy basenie, w basenie pod koniec ciazy... :o)
            • edytkus Re: aloes. zel z aloesem. i czas. 27.04.07, 17:45
              wiem jaki materac masz na mysli i z takim tez mozna sie utopic chociaz ten brzuch pewnie w
              odpowiednim miejscu sluzyl za balast wink))

              moim najlepszym przyjacielem w ciazy byla lawka-hustawka smile
    • podyanty Re: bede okrutna... 25.04.07, 06:20


      Na oparzenia (sloneczne i inne) polecam emulsje Biafine
      www.walgreens.com/library/finddrug/druginfo1.jsp?particularDrug=Biafine&id=646995
      To, ze nie ma blekitnego nieba nie znaczy, ze nie ma promieni UVA i UVB !
      • asocial Re: bede okrutna... 25.04.07, 21:06
        do wczoraj chodzilam tylko w majtkach, smarowalam sie jogurtem naturalnym
        (ulga!!!), wylalam na siebie pol buteleczki balsamu aloevera i dostalam od
        znajmych, ktorzy sie lubuja w kosemtykach naturalnych jakis plyn, ktory zdzialal
        cuda. po dwoch dniach prawieniespania (nie moglam znalezc dogodnej pozycji)
        jestem wciaz czerwona, ale mniej, nic PRAWIE nie boli i moglam dzis zalozyc
        dzinsy ,hurra.
        dzieki za wszystkie rady.
    • joisana Re: bede okrutna... 27.04.07, 19:57
      Panthenol, bepanten i podobne, zapewne w owym cieplejszym kraju można nabyć
      specyfiki na oparzenia i na następny raz mieć zapas.
      • kajaja2 Re: bede okrutna... 30.04.07, 21:59
        panthenol ale doradzialbym ci wkremie bo ten w sprayu malo skuteczny,meza
        szybko tym wyleczam
        teraz jest jeszcze jedna nowosc Photoderm-max
    • cassandra.pl Re: bede okrutna... 29.04.07, 12:03
      panthenol jest bardzo dobry
Inne wątki na temat:
Pełna wersja