Dodaj do ulubionych

wmówić sobie chorobe ?

IP: *.lubartow.sdi.tpnet.pl 07.02.04, 17:37
od dluzszego czasu przesladuje mnie mysl o chorowaniu, mysle o tym
intensywnie dzien w dzien, momentami wydaje mi sie ze popadne w obled. szukam
oznak domniemanej choroby i coraz wiecej ich znajduje, a nie mam odwagi
zrobic tego co powinnam, czy ktos kiedys cierpial z podobnego powodu?
odezwijcie sie cerpiacy w samotnosci, potrzebuje was .
Obserwuj wątek
    • Gość: Loonley Re: wmówić sobie chorobe ? IP: *.dolsat.pl 07.02.04, 19:41
      Tooo samo... :( wiesz... u mnie to jest tak, ze wydaje mi sie, że jestem chora
      na serce... :) czasami wali mi bardzo, aż boli albo nie moge złapać oddechu-
      wydaje mi się, ze jest to nienormalne.. ale potem dochodzę do wniosku, ze to
      tylko moje "widzi mi się" i dziwnie sie z tym czuje... a moze to po prostu
      chora psychika...
      • Gość: kasiek Re: wmówić sobie chorobe ? IP: *.lubartow.sdi.tpnet.pl 07.02.04, 19:47
        :) widzisz tobie sie wydaje, a ja mam wrazenie ze mi sie nie wydaje - nie
        jestem jakas rozwrzeszczana malolata, mam 30 lat a wydaje mi sie jakbym miala
        ze sto. nie widze w sensu w niczym co robie a swoimi obawami nie moge sie z
        nikim podzielic, wiec sobie tak cierpie i w moim przypadku to nie jest chyba
        sprawa chorej psychiki :) duzo zdrowia dla ciebei Loonley i dzieki za kilka
        slow
        • Gość: Loonley Re: wmówić sobie chorobe ? IP: *.dolsat.pl 07.02.04, 21:04
          hmm ale ja nie jestem "rozwrzeszczoną małolatą" :) mam 20 lat... i czasami też
          przechodzę przez coś strasznego... ostatnio w nocy obudziłam sie nagle bo nie
          mogłam złapać oddechu... rodzice chcieli mnie też wysłać na EKG i inne badania
          ale ja wiem, że ze mna jest ok.. to tylko moja wyobraźnia... a moze Ty
          powinnaś zrobić jakieś badania? czemu nie? wtedy wszystko by sie wyjaśniło...
          tak też proponuję! POZDRAWIAM SERDECZNIE!!
    • uve Re: wmówić sobie chorobe ? 07.02.04, 20:59
      Gość portalu: kasiek napisał(a):

      > od dluzszego czasu przesladuje mnie mysl o chorowaniu, mysle o tym
      > intensywnie dzien w dzien, momentami wydaje mi sie ze popadne w obled. szukam
      > oznak domniemanej choroby i coraz wiecej ich znajduje, a nie mam odwagi
      > zrobic tego co powinnam, czy ktos kiedys cierpial z podobnego powodu?
      > odezwijcie sie cerpiacy w samotnosci, potrzebuje was .


      Masz swego rodzaju fobie. Nie mysl o tym, masz dopiero trzydziesci lat, dlugie
      i ciekawe zycie przed Toba. Nie musisz myslec o chorobie. Twoj organizm jest
      zbudowany tak, ze on sam mysli o tym, abys nie byla chora. Twoj system obronny
      posiada cala armie, ktora gotowa walczyc z kazda choroba, 24 godziny na dobe.
      Nie martw sie, czyz nie ma ciekawszych stron zycia?
      Jezeli takie mysli nachodza Ciebie powiedz sobie: "Okej, jesli i zachoruje to
      co z tego? I tak szybko wyzdrowieje". Bo to tak jest, czlowiek choruje, troche
      pocierpi, pozniej wyzdrowieje i znowu jest okej. Usmiechaj sie i sie ciesz
      zyciem, bo ono jest piekne.
      Zycze Ci Powodzenia.
      Uve
      • Gość: Loonley Re: wmówić sobie chorobe ? IP: *.dolsat.pl 07.02.04, 21:07
        Racja Uve!! Trzeba być optymistycznie nastawionym do świata i czasami samemu
        przyznawać sie do własnych błędów i słabości... a wtedy świat staje sie
        prostszy!!! POZDRAWIAM OPTYMISTYCZNIE!!! :) ::) :D
    • Gość: agulha Re: wmówić sobie chorobe ? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 08.02.04, 01:44
      Jeżeli dobrze zrozumiałam, co masz na myśli, to nie tyle niepokoją Cię
      istniejące objawy, które nasuwają Ci myśl, że możesz chorować na chorobę X, ile
      męczy Cię obsesyjna myśl, że pewnie na coś jesteś ciężko chora. Chociaż nic nie
      wskazuje, żebyś była. To może być nerwica, albo inne paskudztwo z kręgu
      psychiatrii. Dowiedz się o dobrego specjalistę psychiatrę i umów na wizytę. Być
      może, kiedy fachowiec zbierze dokładny wywiad, ułoży mu się to w całość i
      będzie w stanie postawić rozpoznanie, a wtedy zaproponuje Ci leczenie. Może
      farmakologiczne (leki), może np. psychoterapię. Nie masz obowiązku
      podporządkować się tym zaleceniom, ale daj sobie szansę. Po co cierpieć.
      Pozdrawiam ciepło.
    • magdula6 Re: wmówić sobie chorobe ? 19.02.04, 21:10
      czesc ! przez ostatnie pol roku przerobilam juz u siebie wszystkie mozliwe
      choroby i myslalam ze zwariuje, ale teraz jest ok, bylam u psychologa i okazalo
      sie ze jest to rodzaj nerwicy lekowej, ktora da sie wyleczyc dlatego radze Ci
      zeby nie zwlekala z wizyta u specjalisty pozdrawiam
      • Gość: ADA Re: wmówić sobie chorobe ? IP: *.wroclaw.mm.pl 19.02.04, 21:19
        A jak to sie leczy? Trzeba brać jakieś tabletki czy psychoterapia wystarczy?
        Szczęściara jesteś, bo rzeczywiście mozna zwariować. Ja mam podobnie i nawet
        wiem dlaczego. Ale jakoś nie mogę sie wybrac do lekarza.
        • magdula6 Re: wmówić sobie chorobe ? 19.02.04, 21:37
          mi wystarczyly dwie wizyty u psychologa i rozmowa z nim podczas ktorej
          wytlumaczyl mi co mi dolega, juz samo uswiadomienie sobie choroby pomoglo mi
          bralam tez przez jakis czas lekkie srodki uspakajajace
      • Gość: Paola Re: wmówić sobie chorobe ? IP: 82.139.13.* 19.02.04, 21:39
        Jejku-jak przeczytałam twojego posta to jakbym siebie widziała....dokładnie rok
        temu-też tak na krańcu zimy. Dziś mi się chce śmiać z samej siebie. Ja wtedy
        wmawiałam sobie nowotwory-a to piersi a to węzłów chłonnych, a to czerniaka.
        Doszło do tego, że co chwilę obsesyjnie dotykałam swoją szyję i twiedziłam, że
        mam tam gule i to jest rak. Wszyscy mówili, że żadnych gul nie ma-że sobie
        wmawiam. Nikt nie mógł mi przetłumaczyć...nawet lekarze, a odwiedziłam ich
        wtedy sporo: neurolog, laryngolog, lekarz od chorób żył i nerek, onkolog.
        Zrobiłam też kontrolę ginekol. i usg piersi, wyniki krwi, mocz.
        Z tego, że jest coś nie tak z moją psychiką zorientowałam się-kiedy przez
        wrażenie że się zaraz uduszę zasłabłam w kościele! Okazało się, że moja
        podświadomość z tymi lękami była tak silna, że wywołała skutek zewnętrzny w
        postaci zemdlenia. Po kontroli lekarskiej okazało się że to tylko niewielkie
        zapalenie nosogardzieli i ta wydzielina zbierająca się w gardle dawała taki
        impuls jakbym się miała udusić.
        Kiedy zdałam sobie sprawę, że wymyślam, że to tylko moje urojenia-zaczęłam
        starać się żyć normalnie-nie myśleć o chorobie. Robiłam więc wszystko, żeby nie
        zostawać sama w domu (bo wtedy te myśli były zabójcze)....w międzyczasie
        przyszła piękna wiosna-która mnie rozweseliła i jakoś z tego wyszłam (o dziwo)
        bez wizyty u psychologa czy psychiatry. Tak po prostu-jak ręką odjął. Jakaż to
        była radość wszystkich domowników jak wreszcie zobaczyli mnie uśmiechniętą bez
        ciągłego dotykania szyji.
        Minął rok-zima jakoś znowu na mnie źle działa a ja zaczynam znowu panikować
        (tak to ja wywołałąm panikę z tą rtęcią). Teraz już się uspokoiłam, ale przez 2
        tygodnie nieustannie myślałam o rtęci, która wylała mi się ze stłuczonego
        termometru. Choć zebrałam prawie wszystko i pozostały naprawdę maleńkie
        3kropeczki-ja byłam przekonana, że top jest dla mnie śmiertelne zagrożenie. Na
        szczęście bywalcy tego forum w porę mnie zdystansowali do tego problemu i
        uspokoili.
        Ufff ale się rozpisałam. Moja rada taka-porób sobie badania więc to cię troszkę
        uspokoi. Wychodź jak najczęście z domu np do znajomych, na imprezke, żebyś nie
        siedziała z tymi myślami sama. A jak przyjdzie wiosna-to zobaczysz wszystko ci
        minie-i tak jak ja- sama będziesz się śmiała z tego co sobie ubzdurałaś. Ja też
        czekam na wiosnę bo jak dalej tak szaro będzie na dworze to zeświruję totalnie.
        Psychologa też możesz odwiedzić.
        Pozdrawiam i życzę, żeby ta fobia cię opuściła.Dopuki sama nie uzmysłowisz
        sobie że to fobia-nikt ci nie pomoże.
        Ściskam cieplutko-Paola
        • Gość: kasiek Re: wmówić sobie chorobe ? IP: *.lubartow.sdi.tpnet.pl 21.02.04, 16:11
          dziekuje, nie sadzilam ze ktos sie zainteresuje czy odpowie na to co napisalam.
          rzeczywiscie chyba musze sie zabrac za siebie, odwiedzic lekarza, poszukac
          potwierdzenia ze wszystko jest ok, a jesli nawet nie to trudno, jakos to
          bedzie . dziekuje za wyrozumialosc. pozdrawiam cieplutko cieplutkie osoby.
          • Gość: fifi Re: wmówić sobie chorobe ? IP: *.icpnet.pl 21.02.04, 20:32
            jak zobaczylam tego posta to lekko odetchnelam ze nie jestem sama w swoich
            fobiach :) ale z drugiejs torny i tak caly czas wydaje mi sie ze widze objawy ,
            wydaje mi sie ze jestem w ciazy , okres spoznia mi sie juz od 3 tygodni ,
            wydaje mi sie ze piersi mi rosna i czasem mnei bola , tak jakby palily od
            srodka, a najgorsze jest to ze mam od dluzszego czasu wzdety brzuch i wydaje mi
            sie ze czuje blony plodowe (czy to normalne?) bo moj brzuch jest strasznie
            wydety i jakis taki dziwny jakby balansowal jak go sie dotknie a to nie
            tluszcz , a czasem wydaje mi sie ze czuje puls dziecka...aaaa to jest
            straszne !!! co sie ze mna dzieje ????? czy ktos z was tak mial ??? :(
            • Gość: Olo Re: Do UVE IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 23.02.04, 11:26
              Stary, dobrze Ci pisać jak jesteś w pełni zdrowy. A co bys mówił jak codzień
              budzisz się rano i czujesz że twoje podroby sie wywracają, wzdęcia, kolki,
              bóle, nadciśnienie itd. Świat ma byc różowy ???. Szybko łapiesz za garść
              przypisaych tabletek i dopiero stajesz na nogi.

              W pracy znowu stres i nerwy, znowu powracaja bóle, pocenia się, suchość u
              ustach, nudności . I z czego tu się cieszyć, jak mysl o dolegliwościach nie
              opuszcza Cię ani na minutę. A jak jeszcze widzisz jak zabierają z Twojej półki
              do św. Piotra rówieśników, niby zdrowych.

              Znam dobrze te odczucia o których piszą ludzie na tym forum. Możeto wszystko
              tzw. hiochondria ???. Lekarze niestety nie chcą sie takimi przypadkami zajmować
              bo w zmyśle twierdzą że zajmują im tylko czas naprawde chorych ludzi. I z tym
              by sie zgodził ale jak nam pomóc ???

              Tak że, Kolego nie mędrkuj, że organizm jest tak zbudowanym, że sam sobie ze
              wszystkim poradzi, bo ja w to nie wierzę,mam najlepszy przykład siebie i
              powyższe posty.
              (50-cio parolatek)
    • Gość: sa Re: wmówić sobie chorobe ? IP: *.core.lanet.net.pl 23.02.04, 17:11
      zajrzyjcie na forum Depresja -i co to jest tz.ucieczka w chorobę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka