Dodaj do ulubionych

spoźniający się okres a seks

IP: *.5com.pl 09.03.09, 22:18
okres spoxnia mi sie już ok. 3 tygodni, zrobilam cztery testy i
badanie z krwi-wszystko negatywne; jakieś 10 dni po terminie w
ktorym mial zaczać sie okres kochalam się z mężem bez zabezpieczenia-
czy jest mozliwość ze wtedy moglo dojść do zaplodnienia??
Obserwuj wątek
    • fabiankaa Re: spoźniający się okres a seks 09.03.09, 22:21
      Oczywiscie, ze moglo dojsc do zaplodnienia. Bo mogla przesunac sie
      owulacja. Bezpieczenie jest zakladac, jak sie nie zna swojego cyklu,
      ze kazdego dnia cyklu, jak sie uprawia seks bez zabezpieczenia - to
      moze zaowocowac to ciaza.
      Na twoim miejscu zarezerwowalabym wizyte u gina, bo 3 tygodnie
      spoznienia to troche dlugo.
      • Gość: elma Re: spoźniający się okres a seks IP: *.5com.pl 10.03.09, 07:26
        dzięki za odp.;17 idę na wizyte, zobaczymy czego sie dowiemsmile
        • lesialesia Re: spoźniający się okres a seks 10.03.09, 10:43
          a od kiedy to seks bez zabezpieczenia może zakończyć się ciążą? pierwsze słyszę.
          • myszka.xww Re: spoźniający się okres a seks 10.03.09, 12:49
            lesialesia napisała:

            > a od kiedy to seks bez zabezpieczenia może zakończyć się ciążą?
            pierwsze słyszę
            > .


            od zawsze????


            smile
          • fabiankaa Re: spoźniający się okres a seks 10.03.09, 12:51
            ???
            • lesialesia Re: spoźniający się okres a seks 10.03.09, 14:33
              "lesialesia napisała:

              > a od kiedy to seks bez zabezpieczenia może zakończyć się ciążą?
              pierwsze słyszę
              > .


              od zawsze???? "

              widzę, że to forum przyzwyczaja ludzi do takiego poziomu głupoty, że zwykłe
              szyderstwo jest brane serio.
              • myszka.xww Re: spoźniający się okres a seks 10.03.09, 15:27
                >
                > widzę, że to forum przyzwyczaja ludzi do takiego poziomu głupoty,
                że zwykłe
                > szyderstwo jest brane serio.


                kamien z serca, ze to nie glupota, a zwykle szyderstwo. Uratowalas
                moja wiare w inteligencje ludzka smile
                • edor67 do lesialesia 10.03.09, 16:24
                  Z szyderstwami to zmykaj na inne forum. Jakoś tego nie potraktowałam
                  jak szyderstwo tylko objaw twojej głupoty
                  • lesialesia Re: do lesialesia 10.03.09, 16:54
                    to może z Twoją własną inteligencją coś nie tak?
                    • edor67 Re: do lesialesia 10.03.09, 17:31
                      Jest jak najbardziej w porządku. Tylko twoje wypowiedzi są
                      durnowate. Jak sama podkreśliłaś tylko szyderstwa, żadnej normalnej
                      odpowiedzi. Daruj sobie szydercza babo
                      • cafem Re: do lesialesia 10.03.09, 17:36
                        lesialesia ma najwyrazniej problem. Samozwanczo wykreowala sie na forumowa tropicielke glupoty i tak jak zauwazylas - rozsadnej rady nigdy nie udzieli. Niektorzy tak maja - satysfakcjonuje ich tylko, aby lezacemu dokopac.
                        • lesialesia Re: do lesialesia 10.03.09, 20:24
                          może po prostu ciągnie Was tylko do durnych wątków natomiast od tych w których
                          udzielam merytorycznych odpowiedzi trzymacie się z daleka?
                          • edor67 Re: do lesialesia 10.03.09, 21:53
                            Bo tylko durnych odpowiedzi udzielasz wiec nie ma cię na innych
                            wątkach
                            • lesialesia Re: do lesialesia 11.03.09, 06:40
                              to ładnie masz smutne życie skoro przejrzałaś WSZYSTKIE wątki na forum wink i
                              zapewniam, że zdarza mi się udzielać normalnych odpowiedzi, oczywiście na
                              normalne pytania.
                              • Gość: elma Re: do lesialesia IP: *.5com.pl 11.03.09, 07:40
                                posłuchajcie
                                celem mojego pytania bylo uzyskanie odp na temat tego czy jeśli
                                cykle sa w miarę regularne i minęło juz sporo zcasu po terminie
                                spodziewanej miesiączki to mogla wtedy wystapić owulacja; nie jestem
                                fachowcem ale zdaję sobie sprawę ze z rożnych przyczyn okres i
                                owulacja moga sie przesunąć i moze dojść do zaplodnienia(ale w
                                ramach określonej dlugości cyklu); chodzilo mi jedynie czy do
                                zaplodnienia moze dojść po tak dlugim czasie, gdy ostatni okres
                                mialam w polowie stycznia, a teraz mamy marzec i ciągle nic...do
                                lekarza ide za kilka dni i pewnie on mi wszystko wyjaśni; myślalam
                                ze moze ktoraś z was miala podobne doswiadczenia...dzięki za
                                odpowiedzismile
                                • nglka Re: do lesialesia 11.03.09, 10:52
                                  może - faza przedowulacyjna może być DOWOLNIE długa, co znaczy, że nie ma czegoś
                                  takiego jak napisałaś: "ale w ramach określonej dlugości cyklu". Może sobie
                                  wystąpić nawet w setnym dniu cyklu, wtedy może też dojśc do zapłodnienia.
                                  dlatego - jesli się nie obserwujesz, to musisz założyć, że każdy dzień jest
                                  potencjalnie płodny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka