Dodaj do ulubionych

nogi z pajączkami

15.07.08, 09:49
Dziewczyny, czy któraś z Was ma problemy z pojawiającymi się
pajączkami na nogach? Mnie pokazało się tego bardzo dużo, fakt, że
trwało to od kilku lat, ale jakoś najpierw nie było takie drażniące
w oczy. Zrobiłam skleroterapię i narazie dochodzę do siebie, choć
nie wyglądają te nogi najlepeiej, ale może macie jakieś rady, co
zrobić by się zabezpieczać przed kolejnym wysypem. Mójlekarz mówi,
że dramatyzuję, naczyniowiec stwierdził, że to zmiany kosmetyczne a
ja spódnicy przed kolana nie nałozę. Nie jest to histeria tylko
obiektywna ocena. Czy może któraś używała żel z pijawek???
Obserwuj wątek
    • kaja_p Re: nogi z pajączkami 15.07.08, 10:19
      Ja też od dawna borykam się z tym problemem, szczególnie po ciąży narobiło się
      tych pajączków dużo. Mi lekarka kazała dużo chodzić, jak najmniej siedzieć
      (jeśli już, to lepiej się położyć), zapisała aescin, ale mam wątpliwości co do
      jego działania. Do tego dochodzi antykoncepcja hormonalna, która może pogorszyć
      sprawę, no i uwarunkowania rodzinne.
      Też poszukuję jakiejś dobrej metody, żeby przynajmniej te pajączki nie pojawiały
      się w takiej ilości.
    • zebra12 A ja uważam, że przesadzacie i panikujecie 15.07.08, 11:02
      Kto w ogóle zwraca uwagę na takie pajączki? Ważne, ze żyły są w porządku, ze
      zastawki pracują. Sam lekarz mówił mami_2007, że to tylko sprawa kosmetyczna.
      Szkoda sobie czymś takim głowę zawracać. To mi przypomina problem z piegami i
      wywabianie ich.
      Sama mam żylaki, wszystkie zastawki nieczynne. Jedna noga po operacji, druga
      przed. Ból niesamowity, opuchlizna, uderzenia gorąca w nodze, zagrożenie zakrzepicą.
      Dobrze, że nie macie innych problemów... I lepiej się tym cieszcie, a nie
      histeryzujcie z byle powodu!
      • kaja_p Re: A ja uważam, że przesadzacie i panikujecie 15.07.08, 11:53
        skoro sama masz żylaki (czego bardzo ci współczuję, bo wiem, co moja babcia
        przeżywała), to powinnaś wiedzieć, że takie pajączki to doskonały wstęp do
        żylaków. Jeśli się w porę nie zajmie tym problemem, może być tylko gorzej.
        A swoją drogą - ja nie panikuję i nie histeryzuję, co w tym złego, że chcę
        zadbać o wygląd i zdrowie moich nóg??? Chyba lepiej mieć ładne, zadbane nogi i
        nosić mini?
        • jk3377 Re: A ja uważam, że przesadzacie i panikujecie 15.07.08, 11:58
          ja tez jestem po 2 operacjach na zylaki na obu nogach...pajaczki
          pomijam pfff;-p...mam nieielkie ale sporo blizny po nich i nie moge
          opalac, brzydko wygladaja...nosze prawie tylko spodnie...czasem
          spodniczke ale zawsze plus rajstopy lub getry te letnie...

          nie przesadzajcie......ja sie martwie co zrobie na plazy...ale
          trudno...ciesze sie ze mam nogi, ze nie umarlam przy operacji
          itp.smile)))))
      • agao_72 Re: A ja uważam, że przesadzacie i panikujecie 15.07.08, 12:26
        wrrrrrrrrrrrrrrrr. no ja już nie mogę

        wiesz co - zachowujesz się tak, że skoro jest mi źle, to czemu ma
        być innym lepiej. serio.

        masz ochotę sie umartwiać - rób to. ale nie traktuj tego umartwiania
        jako normalnego stylu życia.

        moja rada - ZEBRA, IDŹ DO PSYCHIATRY!!! (bo zaczynasz niefajnie
        odlatywać)

        PS. pajączki na nogach przeszkadzają mi.
    • mami_2007 Re: nogi z pajączkami 16.07.08, 09:36
      A czy ktoś używał maści z pijawek. Widziałam taką na allegro,
      pochodzi z Ukrainy albo Rosji, nie jest zbyt droga, tylko czy
      skuteczna? Może ma ktoś jakieś doświadczenia z tym kosmetykiem. Mnie
      np. ani venoruton ani venescin nie pomagaja. A co do przesadzania,
      to nie jest przesada- rozmawiałam z flebologiem z Francji, który
      powiedział, że tam kobiety usuwanie żylaków i pajączków traktują jak
      wizytę u kosmetyczki i kobiety mają piękne nogi, a u nas - sine,
      powybrzuszane żyły, ja też mam już sporo fioletowych żyłek i dośc
      sporych, tylko powierzhownych i nikt mi nie powie że to ładnie
      wygląda, jest się czym przejmować.
    • tekiba Re: nogi z pajączkami 16.07.08, 13:30
      Problem, który masz związany jest zwykle ze stanem naczyń
      krwionośnych (dość częsty). Znam kilka osób, które uzysjkały niezły
      efekt stosując jednocześnie terapię zewnętrzną i wewnętrzną.
      Preparat który pomógł to Varixinal zawierający wyciąg z kasztanowca
      oraz wyciągi z ziół (wewnętrznie) oraz żel z kasztanowcem flos
      (zewnętrznie). Oba preparaty uszczelniają i uelastyczniają naczynia
      krwionośne. Efekt pojawił się po ok 1-2 miesiącach stosowania. Można
      je kupić myślę, że w większości sklepów zielarskich. Znajoma kupiła
      go w sklepe www.naturadlazdrowia.pl
      • mami_2007 Re: nogi z pajączkami 16.07.08, 22:04
        Dzięki, a czy ktoś przeszedł skleroterapię? Ja jestem 3 tydzień po i
        widzę gorsze efekty niż przed zabiegiem Siniaki i chyba więcej żył
        widocznych niż przed a miało byćsuper, dwa , trzy dni gojenia. Lata
        w pełni a ja chodzę w spodniach i spódnicach za kolana. I jeszcze
        300 zl wywaliłam.
        • Gość: aneczka Re: nogi z pajączkami IP: 82.160.224.* 17.07.08, 07:28
          Witam,mi również pojawiły sie na nogach pękające naczynka,i to naprawde brzydko
          wygląda,więc poszukałam troche na necie i kupiłam z avonu laser na popękane
          naczynka na nogach,smaruje od kilku dni i musze stwierdzic , iż naczynka
          zbledły,stały sie mniej widoczne,ale wiadomo ,najlepszy efekt to systematyczne
          stosowanie,

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka