Dodaj do ulubionych

seks, tampony i kandydoza

15.11.03, 23:26
Witam Was!
Wczoraj poszłam do wyroczni, czyli trzeciego już ginekologa by zapytać, czy
mogę sobie założyć spiralę, a on wykrył u mnie drożdżycę... Trochę się tym
podminowałam. Do tego kompletnie zapomniałam zapytać o najważniejsze dla
mnie rzeczy. Dowiedziałam się tylko, że spirali raczej w tej sytuacji już
nie będę mogła założyć, bo choroba może wracaćsad(( Leki na kandydozę dostał
też mój mężczyzna. A moje pytanie: Czy w czasie lecznia (ponad miesiąc - z
przerwą na okres) możemy się kochać? I czy mogę stosować tampony podczas
okresu? Bez nich nie potrafię funkcjonować podczas miesiączki normalnie. W
każdej, nawet najcieńszej podpasce czuję się jak bym chodziła w pieluszesad((
Obserwuj wątek
    • agaa5 Re: seks, tampony i kandydoza 16.11.03, 10:37
      Na czas leczenie kandydozy raczej nie powinniście współżyć ale na pocieszenie
      leczenie trwa kilka dni. Co do tamponów spokojnie możesz używać pod warunkiem
      częstej wymiany, bo jeśli zbyt długo zalegają to są doskonałym siedliskiem
      bakterii. Z tego co wiem w takich przypadkach profilaktycznie powinno się b.
      ograniczyć spożycie cukrów i używać bawełnianej bielizny.Jeszcze jedno
      drożdżyca lubi się ujawić tuż po kuracji antybiotykami (tak było u mnie
      obniżona odporność + wyjałowienie) więc dobrze jest przy takich skłonnościach
      stosować leki ochronne z kw. mlekowym.
      Pozdrowienia Aga
      • mistrallotus Re: seks, tampony i kandydoza 17.11.03, 01:38
        Hej! Dzięki za odpowiedź. Niestety leczenie u mnie nie trwa kilka dni, tylko
        ponad miesiąc. A to ograniczenie cukrów, to dlaczego?
        Acha, i jeszcze jedno. Może mnie wyśmiejecie... Czy kandydoza może się wziąć
        tak z niczego? Czy trzeba się nią gdzieś zarazić? Nie chodzę na basen, raczej
        nie korzystam z publicznych toalet, a jeśli nawet, to nie siadam na desce,
        dbam o higienę, sto lat już nie brałam antybiotykówsmile) i noszę głównie
        bawełnianą beliznę. Więc skąd to paskudztwo się u mnie wzięło? Czy jest
        możliwość, że to mój partner złapał to gdzieś od kogoś? Proszę, rozwiejcie
        moje wątpliwości, bo ta myśl się do mnie przyplątała i nie chce odejśćsad(( -
        poza tą chorobą zupełnie nie mam podstaw by go posądzać o zdradę. Dziękuję z
        góry za odpowiedzi i pozdrawiam.
        • agaa5 Re: seks, tampony i kandydoza 17.11.03, 09:25
          Na początku ja też upatrywałam, że partner jest winowajcąsmile) Ale przyczyna jest
          na ogół inna. Z tego co wiem komórki drożdży i inne są naturalnym składnikiem
          błon śluzowych i skóry człowieka. I żyją sobie zupełnie bezobjawowo. Natomiast
          w chwili załamania odporności organizmu może dojść (i tak pewnie stało się u
          Ciebie) do ostrego/przewlekłego ataku choroby.
          Odnoście cukrów -podczas leczenia drożdzycy(ale i porofilaktycznie przy nawrac.
          chorobie)najlepiej ograniczyć spożycie, bo stanowią doskonałą pożywką dla
          drożdży. W moim przypadku to było pierwsze zalecenie lek. I jak do tej pory od
          4 lat mam spokój.
          Pozdrawiam Aga


    • monika.antepowicz Re: seks, tampony i kandydoza 22.11.03, 23:18
      Można się kochać, ale raxczwej tampony odradzałąbym .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka