Dodaj do ulubionych

z serii....czy spirala....???

18.04.08, 11:02
dziewczyny mam pytanie odnośnie Mireny...otóz mam ją założona prawie
3 tygodnie i oczywiście plamienia są- raz mniejsze, raz większe (ale
to ponoć norma). Chodzi o to, że w czasie seksu partner czuje
podobno, że tam jest coś wmontowane....myslałam, ze co najwyżej może
wyczuwac gilające go sznurki, ale samą spiralę hmmm to chyba
niemożliwe??? Jak jest u Was??? I jeszcze jedno skad mam wiedziec
kiedy dostane okres skoro plamię praktycznie non stoper??? Na
kontrolę idę po majowym weekendzie więc jeszcze podpytam, ale
chciałam zasięgnąc porady użytkowniczek owego cuduwinkwinkA i jeszcze
jedno- spirala działa oczywiście od razu po założeniu(to pytanie z
serii głupich i teoretycznie znam na nie odpowiedź, ale co tam)???
Dodam, ze oprócz tych plamień czuje się rewelacyjnie. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • doral2 Re: z serii....czy spirala....??? 18.04.08, 11:11
      hmmm, nie wiem jak twój partner może "czuć", że masz coś wmontowane...no chyba,
      że ma bardzo długiego penisa i wkłada ci go do szyjki macicy...wtedy
      rzeczywiście mógłby cos czuć....

      ale ja jeszcze nie słyszałam o takim przypadku, być może wy jesteście ewenementem...

      chyba umiesz odróżnić plamienie od okresu??

      tak, działa od razu po założeniu, tylko że współżyć od razu po założeniu nie
      można...
      • kurdkowa Re: z serii....czy spirala....??? 18.04.08, 12:09
        nie no ewenementem nie jestesmy...ubawiłam się do łez.....winka ja
        chyba nie umiem odróżnić plamień od okresu- bo jedne i drugie są "na
        wkładkę" w przypadku spirali stąd moje zapytanie....No chyba, żeby
        rozpatrywac kolor itp....
        A ile po założeniu mozna współżyć?, mi lekarka powiedziała, że od
        razu, ale trzeba uważac na higienę, zeby się zakażenie nie wdało.
        • doral2 Re: z serii....czy spirala....??? 18.04.08, 13:26
          3 dni minimum, bezpieczniej tydzień..chodzi o to, żeby się nie przesunęła..
          • doral2 Re: z serii....czy spirala....??? 18.04.08, 13:27
            a, zapomniałam dodać, że nitki to twój partner może poczuć wtedy, kiedy są za
            krótko przycięte...wtedy, że tak powiem, drapie się nieco po "główce"...
            kiedy nitki są dobrze przycięte, nie powinien nic czuć, no chyba że paluchem wink)
            • kurdkowa Re: z serii....czy spirala....??? 18.04.08, 13:51
              no to pewnie te nitki on tak czuje, bo moja gin powiedziła, że
              narazie zostawia dłuższe, a na kontroli przytniewink
              • Gość: ciekawa instalacja;-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.08, 13:59
                myślę o założeniu mireny, ale koleżanka która już jakiś czas temu sobie ją
                kupiła przestraszyła mnie że założenie tej spirali potwornie boli, i gdyby
                wiedziała wcześniej to by nie zdecydowała się na zabieg. czy to prawda, że tak boli?
                • kurdkowa Re: instalacja;-) 18.04.08, 14:04
                  Gość portalu: ciekawa napisał(a):

                  > myślę o założeniu mireny, ale koleżanka która już jakiś czas temu
                  sobie ją
                  > kupiła przestraszyła mnie że założenie tej spirali potwornie boli,
                  i gdyby
                  > wiedziała wcześniej to by nie zdecydowała się na zabieg. czy to
                  prawda, że tak
                  > boli?

                  Nie boli kompletnie,...przynajmniej ze mna tak było,...no ale ja juz
                  dwa porody sn mam za sobą więc odporna na ból jestemwinkwinkSerio serio -
                  nieprzyjemnie jest tylko w ułamku sekundy jak gin rozwiera
                  szyjkę...nic ponadtowink
              • kurdkowa Re: z serii....czy spirala....??? 18.04.08, 14:02
                nie namieszałam kurde, jakby były za krótkie to by czuł,...e tam
                nieważne...już wszystko wiem,...ale swoją drogą mam wrażenie jakbym
                w ogóle się nie zabezpieczała stad mega wkrętki czy aby na pewno się
                spiralka nie obsuęła itp.....
                • Gość: ciekawa Re: z serii....czy spirala....??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.08, 14:08
                  jeśli chodzi o szyjkę, to miałam wątpliwą przyjemność mieć ją masowaną w trakcie
                  porodu. brrrrrrr.... ale przeżyłam, to mirenę chyba też przeżyjęsmiledzięki i
                  pozdrawiam
                  • kurdkowa Re: z serii....czy spirala....??? 18.04.08, 14:13
                    Tez przy pierwszym porodzie miałam ten "przyjemny" masaz....,
                    założenie spirali to przy tym kapiel w jaccuzi przy swiecachwink
                    pozdrawiam
                    • Gość: ciekawa Re: z serii....czy spirala....??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.08, 14:17
                      o, to teraz już jestem zupełnie spokojna, koleżanka chyba źle trafiła z lekarzem
                      przeprowadzającym zabieg. dzięki i pozdrawiam
                      p.s. po wszystkich pigułkach tyję, lub mam migreny, z mireną mi to nie grozi,
                      prawda?
                      • kurdkowa Re: z serii....czy spirala....??? 18.04.08, 14:22
                        ja po pigułkach miałam tez częste bóle głowy i w ogóle wiecznie
                        byłam spiaca i taka jakas beznadziejna...ponadto libido sięgnęło
                        bruku itp....Z ta spiralą czuje się bardzo dobrze- co prawda dopiero
                        3 tydzień, ale oprócz plamień nic mi nie dolega. Raczej mam wrażenie
                        jakbym się w ogóle nie zabezpieczała i schizuję, żeby w ciąże nie
                        zajsc, z drugiej strony wiem, że skutecznosć spirali porównywalna
                        jest z podwiazaniem jajników także jestem spokojna- przynajmniej
                        staram się być....
                        • Gość: mim Re: z serii....czy spirala....??? IP: 213.134.182.* 19.04.08, 16:47
                          Spirala jest bardzo skuteczna, jeśli jest na miejscu.Jeśli jest
                          prawidłowo załozona i nie przesunęła się do kanału szyjki to
                          działa... jestm niestety przypadkiem potwierdzającym regułę.u mnie
                          przesunęła się 2 miesiące przed planowaną kontrolą czy jest na
                          miejscu. pech. nie życzę nikomu, naucz sie sprawdzać czy nie wysuwa
                          się z kanału szyjki czy czujesz tylko niteczki, bo jeśli cokolwiek
                          innego to migiem do doktora niech sprawdzi czy na miejscu. brrr do
                          tej pory mam ciarki jak sobie przypmnę jak świetnie się czułam i
                          tu.. pech
    • wzorowa.uczennica Re: z serii....czy spirala....??? 19.04.08, 18:28
      Mirenę także miałam założoną, usunęłam ją jakiś rok temu po 2,5 roku użytkowania. Partner także twierdził, że coś wyczuwa, ale to było podczas innego rodzaju "zabaw" wink
      • Gość: ja.to.ja Re: z serii....czy spirala....??? IP: 217.97.185.* 20.04.08, 10:27
        Mam pytanko do użytkowniczek spirali.
        A jak jest z powrotem do płodności po jej wyjęciu.
        Pytam, bo za 2 lata planuję drugie dziecko i nie wiem czy fundować
        sobie instalację spiralki czy może tabsy. Boję się o ewentualne
        problemy z zajściem w ciążę.
        Choć przed ciążą brałam tabletki 13 lat i też mnie straszyli, że nie
        zajdę w ciążę a ja zaszłam w drugim miesiącu starań.
        I ile Was kosztowała ta "przyjemność". Wiem że ceny mogą być różne w
        zależności od regionu Polski i od gabinetu, ale tak orientacyjnie.
        I czy 10 miesięcy po urodzeniu dziecka już można założyć czy za
        wcześnie?
        I czy przed trzeba zrobić jakieś badania?
        Wiem, że to pytania do gina, ale przed wizytą chciałabym już co
        nieco wiedzieć.

        Pozdrawiam.
        • kurdkowa Re: z serii....czy spirala....??? 20.04.08, 17:32
          Przyjemnośc kosztowała mnie 1000 zł. Lekarz załozył mi ja 8 miesięcy
          po porodzie- mozna bez obaw wcześniejwinkPowrót do płodności jest
          podobno natychmastowy- zaraz po jej wyciągnięciu. Trzeba być zdrowym-
          żadnych upławów, grzybic itp. Ja miałam robione cyto i przeleczyłam
          stan zapalny przed zamontowaniem.
          • doral2 Re: z serii....czy spirala....??? 21.04.08, 09:54
            polecam lekturę www.mirena.pl/good.html
    • reniadt Re: z serii....czy spirala....??? 24.04.08, 09:54
      Tez mam, nitek partner nie czuje. Przy zakladaniu tylko bol
      promieniujacy do jajnikow, ale tylko krotkie jakby uklucie. przez
      rok, zadnego okresu i plamien. Teraz czasem plamienia. Lekarz
      stwierdzil ze roznie kobiety reaguja, jedne maja okres normlanie
      inne nie. Przy zakaldaniu moze bolec tylko te, ktore maja zla budowe
      macicy. Znajoma starszyla mnie ze bol jak przy porodzie, lekarz
      powiedzial ze bolalo ja bo ma pewne problemy, ale generalnie nie
      boli. Zajsc w ciaze mozna tuz po wyjeciu, nie ma okresow
      przejsciowych. Plusem jest ze nie trzeba pilnowac czasu brania
      pigulek i zoladek nie ejst obciazony no i CENA. Mirena jest na 5
      lat. Jej koszt podzielony przez 5 lat. Średnio z założeniem 1000
      zł/60= 16,7 zł. Mozna przy niej karmic dziecko. Najtansze tabletki
      ktore takze stosuje sie karmiac dzieci kosztuja ponad 33 zl. Z opisu
      wynika takze ze jej skutecznosc jest druga po "sterylizacji" wink.
      Fakt ze jest wydatek na raz, ale warto.
    • Gość: Jaaaa Re: z serii....czy spirala....??? IP: *.play-internet.pl 01.08.16, 22:40
      Dziewczyny, a napiszcie ile czasu od zalozenia spirali nie mozna wspolzyc ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka