"wypalanka" przed ciążą

21.02.08, 12:08
Witam. Poddałam sie ostatnio zabiegowi "wypalania" nadżerki.
Czaytałam jednak ostatnio na internecie że ten zabieg wykonany przed
pierwszą ciążą może znacznie zwiększyć bolesność porodu. Strasznie
się przestraszyłam, tym bardziej że lekarz mi nic nie powiedział
przed zabiegniem. Czy może są jakiś mamy, które miały "wypalankę"
przed ciążą i chcą się podzielić opiniami? Z góry bardz dziękuję.


    • anienia Re: "wypalanka" przed ciążą 21.02.08, 15:25
      Moja koleżanka przed drugą ciążą miała wypalną nadżerkę i faktycznie
      potem męczyła się trochę przy porodzie. Ale nie tyle chodziło o
      zwiększenie bólu ile o to, ze szyjka macicy wolniej jej się
      rozwierała, co przedłużało poród. Powiedzieli jej że mogło to być
      spowodowane tym zabiegiem i że raczej takie zabiegi wykonuje się po
      porodzie niż przed planowaną ciążą. Ale często dziewczyny które nie
      miały zabiegów też nie mają łatwych porodów. Nie ma co się na zapas
      martwić.
      • Gość: m Re: "wypalanka" przed ciążą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 15:34
        Urodziłam 2 dzieci, wypalankę miałam robioną jako studentka, poród był normalny, bolało, ale nie znam bezbolesnych porodó, chyba że ktoś dostanie znieczulenie miejscowe.
        • niunia-25 Re: "wypalanka" przed ciążą 21.02.08, 17:03
          Dziękuję za odpoweidż. Uspokiłas mnie troche bo juz sie balam ze po
          wypalance nie mozna rodzic dfroga naturalna tylko przez cięcie
          cesarskie. A nie mialas problemow z zajsciem w ciaze, bo takie
          slowa tez slyszalam.
    • Gość: mary Re: "wypalanka" przed ciążą IP: *.smgr.pl 21.02.08, 19:57
      zabieg prehistoryczny
      • dorota2710 Re: "wypalanka" przed ciążą 21.02.08, 21:28
        Faktycznie wypalanki nie wykonuje się u kobiet, które jeszcze nie
        rodziły, bo blizny po zabiegu właśnie powodują kiepskie rozwieranie
        i częste pęknięcia szyjki macicy, ale jeśli to było konieczne, to
        czemu lekarka nie zaproponowała wymrożenia czy fotokoagulacji??? A
        zrobiła Ci chociaż kolposkopię??? Czy tylko tak na oko stwierdziła
        nadżerka wypalamy???
        • niunia-25 Re: "wypalanka" przed ciążą 22.02.08, 10:26
          Jakis zabieg chyba był konieczny bo sie okazało ze mam drugą grupę
          cytologiczną. Coś tam lekarz wspomniał że jest możliwe mrożenie ale
          wypalanka w moim przypadku będzie lepsza bo na 100% usunie problem.
          Wiedział ze jeszcze nie rodziłam, ale o możliwych komplikacjach
          porodowych nie wspomniał. ZAbieg był robiony prywatnie. Trochę
          jestem wściekła ze nic mi nie powiedział, przecież to b.ważne.
          • doral2 Re: "wypalanka" przed ciążą 22.02.08, 10:54
            hmmm.....2-ga grupa cytologii nie jest jednoznaczna z nadżerką...
            skonsultuj z innym lekarzem, ale nic nie mów o nadżerce, zobaczysz czy
            zdiagnozuje ci to samo....ostatnio zrobiła się wśród lekarzy moda na
            wypalania/wymrażanie nadżerek, a zwłaszcza na wyciąganie od pacjentek kasy za te
            zabiegi...często zbędne, bo pacjentka żadnej nadżerki nie miała....

            w Poznaniu chyba rok temu była afera z lekarzem, który naciągał pacjentki na
            wymrażanki/wypalanki, wmawiając im, że maja nadżerki, chociaż w rzeczywistości
            wcale tak nie było...
            • niunia-25 Re: "wypalanka" przed ciążą 22.02.08, 11:07
              Ale ja chyba rzezcywiscie mialam tą nadżerkę bo po stosunku miałam
              delikatne krwawienia. Zastanawiam się tylko dlaczego lekarz nie
              przedstawił mi wszystkich za i przeciw i nie dał do wyboru metody
              usunięcia. No i nie wiem jaki ta wypalanka będzie miała wpływ na
              poród. Jak mi tam wszystko popęka??? Zła jestem.
              • lilith76 Re: "wypalanka" przed ciążą 22.02.08, 11:53
                Mój dawny ginekolog mówił, że po wypalance trzeba odczekać ze 2 lata z ciążą. To może ten czas na wygojenie i umocnienie się szyjki macicy. Dlatego zdecydował, że u mnie zastosuje tylko smarowanie Solcogynem. Wystarczyło.
                Nie wiem co sądzą o tym inni lekarze.
                Sposób leczenia nadżerki nie zależy zawsze od grupy cytologicznej, ale od jej wielkości. Ja zawsze miałam niewielkie.
                • Gość: emka Re: "wypalanka" przed ciążą IP: 91.104.93.* 22.02.08, 22:17
                  Sposób leczenia zależy przede wszystkim od tego czy to jest nadżerka czy zwykła
                  ektopia-czyli przede wszystkim badanie kolposkopowe!!!!!!!!!!1
          • 5_monika Re: "wypalanka" przed ciążą 22.02.08, 11:39
            właśnie z tego względu robiłam po porodzie tyle że ścinanie nie
            wypalanie i potem ten kawałek do badania.
            pzdr
    • Gość: em Re: "wypalanka" przed ciążą IP: 91.104.93.* 21.02.08, 21:51
      Jaką "bolesność porodu"-chyba się źle doczytałaś....
      • misiu.stefan Re: "wypalanka" przed ciążą 22.02.08, 12:12
        Wkurzyłam się czytając Twój post sad lekarz po prostu dokładnie Cię
        nie poinformował.

        Ja czułam się oszukana po tym jak lekarka namówiła mnie na
        wymrażanie.
        Ale moja Pani doktor odradzała mi wypalanie właśnie ze względu na
        powstającą bliznę.

        Nie musisz mieć żadnych dodatkowych komplikacji przy porodzie ale z
        drugiej strony, niestety mogą się pojawićsad Na wszelki wypadek, jak
        zdecydujesz się na dziecko to informuj lekarza że miałas wypalankę.
        Albo najlepiej przy kolejnych wizytach spytaj różnych lekarzy o ich
        opinie o wypalaniu nadżerki i ciąży.


        Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.
        • Gość: majka Re: "wypalanka" przed ciążą IP: *.gl.digi.pl 22.02.08, 13:07
          Naciagacz! Zmien lekarza.
        • niunia-25 Re: "wypalanka" przed ciążą 22.02.08, 14:55
          Daj spokój, wiesz jaka ja byłam wkurzona? Jeszcze troche i pacjenci
          będą się musieli sami wypytywać o wszystko, a lekarz będzie tylko od
          roboty. Paranoja! A jak mi dzidziuś nie będzie chciał wyjść normalną
          drogą to pójde do dziada i mu wypalę co trzeba wink. Eee, wcale mi w
          sumie nie jest do śmiechu bo zrobił z moim ciałem co chciał. Więcej
          się człowiek z forum dowie niż u lekarza, kurde!!
          Dzięki wszystkim za odpowiedzi. Oczywiśćie jak ktoś ma jeszcze
          jakieś historie w tym temacie to niech pisze.
          • dorota2710 Re: "wypalanka" przed ciążą 22.02.08, 15:15
            To, że miałaś II grupę nie znaczy, że była również nadżerka, mógł to
            być stan zapalny albo grzybica np. A nadżerkę jest w stanie wykryć
            TYLKO badanie kolposkopowe, bez niego nikt nie odróżni nadżerki od
            tzw. ektopii, która jest stanem fizjologicznym niewymagającym
            leczenia i nie do odróżnienia gołym okiem. W tej chwili to już że
            tak powiem po ptakach, ale na przyszłość zmień lekarza koniecznie.
            • Gość: aga Re: "wypalanka" przed ciążą IP: 193.0.242.* 22.02.08, 15:57
              II grupę ma prawie każda z nas. Tego się nie leczy,pod warunkiem, że
              cytologia była właściwie pobrana
    • Gość: aga Re: "wypalanka" przed ciążą IP: 193.0.242.* 22.02.08, 16:18
      Kurczę - skoro teraz potrafisz korzystać z neta, to dlaczego nie
      zrobiłaś tego wcześniej?????

      Dowiedziałabyś się o wielu faktach:
      - każda nadżerka powinna być zdiagnozowana - cytologia pobrana
      szczoteczką (to badanie wyłącznie przesiewowe), kolposkopia, oraz
      pobranie wycinka do badania histopatologicznego. Nie masz pojęcia,
      co usunął lekarz (wypalił) czy była to zmiana typowo fizjologiczna
      lub np zmiana spowodowana HPV????

      - wypalenie nadżerki może powodować w przyszłości trudności z
      zajściem w ciążę,
      - może powodować trudności w porodzie, na skutek blizn
      - stan szyjki po wypalance może utrudniać przyszłą ocenę
      diagnostyczną np niemożność wykonania kolposkopii
      www.kolposkopia.pl/pac.php?pid=p_nadzerka&d=6
      przytoczę też prawie kultową już stonę

      www.kolposkopia.com/index.php/__Nadzerka_-_mity._legendy_i_cala_prawda/
      • Gość: Hanka Re: "wypalanka" przed ciążą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.08, 13:33
        Miesiąc temu wybrałam się na rutynową wizytę u ginekologa (5 miesięcy po rozpoczęciu współżycia). W czasie badania lekarz stwierdził, że "niedawno pani zaczęła, a tu takie zmiany w szyjce" i że mam "wielką nadżerkę". Zrobił mi cytologię i dziś byłam po wyniki i na kontroli. Mam II grupę wg Papanicolaou. Lekarz zalecił mi wypalankę, mimo że wie, że jeszcze nie rodziłam. Zapytałam czy to nie jest niebezpieczne skoro nie rodziłam, a on na to, że "żeby zajść w ciążę trzeba być zdrowym"... Naczytałam się różnych rzeczy o wypalance i jestem przerażona skutkami ubocznymi... Nie wiem, czy od razu nie zmienić lekarza, zamiast narażać się niepotrzebnie na stres, ból i nerwy...?
        • Gość: aga Re: "wypalanka" przed ciążą IP: 193.0.242.* 13.03.08, 13:47
          wiesz tak poważny zabieg powinien być dokładnie przemyślany.
          Powinnaś odwiedzić innego specjalistę - ginekologa. Dobrze byłoby
          aby był to lekarz z dobą opinią, taki który ciągle się uczy,
          dokształca a nie konował, który bazuje na wiedzy sprzed 20 lat.
          • lukrecja34 Re: "wypalanka" przed ciążą 13.03.08, 13:57
            4 lata temu miałam wypalaną nadżerkę.obyło się bez żadnych komplikacji,zabieg w
            znieczuleniu.byłam wtedy 6 lat po pierwszej ciąży.o drugie dziecko starałam się
            4 m-ce,ciąża bezproblemowa.poród trwał ze wszystkim 3 godziny i był dużo mniej
            bolesny niż pierwszy,nie było też nacinania i żadnych kłopotów z szyjką.doszłam
            do siebie w kilka dni.
            kłopoty po wypalance to chyba jednak nie reguła.
            • Gość: jaa Re: "wypalanka" przed ciążą IP: 193.0.242.* 13.03.08, 14:13
              oczywiście, że to nie reguła ale czy dasz gwarancję dziewczynie, że
              u niej będzie tak samo jak u ciebie? że gin nie uszkodzi jej szyjki,
              że nie będzie miała problemów z zajściem w ciążę, że w razie
              konieczności jej szyjka będzie mogła być bez problemów zdiagnozowana
              pod kolposkopem, że blizny po wypaleniu nie spowodują problemów z
              rozwarciem, i w końcu, że to co ma na szyjce jest zmianą, która
              wymaga koniecznie wypalanki? A może tam żadnej zmiany nie ma a gin
              to naciągacz? a może to ektopia lub zwykła fizjologia młodej
              dziewczyny?

              A skąd wiesz jak było u ciebie? Może zmiana, która rzekomo była do
              usunięcia była zwykłym przemieszczeniem na zewnątrz nabłonka z
              kanału szyjki macicy - co jest typowe dla kobiet, które urodziły?
              Może to były zmiany spowodowane HPV? diagnozowałaś się czy też w
              ciemno poddałaś się zabiegowi?
              • Gość: Hanka Re: "wypalanka" przed ciążą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.08, 14:18
                Dla mnie ta moja niby "wielka nadżerka" to w ogóle jest jakaś dziwna. Chyba że to coś może nie dawać żadnych objawów... Gdyby nie ta wizyta i cytologia to nawet bym nie wiedziała, że coś mi jest. Nie mam ani upławów, ani bólu czy krwawienia po stosunku... Moja mama miała dwa razy wypalaną nadżerkę, ale zawsze po ciąży (ostatnio ponad 20 lat temu). Chyba poważnie zastanowię się nad zmianą lekarza...
                • Gość: jaa Re: "wypalanka" przed ciążą IP: 193.0.242.* 13.03.08, 15:09
                  cytologia jak najbardziej - ale tu też warunek - powinna być pobrana
                  specjalnie do tego badania przeznaczoną szczoteczką, nie wacikiem
                  ani szpatułką.

                  • Gość: Hanka Re: "wypalanka" przed ciążą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.08, 16:06
                    No ja akurat miałam "szczęście"-cytologię pobrał mi szczoteczką.
                • Gość: em Re: "wypalanka" przed ciążą IP: 91.106.86.* 13.03.08, 16:19
                  Ja mam zawsze cytologię II i nic poza tym. Raz poniewż musiałam iść do
                  nie-mojego gina usłyszałam,że mam nadżerkę i możemy się umówić na następną
                  wizytę,żeby wypalić. Spieprzałam gdzie pieprz rośnie. Po tygodniu w urlopu
                  wrócił mój gin więc się wybrałam w sprawie tej "nadżerki" no i kobita się za
                  głowę chwyciła kto mi takich pierdół naopowiadał i w razie czego chciał na
                  dodatek wypalać i to bez zdiagnozowania-kolposkopii. Diagnoza kolposkopem przede
                  wszystkim-a nie na podstawie cytologii bo ta nie służy do tego. Pobranie wycinka
                  do zbadania,żeby było wiadomo co się usuwa i czy przede wszystkim trzeba no i na
                  litość boską nie wypalanie-przedpotopowe.
                  A nie- wypalić i nie wiadomo co się wypaliło, a potem siedzieć i myśleć czy nie
                  było komórek w jaki-kolwiek sposób złośliwych.
            • Gość: em Re: "wypalanka" przed ciążą IP: 91.106.86.* 13.03.08, 16:13
              A skąd wiesz jakby przebiegł drugi poród gdybyś nie miała wypalanki? Opisujesz
              to zdarzenie tak jakby wypalanka przyczyniła się do tego,że poszło lepiej niż za
              pierwszym razem.
              • lukrecja34 Re: "wypalanka" przed ciążą 13.03.08, 19:02
                jezu-ja tylko napisałam jak było u mnie.to tak w temacie porodów po
                wypalance-zorientowałaś się,że o to chodziło? opisałam jak to było u mnie.czy to
                już jasne? skąd mam wiedzieć jak by było,gdyby nie ta wypalanka? nie za dużej
                wiedzy ode mnie wymagacie? może bez przesady? i skąd to przekonanie,że nadżerka
                została stwierdzona na oko? gdzieś to napisałam? skąd ta wiedza,że obyło się bez
                badań? boże-wy jasnowidzące jesteście,jak nic..
                i jeszcze jedno-oczywiście,że nie dam dziewczynie żadnych gwarancji,że nie
                będzie komplikacji,tak samo jak nie mogę jej obiecać,że jej przysłowiowa cegła
                na głowę nie spadnie w drodze do gabinetu..
Pełna wersja