forza_fc_inter
17.05.10, 19:55
Witam. Po krótce przedstawię moją historię. Otóż jestem honorowym
dawcą krwi. Jakiś czas temu dostałem wezwanie z centrum krwiodastwa,
abym stawił się po odbiór wyników. Pani doktor dała mi moje wyniki
badań i obwieściła, że wyszedł mi wynik pozytywny badania na kiłę. I
tu zaczyna się sprawa komplikować. Otóż jako młoda osoba nie miałem
jeszcze nigdy żadnych kontaktów seksualnych. Postanowilem, że zrobie
testy rozszerzone za własne pieniądze. Dzisiaj otrzymalem wyniki i
wyglądają one następująco:
odczyn VDRL (-)UJEMNY -
odczyn FTA 1/1300+ -
odczyn FTAABS + -
czy ktoś potrafiłby to jakoś zinterpretować. Babka w okienku
powiedziala, żeby iść do lekarza bo ona się nie zna. Siedze teraz
wkurzony bo raz, że na wyniki czekałem ponad tydzien, a dwa, że
nadal nic nie wiem. Czytałem, że kiłą mozna zarazić się bez seksu,
ale szansa na to jest mniejsza niż trafienie szóstki w totka. Ktoś
potrafi zinterpretować ten wynik?
Z góry dzięki za pomoc.