renkag
27.03.09, 10:56
Wczoraj położyłam się spać, normalnie bez żadnego bólu. W ostatnim
czasie też nie dźwigałam, nie ćwiczyłam ani nie robiłam nic co by
plecy obciążało. Po ok. półgodzinnym śnie obudziłam się z silnym
bólem pleców - tak pośrodku, nie korzonki ani kark. Nie mogłam sobie
znaleźć pozycji, jak się schyliłam to ciężko było mi się podnieść.
Potem jakoś zasnęłam. Dzisiaj trochę "rozchodziła", ale nadal mnie
bolą. Co to może być - miałyście coś takiego?