Dodaj do ulubionych

tabletki a psyche

20.01.09, 16:13
biorę tabletki od 8 lat (mam 27) ze względów zdrowotnych, nie
antykoncepcyjnych. fizycznie czuję się ok, ale psychicznie - coraz gorzej. nie
mam na nic sił, ciągle bym spała, brak energii, ospałość, senność, migreny -
mimo zmian w rodzaju przyjmowanych tabletek nie ustępują. brać je muszę,
wyjścia nie ma. myślałam, że przyczyną jest zła dieta, tryb życia - po
wyeliminowaniu wszystkich możliwych przyczyn zostały tylko tabletki. co robić?
już sama nie mogę ze sobą wytrzymać/.
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: tabletki a psyche 20.01.09, 16:42
      To całkiem częsty skutek uboczny, gdy brałam leczniczo miałam podobne objawy,po
      skończeniu kuracji z radością odstawiłam. Wszystko wróciło do normy.
    • Gość: gość Re: tabletki a psyche IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.09, 17:05
      pogadaj z lekarzem o zmianie tabletek na inne
    • jagoda_pl Re: tabletki a psyche 20.01.09, 20:00
      Też tak miałamsad. Mam tylko jedno pytanie: Ty tak od 8 lat się źle czujesz...?
      • rts77 Re: tabletki a psyche 20.01.09, 21:34
        nie mogę odstawić, będę je brać do końca życia, a zmiana na inne nie przynosi
        rezultatu. początkowo wszystko było ok, a teraz jest coraz gorzej. ale jak się
        zastanawiam, kiedy się zaczęła ta moja słabość i niemoc to widzę, że właśnie od
        czasu, gdy zaczęłam je brać. martwi mnie to, kiedyś byłam wulkanem energii a
        teraz na propozycje np wyjścia na kawę, siłownię,basen itd odpowiadam na ogół:
        nie mam siły, jestem zmęczona...
        • jagoda_pl Re: tabletki a psyche 20.01.09, 22:06
          Musisz porozmawiać z lekarzem o zmianie, tak się nie da żyć!
          • rts77 Re: tabletki a psyche 21.01.09, 10:40
            porozmawiałam. mój lekarz powiedział, że tabletki nie mogą mieć takiego
            działania. ciekawa jestem, ile osób zaobserwowało na sobie takie skutki uboczne?
            na razie znam dwie.
            • murya Re: tabletki a psyche 21.01.09, 11:08
              Rts77 "porozmawiałam. mój lekarz powiedział, że tabletki nie mogą mieć takiego
              działania. "

              Dziwne,ze lekarz tak mowi.Ja bralam tabletki przez 18 lat z przerwami.Dopiero
              niedawno zrozumialam,ze moje stany depresyjne,zmeczenie,pocenie sie,moj zepsuty
              "termostat " to wszystko najprawdopodobniej jest skutkiem tabletek
              antykoncepcyjnych.
              Ile razy zmienialas tabletki i jakie bierzesz jesli moge spytac?
              • Gość: magda Re: tabletki a psyche IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.09, 11:27
                To co wiem od swego lekarza, to nadczynnosć tarczycy powoduje tego
                typu schorzenie. Spróbuj porobić badania w tym kierunku. Po
                regulacji hormonów powinno pomóc.
                Jeszcze jedno miałam ten sam problem, ciągle było mi słabo.
                Chodziłam od nas do was i każdy wzruszał ramionami. Okazało się że
                anemia byla tego przyczyną. Pomogły mi preparaty Herbalife. Zaczęłam
                pić koktail i już paru dniach dniach zauważyłam poprawę.
                Pozdrawiam.
              • rts77 Re: tabletki a psyche 22.01.09, 20:18
                brałam je przez jakieś 8 lat z roczną przerwą, po której moje hormony
                zwariowały. zmieniałam jakieś 5-6 razy, w tym: Yasminelle, Marvelon, Novinette i
                Diana na stany ciężkie.
            • jagoda_pl Re: tabletki a psyche 21.01.09, 14:26
              Wiesz co... Zmień lekarza, bo bredzi!

              Serio. Wystarczy rzucić okiem na ulotkę, by wśród skutków ubocznych znaleźć "depresja". A przypadków takich jak Twój jest naprawdę sporo - choćby na tym forum.
              • marzeka1 Re: tabletki a psyche 21.01.09, 16:17
                Zgadzam się, zmień lekarza- nie wierzę, że NORMALNY lekarz tak potraktowałby
                pacjentkę, która przychodzi z takim problemem.
                • agiee1988 Re: tabletki a psyche 22.01.09, 17:51
                  a ten brak energi byl rowniez w czasie cieplych por roku?

                  bo w zime mozna byc ospalym, zmeczonym itd
                  • rts77 Re: tabletki a psyche 22.01.09, 20:21
                    zimą gorzej, latem trochę lepiej ale nadal fatalnie. chyba macie rację, zmienię
                    lekarza - tylko nie wiem na jakiego, już tylu przerobiłam... Warszawa niby duża,
                    ale dobrego lekarza ze świecą szukaćsad
                    • kropla_beskidu Re: tabletki a psyche 23.01.09, 01:27
                      To prawda, jeśli każdorazowa zmiana leków nie przynosi rezultatów, to warto
                      zmienić lekarza. Nie jesteś przywiązana do jednego. A jeśli nic nie pomaga,
                      warto szukać pomocy gdzie indziej. Wiesz... dla dobrej diagnozy pojechałabym na
                      koniec świata. Jeśli masz męczyć się całe życie - jak piszesz, będziesz brała
                      tabletki zawsze - to warto pojechać do innego miasta. Pozostaje tylko szukać
                      specjalisty, który będzie w stanie Ci pomóc, pytać znajomych, rodziny, ludzi czy
                      nie znają dobrego lekarza. Jedno jest pewne - nie trać nadziei.
    • Gość: madziaa Re: tabletki a psyche IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 12:54
      A z jakiego powodu bierzesz te tabletki jeśli można wiedzieć. Ja też
      musiałam brać hormony i czułam się tak samo fatalnie. Musiałam brać
      tabletki ze względu na mięśniaki i krwotoczne miesiączki. Zmieniłam
      na Mirenę i wszystko wróciło do normy, mirenę też mam głównie
      leczniczo.
    • ajagaz Re: tabletki a psyche 23.01.09, 15:54
      Mam ten sam problem. Od ok 7 lat na hormonach. Bez nich nie mam miesiaczki , a w zamian tradzik, opuchniete nogi, zatrzymywanie wody w organizmie. Badania hormonalne wykazaly nieprawidlowe poziomy testosteronu i estrogenow ( mam nadzieje ze nie myle nazw). Zmieniano mi juz tabletki dziesiatki razy. Przy Diane tylam jak paczek. Przy Yasminum po kilku miesiacach zaczelam popadac w totalna depresje. Pod koniec ich brania juz naprawde sie o siebie balam. Jakby diabel we mnie wstapil. Zadnych obiektywnych powodow do rozpaczy, nieszczescia, poczucia winy, ciaglego ciaglego placzu i poczucie wlasnej wartosci na poziomie zero.

      Od marca biore Yasminelle. Te objawy odeszly, ale czuje bo sobie ze jestem duzo bardziej przez nie sklonna doplaczu. A jak juz zaczne to nie moge sie przez kilka godzin nawet uspokoic. Czuje ze to przez hormony bo na codzien jestem wyluzowana i usmiechnieta pelna energii kobitka.

      W tym miesiacu ide do ginekologa i mam nadzieje ze cos pomoze.

      A tymczasem czytam o witaminach i mineralach. Wymyslilam ze skoro nie chce ich odstawiac , bo usunely wiele innych dolegliwosci to wspomoge organizm inaczej.

      Jak narazie aplikuje sobie magnez i zelazo i zaczelam sie regularnie ruszac , bo to uwalnia hormony szczescia.Noi rzucilam popalania papieroskow nawet okazjonalnie.

      Moze macie jakies propozycje? Jakies witaminki? Mikroelementy?
      • rts77 Re: tabletki a psyche 23.01.09, 19:50
        dzięki za odpowiedzi! miło wiedzieć że nie tylko mnie to męczy i że coś się da z
        tym zrobićsmile
        biorę je bo inaczej a) nie mam miesiączki, b) mam fatalny trądzik c) robią mi
        się cysty na jajnikach (po kilka naraz, do 1 cm w ciągu 3 miesięcy).
        ostatnio odkryłam, że owoce i warzywa w ilości przesadzonejwink pomagają mi na
        nastrój. warunek: muszą być surowe. nie wiem, czy mogę polecić, bo skutkiem
        ubocznym jest rozregulowanie trawienia, ale ja się wolę pomęczyć z żołądkiem dla
        odmianysmile
        • ajagaz Re: tabletki a psyche 25.01.09, 14:56
          Ale swietnie. Ja uwielbiam surowe warzywa i owoce. Oprocz tego magnez i zelazo i
          witaminki na wlosy i paznokciesuspicious

          Trzymamy kciuki!
    • mama2b Re: tabletki a psyche 25.01.09, 10:13
      rts, w warszawie polecam ci tego lekarza
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29186&w=54868654&v=2&s=0
      naprawde jest pofesjonalista. dziewczyny pisza ze nie jest rozmowny
      ale jak sie zadaje pytania to nawszystkie odpowie smile polecam ci go
      bo znam pare osob co doo niego chodza i zgadzaja sie ze mna ze jest
      bardzo dorbym lekarzem.
      • rts77 Re: tabletki a psyche 25.01.09, 22:02
        Dziękuję! big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka