Gość: upokorzona
IP: *.chello.pl
26.01.08, 23:33
Rozumiem że studenci maja sie uczyć, ale ciekawe co by taka studentka zrobila
przechodząc do to co ja w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie: gdzie zostałam
przywieziona karetka pogotowia (problemy z miesiączką) a lekarz po tym jak
przyniesiono mnie na noszach, wpołprzytomna z bolu badał mnie w obecności
stada studentow, potem robili to studenci, a ja wylam z bolu i upokorzenia bo
w dodatku zadawali mi intymne pytania i mieli z tego dobra zabawe i bylo im
wesolo, potraktowano mnie jak zwierze a mojemu chlopakowi (który jechal jak
szalony za pogotowiem)na portierni gosc powiedział że jak zapłaci to powie mu
na jaką sale mnie zabrali, to tak wyglada ta edukacja?