innaa
28.08.01, 09:45
Moja półtoraroczna córeczka od zawsze ma problemy z przespaniem nocy.
Najczęściej budzi się około 3.00 nad ranem. Na szczęscie minął już czas
kilkugodzinnego noszenia na rękach, bujania i uspakajania. W tej chwili
wystarczy, że weźmiemy ją do łóżka, ale i tak nie zasypia. Czasami nawet 2-3
godziny. Nie pozwala nam oczywiście zasnąć. Czasami się bawimy, ale w
wiekszości czasu próbujemy pomóc jej zasnąć. Problemem też jest pora zasypiania
wieczorem. Czasami około 20.00 jest już bardzo senna. Mimo to zasypia dopiero
po godzinie lub dwóch. Nie pomaga noszenie, przytulkanie, a nawet muzyka. Mam
wrażenie jakby chciała zasnąć, ale nie może sobie z tym poradzić. Jest jeszcze
tyle rzeczy, które chciałaby zrobić. W dzień sypia po około 30-50 minut,
najczęsciej w godzinach południowych i tu o dziwo żadko ma problem z
zaśnięciem. Łącznie śpi około 8 godzin w nocy i maksymalnie godzinę w ciągu
dnia. Czy to wystarczajace? Czy cierpi na bezsenność? Poza tym muszę zaznaczyć,
że jest dzieckiem niezwykle aktywnym. Wszystko ją interesuje, chętnie się bawi
i szybko uczy. Mamy jeszcze jeden problem - gdy się złości - czasami bez
powodu, straszliwie gryzie. Tak jakby sprawiało jej to przyjemność i pomogło
rozładować napięcie. Zdarzyło się też kilka razy, że w takim "ataku" złości nie
potrafiliśmy nad nią zapanować. Trwało to około pół godziny. Paniczny płacz, a
raczej wrzask, kopanie, gryzienie, rzucanie wszystkom co pod ręką, wyrywanie
włosów osoby stojacej najbliżej ( ja, tata, babcia, dziadek). Nie było nigdy
wyraźnego powodu. Uspakajała się dopiero gdy zabrakło jej sił i poprostu
zostawiliśmy ją samą na podłodze. ( w łożeczku włożyła kiedyś nóżki miedzy
szczebelki i bałam się, że zrobi sobie krzywdę, inne meble czy przedmioty też
stanowią w takiej chwili zagrożenie ). Po chwili przytula się i wszystko wraca
do normy - jakby nigdy nic sie nie wydarzyło.
Proszę o pomoc! Co powinnam zrobić, jak zachować się ??? Gdzie szukać
rozwiazania i pomocy? Sadzę, że nie jet to typowe zachowanie i bardzo mnie to
martwi. Chciałabym jak najlepiej dla mojej córeczki. Nie chciałabym też czegoś
zaniedbać.
Jeszcze raz proszę o pomoc.
bunny@poczta.gazeta.pl