Dodaj do ulubionych

Pani Monika Antepowicz...

30.08.03, 12:04
Czytam te wasze posty i zastanawiam się po co piszecie? Pani Monika
Antepowicz odpowiada zdaje sie na jeden w ciągu dnia... No fakt, nóż widelec
padnie na wasz...
Jeśli ktoś się obrazi to proszę wejść na forum o kosmetykach dziecięcych.
Ekspert radzi...
Obserwuj wątek
    • mroczna_panna Re: Pani Monika Antepowicz... 30.08.03, 13:44
      też to zauważyłam....Obserwuję niektóre wątki i czekam już chyba drugi
      tydzień, że Pani doktor raczy odpowiedzieć... Rozumiem, że Pani doktor nie
      zajmuje się tylko forum, ale jeśli nie ma się czasu odpowiadać na posty
      forumowiczek, to trzeba było się wogóle nie podejmować tego zajęcia. Uważam,
      że jeste to nie fair głównie wobec tych, którzy na prawdęlicząna pomoc i jużw
      tytule kiedtująost wprost do Pani Doktor...

      Pozdrawiam Forumowiczki i Panią Doktor
    • beemka1 Re: Pani Monika Antepowicz... 30.08.03, 14:52
      Bla, bla bla... W glowach sie Wam poprzewracalo od dobrobytu. Nie dosc ze za
      darmo macie porade lekarska, to jeszcze narzekacie. A nie przyszlo do glowy,
      ze Pani Doktor udziela wskazowek bezplatnie, ze moze akurat jest chora albo
      jej dziecko, ze jast przepracowana? Jeszcze kilka takich tekstow i Pani
      Antepowicz opusci forum na dobre, wtedy sie przekonacie, jak mialyscie dobrze.
      Wstydu nie macie.
      • cirrii Re: Pani Monika Antepowicz... 30.08.03, 17:33
        co ty piszesz, jakie odpowiedzi od p. doktor. Rada, to chyba coś dłuższego niż
        zdawkowe zdanie !!! Mogłaby sie przyłożyć do tych porad!? Firmuje to forum
        swoim nazwiskiem, a to do czegoś zobowiazuje !!!
        • sulika Re: Pani Monika Antepowicz... 30.08.03, 18:02
          jestem za!
          wydaje mi sie ze sa to platne jednak porady bo w tak szeroki altruizm to nie
          wierze
          pani Monika odpowiada bardzo zdawkowo, jakby miała jakies maszyny przed sobą a
          nie ludzi co potrzebują rady
          też mi to sie nie podobało ale nic nie pisałam
          lecz skoro wątek już jest...
          niech pani Monika to przeczyta i nam powie czy jej płacą za odpowiedzi i czemu
          tak sobie olewa swój wolontariat jeśli już tak
          pozdrawiam
    • coroline Re: Pani Monika Antepowicz... 30.08.03, 20:27
      to forum jest znakomite, kazda kobieta napewno wiele sie tu dowie, nauczy,
      ale... od innych forumowiczek. niestety nie od Pani doktor. Ja rowniez od
      pewnego czasu zastanawialam sie nad tym czy odpowiedzi Pani doktor faktycznie w
      jakis sposob to forum wzbogacaja i odnosze wrazenie ze rownie dobrze mogloby
      jej tu nie byc. Odpowiada duzo i czesto - to fakt - ale w rzeczywistosci te
      odpowiedzi sa jakies takie bezosobowe. czasami sie ma wrazenie ze nie czyta
      dokladnie wypowiedzi autorki watku, a juz napewno nie czyta calego watku.
      Ale mi osobiscie to niespecjalnie przeszkadza. Jak juz wczesniej napisalam to
      forum jest swietne nawet bez odpowiedzi pani doktor.
      Pozdrawiam.
    • monika.antepowicz Re: Pani Monika Antepowicz... 30.08.03, 21:56
      strasznie mi przykro-po prostu staram się czytać wszystkie posty i jeśli
      powtarzają się tematy to już na nie nie odpowiadam, ewentualnie jeśli inne
      Panie internautki odpowiadają zgodnie z moją wiedza to też już się nie
      mieszam ,czasem tylko dodaję parę słów. Postów jest dużo i staram sie na
      wszystkie odpowiadać więc może być krótko bo jednak dziennie jest ich nawet do
      pięćdziesieciu, a to juz praca na pełen etat. Z drugiej strony lubię
      odpowiadać, bo wydaje mi się że trosze czke komuś mogę pomóc, ale-jak widać
      cały czas niedostatecznie.Bardzo proszę o listy do administratorów forum, bo
      wszystko tak naprawdę zależy od nich
      • mroczna_panna Re: Pani Monika Antepowicz... 31.08.03, 10:59
        No tak...teraz to sięgłupio zrobiło...Pani Doktor przepraszam, za to, co
        napisałam. PrzecieżPani nie jest robotem i na wszystko teżczasu nie starcza.
        Dziękujemy, że stara sięPani odpowiadaćna jak najwięcej postów. Jeszcze raz
        przepraszam.
      • kathrin78 Re: Pani Monika Antepowicz... 31.08.03, 11:15
        Proponuję jednak np. zaglądnąć na forum nasz-bocian... Żaden post skierowany do
        dwóch lekarzy odpowiadających na forum nie pozostaje bez odpowiedzi - co bardzo
        u nich cenię.
        • beemka1 Re: Pani Monika Antepowicz... 31.08.03, 12:55
          No wiesz! Na bocianie jest dwoch ekspertow, pytan jest mniej, bo i uczestnikow
          forum nie tak duzo jak tu, i pole tematyczne jest zawezone. Pomysl, zanim cos
          napiszesz! Poza tym, o ile mnie pamiec nie myli, to i na bocianowych ekspertow
          byly skargi, ze odpowiadajac na forum robia sobie tylko reklame, ze omijaja
          niektore posty, ze odpowiedzi sa zdawkowe i tym podobne bzdury. A prawda jest
          taka, ze szanowna forumowiczka mysli tylko o wlasnej szanownej pupie, w nosie
          majac BEZPLATNA praca Pani Moniki, jej zaangazowanie i trud. 'Ja, ja,
          ja', 'dla mnie', 'ja chce' - to Twoje dewizy zyciowe???
          • grrrrw Re: Pani Monika Antepowicz... 31.08.03, 19:05
            Wydaje mi sie, ze na niektóre pytania tutaj zadawane nie ma odpowiedzi. Jest za
            mało danych, albo lekarz jest zmuszony wypowiadac sie na temat terapii czy
            diagnozy postawionej przez innego lekarza i do tego całkiem w ciemno.
            Pytania w stylu "czy jestem w ciązy" sa zrozumiałe, ale przecież pani Monika
            nie jest jasnowidzem.
          • kathrin78 Re: Pani Monika Antepowicz... 01.09.03, 10:49

            Beemko, każdy ma prawo do wypowiedzenia swojego zdania i niestety nie da się
            wymusić na ludziach, aby ich opinie były zgodne. Nie jesteśmy też tutaj aby
            tworzyć towarzystwo wzajemnej adoracji, tylko aby sobie pomagać. Nie wiem, czy
            obecność na forum pani doktor jest bezpłatna. Nawet jeśli jest, to nie można
            mówić, iż przez to, że nic nie dostaje, może się nie przykładać. Darmowe nie
            powinno oznaczać gorsze. Napisałam tylko wnioski, jakie nasunęły mi się
            obserwując zaistniałą sytuację, na które odpowiedziałaś atakiem na moją osobę.
            Tak więc roszę nie atakuj więcej, raczej skup się na tym, co jest dla
            wszystkich użytkowników tego jak i innych forów najważniejsze: rzetelne
            odpowiedzi, zaangażowanie oraz pomoc - o czym w nerwach chyba zapomniałaś.
            • beemka1 Re: Pani Monika Antepowicz... 01.09.03, 11:01
              kathrin78 napisała:

              > Tak więc roszę nie atakuj więcej, raczej skup się na tym, co jest dla
              > wszystkich użytkowników tego jak i innych forów najważniejsze: rzetelne
              > odpowiedzi, zaangażowanie oraz pomoc - o czym w nerwach chyba zapomniałaś.

              Kathrin,
              Chyba jestes nowa na forum, skoro zarzucasz mi, ze sie nie udzielam. Przejrzyj
              sobie, prosze, tematy, a zobaczysz, ze udzielam sie. I to czesto, czesciej od
              Ciebie. A jakos z pretensjami do Pani Doktor nie wyskakuje. Moze czas pomyslec
              o swoim udziale w zyciu forum, a nie tylko szukac wad u innych?
            • shoah Re: Pani Monika Antepowicz... 01.09.03, 11:01
              No i to jest to o czym mówiłam. Beemka za bardzo się ekscytuje, stad ta jej
              agresja.
      • karmin9 Proszę o odpowiedz panią doktor 31.08.03, 19:19
        pani doktor! chciałabym żeby rozwiały się wątpliwości, bo troche mnie to
        denerwuje
        niech pani wszem i wobec powie czy pani praca jest charytatywna czy dostaje
        pani za tą pracę wynagrodzenie
        ja uważam, że jeśli jest to praca płatna to powinna być wykonywana na
        odpowiednim poziomie i sumiennie
        jesli charytatywna to można sobie pozwolić na humory - choć nie przystoi. bo w
        końcu nikt chyba nie zmuszał...
        prosze o szczerą odpowiedz
      • ewetka Re: Pani Monika Antepowicz... 08.09.03, 21:54
        Pragnę zauważyć,że sama zgłosiłam wątek który jest dla mnie bardzo ważny-
        jestem w 28 tygodniu ciąży , a nie znalazłam podobnych problemów we
        wcześniejszych postach. I od czwartku czekam na Pani odpowiedź, inne
        internautki na tym forum też nie odpowiadają. Odnoszę wrażenie, że częściej
        odpowiada Pani na banalne pytania a poważne problemy Pani olewa.
        Pozdrawiam
        Ewa
    • la_lunia Re: Pani Monika Antepowicz... 31.08.03, 11:29
      zgadzam sie, ze niektore odpowiedzi pani doktor sa zdawkowe
      ale nalezy zrozumiec ze robi to w wolnym czasie i dobrowolnie

      ja zamieszczajac swoje pytania licze jednak najbardziej na odpowiedzi WASZE -
      innych dziewczyn i kobiet, ktore czytaja to forum
      niejednokrotnie wasza wiedza jest naprawde imponujaca smile

      pomagajmy sobie wzajemnie a Pani doktor powinnismy podziekowac, ze w ogole
      chce to robic

    • kara13 Re: Pani Monika Antepowicz... 31.08.03, 12:45
      Czy wyście ogłupiały do reszty?? Pani doktor robi to w wolnym czasie którego
      napewno nie ma dużo. Cieszcie się, że jest ktoś taki. w ogóle to większość tu
      przypadków wymaga interwencji lekarza a nie porady przez internet. A jeśli
      komus nie pasuje to niech szuka jeszcze gdzie inedzie i już
      • beemka1 Re: Pani Monika Antepowicz... 31.08.03, 13:00
        Kara,
        Zgadzam sie z Toba zupelnie!

        Do tych wszystkich, ktorzy zglaszaja pretensje!
        Jak sie Wam nie podoba, to droga wolna. Nie ma przymusu zadawania pytan. A jak
        sie Wam spieszy z otrzymaniem odpowiedzi, to jazda do lekarza i placic 80 zl
        za wizyte. Niedobrze mi sie robi, jak czytam te Wasze dyrdymaly. W zyciu tez
        kierujecie sie dewiza, ze wszystko jest dla Was??? I ze wszystko sie nalezy
        bez jakiegokolwiek wysiku??? Pomyslcie nastepnym razem, zanim cos napiszecie!
        Zniesmaczona
        Beemka.
        • shoah Re: Pani Monika Antepowicz... 31.08.03, 17:53
          Beemka, dlaczego Twoje wypowiedzi są takie agresywne? Zauważylam, że nawet
          najspokojniejszy wątek potrafisz zmienić w sparing na słowa. Twoja tu obecność
          wywołuje taką samą agresję u innych, masz negatywny wpływ na ludzi.
          • beemka1 Re: Pani Monika Antepowicz... 31.08.03, 18:10
            Ha! Co znaczy popularnosc! Jednego dnia list z podziekowaniem za mila
            odpowiedz, a drugiego nagana za agresywnosc...

        • karmin9 do beemki 31.08.03, 19:21
          droga moja jedno czy dwa zdania odpowiedzi jak tutaj to w każdej przychodni
          rejonowej otrzymasz
          a tak poza to częściej odpowiadają dziewczyny niz pani doktor
          jakaś mobilizacja każdemu sie przyda od czasu do czasu
          wczoraj pani doktor pracowała - było widać czeroność znaczków na zaliczone
          • kara13 Re: do beemki 31.08.03, 19:45
            beeamka a ja mam nadal takie zdanie jak Ty smile Kurde porada za dramo i jeszcze
            narzekają. Co za świat...
            • wszystko-niebieskie odpowiedź 31.08.03, 20:34
              Nie rozumiem Waszych narzekań- to nie wizyta u lekarza, tylko porada, która
              takiej wizyty nie zastęopuje, stąd "zdawkowość" odpowiedzi.

              Pozdrawiam
    • astria Re: Pani Monika Antepowicz... 31.08.03, 22:27
      Beemka1,zgadzam sie z Toba calkowicie i nie widze agresji w Twoich wypowiedziach.Ale, wiesz jak to jest.Jest
      takie
      przyslowie "u kogos w oku widzi sie zdzblo,a u siebie klody nie".

      Uwazam,ze p.Doktor robi duzo dobrego odpowiadajac.A przeciez oprocz tego forum,ma zycie zawodowe i
      prywatne.Na innym firum,ktoras z forumowiczek wyskoczyla z pretensjami i pouczaniem p Doktora.co bylo w bardzo
      zlym tonie i zreszta niesluszne.I wkrotce zadawanie pytan sie zakonczylo z powodu braku specjalisty.Choc powod
      odejscia nie byl podany,to mozna sie domyslec.

      W koncu ktos poswieca swoj wlasny czas,co warto jednak docenic.Chcialoby sie, zeby odpowiedz przychodzila

      zawsze natychmiast, jak jest jakas watpliwosc. Tak to moze byc tylko miedzy nami forumowiczkami,bo nas jest
      tysiace,a p.Doktor jedna.Pozdrawiam.
    • coroline Re: Pani Monika Antepowicz... 31.08.03, 22:48
      moim zdaniem ten watek nie zrobil niczego zlego. Pani Doktor jest zbyt madra
      osoba zeby sie obrazac i znikac z tego forum. Kazda z nas powiedziala czego
      (jej zdaniem) brakuje aby to forum bylo bardziej uzyteczne i zapewne Pani
      Doktor wziela sobie to do serca.
    • astria Re: Pani Monika Antepowicz... 01.09.03, 01:04
      Coroline, male sprostowanie.Wiekszosc z Was (niezadowolonych),nie wypowiedziala sie czego na tym forum
      brakuje
      aby bylo bardziej uzyteczne ale za to ,w sposob jednak bardzo nietaktowny przytoczyla zarzuty typu,co p.Doktor

      powinna ,a co nie powinna.

      W Twoim miemaniu watek ten nie zrobil niczego zlego? Po co zadawanie przykrosci innym? A te posty jednak sa w
      takim stylu. Dobrze jest zastanowic sie,czy zarzuty sa sluszne.Albo, jezeli cos nie pasuje,to mozna lagodnie
      zapytac
      ,dlaczego odpowiedzi nie sa codziennie,badz kilka razy w tygodniu.I nie zapominajmy,ze to nie jest wizyta w
      gabinecie ginekologicznym (niektorzy uwarzaja,ze odpowiedzi sa zdawkowe).

      Podobno w dalekiej przyszlosci beda takie czasy,o jakich zdaje sie niektorzy marza,tzn.nie wychodzac z
      domu,komputer postawi diagnoze i zapisze leki.

      I jeszcze jedno.Przeczytajcie jeszcze raz ,swoje wypowiedzi i zastanowcie sie czy chcialybyscie,aby ktos Was tak

      potraktowal bedac na miejscu p.Doktor,ktora ma w sobie wiele dobroci,poswiecajac cenny czas,na tym forum.

      "Nie czyn drugiemu,co tobie nie mile".Pozdrawiam.
      • bella76 Re: Pani Monika Antepowicz... 01.09.03, 11:37
        Jezu, dziewczyny, troche pokory! Chcecie zeby pani Doktor sie stad wyniosla i w
        ogole nie odpowiadala na wasze pytania?? o to wam chodzi? Ciekawe na kogo wtedy
        bedziecie napadac? na forumowiczki, ze wam nie odpowiadaja?
        Naprawde, dac komus palec to cala reke odgryzie i jeszcze bedzie miec
        pretensje. Wstydzilybyscie sie! Pani doktor probuje wam pomoc i robi co w jej
        mocy a wy jeszcze na nia musicie naszczekacuncertain Ja sie nie dziwie pani Monice ze
        nie odpowiada na pytania ktore powtarzaja sie setki razy - powinna na was
        nawrzeszczec tak jak wy na nia, ze nie uzywacie wyszukiwarki. Ale na szczescie
        jest madrzejsza od was.
        Zastanowcie sie czasem zanim palniecie kolejna taka glupote.
        • beemka1 do Belli 01.09.03, 11:48
          Bella,
          Wyluzuj troche, bo zaraz sie dowiesz, ze jestes agresywnasmile))
          Z serdecznymi pozdrowieniami
          Beemka.
          • bella76 Re: do Belli 01.09.03, 11:52
            beemka1 napisała:

            > Bella,
            > Wyluzuj troche, bo zaraz sie dowiesz, ze jestes agresywnasmile))
            > Z serdecznymi pozdrowieniami


            Hehe, szczerze mowiac to mi to zwisawink)))
            Mysle, ze lepiej bedzie, jak to one wyluzuja i spojrza troche serdeczniej na
            swiat, bedzie im latwiej zyc:>
            Pozdrawiam rowniezsmile
            bella
            • shoah Re: do Belli 01.09.03, 12:00

              > Mysle, ze lepiej bedzie, jak to one wyluzuja i spojrza troche serdeczniej na
              > swiat, bedzie im latwiej zyc:>

              O proszę, proszę, jak się dziewczyna o innych martwi.
              • bella76 Re: do Belli 01.09.03, 12:18
                shoah napisała:
                > O proszę, proszę, jak się dziewczyna o innych martwi.

                Ciesze sie, ze to doceniasz. Szkoda tylko, ze u ciebie poziom empatii jest
                rowny zeru. Coz, nie kazdy jest doskonaly:>
                • shoah Re: do Belli 01.09.03, 12:27
                  bella76 napisała:

                  Coz, nie kazdy jest doskonaly:>
                  Jak Ty.
                  Cóż za skromność w jej słowach.
    • lilith76 Re: Pani Monika Antepowicz... 01.09.03, 15:09
      jak poziom dyskusji będzie nadal na takim poziomie, to nie p. doktor zniknie z
      forum, tylko niektóre forumowiczki... dziewczyny, więcej dystansu. to forum
      tętni życiem także dzięki kobietom. rozumiem, że są osoby, które uwierzą w
      diagnozy firmowane TYLKO nazwiskiem doktor Antepowicz, a to co piszą inni jest
      dla nich niemiarodajne. ja sama dowiedziałam sie i nauczyłam z tego forum
      mnóstwa rzeczy i bardzo niektórym za to dziekuję.
    • moboj Re: Pani Monika Antepowicz... 01.09.03, 21:23
      w całej rozciągłości popieram beemkę i nie widzę ani odrobiny agresji w jej
      postach. widzę, że niektóre kobitki odmienne poglądy uznają od razu za
      agresję...
      myślę, a właściwie jestem pewna, że pani doktor ma bardzo wiele obowiązków i
      dużo pracy. ma tez swoją rodzinę, z którą spędza czas. natomiast niektóre
      panny zadają pytania, nie zadawszy sobie uprzednio trudu kliknięcia na słowo
      WYSZUKIWARKA. poruszają też problemy, które wymagają natychmiastowej wizyty u
      lekarza, a one zadają pytanie na forum i jeszcze się zastanawiają, czy aby na
      pewno muszą pójść do swojego lekarza. są też takie pytania, na które
      odpowiadają inne dziewczyny i rzeczywiście sprawa nie wymaga już komentarza
      pani doktor.
      wydaje mi sie, że naprawdę te pierwsze posty z tego wątku były mocno
      przesadzone.babki mają tu darmowe porady i jeszcze marudzą. przykro sie robi,
      jak ktoś nie potrafi docenić cudzego wysiłku.
      • ariana1 Re: Pani Monika Antepowicz... 01.09.03, 22:34
        Moboj, dlaczego czytasz w moich myślach i je plagiatujesz smile) Dosłownie z ust
        mi wyjęłaś moje słowa smile A tak na serio , to było tu już parę takich
        niezadowolonych pań , mających pretensje do p.doktor,że je olewa. Na szczęście
        szybko się zmyły, bo wstyd im się zrobiło ,jak odezwała się p.Monika z
        wyjaśnieniami. Ale widać pojawiły się następne panny.... szkoda mi tylko naszej
        ekspert , bo naprawdę jest zapracowana i chce dobrze , a tu na niej jeszcze w
        podzięce psy wieszają.
        • res22 Re: Pani Monika Antepowicz... 06.09.03, 21:06
          Dziewczyny,
          Nie miejcie do Pani Doktor pretensji, bo nie moze byc na forum mowy o
          traktowaniu nas indywidualnie, jak w czasie prywatnej wizyty. Jesli sprawa
          jest bardzo pilna i nie mozecie wytrzymac, to nalezaloby chyba isc do lekarza.
          przegladajcie wczesniejsze pytanie, szukajcie. Pani Doktor robi co moze,
          odpowaiada rzetelnie i jest swietnym fachowcem, co sama sprawdzilam.NIe
          atakujcie, nie tupcie, nie zachowujcie sie jak dziewczynki, ktorym mamusia
          odmowila lizaka. Badzcie cierpliwe, ponowcie zapytanie, a jesli sprawa jest
          pilna to mysle ze nie warto tutaj wykrzykiwac, tylko szukac rad u lekarzy, co
          napisalam wczesniej. wydaje mi sie ze pytania w stylu czy Pani doktor dostaje
          zato wynagrodznie czy tez nie nie jest w dobrym tonie.Kto jak kto, ale Nasza
          Pani Doktor na takie slowa nie zasluguje. jestem na forum od miesiaca i powiem
          Wam, stale bywalczynie, ze to swietnie miejsce. Dzieki za wszystkei
          odpowiedzi.. pozdrawiam Was .. aga
    • nika999 Re: Pani Monika Antepowicz... 06.09.03, 20:54
      mamaizyimoniki napisała:

      > Czytam te wasze posty i zastanawiam się po co piszecie? Pani Monika
      > Antepowicz odpowiada zdaje sie na jeden w ciągu dnia... No fakt, nóż widelec
      > padnie na wasz...
      > Jeśli ktoś się obrazi to proszę wejść na forum o kosmetykach dziecięcych.
      > Ekspert radzi...

      Bardzo proszę o podanie linku do tej strony.
      Dziękuję.
      • mamaizyimoniki Re: Pani Monika Antepowicz... 07.09.03, 08:56
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=503
        • annuczek Re: Pani Monika Antepowicz... 09.09.03, 00:24
          Wiesz - jeszcze jedna sprawa. Jest pewna różnica pomiędzy (43782) postów z
          forum Zdrowie Kobiety, a (485) - z forum o kosmetykach dla dzieci, które tak
          zachwalasz. Świetnie, że sprawnie działa.

          Ale ja uważam, że i to forum jest znakomite. Niektóre dziewczyny oczekują
          chyba, że Pani Doktor wystawi im internetowo diagnozę albo skrytykuje działanie
          innego lekarza. Ciekawe czy internetowo ma im zrobić cytologię, USG i posiew,
          ocenić czy mają nadżerkę, czy kategoryzuje się ona do wymrażania, a może tylko
          podchodzi pod obserwację, czy cierpią na grzybicę, zapalenie przydatków,
          pochwy, co się dzieje z ich ciążą... Tu chodzi o wskazówki (a nie elaboraty),
          bo nic nie zastąpi wizyty u lekarza. Zgadzam się w stu procentach z beemka1,
          res22, moboj, ariana1 i kilkoma innymi dziewczynami, które są takiego właśnie
          zdania. Mi na kilka pytań Pani Doktor odpowiedziała. Krótko - acz treściwie. I
          bardzo mi pomogła. Odwala tu, że posłużę się kolokwializmem, kawał dobrej
          roboty. I wielkie brawa dla niej za to.

          Poza tym - jeżeli ktoś już dotarł na forum GW - to chyba zna się na internecie
          na tyle, żeby czasem móc skorzystać albo z wyszukiwarki tu właśnie albo google
          itp. Artykułów nie brakuje. I są jeszcze świetne odpowiedzi dziewczyn, które
          dzielą się swoimi doświadczeniami i wiedzą i - po co Pani Dotkor ma tracić czas
          na dublowanie tych wypowiedzi?

          Ale pewnie to jest tak: daj kurze grzędę, powie, wyżej siędę...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka