Dodaj do ulubionych

i znowu nadżerka

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.08, 13:31
Mam ptanie odnośnie nadżerki czemu jest nie wskazane usuwać jej
przed pierwszym porodem, czym to grozi?byłam u lekarza i stwierdzł
Ze mam dużą nadżerke ale przepisł mi tylko albothyl bo stwierził ze
jeszcze nie rodziłam to nie będzie jej ruszał przepisał mi jeszcze
tabletki anty ktore jóż brałam już wcześniej i kazał mi przyjsc za
pół roku do kontroli.Nie wiem co mam teraz tym myśleć ,boje sie
trochesad
Obserwuj wątek
    • sundry Re: i znowu nadżerka 11.07.08, 13:35
      Nie bój się,ja też tak miałam i leki pomogły.Być może te zabiegi to jednak jakaś
      ingerencja w organizm,może jeszcze ktoś się wypowie.
      • Gość: nikita Re: i znowu nadżerka IP: 194.73.217.* 11.07.08, 14:16
        poniewaz kazda interwencja moze (oczywiscie nie musi, zalezy od
        zabiegu) naruszyc szyjke macicy ktora jest istotna przy zaplodnieniu
        czy utrzymaniu ciazy. Poza tym jezeli cytologia jest ok, z nadzerka
        mozna spokojnie poczekac az urodzi sie dziecko.
        • Gość: ilonus Re: i znowu nadżerka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.08, 14:25
          tylko w tym problem ze lekarz nie zrobił mi cytologi tylko
          stwierdził po zwykłym badaniu dodam ze bylam prywatnie, coz chyba
          bede musiała sie wybrac do przychodnisad dzieki za odpowiedzi,
          pozdrawiam cieplutko
          • Gość: nikita Re: i znowu nadżerka IP: 194.73.217.* 11.07.08, 15:51
            dziwny ten lekarz...powinien od razu pobrac wymaz do badania
            cytologicznego. Pilnuj zebys miala cytologie regularnie a jak
            wyjdzie nieprawidlowa to wtedy przedyskutuj z lekarzem opcje.
            wszystko tez zalezy jaka bedzie nieprawidlowosc. Wazne tez zeby
            cytologia zostala prawidlowo pobrana, poszukaj jakis dobrych lekarzy
            w okolicy. Powodzenia i zmien lekarza.
            • Gość: xxx Re: i znowu nadżerka IP: *.chello.pl 11.07.08, 20:10
              Żeby zdiagnozować cokolwiek na szyjce należy zrobić cytologię i kolposkopię,a w
              przypadku nieprawidłowych wyników, pobrać wycinki do badania.
            • Gość: emka Re: i znowu nadżerka IP: 91.104.108.* 11.07.08, 22:40
              A co to za lekarz który widząc gołym okiem zmiany na szyjce macicy i stan
              zapalny pobiera materiał do wymazu-najpierw się przelecza, a potem pobiera się
              wymaz. Jeśli to zwykła ektopia i infekcja to po przeleczeniu cytologia wychodzi
              ok i po sprawie na jakiś czas, jeśli natomiast po przeleczeniu cytologia dalej
              wychodzi powiedzmy "nieciekawie" to wtedy kieruje się pacjentkę na kolposkopię i
              ew. pobranie wycinka.
              Chciałabyś zapłacić za kolposkopię gdy tak na prawdę nie byłoby potrzeby jej
              wykonania (jeśli masz zwykłą infekcję wymagającą potraktowania lekami na samym
              początku)?-bo raczej w większości przypadków za kolposkopię jednak niestety się
              płaci.
              Ja uważam,że lekarz postąpił prawidłowo, anie od razu naciągania na nie wiadomo
              co-leczenie i kontrola.
    • magda8887 Re: i znowu nadżerka 12.07.08, 15:02
      no to żeście mnie dziewczyny pocieszyły, pisząc że usuwanie nadżerki nie jest
      wskazane u kobiet, które jeszcze nie rodziło bo coś tam może stać się z szyjką
      macicy.
      Otóż jestem młodą mężatką (27 lat) 3 lata po ślubie i z mężem myślimy o
      dzidziusiu, starania będziemy chcieli zacząć w przyszłym roku. A ja w 2006 roku
      miałam wymrażaną nadżerkę, byłam prywatnie u pani ginekolog, która po włożeniu
      wziernika stwierdziła nadżerkę, nie miałam robionej żadnej cytologii. Od razu
      zostałam poddana zabiegowi wymrażania, po którym miałam komplikacje. Niesamowity
      ból i krwotok. Trafiłam na 9 dni do szpitala. Leków wybrałam dość sporo,
      hormony, globulki, czopki. Dwa razy dziennie przez 9 dni antybiotyk dożylnie
      100ml. Ból był niesamowity, że leki dożylne i doustne przeciwbólowe nie
      pomagały. Co najmniej raz dziennie otrzymywałam przeciwbólowy zastrzyk
      domięśniowo. W szpitalu gdy siedziałam na tzw. samolociku badało mnie 3
      ginekologów na raz. Chwilę jeden, chwilę drugi i chwilę trzeci. Stali koło
      siebie i coś między sobą mówili. Pytałam co jest grane. I powiem Wam, że do
      dzisiejszego dnia nie wiem co mi było, ani ordynator ani jego zastępca + inni
      ginekolodzy szpitala nie powiedzieli mi. Mimo iż pytałam. Na karcie
      informacyjnej napisali po łacinie, że miałam zapalenie przydatków. W co nie
      wierzę, czuję że to było coś innego ale co? Pewnie coś spowodowane tym wymrażaniem.
      Piszecie, że nie jest wskazane usuwanie nadżerki u kobiet które jeszcze nie
      rodziły ... więc zaczynam się bać. Ja już miałam usuwaną i na dodatek takie
      komplikacje miałam ... uuuu zaczynam się bać, że będę miała problem z zajściem w
      ciążę
      • Gość: ... Re: i znowu nadżerka IP: *.chello.pl 13.07.08, 11:32
        magda8887 napisała:
        Na karcie
        > informacyjnej napisali po łacinie, że miałam zapalenie przydatków. W co nie
        > wierzę, czuję że to było coś innego ale co?

        Tego już sie nie dowiesz, bo jest po fakcie.
        Cała sytuacja wygląda dziwnie i nieprofesjonalnie.
        Żeby nawet cytologi nie zrobić przed zabiegiem?
        Nie wspominając już o kolposkopi.Na dobrą sprawę to nie wiadomo co ci dolegało
        na tej szyjce, bo nie zbadano wycinków.
        Ale teraz to już musztarda po obiedzie.
        Mam nadzieję, że nie będziesz miała problemów z donoszeniem ciąży i urodzeniem.
        Nie martw się na zapas.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka