Mma pytanie.Od początku mam obfite okresy (podobno po mamie), które
mi czasem utrudniaja codzinne zycie.Okres trwa przeciętnie 6
dni.Przez pierwsza połowę okres jest b.obfity, są niewielkie
skrzepy, budzi mnie to w nocy kilka razy, musze co godzine zmieniac
podpaski.Raczej wtedy sie z domu nie ruszam, bo przejde ze 100
metrów i musze leciec do łazienki

Jestem jeszcze młoda.W dodatku
okres jest nieregularny,ostatnio mi sie spóxnił o miesiąc. Mma
pytanie czy sa na to jakieś proszki, leki? Czasem nie chodze przez
to do szkoły.Wyjasniłam wychowawczyni powody zwalniania sie do
domu,ale ona powiedział ze to naturalna sprawa kobiet a nie choroba!
Chce funkcjonowac normalnie.Wiem, ze musze iść z tym do lekarza i
pojde w wakacje.Ale czy na to w ogóle jest rada czy juz tak
zostanie?