Dodaj do ulubionych

guzek w piersi

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 10:25
W lewej piersi mam guzek, robiłam usg, prawdopodobnie to włókniak.
Ostatnio powtórzyłam usg - pani doktor poradziła, aby jak
najszybciej to usunąć. Jak będę w ciąży, to może się powiększyć i
będzie trudnej usunąć, zostanie większa blizna itp. Mam do Was
pytanie: czy ktoś miał wycinany guzek? W jaki spobó to się odbywa,
ile czasu trawa, czy odbywa się to przy znieczuleniu miejscowym? Jak
się po takim zabiegu czuliście? Czy są konieczne zmiany opatrunków,
specjalny stanik, itp??? Proszę napiszcie coś, bo straaaasznie się
boję. Będę wdzięczna za każdy wpis.
Obserwuj wątek
    • easyblue Re: guzek w piersi 07.04.09, 10:58
      E, nie ma się czego baćsmile Nie mogę Ci wprawdzie napisać, jak przebiega taki
      zabieg, ale pewnie specjalnego stanika mieć nie musisz - wystarczy zwykły, za to
      wygodny, bawełniany by rana mogła "oddychać". Zmiany opatrunków pewnie będą
      konieczne /w końcu plater na palcu także się zmienia/, szwy może będą
      rozpuszczalne, a jak założą zwykłe, to przecież nie będzie chyba problem.
      Nie wiem, jak ze znieczuleniem, bardzo możliwe, ze będzie miejscowe. Nie
      będziesz musiała nic oglądać, bo miejsce zabiegu będzie zasłonięte.
      Przy wycinaniu znamienia na palcu stopy miałam znieczulenie miejscowe - bólu nie
      czuć, ale takie dziwne uczucie to jest. Nic strasznegosmile Przy czyszczeniu macicy
      po poronieniu miałam ogólne /kilkanaście minut/ - dostałam pierw tabletkę
      uspokajającą. Ani jedno ani drugie znieczulenie nie jest strasznesmile Naprawdę nie
      ma się czego bać.
      Jak boisz się zabiegu możesz poprosić o znieczulenie ogólne, nie wiem, czy
      uwzględnią ale warto poprosić.
      • Gość: superle Re: guzek w piersi IP: *.lodz.mm.pl 07.04.09, 12:50
        Witaj,
        wlaśnie mijają 2 tygonie od kiedy wycięto mi guzek lewej piersi.
        Początkowo mój guzek równiez zdiagnozowano jako włókniak i zalecono mi szybkie usuniecie nawet bez wykonywania biopsji. Uparłam się aby zabieg odbył sie pod znieczuleniem miejscowym, choc podobno powszechną procedurą jest raczej znieczulenie ogólne czyli narkoza. Znieczulenie miejscowe polega na wykonaniu zastrzyku w pierś, w trakie operacji czujesz ciągnięcia i dotyk (jest to taki "dziwny" rodzaj bólu, ale naprawdę do wytrzymania właśnie z racji działania znieczulenia), przy czym w razie gdy zaczyna boleć mocniej sygnalizujesz ten fakt chirurgowi i znieczulenie jest "dostrzykiwane". Szwy miałam zalożone wewnętrzne - rozpuszczalne (jeszce je czuję) i zewnętrzne - które zawsze są nierozpuszczalne (ściągnięto mi je po 8 dniach od operacji). Stanik możesz mieć zwykły chociaż ja miałm takie umiejscowienie guza, że fiszbina zwyklego stanika tkliwie mnie raziła, dlatego od momentu wykrycia guza nosiłam miękkie sportowe staniki. Przy operacji w znieczueniu miejscowym nie miałam zalożonych drenów więc opatrunek polegał jedynie na założeniu gazy, przemyciu spirytusem i innymi specyfikami w szpitalu (zapewne odkażającymi). Natomaist po wyjsciu miałam jedynie przemywać pierś spirytusem i klaść gazik na miejsce szwu za stanik bez przyklejania plastrem. Jeśli masz jeszcze jakieś pytania chętnie odpowiem i nie martw się - nie taki diabeł straszny, skoro ja dałam radę i Ty sobie świetnie poradzisz.
        Pozdrawiam
        • Gość: Ania Re: guzek w piersi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 14:43
          Dzięki serdecznie za słowa otuchy. Ja też uprę się przy znieczuleniu
          miejscowym, bo nie wyobrażam sobie aby mnie uśpili. Czy uważasz, że
          najpierw trzeba zrobić biopsję? Aha, czy możesz napisać gdzie
          robiłaś zabieg? Szpital, prywatna przychodnia? Możesz polecić
          jakiegoś lekarza?
          • Gość: Ania Re: guzek w piersi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 14:50
            Mam jeszcze jedno pytanko: ile trwa taki zabieg?
          • Gość: superle Re: guzek w piersi IP: *.lodz.mm.pl 07.04.09, 15:20
            Byłam operowana w Łodzi, w szpitalu. Trafiłam na naprawdę wspaniałych lekarzy i super opiekę pielęgniarską. Oczywiście moge Ci polecić lekarza, onkologa, który mnie operował, podobno najlepszy w województwie łódzkim, co jestem skłonna potwierdzić - napisz tylko skąd jesteś. Co do znieczulenia miejscowego wybrałam takie własnie dlatego, że bardzo bałam się narkozy, a poza tym przeraziła mnie konieczność podpisania zgody na ewentualną amputację piersi - rutynowa zgoda pobierana od wszystkich pacjentek, chociaż z góry wiadomo że nie będzie takiej sytuacji - mimo tej wiedzy w moim strachu jakoś tak sobie wykalkulowalam, że w przypadku miejscowego znieczulenia omijam temat jakijkolwiek amputacji i jestem na bieżąco bo słysze co mówi chirurg. Jednak chciałam Ci napisac, że w moim przypadku nie było tak jak pisze osoba powyżej, iż nie widziałam co robi chirurg, miejsce które było operowane nie było zasłonięte. Zmierzam do tego, że nie tylko słyszysz co mówi chirurg, trochę czujesz, ale też widzisz gaziki z kwią, ubrudzone ręce chirurga narzędzia chirurgiczne, itp (oczywiście można zamknąć oczy, odwrócić głowę). U mnie na przyklad wystąpił jakiś mały krwotok(ale nic wielkiego, żadne zagrożenie życia, były też kompikacje tego typu że lekarz musiał poszerzać nacięcie i wkładać ręke pod skóre do rany (nic nie boli, chodzi mi tylko o to, że jestes zorientowana co doskonale co się dzieje). Nie jest to jednak zadna jatka - krwi jest naprawdę niewiele i ogólnie gorzej to brzmi jak się opisuje niż jak trzeba przeżyć. Operacja trwala dlugo (jak dla mnie) 50 minut ale moj guz byl jak to okreslił chirurg - biegaczem i nie mozna go bylo latwo wycignac, a rutynowo myśle, że taki zabieg trwa 20-30 minut. Rana pozniej troche rwie, nie obejdzie sie bez proszkow przeciwbolowych. W sumie to lekarz zdecyduje sam o rodzaju znieczulenia, mysle ze duzo zalezy od umiejscowienia guza. Ogólnie nie wiem dlaczego ale z tego co slyszalam z rozmow lekrazy wolą takie operacje przeprowadzać pod narkozą i podobno przy narkozie idzie to jakos szybciej i sprawniej ale jak widzisz nie jest to sztywna zasada.
            Pozdrawiam
            • Gość: superle Re: guzek w piersi IP: *.lodz.mm.pl 07.04.09, 15:45
              Pytałaś jeszcze o biopsję - nie potrafie Ci odpowiedzieć jednoznacznie. Są kobiety, które wykonują jedynie biopsję i obserwują zmiane robiąc regularnie badanie USG. Ja jestem zwolenniczką wycinania tego typu zmian - wolę już tego nie mieć i nie czuć w piersi, nie żyć w starchu, że za chwilę może się taki guzek przerodzić w coś poważniejszego. Zaufaj swoejmu lekarzowi i kieruj się tym co mówi - mój polecił od razu wycinać, natomaist gdybym nie zdecydowała sie na zabieg - musialabym koniecznie wykonac biopsje i tu juz by mi nie ustapil smile Teraz uwazam ze decyzja o wycieciu byla rzeczywiscie najlepsza - okazlo sie, ze nie byl to jednak wlokniak. Zreszta szczerze mowiac ani przez chwile nie rozwazalam opcji zostawienia tego guzka w piersi. Nie wiem Aniu ile masz lat, ale pamietaj ze przewazajaca wiekszosc zmian w piersiach to zmiany lagodne, zwlaszcza u mlodych kobiet, ktore jeszcze nie rodzily. Lekarze po badniu palpacyjnym, ogladnieciu piersi oraz za pomocą opisu USG mogą z duzym prawdopodobieństwem określić charakter guzka. Jesli juz w tej chwili mowia, ze jest to wlokniak to na pewno zmian jest lagodna i naprawde nie masz sie zego obawiac - po prostu trzeba przezyc zapomniec.
              Pozdrawiam cieplutko
              • Gość: Ania Re: guzek w piersi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 16:50
                śliczne dzięki. Musisz być bardzo sympatyczną osóbką. Już dziś
                zapisałam się na wizytę do chirurga. Dzięki raz jeszcze
            • Gość: Gość Re: guzek w piersi IP: *.toya.net.pl 07.05.09, 23:08
              czy możesz podać nazwisko lekarza? ktoś polecił mi doc Zadrożnego lub dr
              Westfala z CZMP
    • Gość: Ania Re: guzek w piersi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.09, 10:45
      Mam jeszcze jedno pytanie: czy można wykonać zabieg wycięcia
      państwowo, tzn. na fundusz? Czy biopsję tez można gdzieś wykonać za
      darmo? Gdzie powinnam się zgłosić?
      • green_land Re: guzek w piersi 08.04.09, 11:11
        Oczywiście. Biopsję robi się w gabinecie ginekologicznym, choć pewnie nie
        każdym. Lekarz umawia się na konkretny dzień by móc przygotować się do biopsji.
        I zwyczajnie wystawia skierowanie na ew. zabieg. Ale musisz mieć takie
        skierowanie /gdy chcesz nieodpłatnie/ chyba tylko gdy leczysz się u lekarza,
        który ma podpisany kontrakt z NFZ. Tu dokładnie się nie orientuje.
      • Gość: superle Re: guzek w piersi IP: *.lodz.mm.pl 08.04.09, 11:43
        Właśnie tak jak Ci pisałam, korzystałam z państwowej opieki medycznej, leżałam w szptalu, czyli guzek miałam usuwany całkowicie bezpłatnie.
        Biopsji jak wiesz nie wykonywałam - i tak wyciety guzek jest zawsze poddawany badaniu histopatologicznemu. Juz po wszystkim zgłaszasz się do szpitala, w którym cię operowano po wynik tego badania aby dokładnie dowiedzieć się co to była za zmiana. To badnie jest koniecznością - czyli nawet jeśli w 100% jest to włókniak i tak po wycięciu lekarz wyśle go do badania.
        Zanim trafiłam do mojego lekarza zrobiłam prywatnie USG (liczył się czas, gdybym chciała wykonac USG w ramach NFZ czekałabym około 1,5 miesiaca), po czym zostałam skierowana do innej prywatnej kiliniki na wykonanie biopsji (równiez nie myslalm o wykonywaniu jej w ramch NFZ z tego samego powodu - upływającego czasu). Nie zdążyłam się tam jednak zgłosić bo otrzymałam kontakt do mojego lekarza, za co ogromnie jestem wdzięczna losowi. Wydaje mi się jednak, że na pewno mozna wykonać biopsję korzystając z bezpłatnych świadczeń, zapytaj swojgo ginekologa, albo w przychodni, w której jesteś zarejestrowana o adres kliniki ktora ma podpisany kontrakt z NFZ, i w której wykonuje sie biopsje i zadzwon tam z pytaniem o czas oczekiwania. Mozna tez udac sie do przyszpitalenj (czyli w ramach NFZ) poradni onkologicznej, tam powinni skierowac Cie na bezplatna biopsje, ktora najprawdopobniej bedzie wykonana wlasnie w tym szpitalu. Nie wiem czy przy kazdym szpitalu jest taka poradnia, ale na pewno uda Ci sie znalezc szpital w Twoim miejscu zamieszkania lub w poblizu, przy ktorym funkcjonuje taka poradnia. Mozna tez zglosic sie do chirurga onkologa, najlepiej specjalisty od chorob piesi, na wizyte pojdziesz prwatnie, ale zapewne dostaniesz wowczas skierowanie do szpitala - chociaz to taka sama procedura jakbys udala sie bezplatnie do poradni onkologicznej.
        Wiesz, mi zalezalo na czasie przede wszytkim dlatego, że nie miałam postawionej diagnozy - "włókniak" (czyli zupełnie nic groźnego, włokniaki ma bardzo duzo młodych kobiet), a jedynie powiedziano mi, że ewidentnie "coś" tam jest, miałam też powiekszony węzeł chlonny, a poza tym mam juz troche lat, więc jakiś tam ryzyko jednak istaniało. Co rowniez wazne nie mialam wowczas takiej wiedzy w tym temacie, jaka mam teraz i kazdy guzek kojarzyl mi sie z czms bardzo powaznym.
        Daj znac co udalo Ci sie zdzialac. Trzymam kciuki.
        • Gość: Ania Re: guzek w piersi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.09, 12:58
          Znajoma poleciła mi abym poszła do centrum onkologii. Jej znajoma
          tam wycianała guzka, trafiła na miłego doktora, miała znieczulenie
          miejscowe i nic nie płaciła (nie stać mnie płacić za zabieg).
          Postanowiłam, że się tam wybiorę. Po świętach. Jak uważacie,
          dlaczego niektórzy lekarze dają znieczulenie miejscowe a inni
          narkozę? Od czego to zależy? Na który mam się zdecydować?
          • green_land Re: guzek w piersi 08.04.09, 13:10
            Ja wolałabym miejscowe. Znieczulenie zależy od wielu rzeczy, czy nie ma
            przeciwwskazań, czy pacjent się zbytnio nie boi, no i jak woli lekarz - a nuż
            pacjent zacznie mu uciekać w panice ze stołusmile
            • Gość: superle Re: guzek w piersi IP: *.lodz.mm.pl 08.04.09, 13:28
              W poprzednich wypowiedziach pisałam Ci na temat znieczulenia. Wiem na pewno, że to lekarz poinformuje Cię czy w ogóle jest możliwe wyciąć guzek pod znieczuleniem miejscowym. Chyba sporo zalezy od jego umiejscowienia. Moj lekarz stwierdzil, ze jest mozliwosc wyciecia mojego guzka wlasnie w takim znieczueniu i dlatego w ogole sie na to znieczulenie zdecydowalam. Panie, które leżały ze mna na oddziale mówiły jednak, że nie zdobylby sie na operacje w miejcowym wlasnie z racji swiadomogo odbioru tego, co sie dzieje podczas takiej operacji. Sama musisz uznac czy dasz rade sie z tym zmierzyc.
              Wizyta w centrum onkologicznym to dobry pomysl, to wlasnie mialam na mysli polecajac Ci przyszpitalna poradnie onkologiczna.
    • Gość: Ania Re: guzek w piersi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.09, 11:54
      Dziewczyny, mam jeszcze jedno pytanie.
      Mam już umówionego lekarza, zrobi mi zabieg w znieczuleniu ogólnym.
      Tak się składa, że termin zabiegu przypada mi prawdopodobnie wtedy,
      gdy dostanę okres. Czy powinnam o tym powiedzieć lekarzowi? Czy w
      czasie miesiączki można zrobić taki zabieg? Proszę napiszcie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka