Dodaj do ulubionych

Gynalgin znowu...

02.06.07, 00:14
Nie mieszkam w Polsce, dostanie sie do ginekologa graniczy z cudem, wiec
bedac na wakacjach poszlam do lekarki z siostra do towarzystwa. Zostalam
przebadana z kazdej strony, cytologia wyszla idealnie,ale dostalam gynalgin,
mam wrazenie, ze rutynowo, tak na wszelki wypadek. Ani mi nic nie dolega, ani
lekarka nie stwierdzila zadnych nieprawidlowosci, poza malutka nadzerka, z
ktora "moge zyc". Gynalginu nie wzielam od razu, bo mialam miec za kilka dni
okres, teraz siedze i dumam. Brac czy nie? Tak "dla zasady"to ja nie lubie
zadnych medykamentow. Na co niby ma mi to pomoc? Nie mam szczegolnie
pozytywnych doswiadczen z lekarzami, wiec ja do lekarza to jak do jezasmile
Zwykle wiem, o czym gadam, tym razem mi pytanie umknelo, z szoku chybasmile
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: Gynalgin znowu... 02.06.07, 21:45
      Dziewczyny, moze ktoras cos wie wiecej o tym Gynalginie? Przejrzalam
      wyszukiwarke, wyciagnelam wniosek, ze zadkim lekiem nie jest, ale na co
      konkretnie? W moim pudelku nie ma ulotki, nie wiem, jak w ogole mi tak mogli
      sprzedac, wrrrr...
      • Gość: mandarynka Re: Gynalgin znowu... IP: *.adsl.inetia.pl 02.06.07, 22:01
        Gynalgin jest lekiem o właściwościach przeciwbakteryjnych, przeciwgrzybiczych
        oraz przeciwpierwotniakowych. Stosowany jest w zakażeniach bakteryjnych,
        grzybiczych, w przypadku zakażenia rzęsistkiem pochwowym oraz w zakażeniach
        mieszanych.

        Na pytanie "Brać czy nie brać" nie podejmuję się odpowiedzi.
        • Gość: s Re: Gynalgin znowu... IP: *.as.kn.pl 02.06.07, 22:03
          ja mialam przepisany na nadzerke.i po dwutygodniowej kuracji po nadzerce nie ma sladu
          • Gość: mika Re: Gynalgin znowu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 11:38
            Ja mialam przpisany na upławy a konkretnie na nadmierna ilosc wydzieliny
            pochwowej!!Ale nie jest przyjemny w stosowaniu bo rano wyplywa z pochwy sad
            • Gość: usiasiusia Re: Gynalgin znowu... IP: 85.195.123.* 04.06.07, 16:39
              wypływa wypływa - jak to mają w zwyczaju leki dopochwowe wink

              ja brałam gynalgin dwa razy. za pierwszym razem nie pomógł, bo miałam nawrót po
              dwóch tygodniach, a za drugim razem stosowałam go dodatkowo z ketozolem doustnie
              (pochodny azoli II generacji, lepsze są III, ale spoko)i z wspomagającym
              leczenie lacibiosem femina (probiotykiem specjalnie na schorzenia kobiece). i to
              mnie wyleczyło, wiec nie wiem, czy to gynalgin dobrze zadziałał czy wszystko
              razem czy co... w kazdym razie na pewno też wpływ miał probiotyk, bo za
              pierwszym razem lekarz zapomniał mi powiedzieć o odbudowywaniu flory bakteryjnej
              ech....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka