Gość: gość portalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 16:14 czy są jakies inne sposoby na leczenie trądziku? czy antybiotyki to jedyne wyjscie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Riva Re: antybiotyk i trądzik IP: 5.2.* / *.chello.pl 07.03.04, 19:45 homeopatia. czytałam że działa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gOSIA Re: antybiotyk i trądzik IP: 83.144.70.* 07.03.04, 20:34 sPRAWDŹ STRONĘ Henryka Różańskiego[wpisz do wyszukiwarki luskiewnik i bedzisz miała tytuł linku pryszcze]to to świetna strona polecam z czystym sumieniem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: justy Re: antybiotyk i trądzik IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.04, 20:46 retninoidy, zioła, dieta, cała gama środków zewnętrznych, naświetlanie niebieskim światłem, złuszczanie, hormony, antyandrogeny..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nowy tutaj Re: antybiotyk i trądzik IP: *.clubnet.pl 07.03.04, 20:53 i picie swierzego soku z marchwii 20 min. przed posilkiem. pomaga, zapewniam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gOSIA Re: antybiotyk i trądzik IP: 83.144.70.* 08.03.04, 11:49 Hormony nie leczą z trądziku -------chcesz żeby zrobił się jej sterydowy???????/ Odpowiedz Link Zgłoś
justy1 Re: antybiotyk i trądzik 08.03.04, 12:04 jeśli przyczyna tradziku są problemy hormonalne, to ich unormowanie zaleczy/wyleczy trądzik. jak dlamnie, to czytasz za dużo Różańskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gOSIA Re: antybiotyk i trądzik IP: 83.144.70.* 08.03.04, 23:56 nIEPRAWDA,CZYTAM DUŻO NIE TYLKO JEGO ,GOŚĆ JEST FAKTYCZNIE KOMPETENTNY ALE NIE O TYM CHCIAŁAM PISAĆ,WIELEMOICH KOLEZANEK NP.NA TRĄDZIK DOSTAJE PROCHY W CIEMNO ,NAWET PRZY DOSŁOWNIE 3 KROSTKACH NA KRZYŻ A JEDNA NAWET BRAŁA ROACCUTAN NA NIE,LEKARZE GENERALNIE NIE WYKONUJĄ PROFILU HORMONALNEGO A JAK PRZEPISZĄ PROCHY TO PRZECIEŻ TRZEBA NP .ROBIĆ RAZ NA JAKIŚ CZAS PRÓBY WATROBOWE[NAWIASEM MÓWIĄC U NAS JEST RZECZYWIŚCIE NISKA ŚWIADOMOŚĆ ANTYKONCEPCYJNA -TAK TO NAZWIJMY],A LEKARZE NIE INFO NALEŻYCIE PACJENTEK--TO JUŻ INNA SPRAWA. nIGDY NIE OGŁOSZONO ŻE SYNTETYCZNE HORMONY LECZĄ TRĄDZIK--JEŚLI FAKTYCZNIE TAK BY BYŁO TO CZEMU TYLE KOBIET PO ICH odstawieniu ma remisje,często gorsze problemy ze skórą po zażywaniu niż przed??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda010 Re: antybiotyk i trądzik IP: 80.48.238.* 08.03.04, 12:05 No wlasnie, tak trudno dobrac lek skuteczny, ktory nie ma skutkow ubocznych i trwale leczy. Hormony doustne lecza, ale maja skutki uboczne (nawet powazne po kilku latach brania), a poza tym tradzik i tak czesto wraca po odstawieniu. Antybiotyki to zabojstwo, jezeli mamy je brac czesto i czesto nie pomagaja. Lek Roaccutane ma straszne skutki uboczne, ja bym sie nie zdecydowala, a srodki zewnetrzne sa malo skuteczne i lecza tylko doraznie objawy, o ile w ogole. Ja tez mam problem, bo odstawilam hormony i mam znowu klopoty z cera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: SAMA PRAWDA IP: 217.153.16.* 08.03.04, 13:55 Trądzik. Berlin, 30.01.04. Szanowny Panie Doktorze, Jestem lekarką dermatologiem, z drugim stopniem specjalizacji, doktorem nauk medycznych. Jako mała dziewczynka byłam wychowywana przez babcię (obydwoje rodzice pracowali), która karmiła mnie jajkami, masłem i śmietaną. Pamiętam jak uwielbiałam boczek i konserwę turystyczną. Na tym wikcie byłam zdrowa, ładna i bardzo dobrze się uczyłam. Po śmierci babci, w wieku 15 lat, kuchnię przejęła mama. Do tego przyszedł kryzys lat 80-tych. Ludzie jedli margarynę i mąkę. Dostałam brzydkiego trądziku, z powodu którego miałam straszne kompleksy. Na studiach medycznych zetknęłam się z dietami niskotłuszczowymi i niskokalorycznymi. Jadłam około 1000 Kcal na dobę i chociaż byłam szczupła, trądzik się nasilał. Postanowiłam zostać dermatologiem, żeby dociec przyczyny tej pozornie błahej, ale psychicznie okaleczającej choroby. W latach 90-tych dostałam stypendium naukowe do Niemiec. Uczyłam się i uczyłam. Zrobiłam doktorat w słynnej klinice prof. Ch. i poznawałam coraz to nowe sławy dermatologiczne z Europy i ze świata. Wypróbowałam wszystko, co dostępne na rynku – trądzik tylko się nasilał, pojawiły się zaburzenia miesiączkowania. Nie kojarzyłam tego z dietą. Przed dwoma laty jednak, podczas badań nad toczniem rumieniowym, uderzyło mnie, że wiele młodych pacjentek z toczniem nie je prawie wcale tłuszczu i na pewno unika tłuszczów nasyconych. Te, które miały przeciwciała przeciwjądrowe (ANA), bez pełnoobjawowego tocznia, prawie na pewno były na diecie niskotłuszczowej. Zaczęłam bać się o swoje zdrowie. Przeczytałam książki Dr. Lutza, a także książki Sally Falkon i Mary Eling. To zbiegło się z opublikowaniem w renomowanym czasopiśmie naukowym „Archiwes of Dermatology” artykułu, który badał występowanie trądziku w pierwotnych cywilizacjach. Autor sugerował, że insulina powoduje wzrost insulinopodobnego czynnika wzrostowego (factor 1), co z kolei przyspiesza keratynizację, czyli mówiąc po ludzku, zamyka pory. Ja z kolei jestem przekonana, że insulina albo jakiś pokrewny czynnik zwiększa ekspresję receptorów androgenowych na keratynocytach i komórkach gruczołów łojowych, czyli wywołuje łojotok. Zaczęłam eksperymentować na sobie – rozpoczęłam dietę niskowęglowodanową, ale naturalnie początkowo niskotłuszczową (skutek długoletniego prania mózgu!). Szukałam po omacku. Wreszcie trafiłam na Pana odkrycia i dietę optymalną. Po trzech miesiącach stosowania Żywienia Optymalnego trądzik zniknął!, po sześciu miesiącach cera odmłodniała tak, że pacjenci zaczęli mnie mylić z pielęgniarką! Dzisiaj mam 33 lata i według znajomych wyglądam na 27. Przekonałam do diety męża (też lekarza) – przecież to rewelacja!!!!!. Próbowałam zainteresować mojego szefa, ale nic z tego nie wyszło... Profesor, owszem, zapisał sobie co do niego mówiłam ale stwierdził, że to utopia i że tylko badania genetyczne to przyszłość nauki, że tym powinnam się zająć. Po kilku miesiącach wyszło na jaw, że próbował przed komisją naukową u Lipsku przepchnąć mój projekt (dotyczący modelu rozwoju tocznia skórnego pod wpływem światła słonecznego) pod swoim nazwiskiem. Kiedy sprawa wyszła na jaw, odeszłam z kliniki bardzo rozczarowana. Przenieśliśmy się z mężem do Berlina. Optymalny małżonek stracił na wadze 5 kg i przy okazji nadciśnienie cholesterol i nerwicę. Jesteśmy jednak bardzo sfrustrowani. Mąż internista już pokłócił się ze swoim szefem na temat statyn. Te leki są na siłę wmuszane pacjentom – kto ich nie chce jeść, dostaje od lekarza wyrok śmierci. Nie chce nam się dalej zajmować medycyną. Cała ta pseudonauka drażni nas tylko. Rozumiem jak musiał się Pan czuć przez te wszystkie lata. Otworzyłam w Berlinie biuro tłumaczeń naukowych, wydaje mi się, że to ma więcej sensu. Mąż chce żebym się habilitowała, ale po co?. To miał być list dziękczynny, wyszedł bardzo prywatny. Ja czuję się wreszcie ładną kobietą – bez makijażu – kiedyś nie wyszłam z domu bez tapety, żeby ukryć zmiany trądzikowe. Może Pan wiedzieć, że brak tolerancji, egotyzm i tunelowe spojrzenie na naukę nie są typowe dla Polaków. Są one cechą bardzo wielu niemieckich profesorów. Jeszcze raz bardzo dziękuję (również – ein grosses danke schön – od męża), życzę Panu i Pana Rodzinie wszystkiego dobrego i serdecznie pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nowy tutaj SAMA "PRAWDA" IP: *.clubnet.pl 09.03.04, 02:16 wlasnie przegladam strone o kwasniewskim z pysznymi i zdrowymi tortami optymalnymi. latwo propagowac taka diete w srodowisku ludzi pracujacych lopata... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niusia Re: SAMA PRAWDA IP: *.light.csk.pl 09.03.04, 11:33 Cześć. Nie jestem dermatologiem, ale nabyłam troche doświadczenia z uwagi na moje własne problemy skórne. Mam obecnie 25 lat, a trądzik zaczął się u mnie w wieku 16 lat. Walczyłam z nim wiele lat. Coraz to nowe leki, dermatolodzy, masa kasy i tylko chwilowe poprawy. Zaczełam mniej jeść, doszło do tego że wcałe nie jadłam tłuszczu i cukru bo nasilały objawy. Jadłam tak mało, że na mrozie robiłam sie niebieska(byłam bardzo konsekwentna w swoim działaniu,w końcu ważyłam 44 kilo przy 170).Przypadkiem trafiłam do lekarki która skierowała mnie na masę badań. Wytłumaczyła mi jak ważne jest jedzenie wszystkiego a przede wszystkim tłuszczy. Jednak długo jeszcze nie mogłam sie do tego przekonać. Po lekach jakie dostałam, braniu tranu i jedzeniu 1 łyżki oliwy dziennie w sałatce oczywiście przytyłam w ciagu miesiaca 5 kilo. Powoli powoli zaczełam jeść normalnie, powrót do normalnego jedzenia zajął mi około 3 lat. Cera sie poprawiła. Pozatym skończyłam z silnymi przeciwtradzikowymi kosmetykami zaczełam na noc używać tłustego kremu. Moja cera jest o niebo lepsza, a ja nareszcie bez obawy zerkam do lusterka:) Odpowiedz Link Zgłoś