Dodaj do ulubionych

markery nowotworowe

IP: *.chello.pl 15.04.09, 23:12
czy zdarza sie, ze podwyzszony wyniki tych markerow oznacza cos innego niz nowotwor?? jakie sa tego szanse? spotkalyscie/spotkaliscie sie z tym?
w skrocie historia nasza wyglada tak.
mama byla dwa razy operowana pod koniec lutego tego roku. za kazdym razem ogladano narzady wewnetrzne poniewaz nie byla znana przyczyna choroby [miedzy innymi zakrzepica krezki]. lekarze zapewniali, ze nie ma zadnych guzkow. wyniki krwii byly oki.
teraz - cztery tygodnie po wyjsciu ze szpitala mama trafila do niego ponownie. z powodu wodobrzusza. i tym razem poziom markerow jest podwyzszony. lekarz cos wspominal ze moze chodzic o jajnik.
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Re: markery nowotworowe IP: *.lanet.net.pl 16.04.09, 00:30
      chyba raczej nie... markery to w pewnym sensie wskaznik proliferacji komorek,
      wiec jesli wzrasta liczba podzialow komorek, to raczej chodzi o nowotwor...
      zalezy jaki marker, to mozna mniej wiecej ustalic pochodzenie nowotworu
    • osmanthus Warto preczytac (w j. angielskim) 16.04.09, 06:35
      www.cancer.gov/newscenter/pressreleases/PLCOOvarian2005Release
      • Gość: Nie zawsze Re: Warto preczytac (w j. angielskim) IP: *.kalisz.mm.pl 16.04.09, 15:08
        Wodobrzusze oznaczać może jakiś proces nowotworowy, wodobrzusze
        pojawia się w chorobie jajników lub wątroby. Ja chorowałam na raka
        jajnika (wynik markerów miałam dobry Ca125), obecnie mam lekko
        podwyższone ze względu na zapalenie tarczycy typu Hashimoto.
        • Gość: ktosssss Re: Warto preczytac (w j. angielskim) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.09, 20:45
          wysoki marker nie zawsze onacza raka ....
          robię Ca125 regularnie , zawsze jest wysoko ponad normę mam endometrioze a nie
          raka jajnika ....
          markery to bananie przesiewowe , czyli niezbyt wysoko marodajne ,bardzo często
          dają wyniki fałszywie dodatnie lub odwrotnie ...
          • Gość: Nie zawsze Re: Warto preczytac (w j. angielskim) IP: *.kalisz.mm.pl 17.04.09, 17:57
            Ale przy wodobrzuszu jak najbardziej miarodajne.
            • Gość: ma Re: Warto preczytac (w j. angielskim) IP: *.chello.pl 18.04.09, 00:01
              dziekuje wszystkim za odpowiedzi.
              tyle, ze to wodobrzusze zwiazane jest bardziej z choroba jelit [bynajmniej wczesniej tak tlumaczyli chirurdzy]. <br />
              mama po operacjach chodzila z drenem - niecale 3 tygodnie- do konca pobytu w szpitalu, a nastepnie zalozono jej worek stomijny do ktorego zbieral sie plyn.
              chodzila z tym workiem prawie do konca marca.
              po czym ktoregos pieknego dnia przestal wyciekac plyn.
              dzien wczesniej wyplynelo jakies 0,3litra.
              ja lekarzem nie jestem, ale wydaje mi sie, ze otwor po drenie zaczal sie zrastac i dlatego plyn przestal wyciekac - wczesniej owy otwor blokowal sie.
              za blad lekarza uwazam nie zrobienie usg w kilka dni po zdjeciu tego worka.
              na lutowej tomografii nie wykryto zadnych zmian - a byla opisywana w 2 szpitalach.
              zobaczymy co pokaze poniedzialkowa.
              usg piersi tez nie ujawnilo nic.
              • Gość: mada Re: Warto preczytac (w j. angielskim) IP: *.chello.pl 18.04.09, 00:02
                zapomnialam sie podpisac do konca smile
    • sonia-3 Re: markery nowotworowe 18.04.09, 08:04
      Myślę że USG narządów rodnych da odpowiedź na pytanie czy to jajnik. Niestety moja Mama w chorobie nowotworowej jajnika miała i wodobrzusze i wysokie markery. Ale tak jak mówisz - wodobrzusze może być od jelit, a markery nie tylko świadczą o nowotworze. Zyczę Mamie aby w Jej przypadku to była ta druga opcja. Powodzenia.
    • Gość: mada Re: markery nowotworowe IP: *.chello.pl 22.04.09, 13:54
      Od poniedziałku czekaliśmy na wynik tomografii.
      Przyszedł dziś i jedyne co lekarz powiedział to, że jest dużo znaków zapytania.
      I żeby być cierpliwym.
      Nic więcej.
      Czy naprawdę tomografia nie daje jasnych wyników?
      Jak dla mnie lekarz ma jakiś taki lekceważący stosunek do mamy.
      Kobieta która przyszła kilka godzin po mamie do szpitala też z wodobrzuszem
      tomografię miała dnia następnego a po kolejnej niecałej dobie był znany wynik -
      ma raka.
      A my nie możemy doprosić się o jakiekolwiek informacje.
      • monia515 Re: markery nowotworowe 22.04.09, 14:41
        Ja mam ca 125 powyżej 100; norma do 35. Nie mam raka- choruję na
        endometrizę.
        • Gość: mada Re: markery nowotworowe IP: *.chello.pl 22.04.09, 19:21
          Tyle co udało mi się dowiedzieć, to u mamy ca125 jest ponad 300.
          Rozmawiałam z chirurgiem - onkologiem który mamę operował dwa razy i sam
          przyznał, że nie było żadnych zmian na jajnikach.
          Lekarz z wewnętrznego powiedział mamie, że jajniki są OKi bo na tomografie
          wyszły prawidłowe, zresztą tak jak i na USG oraz prześwietleniu.
          A i tak mimo tego uważają, że to rak jajnika i co mnie najbardziej denerwuje
          twierdzą, że trzeba na chwilę obecną tylko obserwować.
          W planach jest badanie ginekologiczne i gastroskopia.
          • tati-ana Re: markery nowotworowe 22.04.09, 20:22
            Ja miałam wynik Ca125 ponad ... 1000. Również było podejrzenie raka
            jajnika. Na szczęście na podejrzeniu się skończyło. W trakcie
            operacji zrobiono badanie histop., które nie potwierdziło raka.
            • Gość: mada Re: markery nowotworowe IP: *.chello.pl 22.04.09, 21:09
              Dziękuję smilePocieszyłaś mnie i to bardzo.
              Tyle, że u mamy planują obserwować tylko a nie operować.
              • monia515 Re: markery nowotworowe 23.04.09, 11:06
                Dlaczego nie chcą operować? Ja mam endometriozę, ca 125 powyżej 100.
                Byłam 2 razy operowana- za pierwszym razem usunieto mi tylko
                torbiele endometrialne, a za drugim razem został usunięty jajnik i
                oba jajowody. Hist-pat wyszedł OK.
                • Gość: mada Re: markery nowotworowe IP: *.chello.pl 23.04.09, 11:32
                  Nie mam pojęcia czemu.
                  Do tego lekarz zajmujący się mamą jest jakiś DZIWNY.
                  Ciężko od niego uzyskać jakieś informacje.
                  Dziś powiedział, że złośliwie będzie mamę trzymał jak najdłużej w szpitalu i
                  skargi na to możemy pisać sobie gdzie chcemy.
                  A powód złośliwości jest taki, że poprosiłam wczoraj lekarza będącego na dyżurze
                  aby przeczytał mi opis tomografii [czego i tak nie zrobił, bo uznał, że tylko
                  lekarz prowadzący może mi ją przeczytać] gdyż tamten powiedział mamie na kilka
                  minut przed końcem swojej pracy, że są same znaki zapytania i mama była bardzo
                  zdenerwowana. A do tego dyżurującego poszłam bo już nie zdążyłam złapać tego
                  prowadzącego.
      • Gość: MarekD Re: markery nowotworowe IP: *.bb.online.no 22.06.16, 17:56
        proponuję samemu poszukać pomocy, mamy internet, kopalnię wiedzy, obejrzyj ten program- zapodałem link, takich materiałów jest już wiele, sa lekarze, naukowcy którzy wyjaśniają przyczyny raka oraz wiele cennych wskazówek, rozwiązań itd. Zacznijcie pytać tych, którzy coś wiedzą a nie szukają po omacku i wierzą jedynie w najnowsze aparatury, postęp bezużytecznej chemii.... Kto pyta ten krócej błądzi smile
    • Gość: MarekD. Re: markery nowotworowe IP: *.bb.online.no 22.06.16, 17:50
      Tutaj macie sporo wyjaśnień: www.youtube.com/watch?v=kym5pL3ayxs

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka