Dodaj do ulubionych

musze pogadać...ciąża?

11.01.09, 21:14
Od 11 dni cały czas o tym mysle...a mianowicie 1.01 kochalam sie z moim chlopakiem w dni plodne, ktore mialam od 28.12 do 5.01 (rozpoznaje te objawy na podstawie sluzu) wiadomo dlaczego moge podejrzewac ciaze-nie bylo zabezpieczenia. nie chodzi mi o to zeby mi teraz prawic kazania ze sie nie zabiezpieczylismy itpsmileza 4 dni mam dostac okres...szansa ze zaszlam w ciaze jest pewnie 50/50. chcialabym jakos wczesniej wiedziec niz czekac do okresu ale wielkich objawow jeszcze nie widac...ciagle o tym mysle..wiem ze to jeszcze kilka dni ale juz szaleje i pewnie sama sobie wmawiam jakies obajwy...chcialabym poprostu z kims pogadac...
Obserwuj wątek
    • thorgalla Re: musze pogadać...ciąża? 11.01.09, 22:00
      Ba! każda by chciala wiedzieć najlepiej zaraz po zapłodnieniu.
      Ale tak się nie da,trzeba się uzbroić w cierpliwość i
      poczekać,najlepiej do terminu @.
      Objawy albo ich brak bywają złudne.
    • balsamina-niecierpek Re: musze pogadać...ciąża? 11.01.09, 22:07
      Nie ma sprawy, pogadać zawsze można. Jeżeli kochałaś się z
      chłopakiem w dni płodne bez zabezpieczenia, to prawdopodobnie
      przecież brałaś pod uwagę, że może z tego być dziecko. No więc może
      będzie, może nie - za cztery, a jeszcze lepiej za sześć lub siedem
      dni (jeśli nie dostaniesz okresu) zrób test i będziesz wiedzieć.
      Objawów żadnych mieć nie musisz, czasem się ma (ja miałam), czasem
      nie. Po teście, jeśli wypadnie dodatnio, zrób betę (badanie poziomu
      gonadotropiny kosmówkowej HCG) - żeby się upewnić. Na betę może Ci
      dać skierowanie lekarz. W ogóle, im wcześniej (ale po teście, nie
      przed!) pójdziesz do lekarza, tym lepiej - da Ci skierowania na
      badania, powie co robić, a czego nie. USG nie ma sensu robić za
      wcześnie, osiem do dziesięciu tygodni od ostatniej miesiączki to w
      sam raz.
      I w zasadzie tyle. Jestem jak widzisz jak najdalsza od prawienia
      morałów - nie podejrzewam Cię także o idiotyzm, dlatego mówię, że
      prawdopodobnie brałaś pod uwagę możliwość, że zostaniecie rodzicami.
      Taka możliwość jest, nie wiem, czy pół na pół, ale na pewno trzeba
      się z nią liczyć. Być może będziesz miała dziecko... a być może
      jeszcze nie teraz smile Trzymaj się i odezwij.
    • grimma Re: musze pogadać...ciąża? 11.01.09, 22:35
      poczekac.
      szansa jest znacznie mniejsza niz 50/50. wiedza o tym dobrze starajacy sie dlugo
      o dziecko. nie pamietam tych statystyk ale stosunek w dni plodne bez
      zabezpieczneia "grozi" ciaza ale nie jest jej gwarantem. zwlaszcza ze plodna
      jest sie (jesli dobrze pamietam) 2 dni
    • fabiankaa Re: musze pogadać...ciąża? 11.01.09, 22:38
      Wszelkie objawy ciazy sa zazwyczaj blizniaczo podobne do objawów
      przedokresowych. Wiec pozostaje ci czekac az do okresu. Ta
      niecierpliwosc jest znana zarowno tym, ktore czekaja z utesknieniem
      na ciaze, jak i tym, ktore jej nie chcą. życze, zeby wynik byl "po
      twojej myśli". smile
      • nadia.3 Re: musze pogadać...ciąża? 12.01.09, 08:55
        dziekuje wszystkim za pare slow otuchysmilesmile okres ma przyjsc za 3 dni, a zadnych jego objawow procz bolesnych piersi od tygodnia... nie pisalam o objawach ciazowych bo uwazam ze pewnie sobie wkrecam hehe ale jesli juz to dostrzeglam sennosc, rozdraznienie i od paru dni mam widoczne zyly na piersiach czego nigdy wczesniej nie mialam..to w sumie mnie zastanawia najbardziej...ah...zobaczymy czy sie uda czy bede 20 letnia mamusia...ale wiecia dziewczyny co jest najlepsze?jak juz napisalam mam 20 lat, rozpoczete studia.... a ja bym chciala tego dziecka...rozumiecie?bo ja nie...ktora by chciala w mojej sytuacji...
        • mmala6 Re: musze pogadać...ciąża? 12.01.09, 09:50
          jeżeli byś chciała, to życzę abyś byłasmile
          Moja pierwsza ciąża zdarzyła się w 6dc (plemnik z pewnością czekał
          na owulację) a druga (obecnie 8tc) w 17dc, cykl rzekomo
          bezowulacyjny a jednak owulacja była (musiała być!)tylko gdzieś w
          21dc i plemnik również sobie poczekałwink Różne rzeczy się zdarzają.
          U mnie senność jest bardzo charakterystycznym objawem ciąży, za
          pierwszym i drugim razem spałam (śpię) na siedząco niemalże i
          przysypiam po południu, co mi się w ogóle nie zdarza.
          Poczekamy, zobaczymy, nie ma się co nakręcaćsmile
          • magdabdg 19 lat :) 12.01.09, 10:12
            No ja zaszłam w ciążę w 18 dc, również się nie zabezpieczyliśmy, ale żeby było
            śmieszniej, zdecydowałam się w końcu na tabletki antykoncepcyjne i czekałam na
            okres, żeby zacząć je brać... Okresu się nie doczekałam, a tabletki do teraz
            leżą w szafce smile mam 19 lat i w maju maturę, jednak z niecierpliwością czekam na
            rozwiązanie. Jeśli chcesz dzidzię, to nie ma się co bać, wszytsko się ułoży, tak
            jak mi smile a co do żył na biuście to ja miałam to samo, pierwsze co zauważyłam,
            potem 3 testy apteczne mnie oszukały, więc ja poolecam CI dla pewności test beta
            lub USG.
            pozdrawiam i miłego zakończenia kiss
            • balsamina-niecierpek Re: 19 lat :) 12.01.09, 11:55
              Wiesz, USG jeszcze nie teraz, radzę poczekać parę tygodni - widok
              zarodka bez akcji serca jest zawsze niepokojący, nawet jeżeli
              obiektywnie na serduszko za wcześnie. Zatem beta jak najbardziej,
              ale USG to jeszcze za trochę.
              • mieta.pieprzowa Re: 19 lat :) 12.01.09, 12:50

                Co wy z tak z ta beta? Ja mieszkam w kraju, w ktorym bete sie robi
                tylko przy podejrzeniu ciazy pozamacicznej, nie ma zadnych
                prywatnych laboratoriow, a jak sie idzie na wizyte do poloznej (bo
                ginekolog to tu nie jest od zwyklej ciazy), to ona kaze nasikac do
                pojemniczka i robi zwykly test. Opanujcie sie, testy apteczne, jesli
                zrobione w odpowiednim czasie od zaplodnienia, po prostu pokazuja
                czy ciaza jest czy nie. No chyba, ze sie kupi jakis na Allegro za 3
                zl, to taki pewnie i mezczyznie pokaze ciaze.

                • fabiankaa Re: 19 lat :) 12.01.09, 14:17
                  Mieta.pieprzowa - ja sie ciesze, ze w MOIM kraju, jest mozliwosc
                  zrobienia testu z krwi. Bo jest duzo pewniejszy i lepszy niz testy
                  sikane. I niewiele drozszy od testu sikanego. Bo gdyby nie beta - to
                  lekarz nie podejrzewałby raczej ciazy pozamacicznej. Sikańce
                  wychodzily pozytywne. A dopiero beta pokazywala, ze cos jest nie
                  tak.
                • maiwlys Re: 19 lat :) 12.01.09, 14:22
                  Ale wiesz...ja początkowo tez się zastanawiałam "Co one wszystkie
                  tak z tą betą, po co to", a chodzi nie tylko o fakt wykrycia ciąży
                  bo to jak napisałas zwykły sikacz wykryje tylko o sprawdzenie czy
                  prawidłowo wzrasta, czy nie spada (poronienie).
                  • mieta.pieprzowa Re: 19 lat :) 12.01.09, 19:03
                    maiwlys napisała:

                    > Ale wiesz...ja początkowo tez się zastanawiałam "Co one wszystkie
                    > tak z tą betą, po co to", a chodzi nie tylko o fakt wykrycia ciąży
                    > bo to jak napisałas zwykły sikacz wykryje tylko o sprawdzenie czy
                    > prawidłowo wzrasta, czy nie spada (poronienie).


                    Tak, ale poronienie to jest oddzielny temat, a tutaj dziewczyna chce
                    sprawdzic czy w ogole jest w ciazy. I nagle sie okazuje, ze nawet
                    jak Ci test pokaze dwie kreski, to natychmiast musisz potwierdzac go
                    beta. Zreszta jak czesto sie chodzi na taka bete? Co tydzien przez
                    pierwszy trymestr? Dla mnie to kolejna metoda jak sie nawzajem
                    postraszyc. Ja mam ciaze potwierdzona przez trzy testy sikane i, jak
                    juz mowilam, nie mam mozliwosci pojscia na bete, wiec co, mam sie
                    schizowac ze nie jestem w ciazy, mam ciaze pozamaciczna, albo moze
                    za chwile poronie? Sorry, ale jak sie czyta takie wypowiedzi to
                    czlowiek dochodzi do wniosku, ze zajsc w ciaze, donosic ja i urodzic
                    zdrowe dziecko to jest cud porownywalny chyba tylko z niepokalanym
                    poczeciem.
                    • fabiankaa Re: 19 lat :) 12.01.09, 20:40
                      Nie, nikt jej nie kaze isc na bete. Po prostu radzimy jej to, jesli
                      chce miec pewnosc. Bo testy sikane bywaja zawodne, a beta - nie.
                      Natomiast nikt rozsadny nie chodzi na bete co tydzien w I
                      trymestrze. Bete wystarczy zrobic raz, ewentualnie powtorzyc, zeby
                      sprawdzic, czy rosnie. Albo zrobic test sikany i poczekac do 7-8 tc
                      i isc na USG. Wtedy juz zadna beta nie jest potrzebna.
                    • pestka_ks mieta pieprzowa 12.01.09, 22:45
                      bety nie robisz co tydzień- robisz ja raz i tyle.
                      Ja jestem wdzięczna nauce za taki właśnie test, bo dzięki niemu wiedziałam, że
                      wartość spada zamiast rosnąć, dostałam odpowiednie leki i dziś moja córeczka ma
                      prawie 15 m-cy. A kto wie jak co by było, gdybym należała do tych które twierdzą
                      "co się ma stać to się stanie"?
                      I wiesz co? pierwsze co zrobiłam podejrzewając druga ciąże (oprócz zwykłego
                      "sikanego" testu) to właśnie betaHcg i drugi raz za dwa dni- czerpiąc z
                      doświadczenia przy pierwszej ciąży.
                      Może tak mówisz bo "w kraju w którym mieszkasz" pewnie dopiero ciąże po 12
                      tygodniu uznaje się za warta uwagi wink, ale w Polsce jest trochę inne nastawienie
                      i dzięki Bogu!
                      Przecież dla każdej z nas nie jest to tylko zbitek komórek pod nazwą "embrion",
                      a po prostu dziecko i jeśli istnieją jakieś (bardzo niedrogie zresztą) metody
                      jak beta, żeby się upewnić czy wszystko ok, to dlaczego nie?
                      A co do autorki wątku, to beta nie jest złym rozwiązaniem, bo po pierwsze upewni
                      się co do ciąży i czy wszystko jest ok za jednym ukłuciem. Nie rozumiem co w tym
                      złego?
                      Uwierz że dla coraz większej ilości par zajście w ciąże i urodzenie zdrowego
                      dziecka to w tych czasach takie właśnie "niepokalane poczęcie"...
                      • mieta.pieprzowa Re: mieta pieprzowa 13.01.09, 13:47
                        pestka_ks napisała:

                        > prawie 15 m-cy. A kto wie jak co by było, gdybym należała do tych
                        >które twierdzą "co się ma stać to się stanie"?

                        Mnie po prostu szokuje, ze kazdej dziewczynie na forach ciazowych,
                        ktora zrobila test z moczu, natychmiast sie doradza bete. Czyli z
                        gory sie zaklada, ze beda komplikacje.


                        > Może tak mówisz bo "w kraju w którym mieszkasz" pewnie dopiero
                        ciąże po 12
                        > tygodniu uznaje się za warta uwagi wink, ale w Polsce jest trochę
                        inne nastawieni
                        > e i dzięki Bogu!

                        Na Zachodzie w ogole jest inne niz w Polsce do ciazy podejscie,
                        czyli ze zdrowa ciaza sie utrzyma, a jak cos nie tak to niestety...
                        Zreszta umowmy sie, ze medycyna jest bezsilna np. w kwestii
                        poronien. Owszem, jesli pojawia sie jakies plamienia czy bole, to w
                        kazdym kraju mozna temu zaradzic. Ale jesli zarodek jest uszkodzony,
                        czy sciana macicy niedostateczie przygotowana, to poronienie i tak
                        nastepuje. Gadalam zreszta wczoraj ze znajoma z Polski, ktora
                        niedawno urodzila i ona sama powiedziala ze z ta cala beta i
                        szpikowaniem prochami kobiet w zwiazku z najmniejszym "pierdnieciem"
                        to jest jakis szal. A dziewczyna jest po dwoch poronieniach, wiec
                        raczej potrafi ocenic wartosc tego badania. Zreszta ja pierwsze
                        dziecko tez rodzilam w Polsce, ale juz ponad 10 lat temu i jak
                        czytam te fora to sie zastanawiam czy to aby na pewno jest ten sam
                        kraj?

                        > Uwierz że dla coraz większej ilości par zajście w ciąże i
                        >urodzenie zdrowego dziecka to w tych czasach takie
                        >właśnie "niepokalane poczęcie"...

                        Jak sie czyta takie fora to na pewno mozna dosjc do takiego wniosku.
                        Jednak baby boom, ktory obsewruje dookola siebie, moim zdaniem
                        swiadczy ze ciaza to nie jest, przynajmniej na razie, zaden cud
                        natury. I ze nawet jak sie czlowiek nie przygotowuje rok wczesniej
                        robiac miliony badan, testow, unikajac watrobki czy ryby, to tez
                        jednak da sie zaskoczyc, donosic i urodzic zdrowe dziecko.
                        • fabiankaa Re: mieta pieprzowa 13.01.09, 14:05
                          Mieta, troche naginasz fakty..
                          > Mnie po prostu szokuje, ze kazdej dziewczynie na forach ciazowych,
                          > ktora zrobila test z moczu, natychmiast sie doradza bete. Czyli z
                          > gory sie zaklada, ze beda komplikacje.

                          Nie, nie kazemy zrobic bety! Po prostu wiele dziewczyn nie wierzy,
                          ze dwie kreski to rzeczywiscie ciaza, boja sie, ze to pomyłka testu,
                          wiec wtedy mozna doradzic bete - bo ona sie nie myli.
                          Nikt tez nie zaklada, ze bete trzeba robic bo beda komplikacje. Ja w
                          ciazy prawidlowej bete robilam tylko raz, lekarz powiedzial, ze to
                          dobry wynik i tyle. Spokojnie czekalam na USG. Podobnie dziewczyny -
                          wystarczy zrobic test sikany i spokojnie czekac na USG. Nikt do bety
                          nei zmusza.

                          >. Owszem, jesli pojawia sie jakies plamienia czy bole, to w
                          > kazdym kraju mozna temu zaradzic.

                          Nieprawda. W innych krajach nie podaje sie duphastonu czy luteiny.
                          Do 12 tygodnia ciazy nawet nie idzie sie do poloznej, nie mowiac juz
                          o ginekologu. Oni tam traktuja ciaze jako fakt od 12 tc. Wczesniej
                          ich nie interesuje.
                          • mieta.pieprzowa Re: mieta pieprzowa 13.01.09, 14:54
                            fabiankaa napisała:

                            >Po prostu wiele dziewczyn nie wierzy,
                            > ze dwie kreski to rzeczywiscie ciaza, boja sie, ze to pomyłka
                            testu,


                            A czemu nie wierza? Bo, jak czytam, najczesciej nie sa w stanie
                            poczekac do terminu miesiaczki, tylko robia test na tydzien
                            wczesniej. No to wtedy wiadomo, ze wyjdzie blada kreska. Wiele razy
                            jednak czytalam opinie, ze o, nastepna glupia, ktora uwierzyla
                            producentowi ze test pokaze ciaze przed terminem miesiaczki. Ale na
                            testach remomowanych firm jest napisane, ze stuprocentowej gwarancji
                            przed terminem okresu nie ma, wiec nie widze tu zadnej glupoty, a
                            moja rada jest poczekac do terminu. A jaka rade otrzymuje sie tutaj?
                            Beta! Zreszta Ty sama, Fabianko, wielokrotnie pisalas o zawodnosci
                            testow sikanych, a mnie chodzilo tylko o to ze gdyby one byly tak
                            bardzo zawodne, to jak kobiety w innych krajach mialybyby sie
                            dowiadywac o ciazy? Jak w Sredniowieczu, po rosnacym brzuchu?


                            > Nieprawda. W innych krajach nie podaje sie duphastonu czy luteiny.
                            > Do 12 tygodnia ciazy nawet nie idzie sie do poloznej, nie mowiac
                            >juz o ginekologu. Oni tam traktuja ciaze jako fakt od 12 tc.
                            >Wczesniej ich nie interesuje.


                            Nie wiem skad masz takie informacje, ale ja zostalam zaproszona do
                            poloznej w 9 tygodniu i nie powiedzialabym ze nikogo nic nie
                            interesowalo. Ale faktem jest, ze gdzies do 8 tygodnia (liczac od
                            ropozczecia ostatniej miesiaczki) moze nastapic poronienie
                            calkowite, po ktorym nawet nie trzeba lyzeczkowac macicy. I takie
                            poronienia przwaznie zdarzaja sie w zwiazku z uszkodzeniem zarodka
                            albo dlatego, ze sie w koncu nie zagniezdzil...Co na to pomoze
                            duphaston? Nie wiem, nie twierdze ze Zachod wie lepiej (aczkowliek
                            jednak poziom opieki i medycyny w ogole jest w Polsce
                            nieporownywalnie nizszy), ale jak czytam te fora to dochodze do
                            wniosku ze ciaza to jest najwiekszy stres w zyciu kobiety - no
                            zreszta skad bralyby sie te dziewczyny rozpaczajace, ze w 4 tyg.
                            ciazy nie slysza serduszka zarodka, gdyby nie to bieganie na USG i
                            ciagle testy? I ta moja kolezanka z Polski, z ktora wczoraj gadalam
                            powiedziala mi, ze jej ginekolog zabronil czytania takich for co
                            najmniej do drugiego trymestru ciazy ze wzgledy na panujaca tu
                            przesade graniczaca czasem z histeria. Sama kiedys nawet na ktoryms
                            z nich czytalam wypowiedz dziewczyny, ktora nie byla pewna czy moze
                            calowac meza, bo on jada tatara i ma w nosie toxoplazmoze, a ona
                            czytala ze zarazic sie mozna droga kropelkowa. Albo powszechne
                            przekonanie, ze bardzo latwo jest przedawkowac vitamine A. Tak,
                            bardzo latwo. Jesli tylko sie bierze mieszanki multiwitaminowe z
                            mega-dawka, zagryzajac je watroba wieloryba i popijajac tranem.
                            Faktem jest, ze na vit. A trzeba uwazac, ale te historie ze w ciazy
                            nie mozna zjesc kawalka watrobki a twarz smarowac tylko oliwka dla
                            dzieci, bo krem moze zawierac minimalna dawke retinolu tez moga
                            spowodowac poronienie. Ze stresu.
                            • fabiankaa Re: mieta pieprzowa 13.01.09, 15:09
                              Przed terminem miesiaczki to i beta nie wyjdzie raczej. A ja w
                              terminie miesiaczki mialam blada kreske. Wiec nie w tym rzecz.
                              Nigdzie nie pisalam, ze testy sikana są zawodne, tylko że bywają
                              zawodne. Zwlaszcza robione za wczesnie i nieprawdilowo.Wiele kobiet
                              robi test iskany i pozostaja przy tym wyniku. I to jest OK.
                              Natomiast tym spanikowanym i niedowierzajacym polecam bete.

                              > Nie wiem skad masz takie informacje, ale ja zostalam zaproszona do
                              > poloznej w 9 tygodniu i nie powiedzialabym ze nikogo nic nie
                              > interesowalo.

                              Ale tak jest! U nas, gdy kobieta plami, gdy ma problemy - udziela
                              jej sie pomocy, daje progesteron i inne leki. Na zachodzie - nic.

                              >I takie
                              > poronienia przwaznie zdarzaja sie w zwiazku z uszkodzeniem zarodka
                              > albo dlatego, ze sie w koncu nie zagniezdzil...Co na to pomoze
                              > duphaston?

                              Duphaston moze pomóc na zbyt niski poziom progesteronu, ktory takze
                              bywa przyczyna poronien.

                              Nie wiem, nie twierdze ze Zachod wie lepiej (aczkowliek
                              > jednak poziom opieki i medycyny w ogole jest w Polsce
                              > nieporownywalnie nizszy)

                              Nizszy? W pewnych sprawach jednak wyzszy.

                              >, ale jak czytam te fora to dochodze do
                              > wniosku ze ciaza to jest najwiekszy stres w zyciu kobiety - no
                              > zreszta skad bralyby sie te dziewczyny rozpaczajace, ze w 4 tyg.
                              > ciazy nie slysza serduszka zarodka, gdyby nie to bieganie na USG i
                              > ciagle testy? I ta moja kolezanka z Polski, z ktora wczoraj
                              gadalam
                              > powiedziala mi, ze jej ginekolog zabronil czytania takich for co
                              > najmniej do drugiego trymestru ciazy ze wzgledy na panujaca tu
                              > przesade graniczaca czasem z histeria.

                              Zgoadzam sie - wiele kobiet przesadza, niepotrzebnie panikuje i rpbo
                              afere z byle pierdniecia i ukłucia w brzuchu czy pryszcza na nodze.

                              Sama kiedys nawet na ktoryms
                              > z nich czytalam wypowiedz dziewczyny, ktora nie byla pewna czy
                              moze
                              > calowac meza, bo on jada tatara i ma w nosie toxoplazmoze, a ona
                              > czytala ze zarazic sie mozna droga kropelkowa.

                              Cóz, na glupote nie ma lekarstwa.

                              >Albo powszechne
                              > przekonanie, ze bardzo latwo jest przedawkowac vitamine A. Tak,
                              > bardzo latwo. Jesli tylko sie bierze mieszanki multiwitaminowe z
                              > mega-dawka, zagryzajac je watroba wieloryba i popijajac tranem.
                              > Faktem jest, ze na vit. A trzeba uwazac, ale te historie ze w
                              ciazy
                              > nie mozna zjesc kawalka watrobki a twarz smarowac tylko oliwka dla
                              > dzieci, bo krem moze zawierac minimalna dawke retinolu tez moga
                              > spowodowac poronienie. Ze stresu.

                              ALe z drugiej strony takie panikary sa szybko sprowadzane przez
                              forum do pionu. A w Polsce jeszcze czesto pokutuje "jedna pani
                              drugiej pani" albo "bo mi tesciowa powiedziala" - i tu nastepuje
                              lista zabobonów. I z tym trzeba walczyc.

                              Dla jednych ciaza to stan zupelnie naturalny, wrecz obojetny, ktorym
                              wielce nie przejmuja sie az do porodu. Dla innych to cud. Dla innych
                              znów to temat do wiecznych narzekan i wynajdywania problemów.
                              Ale fora sa po to, zeby pomagac wszystkim.
                              • mieta.pieprzowa Re: mieta pieprzowa 13.01.09, 19:46
                                fabiankaa napisała:


                                > Natomiast tym spanikowanym i niedowierzajacym polecam bete.

                                Fabianko, czytam Twoje wypowiedzi od dluzszego czasu i akurat Ty
                                jestes jednym z najbardziej rozsadnych glosow na forach ciazowych.
                                Piszac jednak o szalenstwie bety mialam na mysli caloksztalt, bo
                                mimo Twoich argumentow bede sie jednak upierac ze po lekturze takich
                                forow czlowiek dochodzi do wniosku, ze bez bety ani rusz...



                                > Ale tak jest! U nas, gdy kobieta plami, gdy ma problemy - udziela
                                > jej sie pomocy, daje progesteron i inne leki. Na zachodzie - nic.

                                Coz, akurat nie mam takich doswiadczen i mam nadzieje, ze tak
                                pozostanie i ze bedzie OK, ale na roznych stronach informacyjnych
                                dla pan w ciazy, przynajmniej tu, w Szwecji, sa wyrazne informacje
                                ze w razie plamienia czy krwawienia trzeba sie zglosic do szpitala.
                                I, mowiac szczerze, wierzyc mi sie nie chce ze na Zachodzie pozwala
                                sie kobiecie po prostu, ot tak, poronic. Pewnie podejscie jest nieco
                                bardziej "weterynaryjne" niz w Polsce, ale bez przesady.

                                > Nizszy? W pewnych sprawach jednak wyzszy.

                                Znaczy co, w kwestii bety? wink Nie wiem, zbyt dlugo nie mieszkam w
                                kraju zeby miec argumenty, ale jakis czas temu czytalam dyskusje o
                                porodach rodzinnych, w ktorej glownym argumentem rozmowcow na
                                koniecznosc obecnosci mezczyzny przy porodzie byl fakt, ze bez niego
                                kobieta zdana jest na laske poloznych, ktore traktuja ja fatalnie,
                                ze jej nikt nie pomoze, ze dziecko sie urodzi niedotlenione i ze w
                                ogole tragedia. I to nie byla wypowiedz jednej osoby, ale
                                kilkudziesieciu! Zreszta spojrzmy prawdzie w oczy, te wszystkie
                                testy, USG co pare tygodni, wizyty u "gina" o kazdej porze dnia i
                                nocy, to macie Panie nie dzieki publicznej sluzbie zdrowia,
                                prawda...? Zreszta jesli juz mowa o poziomie medycyny, to jednak
                                wlasnie Szwecja ma najnizszy w Europie poziom umieralnosci
                                noworodkow, a Polska jest pod tym wzgledem w ogonie...Ale zgadzam
                                sie, ze jak przychodzi do lekarstw to nasi lekarze zalecaja ich
                                zazywanie zdecydowanie czesciej niz ci w innych krajach. W
                                niektorych przypadkach to pewnie i lepiej, ale czy zawsze...?


                                > ALe z drugiej strony takie panikary sa szybko sprowadzane przez
                                > forum do pionu.

                                Coz, w tej materii mamy najwyrazniej odmienne opinie, bo ja uwazam
                                ze bardzo czesto ta spirala jest tylko jeszcze nakrecana przez panie
                                posiadajace jeszcze bardziej sensacyjne informacje, no ale kazdy ma
                                w sumie prawo do swojej smile
                                • fabiankaa Re: mieta pieprzowa 13.01.09, 19:58
                                  No tak, z betą jest troche szalenstwa. Moze i tak. Nie zmienia to
                                  faktu, ze fajnie, ze istnieje takie badanie i moze go zrobic bez
                                  skierowania przecietna kobieta.
                                  W krajach takich Anglia, z tego co wiem - do 10 czy 12 tc ciazy nie
                                  robi sie nic, nawet jesli kobieta plami. Nie daje sie duphastonu czy
                                  innych leków, po prostu podchodzi sie do tego - jak sie utrzyma, to
                                  ok, jak nie - to trudno. Wolę podejscie polskie - lepiej dac leki
                                  nawet na wyrost, ale działac. Zwlaszcza ze jestem kobietą, ktora o
                                  ciaze starala sie kilka latsmile Ale bete zrobiłam RAZ - i to ze
                                  wskazan lekarza smile
                                  Zazdroszczę w Szwecji super porodów, świetnych połóżnych. Ja tez
                                  mialam to szczescie w Polsce, nie musialam za nie płacic, a mąż nie
                                  grał roli dozorcy na porodówce wink
                                  Ciesze sie, ze zgadzamy sie w wielu sprawach smile
                                  • mieta.pieprzowa Re: mieta pieprzowa 13.01.09, 20:38
                                    fabiankaa napisała:

                                    > No tak, z betą jest troche szalenstwa. Moze i tak. Nie zmienia to
                                    > faktu, ze fajnie, ze istnieje takie badanie i moze go zrobic bez
                                    > skierowania przecietna kobieta.

                                    Musze jednak przyznac, ze poczytalam pare watkow na forum "W
                                    oczekiwaniu" i tam dziewczyny pisza, ze im testy nie wykryly ciazy w
                                    tydzien po spodziewanaj dacie miesiaczki! Kurcze, to moze to jest
                                    kwestia testow? Bo wybor medykamentow w Polsce jest niesamowity i
                                    pewnie test testowi nierowny. Tutaj sa dostepne tylko dwa rodzaje -
                                    taki produkowany prez apteke ("Apteka" to w Szwecji jedna firma,
                                    monopol, zreszta, dopoki sie Unia za to nie wezmie) i ClearBlue. A
                                    ClearBlue, mnie przynajmniej, pokazal cien kreski tydzien przed
                                    spodziewanym okresem (tez nie moglam wytrzymac wink), mimo iz
                                    gwarancje producenta zaczynaja sie od 4 dni przed. Potem zrobilam
                                    jeszcze jeden ich test, taki z tesktowym czytnikiem elektronicznym,
                                    i tam juz bylo wyraznie napisane "Ciaza". Ale wierz mi, ze jedynym
                                    testem ktorym dysponuja tu polozne, jest najbardziej prymitywny
                                    sikacz na dwie krechy...wink


                                    > Wolę podejscie polskie - lepiej dac leki
                                    > nawet na wyrost, ale działac.

                                    Ja w pierwszej ciazy, jeszcze w PL, tez plamilam i ginekolog zrobil
                                    USG, po czym kazal isc do domu i sie nie martwic. Na ale to bylo
                                    wieki temu...wink Ale na pewno lepiej jest dzialac niz siedziec z
                                    zalozonymi rekami.

                                    > Zazdroszczę w Szwecji super porodów, świetnych połóżnych.

                                    Coz, tez slyszalam tu rozne historie o babkach odsylanych z
                                    porodowek do domu, bo niby skurcze mialy za rzadko itp. U nas to by
                                    juz pewnie zatrzymali. Faktem jest, ze czasem tez mnie szokuje
                                    tutejsze podejscie, np. moi tesciowie zlapali na jakims egzotycznym
                                    wojazu salmonelle i lekarz im kazal isc do domu, polozyc sie do
                                    lozka i duzo plynow pic. W PL to sie na salmonellele lezy w
                                    szpitalu! Z drugiej jednak strony, mieszkam tu od ladnych paru lat i
                                    tylko raz dostalam antybiotyk. A w kraju dostawalam na wszystko. Co
                                    ciekawe, w Polsce bylam wiecznie chora i chrychajaca, a tu sie
                                    organizm nauczyl ze nie ma tak dobrze...wink Ale pewnie najlepszy jest
                                    zloty srodek.

                        • pestka_ks Re: mieta pieprzowa 13.01.09, 16:07
                          Zgadzam si z Tobą, że dużo kobiet panikuje i traktuje ciąże jako stan nienormalny.
                          JA nie mam takiego podejścia, nie wierzę w zabobony ani w "nakazy" typu to jedz
                          a tamtego nie.
                          Niemniej jednak skoro medycyna daje pewne możliwości, o jakich jakiś czas temu
                          jeszcze nikt nie wiedział to czemu nie?
                          Przy pierwszej ciąży zrobiłam zwykły test i po prostu cieszyłam się że jestem w
                          ciąży.
                          Lekarz jednak zauważyła że zarodek jest trochę za mały, stąd też kazał mi zrobić
                          betę.
                          Wynik mnie zszokował- beta spadła i to znacząco po dwóch dniach! Nie, nie
                          miałam żadnych dolegliwości mogących sugerować, że coś jest nie tak, nic mnie
                          nie bolało. Lekarz uprzedził że może nastąpić poronienie.
                          I co? Miałam czekać aż to się stanie. Być może akurat w moim przypadku zalecone
                          leki pomogły, w innym przypadku być może by tak nie było, co nie oznacza że nie
                          trzeba pomóc trochę naturze, kiedy mamy do tego sposobność.
                          W drugiej ciąży poszłam do lekarza ok 12 tc, ale wcześniej sama zrobiłam sobie
                          betę- żeby po prostu spać spokojnie. I śpięsmile i nie wariuję tylko normalnie
                          prowadzę dom, wychowuję córeczkę i pracuję na dwa etaty- niby w domu ale...
                          traktuję ciąże jako stan normalny.
                          Pomimo to nie uważam że korzystanie z tak prostych "środków" jak beta to jakiś
                          wymysł czy traktowanie ciąży jak "niepokalane poczęcie"smile To tak samo normalny
                          (z tym że dokładny i pewny) test ciążowy
                • balsamina-niecierpek Re: 19 lat :) 12.01.09, 14:42
                  Mięto, poczytaj wypowiedzi dziewczyn, którym testy sikane skłamały,
                  i wykazały, że nie są w ciąży, podczas gdy owszem, były. Jest takich
                  osób na tym forum naprawdę dużo. Ja osobiście takich przypadków nie
                  miałam, ile razy wyszły dwie kreski, to ciąża faktycznie była - ale
                  w te rekomendowane na opakowaniu 99,9% wykrywalności zwyczajnie nie
                  wierzę. I nie, nie piszę o testach za trzy złote, nawiasem mówiąc
                  pierwsze słyszę, że takie w ogóle są smile
            • nadia.3 Re: 19 lat :) 12.01.09, 14:32
              z testem beta czy usg jeszcze poczekamsmilegdy okres nie przyjdzie zrobie normalny testsmiletylko oby wyszedl prawdziwysmiledziwne ze tobie wyszly 3 testy negatywne...a bylas w ciazy...nie moge sie juz doczekac...hehe
        • ahhna Re: musze pogadać...ciąża? 12.01.09, 18:47
          Hm, 20 lat to trochę wcześnie. Ja pierwsze dziecko urodziłam zaraz
          po 23. urodzinach, i choć bardzo się cieszyłam, to nie miałabym nic
          przeciwko, żeby zdarzyło się to 3-4 lata później. Magisterkę robiłam
          juz jako mamusia z dwuletnim stażem. Za to dziś mam wspaniałą 13-
          letnią córę, na punkcie której zgłupiałam zupełnie. A za 2 tygodnie
          pojawi się drugie smile
          Jestem przekonana, że można dać radę i w wieku 20 lat. Studia nie
          zając, rok mogą poczekać. Potem przy odrobinie pomocy rodziny
          spokojnie je skończysz. Będziesz miała odchowane dziecko i poszukasz
          pracy. Pytanie tylko, czy możesz liczyć na ojca dziecka i swoją
          rodzinę. Jeśli choć trochę tak, nie bój nic, nie będzie źle smile
          O ile w ogóle jesteś w ciąży.
          Głowa do góry smile
          • nadia.3 Re: musze pogadać...ciąża? 12.01.09, 21:46
            No wlasnie...o ile w niej jestem...smileWsparcie bede miec na pewno, o to sie nie martwiesmilena dniach powinnam dostac miesiaczke...brzuch mnie jeszcze nie boli tak jak zazwyczaj.za to czesciej kluje po bokach jakby jajniki.ale i tak najbardziej zastanawiaja mnie te widoczne zylki na piersiach,bo jak nie sa objawem ciazy to czego tak nagle?
    • izazdo prawdopodobienstwo ciazy wynosi... 12.01.09, 16:44
      ok. 30%, jesli wspolzyje sie w najbardziej plodnym dniu cyklu (szczyt, czyli
      ostatni dzien wystepowania sluzu), w inne dni ze sluzem plodnym jest troche
      mniejsze. W twoim przypadku szczyt byl 05.01. 5 dni plemniki oczywiscie mogly
      poczekac na jajeczko, ale prawdopodobienstwo ciazy jest w tym momencie mniejsze
      niz 30%.

      Zakladajac, ze owulacje mialas w okolicach 05.01, to teraz jest 7 dpo. Za 2 dni
      mozesz zrobic betaHCG z krwi, bez skierowania, koszt ok. 40 zl.
      • nadia.3 Re: prawdopodobienstwo ciazy wynosi... 12.01.09, 17:34
        izazdo z tego co napisalas wychodzi na to ze mam bardzo male szanse na ciaze...moze to i lepiej...moze jeszcze nie czassmileale tak sobie przypominam ze tego 5.01 rowniez wspolzylismy do konca! o ludzie...to juz sama nie wiem...
        • ivi24 Re: prawdopodobienstwo ciazy wynosi... 12.01.09, 17:42
          Założę się że jesteś w ciąży!!! Zawsze tak jest, jak się człowiek
          spontanicznie kocha i nie myśli o zajściu to zachdzi za pierwszym
          razem jak to mówi mój mąż tzw. "złoty strzał". Teraz wszystkie
          będziemy razem z Tobą oczekiwać na wynik :o) Powodzenia
          • nadia.3 Re: prawdopodobienstwo ciazy wynosi... 12.01.09, 17:48
            Hhehe a tak jest faktycznie...smiletyle ze tak sobie rozmyslam nad tym...zdaje mi sie ze dalibysmy sobie rade, jedyny problem to moja mama, ktoraby sobie tego zupelnie nie wyobrazala...szczegolnie ze 1 corka juz wpadla majac 21 lat...to jest dla mnie najwiekszy problem - zawiesc ja...
            • ivi24 Re: prawdopodobienstwo ciazy wynosi... 12.01.09, 17:50
              Domyslam sie co czujesz i co pewnie czuje wasza mama, ale nawet
              jesli wpadlas i mama na poczatku bedzie zawiedziona to jak tylko
              zobaczy malenstwo to napweno jej przejdzie smile a twój chlopak jest w
              twoim wieku?? co on sadzi o mozliwej ciazy??
              • nadia.3 Re: prawdopodobienstwo ciazy wynosi... 12.01.09, 17:58
                Moj chlopak jest 6 lat starszy.Szczerze to on bardzo by chcial tego dziecka ale boi sie o mnie...o sytuacje w domu...u niego wszyscy byliby szczesliwi-wiadomo bo juz w sumie najwyzszy czas u niegosmilea marzenia mojej mamy to zebym najpierw skonczyla 5 letnie studia... wiem ze bylaby bardzo niezadowolona
                • myszy80 Re: prawdopodobienstwo ciazy wynosi... 12.01.09, 18:51
                  Jeśle zaszłaś w ciążę, to urodzisz gdzieś we wrześniu, czyli jeśli się przyłożysz do nauki to pierwszy rok spokojnie zaliczysz w terminie. Potem rok dziekanki i kontynuacja studiów. Jeśli będziesz miała wsparcie od chłopaka i jego rodziny, zaliczysz pierwszy rok studiów, to na pewno i Twoja mama Ci pomoże. Może i będzie to dla niej szok, ale szybko się oswoi z nowiną. Trzymam kciuki za pomyślne rozwiązanie, zgodne z Twoimi oczekiwaniami smile
                • lisia312 Re: prawdopodobienstwo ciazy wynosi... 13.01.09, 21:55
                  nadia!
                  zastanów się, czy te studia to marzenie mamy, czy Twoje?
                  Bo jak tylko mamy, to to nie ma sensu.
    • marzena604 Re: musze pogadać...ciąża? 12.01.09, 23:00
      Są testy w aptekach, które wykrywają ciąże po 7 dniach (sama taki robiłam i był
      pozytywny-syn ma już 4 lata smile))) ). Tylko zrób rano z nocnego moczu. Będzie
      dobrze, głowa do góry.
      • fabiankaa Re: musze pogadać...ciąża? 12.01.09, 23:12
        Nie, te testy moga, ale nie musze pokazac ciazy po 7 dniach. Zeby
        pokazaly - musi szybko dojsc do zaplodnienia i zagniezdzenia. A
        czesto jest tak, ze od stosunku do zaplodnienia mija kilka dni, do
        zagniezdzenia kolejne dni i jeszcze musi byc odpowiednie stezenie
        hormonu.
        Generalnie - robienie testów przed terminem miesiaczki to czesto
        marnowanie pieniedzy. Bo ich wynik nie jest wiarygodny.
        • mewa416 Re: musze pogadać...ciąża? 13.01.09, 00:29
          Dokładnie rok temu miałam takie same rozterki, a teraz mam córeczkę ;] fakt, że
          z ciążą tak jest - jak się nie myśli wcale to jest gwarantowana. A co do mamy
          nie przejmuj się na zapas - jak tylko pojawi sie maluszek to napewno jej
          przejdzie - dzieci mają działanie terapełtyczne
          • Gość: fergie18 Re: musze pogadać...ciąża? IP: *.217.146.194.generacja.pl 13.01.09, 08:02
            "terapełtyczne" normalnie padłam, sorry za offtopa ale nie mogę

            autorce wątku życzę zdrówka i żeby było po Twojej myśli, podziwiam osoby które w
            tak młodym wieku potrafią tak dojrzale myśleć o ciąży i macierzyństwie, ja mam
            22, też studiuję i jak pomyślę że mogłabym być w ciąży to aż mnie ciarki
            przechodzą wink dlatego podziwiam takie dziewczyny jak Ty smile powodzenia
          • mieta.pieprzowa Re: musze pogadać...ciąża? 13.01.09, 15:00
            mewa416 napisała:

            >fakt, że
            > z ciążą tak jest - jak się nie myśli wcale to jest gwarantowana.

            Kolejny mit. Zaplanowalam, myslalam, kontrolowalam dni plodne,
            dokladnie wiedzialam kiedy trzeba zaczac dzialac i jest, pierwszy
            cykl po odstawieniu antykoncepcji. Ja uwazam, ze z ciaza jest tak -
            jedni maja problemy z zajsciem, a inni nie maja. Reszta to sa teorie
            warte tyle samo co przewodywanie plci dziecka na podstwie wygladu
            brzucha matki i rodzaju jej jedzeniowych zachciewajek.
        • nadia.3 Re: musze pogadać...ciąża? 13.01.09, 10:35
          fabiankaa
          Zgadzam sie z Tobasmiledlatego czekam do terminu miesiaczki...ze 100 razy zmienialam decyzje zrobic test wczesniej czy niesmileale dla mnie tez bylby nie do konca wiarygodny, gdyby pokazal jedna kreske to i tak bym myslala a moze jednak sie pomylil? hehe
          • Gość: ola Re: musze pogadać...ciąża? IP: 141.197.14.* 13.01.09, 11:04
            Test z krwi juz powinien wykazac.
            • nadia.3 Re: musze pogadać...ciąża? 13.01.09, 13:34
              dziewczyny pomozcie!chce jutro zrobic testsmilemoje cykle wahaja sie od 29 do 31 dni... gdybym miala brac pod uwage 29 dni to jutro powinnam dostac okres, wiec moglabym zrobic test...ale jezeli wezme 31 dni to sa to 2 dni przed okresem...moze byc niewiarygodny...a ja juz nie wytrzymuje!! hehehe cierpliwosc sie skonczyla...
              • yula Re: musze pogadać...ciąża? 14.01.09, 10:45
                i jaki wynik??
                • nadia.3 Re: musze pogadać...ciąża? 14.01.09, 14:33
                  Dziewczyny, dzis odczuwam bóle brzucha jak na okres...wiec pewnie go dostane,jeżeli nie to w piatek zamierzam zrobic test...
    • bystra_26 kobieto, pomyśl 13.01.09, 16:21
      1. Dziecko powinno urodzić się i wychowywać w rodzinie, a tą tworzy
      dwoje dojrzałych osób związanych konkretnymi zobowiązaniami.
      Kochanie się "z chłopakiem" to za mało, żeby myśleć o dzieciach.

      2. Dziecko jest odpowiedzialnością, w tym finansową, jego rodziców,
      a NIE DZIADKÓW. O dzieciach się myśli, jak się jest "na swoim" i za
      swoje pieniądz je utrzymuje.

      3. Z tego, co piszesz, to nie była sytuacja konkretnej, przemyślanej
      decyzji - chcemy dziecko, więc analizujemy, z czego będziemy je
      przez 20 lat utrzymywać, gdzie będziemy mieszkać itd. licząc głównie
      na swoje wykształcenie i pracę, a nie na pomoc finansową innych.

      4. Najpierw pomyślcie. Jak uważacie, że jesteście w stanie
      zobowiązać się na wspólne życie do śmierci, to się pobierzcie, a jak
      staniecie się niezależni finansowo, pomyślcie o dziecku.

      5. Tak jak popieram nieodkładanie ślubu ze względu na studia, tak
      nie popieram życia na koszt rodziców z dzieckiem, bo Wasze dziecko
      to nie ich obowiązek.
      • mewa416 Re: kobieto, pomyśl 13.01.09, 21:44
        Oczywiście masz rację ze wszystkim co napisałaś - dziecko to odpowiedzialność na
        całe życie - odpowiedzialność rodziców a nie dziadków. Tylko co jeśli
        nieplanowane dziecko pojawia sie mimo wszystko. Mam na mysli to ze antykoncepcja
        nie jest zawsze skuteczna 100 procentowo - tak sie czasami zdaza. I co wtedy?
        • Gość: fergie18 Re: kobieto, pomyśl IP: *.217.146.194.generacja.pl 13.01.09, 23:16
          no wtedy też tylko i wyłącznie rodzice są za to odpowiedzialni i powinni szybko
          się "przestawić"
        • bystra_26 do mewa416 14.01.09, 08:41
          Z wypowiedzi autorki wynika, że współżyli w dni płodne, ale nie z
          celem prokreacyjnym. Czyli co? Poniosło ich? Skończyły im się gumki?
          Jedno i drugie nie jest wytłumaczeniem dla niezabezpieczonego
          współżycia, jak się nie jest w związku gwarantującym wychowanie
          dziecka przez dwoje rodziców i na własny koszt.

          To jest zupełnie inna sytuacja, gdy ludzie się zabezpieczają i w dni
          płodne, skoro już umieją je rozpoznać, nie współżyją w ogóle, albo
          stosują antykoncepcję, skoro świadomej decyzji i gotowości m.in.
          finansowej na dziecko nie mają.

          Wpadki przy rzetelnym stosowaniu antykoncepcji są rzadkie i jako
          takie można je potraktować wyjątkowo.
          • fergie18 Re: do mewa416 14.01.09, 13:37
            traktować inaczej sobie można a odpowiedzialność zostaje nadal taka sama i
            spoczywa na osobach współżyjących a nie na ich rodzinie
            • nadia.3 Musze pogadac...ciąża? 14.01.09, 14:35
              Dziewczyny, dzis odczuwam bóle brzucha jak na okres...wiec pewnie go dostane,jeżeli nie to w piatek zamierzam zrobic test...
              • mewa416 Re: Musze pogadac...ciąża? 14.01.09, 14:47
                Ja na początku ciąży odczuwałam takie bóle.. tzn ciąża była 2 tygodniowa i
                pozniej tez. Chociaż każdy ma inaczej i nie ma co generalizować. Trzymam kciuki
                żeby bylo po twojej myśli
            • mewa416 Re: do mewa416 14.01.09, 14:44
              Oczywiście masz rację, jednak tatuś mojej córki nie dorósł do bycia rodzicem -
              zniknął i zostałam sama. Tak wiem pewnie powiedziecie że trzeba było z nim nie
              współżyć, to ogolnie dluga historia jest. Córcia ma 4,5 miesiąca a ja kontynuuje
              studia aby nam zapewnic przyszlosc, a co za tym idzie w tym momencie sama nie
              daje rady, mieszkam z rodzicami którzy wspieraja to ze chce miec dobre
              wykształcenie, ale jednoczesnie nie zwalam całej odpowiedzialnosci na nich.
              Pracuje kiedy czas mi na to pozwala i wszystko robie z mysla o przyszlosci mojej
              i corki.
              • fergie18 Re: do mewa416 14.01.09, 16:37
                no to dobrze że tak świetnie sobie radzisz, podziwiam takie osoby, ja się jednak
                jak na razie ograniczam z współżyciem bo boję się ciąży, rodzice nie daliby mi
                takie wsparcia jakie Ty masz, twierdzą że jak zajdę w ciążę przed ślubem i
                ukończeniem studiów to nie mam na co liczyć z ich strony ;/ może dlatego mam
                taki radykalny pogląd na te tematy ;/
                • nadia.3 Re: do mewa416 14.01.09, 17:03
                  Moi rodzice rowniez nie byliby zachwyceni...wrecz przeciwnie... Ja tez chcialabym miec najpierw skonczone studia, prace, wszstko ulozone...jak kazdysmileale nie wiem dlaczego mam dziwne myslenie w tym kierunku...normalna dziewczyna w mojej sytuacji szybko leciala by do lekarza po tabletke 72h...a ja?zastanawialam sie nad tym ale tego nie zrobilam...dleczego?bo gdzies tam pragne tego dziecka...ale chyba nie jestem swiadoma jakie moga byc tego konsekwencje...
                  • fergie18 Re: do mewa416 14.01.09, 17:33
                    ja to bym poleciała od razu po te tabletki wink
                    • nadia.3 Re: do mewa416 14.01.09, 17:36
                      No wlasniesmilea ja tego nie zrobilamsmile
                      • nadia.3 musze pogadac...ciąża?dziewczyny!miala tak ktoras? 14.01.09, 20:46
                        Okresu jeszcze nie ma, ale jest sporo białawego sluzu takiego jakby to nazwać płynnego,rzadkiego.Nie wiem co o tym myslec...nie przyominam sobie zebym przed okresem miala tyle sluzu...i te zylki...wydaje mi sie ze jest ich wiecej...oszaleje zaraz
                        • Gość: fergie18 Re: musze pogadac...ciąża?dziewczyny!miala tak kt IP: *.217.146.194.generacja.pl 14.01.09, 21:00
                          mi się ostatnio też pojawił biały śluz przed okresem, a żyłki na piersiach już
                          mam od kilku miesięcy, byłam tydzień u ginekologa i nie jestem w ciąży, mówiła
                          ginekolog że to mogą być objawy jakichś zmian hormonalnych, mogą też być to
                          pierwsze objawy ciąży ale nie są pewne, brak okresu to pierwszy objaw mogący
                          sugerowac ciążę choc tez niekoniecznie, ja raz nie miałam okresu 3 miesiące i
                          nie byłam też w ciąży
                        • krystynathier Zrób test 14.01.09, 21:13
                          niektóre mogą dać już rezultat,testy ciążowe nie są takie czułe żeby wykryć ciążę dwa dni po stosunku żeby wynik wyszedł poprawny należy test zrobić najwcześniej w dniu spodziewanej miesiączki,czyli z tego co piszesz, wynik możesz mieć. Choć jak wyjdzie negatywny, to do sprawdzenia jeszcze jakby co .
                          • nadia.3 Re: Zrób test 14.01.09, 21:18
                            test robie w piatek...przeczekam jeszcze 1 dzien...ale juz nie mam cierpliwosci
                            • krystynathier To czekaj do piątku 14.01.09, 21:22
                              i nie martw się na zapas...niejedna by chciała aby jej test był pozytywny. Dziecko to szczęśćie... bo to część każdej z nas. smile) Powodzenia.
                      • mewa416 Re: do mewa416 14.01.09, 21:15
                        Moi rodzice mówili to samo, moja mama proponowała mi tez zabieg - nie potrafiłam
                        się na niego zgodzić, a nie jestem osoba religijna ani tez nigdy jakoś bardzo za
                        dziećmi nie przepadałam. A mimo wszystko po prostu nie mogłam chociaz wtedy nie
                        zdawałam sobie sprawy do końca jakie to niesie ze sobą konsekwencje i liczyłam
                        na pomoc faceta który był przekonany że chce tego dziecka, ale to już inna
                        bajka. Jednak mimo wszystko nie żałuję, że wtedy sie nie zgodziłam - jeden
                        uśmiech córci i problemy jakby znikały ;]
                        • nadia.3 Re: do mewa416 15.01.09, 10:02
                          Dzis 30 dzien cyklu i jeszcze nic...brzuch mnie od czasu do czasu troche pobolewa jak na okres ale nie tak bardzo jak zawsze...tak dziwnie...czasem zakluje i tyle...wczoraj pod wieczor tylko mialam duzo bialego sluzu a dzis rano praktycznie wcale ciekawa jestem co z tego wynikniesmile
                          • Gość: ola Re: do mewa416 IP: 141.197.14.* 15.01.09, 11:32
                            Kobiety w ciazy maja duzo bialego sluzu. Suchosc wystepuje przed
                            okresem.. co nie znaczy,ze w twoim przypadku bedzie inaczej. Test
                            najlepiej zrobic ok 2-4 dni po spodziewanym terminie.. ale jak sie
                            bardzo niecierpliwisz to zrob w terminie.. choc jesli w ciazy nie
                            bedziesz..to przykro ogladac 1 kreske..
                            • nadia.3 Re: do mewa416 15.01.09, 12:48
                              Termin miesiaczki moglam miec w zasadzie nawet wczoraj, gdybym wziela pod uwage 29dniowy cykl, ktory tez mi sie zdaza.Tak jak juz pisalam moje cykle wahaja sie od 29 do 31 dni, wiec trudno stwierdzic kiedy bylby termin miesiaczki, dlatego czekam do jutra... wtedy bedzie 31dc.
                              • Gość: monika Napięcie jak w telenoweli. IP: *.zone3.bethere.co.uk 15.01.09, 19:35
                                Czekamy na kolejny odcinek jutro.

                                Mam nadzieję, że jutro nam napiszesz co wyszło a nie zakończysz na stwierdzeniu
                                - 'zrobiłam test' i napisy końcowe wink
                              • Gość: monika Napięcie jak w telenoweli. IP: *.zone3.bethere.co.uk 15.01.09, 19:36
                                Czekamy na kolejny odcinek jutro.

                                Mam nadzieję, że jutro nam napiszesz co wyszło a nie zakończysz na stwierdzeniu
                                - 'zrobiłam test' i napisy końcowe smile
                                • nadia.3 Re: Napięcie jak w telenoweli. 16.01.09, 07:02
                                  Dzis z rana zrobilam test - negatywny.Wiec okrs powinien byc...tyle ze ja w ogole nie czuje sie tak jakbym miala go dostac,zawsze kilka dni przed sie z bolu zwijam a teraz od czasu do czasu cos zaboli leciutko, wczoraj to nic nie bolalo...no nic czekam az przyjdzie...jezeli nie to powtorze test za pare dnismile
                                  • monik_a_23 Re: Napięcie jak w telenoweli. 16.01.09, 07:14
                                    Olej sprawę, daj sobie luz. Jeśli chcesz mieć dziecko to właśnie zajdziesz wtedy kiedy odpuścisz sobie i nie będziesz nerwowo oczekiwać kolejnego okresu. Ja z moim mężem staraliśmy się rok o dziecko i ciągle nic nie było. Mąż był badać nasienie i było ok a w moich oczach strach że coś nie tak ze mną. Kochaliśmy się praktycznie tylko w tym celu żeby było dziecko. Po roku starania odpuściliśmy sobie. Już nie robiłam nachalnie kolejnego testu w dzień miesiączki bo mi się wydawało... (oj, apteki to chyba na nas trochę zarobiły tongue_out ). No i miesiąc po roku nerwowego zapładniania nie dostałam okresu a teraz mam półtoraroczną córeczkę smile Powodzenia życze smile
                                    • jagoda_pl Re: Napięcie jak w telenoweli. 16.01.09, 14:46
                                      Hm, ale ona generalnie średnio chce to dzieckobig_grin...
                                      • nadia.3 Jest ok 19.01.09, 22:58
                                        Dostalam okressmile17.01 wiec w ciazy nie jestem, troche zaluje hehe ale przyjdzie i na to czassmileTylko wciaz mnie denerwuja te zylki na piersiach...mam wrazenie ze robi sie ich coraz wiecej...i na dekoldzie zaczynaja sie troszke pojawiac...nie wiem o co chodzi... Nigdy tak nie mialam,nie wiem czy mam sie martwic czy olac sprawe bo ot tak zaczely sie pojawiac...??????
                                        • fabiankaa Re: Jest ok 19.01.09, 23:23
                                          Na dekolCie. DekolT, a nie dekold.
                                          Wyluzuj.
                                        • jagoda_pl Re: Jest ok 19.01.09, 23:54
                                          To co? Teraz te napisy dajemy?
                                        • Gość: ola Re: Jest ok IP: 141.197.14.* 20.01.09, 08:10
                                          dziewczyno!! Okres studiow to piekny czas! korzystaj z zycia! baw
                                          se, wyjezdzaj, pozdrozuj! dyskoteki, imprezy studenckie.. na dziecko
                                          masz czas!
                                          Znajdz najpierw prace ,zebys miala za co utrzymac to dziecko.
                                          Sorry,ale kompletnie nie rozumiem dlaczego w ogole myslisz o
                                          dziecku, skoro nie masz za co je utrzymac! Dlaczego chcesz zrobic
                                          rodzicom taki klopot? Dalczego Twoi rodzice maja utrzymyac Twoje
                                          dziecko, bo masz takie widzimisie..
                                          Idz do ginekologa i sie zabezpieczaj i pomysl drugim razem ..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka