Witam.
Biorę od ponad roku Diane-35. W tym cyklu, w 14 dniu cyklu zauważyłam
drożdżakową infekcję i jako, że byłam na wyjeździe i nie mogłam udać się do
swojej Pani Doktor, kupiłam w aptece Canesten - 3dniowa kuracja
(Clotrimazolum 200mg) i od 15 dnia zaczęłam stosować. I wszystko byłoby w
porządku, gdyby nie to, że po zaaplikowaniu ostatniej, trzeciej tabletki, w
17 dniu cyklu zaczęło się trwające mniej więcej trzy dni krwawienie-
plamienie, z lekkim pobolewaniem podbrzusza. Nie wydaje mi się, żeby
Canesten mógł to wywołać. Obecnie (23 dzień cyklu)wszystko jest w porządku,
zero krwawienia, jak również dawno już po infekcji.
Słyszałam, że w trakcie brania pigułek zdarzają się takie lekkie krwawienia
między miesiączkami, i same przechodzą (tak zresztą napisane jest w ulotce
do Diane). Jednak nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się coś podobnego.
Wciąż jestem na wyjeździe - jak myślicie, powinnam udać się do lekarza w
związku z tym krwawieniem? Połowa cyklu wskazywałaby na owulację, ale przy
pigułkach owulacja to dość duża abstrakcja

, prawda?
Będę wdzięczna za wypowiedzi