od 2-3 dni mam dziwne bole pod mostkiem, lekkie klucie i taki sciskanie,
promieniuje tez lekko na tej samej wysokosci na plecy. nie wiem jak to
dokladniej okreslic czy zlokalizowac, nie przypomina zgagi ale prawie w tym
samym miejscu wystepuje, nie mam problemow z oddychaniem ani jedzeniem czy
piciem, bol tez nie jest staly. nie jestem rowniez przeziebiona ani nie bylam
ostatnim czasie- skad to sie wzielo, macie jakis pomysl? nie jest dokuczliwe
ale tez niezbyt przyjemne, przeczekac czy raczej jak najszybciej do lekarza?
jesli tak to jakiego...? najpierw ogolny? probowalam poszukac po necie ale w
sumie nic nie pasuje...
dziekuje slicznie za pomoc