Wydaje mi się że moja gospodarka hormonalna jest totalnie rozregulowana. Od
kiedy pamiętam miałam nieregularne miesiączki, bardzo długie i bolesne,
teraz 2 lata po urodzeniu dziecka jest jeszcze gorzej choć miało bć lepiej :
( do tego doszła jeszcze prolaktyna która wpycha mnie w awersje seksualna i
wierzcie mi że nic nie pomaga a ja już nie widzę innego wyjścia jak zwalic
wszystko na nią. Chciałabym się dowiedzieć, kiedy takie badanie ma sens? tzn
czy jesłi zrobię je teraz tobędą one w miarę wiarygodne czy karmienie
piersią ma duży wpływa na resztę hormonów. A jełśi tak to po jakim czasie od
zakończenia karmienia wszystko wraca do normy. Dodam, że w tej chwili moje
kobiece sprawy sa gorsze niż kiedykolwiek. Miesiączki są nieregularne ale
ból jaki im towarzyszy jest nie do zniesienia, żadne leki przeciwbólowe nie
pomagają

(( no i męcze się z nimi aż 7-8 dni!!
Proszę o pomoc bo lekarze u mnie w mieście to chyba nie mają serca albo
raczej wiedzy