Dodaj do ulubionych

ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    • Gość: Agnieszka Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 16:45
      Mam coraz wiecej watpliwosci co do szpitala. Im dluzej czekam tym wiecej
      zaczynam myslec i tym bardziej nie chce tam isc... Jak pomysle ze jeszcze tylko
      tydzien bede chodzic normalnie, a potem zacznie sie kombinowanie z kulami,
      latanie na rehabilitacje i same problemy to... ehhhs szkoda gadac. Najgrosze
      jest to czekanie. Potem bedzie dobrze mam nadzieje.
      • Gość: Robert Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.05, 00:04
        Mam dowas prośbę,czy ktos zwas zna szpitale placowki które profesjonalnie
        zajmują sie artroskopią kolana.Jestem z opola wiem ze jest taka placówka w
        Piekarach Slaskich ale nieznam jej adresu.Mam uszkodzoną łąkotke w prawym
        kolanie ww badania MR od roku ,troche boli, i powinienem cos z tym wrescie
        zrobic!!!!!. Bedę bardzo wdzieczny za wszelkie informacje.robert
        • Gość: Lotrin Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.05, 02:45
          Hmm no ja polecam klinike w Żorach www.sport-klinika.pl (czy jakos tak : P) w
          srode mam tam rekonstrukcje ACL, no coz bywa ;) ale będzie dobrze, no bo innej
          opcji nie ma :). Tak przy okazji... WIe ktos moze czy jest gdzies jakies
          sanatorium rehabilitacyjne zajmujace sie wlasnie kolanami ?
          • Gość: Marcin Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.ld.euro-net.pl 22.01.05, 10:50
            nie wiem czy czegos nie pokrece ale moj znajomy byl w sanatorium w Goldapi chyba
            .. i bardzo sobie chwalil .. caly dniami jakies baseny inne bajery jak sie
            dowiem ze cos pokrecilem tos ie poprawie
            • Gość: Adamus Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 10:57
              Ja jestem z Warszawy ale jak szukasz czegos poza Wawa to polecam Vicorie w
              Radzyniu!Bylem tam jakis czas temu i sobie bardzo chwale.Adres www nie pamietam
              ale wpiszw googlu EKR Victoria i powinno wyskoczyc.
              Tak na marginesie to ja juz jestem 2 lata po rekonsturkcji ACl i jest spoko.
              TYlko pamietaj operacja to okolo 40%sukcesu dlasze 60% ro REHABILITACJA!!!!!!
          • Gość: gosia Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 212.244.54.* 22.01.05, 14:06
            Witam. Od 1 do 21 grudnia 2004 byłam w szpitalu uzdrowiskowym w Lądku Zdroju.
            Miałam kąpiele radanowo-siarczkowe, siarczkowo-fluorkowe, laser, zawijania
            borowinowe i gimnastykę indywidualną. A ile się trzeba nachodzić bo kazdy
            zabieg w innym budynku. Nie płaciłam ani grosza, bo miałam skierowanie
            poszpitalne. Pozdrawiam
          • olusia131 Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 22.01.05, 14:26
            polecam sanatorium w sopocie! podaje jego strone -
            www.sanatoria.com.pl/sopot/lesnik/index.htm
            A także szpital uzdrowiskowo-rehabilitacyjny w sopocie.
            pozdrawiam
          • Gość: Magda Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 22:38
            senatorium rechabilitacyjne jest np w Sopocie, naprawde bardzo dobre
    • Gość: nic gips ttttttttt ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 15:06
      ładnie!! pięknie
    • Gość: nic gips ttttttttt ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 15:10
      ładnie!! pięknie!! cudownie!!
    • aleonka Rady dla ... 22.01.05, 22:13
      Hej,
      Przejrzałam wasze e-maile i doszłam do wniosku, że moje doświadczenia mogą
      niektórym pomóc, a może uczulić, na co warto zwrócić uwagę.
      Jestem już w sumie weteranem - przeszłam 4 operacje i sporo się nauczyłam. Może
      najpierw opiszę moją historię, a potem uwagi.
      W ’94 na nartach w Szczyrku zerwałam więzadła krzyżowe przednie, co stało się
      oczywiste na stole operacyjnym 2 miesiące później w Otwocku (po 6 tyg. W
      gipsie, UGS, i rezonansie, który wykazał uszkodzenie łękotki). Wszczepiono mi
      więzadło syntetyczne, co na owe czasy było cud-miód nowością i po 3 miesiącach
      intensywnej rehabilitacji, godzenia tego ze studiami wróciłam do normalnego
      życia. W lato już dało się pływać na desce. Kilka sezonów później mój pies
      skoczył na mnie i noga się wykręciła, ostry ból i gazem do szpitala.
      Stwierdzili jedynie zwichniecie, założyli langetę na 2 tygodnie i do domu. Nie
      było mowy o ponownym zerwaniu więzadeł (co okazało się później nieprawdą) przez
      kolejne sezony wizyt kontrolnych w Otwocku, ale po „spotkaniu” z psem kolano
      raz na jakiś czas wypadało, 2 dni bólu i wszystko wracało do normy. Było tak,
      aż do marca 2004 kiedy to będąc na spacerze z moją 5 miesięczną córeczką znów
      wypadło i już nie wróciło na miejsce. Kolejna wycieczka do Otwocka (który przez
      te 10 lat stracił zupełnie renomę, ale tu mi najbliżej) – na ostrym dyżurze
      lekarz stwierdził skręcenie i zalecił 2 dni się pooszczędzać!. Wiedziałam, że
      to nie może być to i już tydzień potem leżałam na stole na Skrze, gdzie
      odblokowano mi kolano – przycięcie łękotki przyśrodkowej, ACL ew. potem jeśliby
      czworogłowy nie był jednak w stanie przejąć ich funkcji. Chodzić miałam bez kul
      po 2 tyg., ale się nie dało. Blokowała się tym razem rzepka, nawet po dobrym
      wzmocnieniu czworogłowego, wyprostowanej nogi nie dawało się zgiąć, bez
      przesunięcia rzepki ręką na właściwe miejsce. Skra umyła ręce twierdząc, że mam
      lęki, a ja musiałam szukać ratunku dalej. Po licznych konsultacjach i kolejnych
      6 miesiącach ćwiczeń zdecydowałam się na operację w Wiedniu (straciłam zaufanie
      do naszej służby zdrowia). Okazało się, że mam niezłe bagno w kolanie, w
      trakcie 2 godzinnej operacji wszystko mi naprawiono, łącznie z nowym
      przeszczepem ACL. To było we wrześniu, zaczęłam po raz kolejny rehabilitację,
      powolutku wszystko szło do przodu, ale znów miałam wrażenie, że blokuje się
      rzepka i chodzenie sprawiało mi duży ból, nie mówiąc już o wstawaniu z krzesła
      po np. 20 min. Siedzenia. Tydzień temu pojechałam znów do Wiednia i okazało
      się, że przez te liczne zabiegi porobiły się zrosty i to one tak bolały. Zrosty
      usunięto artroskopowo i już teraz poruszam się lepiej. Jeszcze czekają mnie
      miesiące ćwiczeń, moje dziecko już biega a ja wolniutko się toczę, ale wierzę,
      że za jakiś czas zacznę chodzić po schodach, jeździć rowerem po lesie i biegać.
      To by było tak w skrócie, a teraz to, co może się Wam przydać:
      - rezonans magnetyczny – bardzo ważne badanie, nie dajcie sobie zrobić
      artro tylko po to by zobaczyć, co tam się dzieje w Waszym kolanie, najlepiej z
      tym dopiero do dobrego ortopedy
      - jeśli macie rozwalonych kilka rzeczy, nie dajcie sobie wmówić, że lepiej jest
      zabiegi wykonywać w odstępach czasowych, np. najpierw łękotka, a potem
      więzadła, bo często oznacza to jedynie tyle, że placówka nie jest przygotowana
      do bardziej złożonych zabiegów, nie ma sprzętu co się tyczy naszych
      raczkujących placówek prywatnych
      - nie dajcie się namówić na więzadło syntetyczne, wszędzie w świecie się
      od tego odchodzi, ludziom się one zrywają często i dochodzą jeszcze inne
      problemy (onkologiczne) w zależności z jakiego materiału było ono robione
      - uważajcie na gipsowanie co u nas jest nadal popularne, a tak naprawdę
      odsuwa tylko problem w czasie i powoduje dłuższą rehabilitację, gips przy
      obecnych metodach przeszczepu ACL nie jest potrzebny ani przed ani po zabiegu,
      jedynie dobra lekka orteza na 1 miesiąc po
      - miałam 2 razy znieczulenie dolędźwiowe i 2 razy narkozę i jestem
      gorącym zwolennikiem tego drugiego sposobu, ba lekarze w Wiedniu odwrotnie do
      naszych uważają, że to właśnie narkoza jest bezpieczniejsza, ale nie chcę tu
      polemizować na ten temat, bo dla naszych kolan nie ma to specjalnego znaczenia
      - jeśli tylko macie czas i możliwości zróbcie szeroki wywiad na temat
      lekarza i placówki w której macie mieć zabieg – na tych kulasach jeszcze
      będziecie chodzić do końca życia, kolano to niezwykle skomplikowany staw,
      samych więzadeł ma 10 par, a przeszczepy ACL wykonuje się dopiero od połowy lat
      80-tych
      - stosujcie okłady z lodu (ale przez ściereczkę i nie za długo – dotyczy
      to też tych okładów żelowych), dobre są też na obrzęki rozbite młotkiem do
      mięsa liście kapusty – nie zaszkodzą
      - kiedy tylko będzie można zacznijcie smarować bliznę maścią, a już
      koniecznie jak zobaczycie, że robi się bliznowiec tzn. blizna robi się coraz
      szersza, trzeba też oliwić ręce i masować bliznę tak by nic nigdzie nam nie
      przyrosło
      - robić drenaż limfatyczny – dzięki temu nie będzie mowy o ściąganiu wody
      z kolana, to przypomina bardziej głaskanie niż masaż i każdy może robić to
      samem w domu, przepychając powoli limfę z kolana w stronę pachwiny, nieco
      przypomina to wyciskanie pasty z tubki, ale b. delikatnie i powoli, parę razy
      dziennie
      - uważajcie na ściąganie wody z kolana – na zachodzie się tego raczej nie
      stosuje, czeka się dopóki obrzęk nie ustąpi, a to może trwać i pół roku, w
      przeciwnym razie po kolejnych punkcjach zbiera się znów nowa woda itd., nie
      dotyczy to obrzęku spowodowanego krwią
      - w Wiedniu już przed artro kazali mi włożyć n zdrową nogę specjalną
      obciskającą i masującą pończochę, po wyjęciu drenu trzeba taką też założyć na
      nogę operowaną i w zal. od tego co było robione podczas zabiegu nosić od 1 do2
      tygodni 24h/dobę, zdejmując jedynie do ćwiczeń i masażu – sądzę, że można sobie
      coś takiego zafundować w naszych sklepach rehabilitacyjnych. Pończocha ta nie
      dopuszcza do magazynowania się zbyt dużej ilości płynu w nodze i działa
      przeciwzakrzepowo
      - wyjęcie drenu nie musi boleć, poproście o znieczulenie miejscowe np. w
      sprayu, bo tak na żywca to ból krótki, ale straszny
      - po zabiegu konieczne są zastrzyki – można je sobie robić w brzuch
      (najmniej boli), działają przeciwzakrzepowo i przydałoby się coś osłonowego –
      to już lekarz Wam zapisze
      - po zabiegu bardzo ważne jest szybkie rozpoczęcie rehabilitacji, w
      większości przypadków na drugi dzień po, trzeba znaleźć takiego rehabilitanta,
      który pokaże jak ćwiczyć, w jakich seriach i jak często; na początku warto
      ćwiczyć krótko (po 15 min.), ale często, potem można i po godzinie, ale
      wiadomo, że już nie 4 razy dziennie (zresztą, nikt nie ma tyle czasu).
      Ćwiczenia, będą się zmieniać w trakcie dochodzenia do formy, dlatego warto być
      stale w kontakcie z osobą prowadzącą.
      W Polsce dominuje przekonanie, że jak boli to dobrze i wszelkie nasze żale
      sprowadzają się do „Tak musi być”, a to nie jest do końca tak. Ból to sygnał od
      nogi, że jeszcze nie jest gotowa do np. większego kąta zgięcia i może trzeba
      jej jeszcze paru dni. Nic na siłę.
      - Zgięcie musi iść w parze z odbudową mięśnia – nie można mieć pełnego
      zgięcia i wiotkiego mięśnia, bo to nie daje dobrej stabilizacji. Zgięcie z
      reguły jest łatwiej osiągnąć niż wyprost – niby brakuje 3-4 stopni, ale idzie
      jak krew z nosa – przygotujcie się, że tu będzie więcej pracy. Odbudowując
      czworogłowy nie zapominajcie o innych mięśniach, które też są osłabione np. m.
      skokowy, pośladkowy, a też odpowiadają za sposób poruszania się
      - Bardzo ważne są ćwiczenia izometryczne, dowiedzcie się dokładnie jak
      mają być wykonywane, jeśli macie zalecone np. napinanie rzepki to wpierw palce
      stóp na siebie, noga, dół podkolanowy i kolce biodrowe wciśnięte w materac,
      napięcie rzepki, potem dopi
      • aleonka Rady dla ... 22.01.05, 22:21
        Nie zmieściło się. Ciąg dalszy:
        - Bardzo ważne są ćwiczenia izometryczne, dowiedzcie się dokładnie jak
        mają być wykonywane, jeśli macie zalecone np. napinanie rzepki to wpierw palce
        stóp na siebie, noga, dół podkolanowy i kolce biodrowe wciśnięte w materac,
        napięcie rzepki, potem dopiero czworogłowy i na koniec pośladek – przytrzymać
        licząc do 5-ciu. Ćwiczenie lepiej wykonać raz prawidłowo niż 10 razy źle.
        Często u nas zalecane ćwiczenie – siedząc na stole prostowanie kolana z
        obciążnikiem jest niewskazane – ten ruch jest zarezerwowany jedynie dla ludzi
        trenujących piłkę nożną, można to ćwiczenie zastąpić innym
        - Wspaniałe rezultaty daje rehabilitacja wodna, chyba nie ma nic lepszego
        - Obciążanie nogi wprowadzajcie wedle wskazań lekarza. Nie ma się z tym,
        co spieszyć, może nie możecie się już doczekać by odstawić kule i czujecie się
        dobrze, ale ważny jest też proces gojenia stawu i jakość Waszego przyszłego
        więzadła. W drugą stronę też nie wolno przeginać i podchodzić do sprawy zbyt
        zapobiegawczo. Na kule można kupić specjalne nakładki z kolcami ułatwiające
        poruszanie się zimą
        - Jeśli już Wam wolno obciążać nogę pamiętajcie, że chodzenie jest lepsze
        dla Was niż stanie, a leżenie lepsze niż siedzenie
        - Dbajcie o „nową” nogę, nie wychładzajcie stawu, można z początku pomóc
        w chodzeniu sobie przy pomocy stabilizatora, ale to jak najszybciej powinno być
        odstawione ze względu na pracę mięsni
        - Jeśli czujecie, że mimo waszych wysiłków nie czynicie postępów,
        czujecie, że nadal coś jest nie tak, wydaje się, że np. rzepka się blokuje, to
        zaufajcie sobie, a nie lekarzowi, który powie, że to ma tak być lub minie.
        Szukajcie wtedy innego specjalisty, możliwe, że nadal staw wymaga interwencji,
        może tylko drobnej korekty. Niech Wam nikt nie wmawia, że to jedynie obawa
        przed chodzeniem i wszystko się blokuje tylko w Waszej głowie.
        To ważniejsze rzeczy, które mi teraz przychodzą do głowy. Każdego z rozwalonym
        kolanem czeka mniej lub więcej pracy, kilka załamań, ale trzeba w sobie znaleźć
        dużo cierpliwości, pokory i nauczyć się cieszyć z malutkich rzeczy. Jak mówił
        mój lekarz – „30% to jego zasługa, 30% rehabilitacja, a reszta zależy tylko od
        nas samych”.
        Jeszcze o służbie zdrowia: lecząc się w różnych miejscach mam spore
        porównanie, już nie mówiąc o warunkach, traktowaniu pacjenta, bo to dla nogi
        nie jest najistotniejsze, ale metody operowania, rehabilitacji są zupełnie
        inne. Jeśli macie możliwości lub czeka Was poważny zabieg nie ryzykujcie u nas,
        zdrowie jest najważniejsze i warte każdych pieniędzy, zęby w Polsce już leczyć
        się da, ale ortopedia kuleje bardziej niż ja.

        Pozdrawiam wszystkich mając nadzieję, że komuś, choć trochę pomogę,
        Leonka
        • Gość: ja>M Re: Rady dla ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 23:54
          Witaj Leonko!
          Przede wszystkim: cenne rady... :)
          Ale ja nie zgadzam sie z taka ogolnikową oceną polskiej ortopedii. Oczywiscie
          zdarzają się beznadziejne przypadki lekarzy, ktorych dobro pacjentów
          w ogole nie obchodzi. Myśle jednak,że jesli trafi sie na dobrego specjaliste,
          ktory przyklada sie do tego co robi, to nie powinno sie narzekac. Polskiej
          sluzbie zdrowia daleko do doskonalosci. Lekarze robia to, na co im caly system
          pozwla...Czyli raczej niewiele. Na pewno praca lekarzy w Polsce diametralnie
          rozni sie od pracy lekarzy za granicą. Osobiscie nie spotkalam sie ze sposobem
          leczenia kolan w innych krajach, ale z opowiadan innych mozna wysunac wiele
          wnioskow. Pewnie tylko dlatego, ze ja trafilam na dobrych specjalistow moje
          zdanie o polskich lekarzach jest takie a nie inne. Na pewno niewiele osob sie z
          moja opinia zgadza, ale wszyscy ciagle narzekaja na nasza sluzbe zdrowia to ja
          dla odmiany uwazam, ze w polsce rowniez mozna wyleczyc swoje kolanko.
          Pozdrawiam
          • Gość: Do Leonki Re: Rady dla ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 00:52
            Czesc ja mialem pare lat temu rekonstrukcje krzyzowego przedneigoa na
            Skrze wlasnie atreaz czeka mnie druga operacja-drugie kolano.czy mozesz cos
            wiecej napisac o tych lekarzach ktorzy tam pracuja.Podobno swiatlowski jest
            calkiem dobry a kto ciebie tam operowal?

            I skad mialas namiary na skre bo z tego co sie orientuje to teraz nie jest to
            tak dobry osrodek jak byl dobrych pare lat temu-jakis czas wczesniej odeszlo
            stamtad wielu lekarzy i rehablitiantow do innego osrodka prywatnego.Dlatego jak
            mozesz to napisz cos wiecej i swoich odczuciac dotyczacych tego osrodka -gdyz
            ja dosc niedlugo musze jakis wybrac!!!
            • Gość: ANKA drugie kolano kilka lat po.. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.01.05, 11:39
              zastanawia mnie jedna rzecz. Wiele osób pisze, że jakis czas po artoskopii
              jednego kolana "posypało" się i drugie. Piszcie dlaczego - tez jakies urazy,
              skręcenia? Ja np mam wadliwe ustawienia rzepek więc liczę się z tym, że i
              drugie może się zepsuć. A jak u Was?
              • Gość: 2 Re: drugie kolano kilka lat po.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 11:57
                Czeto ma sie po prostu tak jak ty wade dwoch kolan lae jedno wysida duzo
                wczesniej niz 2.W innym przypadku jak juz jestes po operacjito nawet przez
                wiele lat podswiadomie chronisz to operowane i mocno obciazasz to 2 i w te
                spoosb po paru latach ono wysiada!!!
                • Gość: Magda Re: drugie kolano kilka lat po.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 19:02
                  Mnie bolało najpierw tylko jedno kolano, a później troszeczke naprwde nie
                  znacznie duże, jak zrobili mi artro okazało sie że mam bardzo mało mazi w
                  kolanie i to sie przenosi także na inne stawy wiec od razu otworzono mi drugie
                  kolanko, tylko ze to było w lepszym stanie niz lewe. Uzupełnili mi maź
                  pobierając ją z piszczeli, a w lewym kolanie wstawili płytke. Później brałam
                  troche tabletek i zastrzyków i jest dobrze jestem zadowolona... To juz 2,5 roku
                  po zabiegu i biegam chodze i nie odczuwam żadnegobólo. POzdrawiam
                  • mala-mi3 zastrzyki w kolana! 23.01.05, 19:37
                    hej,
                    mam pytanie: co oznacza ze maz pobrali ci z piszczeli? tez mam z tym problem i
                    poza przerostem faldu rzepkowo kolanowego (co uniemozliwia mi jakikolwiek
                    wysilek z obciazaniem kolan) to wlasnie mam za malo mazi, szczegolnie w
                    kolanach chociaz i inne mi strzelaja i chrobocza: lykam na to jakies tabletki i
                    staram sie jakies diety stosowac zeby braki uzupelnic ale moze ty masz jakies
                    juz spradzone sposoby bo od lekarza sie nie moge zbyt wiele dowiedziec?.
                    Co do kolan to ostatnio (po tym jak mi tabletki nie pomogly od razu powiedzial
                    ze w tym stanie pewnie nic to nie da wiec powinnam sie nastawic na kontynuacje
                    leczenia przez zastrzyki a jak i to nic nie da to zabieg - artro) ortopeda
                    zaordynowal mi wlasnie zastrzyki Zeel T homeopatyczny i Aescin do łykania. Czy
                    ty też coś takiego dostawałaś? pierwszy zastrzyk mam mic 9 lutego i boje sie
                    jak diabli, slyszalam ze kolano po zastrzyku latwo przeziebic? jak tego uniknac?
                    Tonacy brzytwy sie chwyta wiec i ja do bioenergoterapeuty trafilam: kobieta od
                    razu sie mnie zapytala czy nie mam dodatkowo problemow z nadgarstkami, wiec juz
                    nieomalze w psychoze wpadam bo w takim razie co mi dadza zastrzyki w kolana
                    kiedy wszytskie stawy mi sie beda sypac?
                    Boje sie ze poza uszkodzeniami mechanicznymi grozi mi RZS (jak bylam mala to za
                    szybko za duza uroslam: kosci rosly a stawy nie nadazaly i bol reumatyczny bol
                    kolan towarzyszył mi od 11 roku zycia) poza tym uprawialam chyba wszytskie
                    inwazyjne sporty jakie mozna
                    może ktoś tutaj słyszał o podobnym przypadku? jak mam rozruszac stawy (teraz
                    boje sie robic cokolwiek zeby dodatkowo sobie nie zaszkodzic) jednoczesnie nie
                    wykonczajac kolan???
                    • Gość: Magda Re: zastrzyki w kolana! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 20:25
                      Przed otworzeniem kolana jeszze nei wiedzieli co mi jest ale jak otworzyli to
                      dopiero zobaczyli :) Miałam za mało mazi, a chrząstke i kości miałam już tak
                      zjechane że musieli pobrać z piszczeli maź, tej mazi i tak nie było tyle co
                      trzeba w piszczelach, ale jakoś sie udało, Wstawili mi też blaszke, zeby kości
                      sie dalej nei ścierały. Tabletki dalej biore, ale ogólem jest wszytko ok. Niech
                      szybko zrobią ci z tym porządek bo u mnie najpierw był ból kolana lewego,
                      później leciutko prawego a później czułam już to w łokciu... Zastrzyki też
                      dostawałam i strasznie bolało kolanopo nich dali mi bardzo tanie i proste
                      zastrzyki depo-medrol. Brałam też takie jeszcze inne. Na bak mazi dobry jest
                      kisiel i inne tego typu rzeczy. Ja dużo chodziłam z kulami, jesczze przed
                      zabiegiem, jak podejżewali ze moja chrząstka nie jest w dobrtym stanie kazali
                      mi chodzic o kulach jak bedzie mnie kolano bardzo boleć... Ja radze za dużo nie
                      ćwiczyć w twoim przypadku, Niby jak ćwiczysz to produkuje sie wiecej mazi, ale
                      za to bardziej sie ścirają kości, bo w przypadku za małej ilośi mazi maziówka
                      nie ejst w stanie wyprodukować tyle, zeby twoje kości w trakcie ruchu sie nie
                      ścierały. PO operacji było juz wsyztko dobrze. Tlko u mnei jeszze był mały
                      problemik, bo kazdy organizm inaczej reaguje na wprowadzenie ciała obcego... na
                      początku troche dokuczała ta blaszka która mi włożyli ale później było już ok i
                      dalej jest,. POzdrwaiam
                      • mala-mi3 Re: zastrzyki w kolana! 23.01.05, 22:17
                        a jakie zastrzyki dostawalas w kolana? i co z łokciem bo piszesz ze tez cie
                        bolało? rozumiem ze zastrzyki pomagaja tylko na kolana? w jaki sposob wiec
                        poradzials sobie z lokciem?
                        ta babka od energii :) powiedziala mi ze poza kisielem jest dobra takze
                        galaretka owocowa albo inna, poza tym sama lykam tabletki z chrzastka rekina
                        ale nie wiem co jeszcze moge zrobic, wolalabym zeby mi nie kłuli stawow ale po
                        tym co napisals chyba nie mam wyjscia
                        nie moge sie pogodzic z tym ze juz nigdy w gory nie pojde
                        no i mam jeszcze pytanie czy po tych zastrzykach moglas chodzic? zeby mi je
                        robil ten moj polecony ortopeda bede musiała jezdzic do innego miasta (ok 25
                        km) i czy naprawde to jest takie bolesne (lekarz mi pwiedzial ze tylko 1 osoba
                        na 100 bardzo przy tym cierpi?)
                        dzieki za odpowiedz i pomoc :)
                        pozdr
                        • Gość: ANKA Re: zastrzyki w kolana! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.01.05, 22:39
                          no więc z tymi zastrzykami to jest tak, że niektórych bolą, innych nie. Mój dr,
                          znając moją znikomą odporność na ból najpierw zaaplikował w kolanko
                          znieczulenie. Dlatego było OK. Tylko bezpośrednio po zastrzyku niech komuś nie
                          wpadnie do głowy tak jak mi by od razu biec do domu, bo Wam siknie krew po
                          nodze.. Trzeba chwile posiedzieć żeby tam się wszystko unormowało. Aha- no i ze
                          znieczulonym kolanem też nie polecam wsiadania od razu za kierownicę :D Ehh..ja
                          to mam pomysły.. A o możliwości zaziębienia nic nie słyszałam-a miałam te
                          zastrzyki w grudniu i jakoś żyję. Pozdrawiam!
                        • Gość: Magda Re: zastrzyki w kolana! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 19:05
                          Jeżeli chodzi o zastrzyk, to samo jego zrbienie nic nie boli, ból sie zaczyna
                          dopiero po jakiś 2 godzinach... Wtedy odrazu chodze z kulami. I niestety ból u
                          mnie utrzymywał sie przez kilka dni, dopóki lekarstwo nie prrzestało działać. A
                          podawali mi różne zastrzyki, zaczynali od polortolonu i depomedrolu a później
                          to nie wiem co mi podawali. Wszystkie te zastrzyki były sterydowe. Po każdym
                          zatsrzyku lekarz kazal mi poleżeć 15 minut i dopiero póxniej wstawaam. Jako
                          lek przeciwbólowy dostawałam ketonal w zastrzykach. A troche mnie bolało i to
                          przez jakiś czas. Ale pewnie każdy inaczej reaguje na te zastrzyki.
                          Jeżeli chodzi o mój łokieć to on mnie zaczął boleć jakieś dwa tygodnie przed
                          artro wiec to był naprawde nie znaczny ból. A i tak wszytko mi chrobotało
                          dosłownie w każdym stawie. Później bra lam tabletki żeby to sie dalej nie
                          rozwijało. Lekarz mnie pstrzegł że w późniejszym czasie bóle stawów pewnie sie
                          nawrócą i żadne tabletki nie beda w stanie mi wyprodukowac tyle mazi ile
                          potrzebuja moje stawy.

                          A w góry napewno pojedziesz jeszcze nie raz. Tylko troche to potrwa zanim
                          doprowadzisz swoje kolana do odpowiedniego stanu.
                          Pozdrawiam :)
                          • mala-mi3 Re: zastrzyki w kolana! 24.01.05, 19:29
                            te zastrzyki ktore mam dostawac sa homeopatyczne wiec moze nie beda tak bolaly
                            jak twoje sterydowe, mam taka nadzieje bo nogi (na tyle na ile mozna sprawne)
                            sa mi koniecznie potrzebne
                            sesje mam i egzaminy przede mna a na prochach przeciwbolowych to juz z
                            doswiadczenia wiem ze wiele sie nie naucze
                            a nie pamietasz moze jakie tabletki bralas na zwiekszenie produkcji maziowki w
                            innych stawach?
                            moze porozmawiam z moim lekarzem co on na ten temat mysli.. kto wie? moze i mi
                            by pomogly, takie leczneie im wczesniej sie zacznie tym lepiej dla mnie ? chyba
                            dzieki za pomoc :)
                            i sprawnosci :) zycze
                        • Gość: marta ss Re: zastrzyki w kolana! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 18:44
                          jesli chodzi o diete przy skrzeczących kolankach, to podobno dobre są łapki
                          kurze, nóżki świńskie i galaretki mięsne:-))))
                          • Gość: mala Re: zastrzyki w kolana! IP: 217.96.43.* 29.01.05, 20:50
                            Hej Marta ale straszna dietke podalas ja podam ci lepsza: galaretki owocowe i
                            kisiel.Pozdrawiam.
                            • Gość: marta ss Re: zastrzyki w kolana! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 10:55
                              dieta jest rzeczywiście kontrowersyjna, zwlaszcza dla mnie - niemięsnej osoby.
                              ale galaretki owocowe to niestety:-( nie to samo co mięsne.
                              wiem, żelatyna jest żelatyną, ale chodzi też o inne substancje (można jest w
                              uproszczeniu nazwać "maziowymi"), które się wydzielają podczas gotowania
                              wieprzowych nóżek.
                              ryba w galarecie też niestety nie jest porównywalna.
                              a w kisielu to mąka ziemniaczana, czyli krochmal:-)
            • Gość: Leonka Re: Rady dla ... IP: *.idea.pl 24.01.05, 19:35
              Ja nie twierdzę, że w Polsce nie da się dobrze zrobić ACL, z pewnością gdzieś
              można, ja po swoich przejsciach już się boję, ale cieszę się, że niektórym z
              Was udało się bezproblemowo wyleczyć u nas. Nie musimy tu się kłucić, gdzie
              jest lepiej, nie po to pisałam moje rady , by polemizować, ale może coś komuś
              się przyda.
              Jeśli chodzi o Skrę, to też słyszałam, że najlepiej trafić do Światłowskiego.
              Mnie operował Tramś. Generalnie mam teraz złą opinię o Skrze bo:
              - operują hurtowo, wjeżdżasz na sale, a tam kończą poprzedni zabieg
              -sala operacyjna jest chyba tylko jedna - nie wiem jak tu zachować należną
              sterylność
              - może to ploty, ale słyszałam, że oszczędzają na sprzęcie - tzn. specjalnych
              końcówkach do operowania, wymieniają to za rzadko, ale tak tylko słyszałam, nie
              znam się na tym
              - rehabilitacja, ponoć jest taka u nich świetna, ale b. droga i pod opieką
              jednego rehabilitanta jest ok. 5 osób jednocześnie, a jeszcze się zdarzało, że
              czytał gazetę zamias korygować moje błędy przy ćwiczeniach, wolałam, jak
              rehabilitantka przychodziła do mnie do domu, była na moją wyłączność i taniej,
              oczywiście w domu nie ma takich cudów jak pole magnetyczne, stymulacja prądem
              czy maszynka do krio, ale te rzeczy są ważne tylko przez pewien okres po
              operacji i nie po każdej
              - jak okazało się, że po operacji nie mogę chodzić to próbowali mi wmówić, że
              mam blokadę psychiczną, a nikt nie przyznał się, że źle wykonano zabieg
              Iteraz na Skrę wołami mnie nikt nie zaciągnie, ale jest też dużo osób
              zadowolonych. Myślę, że pierwszy raz operacja nie jest taka trudno, gorzej, jak
              mają do czynienia z już raz robionym kolanem
              • Gość: pi Re: Rady dla ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 20:47
                Dzieki za info.Mnie na szczescie operowal team ktory teraz leczy gdzie
                indziej,Tutaj rehabilitant ma max. 2 osoby na raz wiec jest zupelnie inaczej..
              • Gość: marta ss Re: Rady dla ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 18:54
                niestety, ja mam również nienajlepsze zdanie o skrze, poparte doświadczeniami
                moimi i mojego faceta.
                ja trafiłam tam z zerwanym wiązadłem, mój facet ze złamanym palcem u stopy.
                on został źle zdiagnozowany (nie wykryto złamania!!!!) i męczył się przez kilka
                miesięcy, nie mogąc stawać na tej stopie. w końcu naprawiono mu palucha w
                państwowym szpitalu.
                ja na szczęście nie zdecydowałam się na płatny zabieg rekonstrukcji ACL i w
                rezultacie trafiłam do MSWiA (z oszczędności:-), i bardzom zadowolona). i
                dobrze, bo po otwarciu mojego kolanka na stole okazało się, że praktycznie nie
                mam chrząstki (chondromalacja 3. i 4. stopnia) i przed rekonstrukcją wiązadła
                trzeba przynajmniej spróbować "wyhodować" tkankę chrząstko-podobną. to jest
                argument za przedzielaniem diagnostycznej artroskopii od operacji na przykład
                przeszczepu. nie wiadomo przecież w jakim stanie jest kolanko, i nawet rezonans
                do końca tego nie pokaże.
                a lekarz do którego chodziłam na Skrę chciał robić wszystko naraz, jak
                najszybciej, po obejrzeniu badań rtg i usg.
                • Gość: tomek Re: Rady dla ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 19:06
                  jesli ktos mam ochote opowiedziec mi jak sie czul lub czuje po rekonstrukcji
                  kolana to mo nr gg1660283,jestem ciekawy po jakim czasie od operacji dochodzi
                  sie do pelnego zgiecia itd itd ,ja mialem robione w prywatnym szpitalu
                  specjalistycznym Matopat w Toruniu u dr pawlowskiego,koszt to 4000pln bo byla
                  promocja,super obsluga ,super sprzet,
                • Gość: tomek Re: Rekonstrukcja ACL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 19:08
                  jesli ktos mam ochote opowiedziec mi jak sie czul lub czuje po rekonstrukcji
                  kolana to mo nr gg1660283,jestem ciekawy po jakim czasie od operacji dochodzi
                  sie do pelnego zgiecia itd itd ,ja mialem robione w prywatnym szpitalu
                  specjalistycznym Matopat w Toruniu u dr pawlowskiego,koszt to 4000pln bo byla
                  promocja,super obsluga ,super sprzet,
        • Gość: leszek Re: Rady dla ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.05, 00:00
          Dzieki za rady i wskazowki uważam ,że są one trafne i choc na razie jestem dopiero 2 tyg po rek. ACL. Z jednym się jednak nie zgodzę mam nowe wiazadło zrobione w Polsce i uważam że nie jest gorsze od tych zrobionych w innych miejscach na świecie, mogę zaryzykować i powiem że jest ono lepsze . Nie trzeba wyjeżdzać z kraju żeby spotkać prawdziwego lekarza. Uważam że tak i u nas jak i zagranicą trzeba uważać aby nie trafić na lekarza któremu się tylko wydaje co się dzieje z naszym kolanem.... Dlatego właśnie że kolano jest b. skomplikowane na leży dokładnie przemysleć komu dajemy je pod nóż bo drugie nam nie urośnie

          Pozdrawiam wszyskich odezwę się jeszcze za jakiś czas aby potwierdzić czy moje kolano ma się OK .Na razie jest super.
        • Gość: leszek Re: Rady dla ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.05, 11:51
          Leonka

          Masz faktycznie praktykę twoje rady się napewno przydadzą myslę że każdy z rekonstruowany powinien się do nich stosować , co najmniej powinien sobie kilka razy przeczytać.

          Mam jedną uwagę :

          Napisałaś :
          "Często u nas zalecane ćwiczenie ? siedząc na stole prostowanie kolana z
          obciążnikiem jest niewskazane ? ten ruch jest zarezerwowany jedynie dla ludzi
          trenujących piłkę nożną, można to ćwiczenie zastąpić innym"

          Powiem tak - mój lekaż nie tylko nie zaleca tego ćwiczenia a wręcz zabrania !!! i to bez obciążenia . te ćwiczenie działa wyrywająco no nowe wiązadło i nie może być stosowane dopóki nowe wiazadlo nie jest dostatecznie mocne - kiedy to nastąpi? - pytajcie swego tekarza.. nie wolno się tu spieszyć bo jak się nam coś przemieści to cała operacja na nic i niestabilność kolana zostaje.

          Co do tych zimowych dodatków na kule to mi się właśnie przyda dzięki za info
          :-)
          Nie gniewaj się że nie podzielam twych poglądów na naszych lekarzy ale ja z pomocą tego forum wybrałem dobrego i na razie nie żałuje.
          Leszek
          • Gość: mala Polscy lekarze IP: 217.96.43.* 25.01.05, 12:45
            Hej, dawno mnie tu nie bylo, ale ja juz jestem w stanie prawie calkowitej
            poprawnej sprawnosci kolana gdyby nie przesadna troska o nie z mojej strony.Ja
            jestem zdania ,ze nasi lekarze duzo potrafia i nie mozna przestac w nich
            wierzyc,moj zabieg byl przeprowadzony w szpitalu wojskowym w Szczecinie i
            jetsem zadowolona.Pozdrawiam.Papa
            • Gość: Agnieszka Rekonstrukcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 18:24
              Leonka dzieki bardzo ze Twoja wyczerpujaca wypowiedz, chyba sobie ja wydrukuje
              i zabiore do szpitala :) a ide tam już w ten czwartek :( w piątek rekonstrukcja
              i po 12-14 dniach do domu. Za 3 dni operacja i w zwiazku z tym zaczelam bardzo
              intensywnie o niej myslec i mam pare pytan, licze na Wasza pomoc!
              Po pierwsze: wenflon. Czy dostawaliscie dozylnie jakies plyny przed zabiegiem?
              Ja kiedy mialam robiona lekotke nic nie dostawalam, a wneflon wkłuli mi dopiero
              na sali operacyjnej, a ponieważ robi mi się niedobrze na widok igieł to
              zaslablam, bylam bardzo zdenerwowana i zniecierpliwiona jak robili mi
              znieczulenie miejscowe. I dlatego nie wyszlo. Dostalam narkoze i tym razem tez
              o nia poprosze :)
              Po drugie: dren. Po ilu dniach wyjeli Wam dren? I czy zbieralo Wam się duzo
              plynu? Slyszalam ze niektorzy maja dwa dreny. Od czego to zalezy? I czy można
              wstac z lozka jak ma się jeszcze dren?
              Po trzecie: cwiczenia. Chodzi mi o te najwczesniejsze cwiczenia. Oczywiście w
              czwartek w szpitalu odwiedze oddzial rehabilitacji i sprobuje dowiedziec się
              jak najwiecej na ten temat, ale jestem ciekawa jakie cwieczenia Wam zalecali.
              Na poczatek chyba tylko przeciwzakrzepowe i izometryczne, a może jeszcze jakies?
              Po czwarte: krew. Czy ktos zna jakis sposób żeby po operacji nie zbierala się
              krew w kolanie? Ja nie chce znowu mieć punkcji co 5 dni :((( Leonka co to jest
              ten drenaż limfatyczny? I czy mogę to robic krotko po operacji? Czy szwy nie
              będą przeszkadzac? Ciekawa tez jestem co do tej ponczochy masujacej. Nigdy o
              czyms takim nie slyszalam, a z reszta chyba nie można zakladac zadnych opasek
              na spuchniete kolano i szwy(?!)
              Licze na Wasza pomoc
              Pozdrawiam
              • aleonka Re: Rekonstrukcja 26.01.05, 19:08
                Agnieszko,
                Dlaczego masz spędzić w szpitalu 10- 14 dni, po acl można wyjść najdalej po 4
                dniach?
                Wenflon – to ni nadzwyczajnego, może przy łękotce Ci nie zakładali, bo to
                nieduży zabieg, ale teraz jakaś kroplówka musi być.
                Dren wyjmuje się następnego dnia po zabiegu, nie wiem dlaczego raz jest jeden
                dren, raz dwa. Pewnie, że można z nim wstać z łóżka – tylko nie jest to miłe i
                łatwe, bo oprócz kul trzeba nieść torebki z płynem kolanowym, chyba, że się
                miało znieczulenie dolędźwiowe i wtedy trzeba ileś tam leżeć, ale Ty wybierasz
                narkozę i ok.
                Ja miałam b. Delikatne ćwiczenia na początek, ale trudno je opisać, łatwiej
                pokazać, takie jak:
                - ręcznik leży na podłodze, ty siedzisz na łóżku i przesuwasz go przód-
                tył,
                - wciskanie piłki z gąbki w podłogę, przetaczanie po niej stóp,
                - napinanie mięśni...
                -
                Drenaż można robić już następnego dnia po operacji, najlepiej gdybyś chodziła
                do masażysty, który się tym
                zajmuje, a samemu też coś można. Drenaż przypomina głaskanie, może
                ciut mocniejszy nacisk. Najlepiej gdyby to robiła Ci inna osoba, bo
                samemu nie da się najlepiej ułożyć rąk. Przypuśćmy, że ktoś w
                rodzinie by Ci pomagał.
                1. Ty leżysz na plecach
                2. Osoba pomagająca siada czy staje naprzeciw Ciebie
                3. Rękoma obejmuje nogę, kciuki na górze w stronę uda, a
                reszta palców od spodu
                4. Masuje kciukami zataczając nieduże kółeczka i przepychając
                limfę w kierunku pachwin i tak powoli kilka minutek
                5. jak już te kanały są udrożnione można masować całą nogę
                zaczynając powyżej kostek
                6. na koniec z10 powtórzeń zwykłego głaskania od kostki po
                pachwinę całymi dłońmi


                Ja w takiej pończosze wjeżdżałam na salę operacyjną, mając ją na zdrowej nodze,
                a na operowaną nogę kazali mi założyć drugą po usunięciu drenu i zdejmować
                tylko do masażu i ćwiczeń. Nosiłam to 2 tygodnie. W Wiedniu wszyscy pacjenci
                tej kliniki muszą je stosować. Ona właśnie jest na spuchnięte kolano, szwy w
                niczym nie przeszkadzają, przecież są pod opatrunkiem.

                Pozdr, Leonka
                • Gość: Lotrin Re: Rekonstrukcja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 18:36
                  Witam. Jestem jeden dzien po rekonstrukcji ACL. Ogólnie boli : ) ale jestem w
                  domu. Leze sobie w lozku i zwijam sie z bolu. Na szczescie zaraz dostane
                  tabletki przeciwbolowe... Jesli chcialby ktos pogadac to moje gg: 6451200,
                  • Gość: tomek Re:do lotrin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 19:20
                    hej podales chyba zly nr gg bo tam jest koles ale jest calkiem zdrowy,jak
                    chcesz pogadac to ja daje swoj gg 1660283,ja jestem 12 dni po rekonstrukcji
          • Gość: Leonka Re: Rady dla ... IP: *.idea.pl 25.01.05, 22:05
            Leszku,
            Rekonstrukcja ACL, jeżeli to jest tylko rekonstrukcja i nic więcej, i jeżeli
            jest wykonywana po raz pierwszy, jest zabiegiem ambulatoryjnym – dosyć prostym.
            Sama byłam świadkiem, jak fachowiec wykonał go w 15 min. Problemy pojawiają
            się, gdy jest „coś” jeszcze – lub, gdy jest to zabieg któryś z kolei. Na Skrze
            w moim przypadku zaproponowano mi dwie operacje w odstępach półrocznych – a
            przecież, każda operacja to ingerencja w żywy organizm i rehabilitacja
            (wykluczenie z normalnego życia), możliwość powikłań, zakrzepów, zrostów. Dobry
            fachowiec potrafi zrobić w kolanie podczas jednego zabiegu absolutnie wszystko,
            co wymaga ingerencji (u mnie to było oprócz ACL jeszcze 6 innych rzeczy)

            Jestem przekonana, że fachowcy robiący rekonstrukcje ACL w naszym kraju są do
            znalezienia, gorzej z bardziej złożonymi przypadkami.
            • Gość: leszek Re: Rady dla ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.05, 23:23
              No 15 minut to jakiś rekord. Moja rekonstrucja trwała 2 godziny (implanty + shaving chrząstki) Ja licze czas od kiedy położyłem się w sali operacyjnej na łózku do kiedy mnie wywieźli. Być może sama rekonstrucja trwała dużo mniej.
              Co do mojej historii to mnie narty zaszkodziły w 97 roku ale do zeszłego roku nic mi to nie przeszkadzało - poza tym że nie mogłem jeździć na nartach i skakać. Dopiero w tym roku miałem I-szą w życiu wizyte w szpitalu i dla mnie to co nazywasz zabiegiem nie było takie proste - psychicznie nie widzę różnicy. Natomiast róźnica miedzy zabiegiem w przeprowadzanym roku 1994 a 2004 jest kolosalna (mimo tego czy jakiś szpital jest gorszej czy lepszej renomy) i być może ,że to jest przyczyną że Masz takie odczucia. (Te 10 lat w niektórych wypadkach przybliżyły nas do Wiednia a czasami jeszcze przescignęły) Niestety mamy spieprzony system który skazuje nas czasami na jakichś konowałów... .Przez te 10 lat jest też taka różnica że możemy wybierać jest - konkurencja szczególnie kiedy płacimy oficjalnie. Być może Twój przypadek jest na tyle skomnplikowany że łatwiej jest znaleźć kogoś w Wiedniu niż w Warszawie ale w 94 roku to chyba nie było realne - prawda?
              Jeden przykład może nieco drastyczny - Ojciec mojej kobiety w 94 roku leżał w szpitalu bo złamał nogę - w tych czasach nie dawano magicznych zastrzyków przeciwzakrzepowych . Zmarł właśnie z tego powodu ... złamamnie nogi facet ok 50 lat .......takie były realia tylko teraz się o tym szybko zapomina. Uwazam że nie da się porównać tych czasów, wiem że w systemie służby zdrowia jest źle ale to włąsnie NASZYM lekarzom (koniecznie z doświadczeniem) proponują pracę w EU. Dlatego jak bym miał pieniądze to płaciłbym TUTAJ aby nie nastały takie czasy aby z byle bardziej skomplikowaną poradą trzeba było jeździć do Wiednia czy Paryża.
              Teraz póki co korzystam z NFZ bo na niego tez sporo wplaciłem.

              Co do rozmnażania zabiegów absolutnie się z tobą zgadzam sam stałem przed taką alternatywą 3 miesiąca wcześniej ale znalażłem kogoś co z trzech zabiegów zrobił mi jeden i czuje się naprawdę OK nie mam żadnych komplikacji (puk puk)


              Pozdrawiam Leszek

              Pozdrawiam
              • Gość: tra0 Re: Rady dla ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 23:39
                15 minut to chyba rzeczywiście jakiś rekord :) Mogę wyobrazić sobie wykonanie w
                tym czasie części operacyjnej ale nie za bardzo potrafię wyobrazić sobie
                przygotowania przeszczepu w 15 min :)
                Zgadzam się całkowicie z koniecznością leczenia kompleksowego - naprawiamy
                wszystko za 1 razem. Tylko, że od tego są wyjątki. Moi przedpiszcy bardzo
                zdecydowanie wypowiadają się przeciwko leczeniu etapowemu. Ale np rekonstrukcja
                ACL w kolanie z dużym utrwalonym przykurczem skończy się dramatem. Tyle, że
                rzeczywiście takie przypadki nie są częste. Również jestem przeciwnikiem
                podejścia - zrobi się artroskopię a potem się zobaczy :)
              • aleonka Re: Rady dla ... 27.01.05, 19:02
                Leszku,
                Widzę, że jesteś niezmiernie upartym facetem i moje wyjazdy do Wiednia są dla
                ciebie fanaberią, bo tu da się również wszystko zrobić. Nie przeczytałeś też
                dokładnie moich „wypocin”, a tam przecież piszę, że owszem pierwszą operację
                miałam w Otwocku, w ‘94, ale następną na Skrze w 2004! Byłam też na paru
                konsultacjach w tym u krajowego konsultanta w zakresie ortopedii (prof.
                Górecki), który to zatwierdza dofinansowanie leczenia za granicą. On był
                takiego zdania jak Ty, że u nas takie rzeczy robi się od lat i kasy nie dał.
                Chciał mi zrobić 3 operacje rozłożone w czasie, ale podziękowałam, bo to by
                oznaczało kolejne 1,5 roku wyrwane z życia.
                Mnie już nic nie przekona do naszej służby zdrowia i mam porównanie sposobów
                leczenia tu i tam w przeciwieństwie do Ciebie.
                Poza tym gdyby na Skrze dobrze wszystko zrobili to już dawno zapomniałabym o
                wszystkim i nie chodziła 6 miesięcy z blokującym się stawem o kulach. Dopiero
                teraz zdrowieję i wczoraj po raz pierwszy wyszłam przed dom bez kuli, z czego
                jestem bardzo dumna. Leszku ja nie wiedziałam, czy jeszcze kiedyś będę chodzić
                i wierzę w to, że podjęcie decyzji o leczeniu za granicą, było najlepszą naszą
                decyzją.
                Myślisz, że nie wolałabym się leczyć w kraju, za darmo, będąc blisko dziecka -
                wolałabym, ale się nie dało. Przeczytałam lwią część postów z tego forum i
                mając tę wiedzę, jaką teraz mam uważam, że w dziedzinie ortopedii jesteśmy
                daleko, daleko w tyle. Pamiętam siebie sprzed 10 lat i też się zachwycałam tak
                jak Ty teraz (że mimo karaluchów biegających w łazienkach, rozkrzyczanych
                salowych, to lekarze są wspaniali i robią zabiegi na światowym poziomie), ale
                teraz sorry....
                I już nie dyskutujmy na ten temat, bo to forum wedle mojego pojęcia jest po to
                by ludzie sobie pomagali, a nie toczyli ideologiczno-patriotyczne spory.
                Pozdr, Leonka
                • Gość: Leszek Re: Rady dla ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.05, 19:48
                  Ok , pewnie masz racje poddaję się.
                  Jeśli twój lekarz chciał Ci robić na 3 raty to co zrobili w Wiedniu na raz to nie są Twoje fanaberie całkowicie popieram Twoją decyzję - sorry myliłem się.
                  Pozdrawiam Leszek

                  PS czytałem cały Twój post pewnie może mi się jeszcze coś przydać dlatego go sobie zapisałem na przyszłość.
                  • Gość: Magda Re: Rady dla ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 20:18
                    Jak dla mnie, to poprostu trafiłaś w Polsce do złego lekarza... Bo ja znam
                    wielu ludzi, którzy mieli bardzo powazne problemy z kolanem, ja zreszta też
                    jestem po artro pare lat i jestem badzo zadowolona. Nie była to łatwa sprawa. I
                    może tudno w to uwierzyć, ale poszłam do mojego normalnego najbliższego
                    szpitala i do takiego ortopedy, który pracuje w zwykłej poradni. I jakoś
                    poszłam i sie udało. Polska służba zdrowia jest chora wiadomo, ale o nie znaczy
                    że nie mamy dobrych specjalistów. Nie szukałam innego lekarza, choć wszysycy
                    mnie namawiali na to. Zaufałam mu,bo przecież widział,ze jestem młoda i nie
                    byłam jego jedynym takim przypadkiem. Obecnie jestem studentką 3 roku medycyny
                    i kiedy ją skończe, nie bede szukała pracy za granicą, tylko wybiore normalną
                    prace w normalnym polskim szpitalu. Wiadomo zdarzają sie wypadki lekarzy
                    idiotów, ale nie oznacza to, że każdy nim jest. Nie wiele szpitali w Polsce
                    wygląda w taki sposóc jaki ty opisałaś. Poporostu uważam, że mialaś pecha i dwa
                    razy trafiłaś pod zły adres. W niejednym szpitalu Polskim mogliby ci zrobić
                    taką samą operacje jak w Wiedniu i także byłabyś zadowolona:)
                    pOZdrawiam :):):)
            • Gość: Ewa Re: Rady dla ... IP: *.adsl.univie.ac.at 09.02.05, 13:15
              Do Leonki: tak sie sklada, ze moje kontuzjowane kolano bede musiala leczyc
              wlasnie w Wiedniu - jakis czas tutaj pomieszkam. Wlasciwie z obu kolanami mam
              problem od wielu lat, ale jakos sobie radzilam np. jezdzac na nartach czy
              chodzac po gorach w opaskach, a ostatnio w ortezie. Niestety, dwa tygodnie temu,
              wypielo sie wiazanie- bez szczegolnego powodu, no i w czasie upadku poczulam,
              jak w lewym kolanie chrupnelo cos mocno, ale bolu wlasciwie nie czulam. Nic
              dodac, nic ujac "madra baba", jezdzilam dalej. W domu okazalo sie, ze jednak....
              nie jest dobrze!! Na drugi dzien do szpitala urazowego, zrobili tylko
              przeswietlenie, ktore wykazalo, ze nie ma uszkodzen w tkance kostnej. Dali
              voltaren, bandaz i... no wlasnie, i nic dalej!!!! Zadnych zalecen, procz tego,
              ze mam to kolano smarowac i zawijac bandazem! Jednak, nie zawsze jest za granica
              tak dobrze!!!! Po paru dniach zlozylam wizyte mojemu lekarzowi domowemu. No i
              co? Dala jakas masc, kazala wlozyc na noge opaske, a na sugestie o wykonanie
              rezonansu, odparla, ze wlasciwie teraz, na dzien dzisiejszy, to nie ma sensu go
              robic! Ide do niej dzisiaj, bo to drugie kolano, ktore jest teraz znacznie
              obciazone, boli i chrupie coraz bardziej. No i wlasnie, mam ogromna prosbe o
              podanie jakis namiarow, gdzie tutaj dostane bardzie fachowa pomoc. Nazwisko
              lekarza, no i nazwe szpitala, gdzie wykonano Ci zabieg. Pozdrawiam i zycze
              szybciutkiego powrotu do zdrowia!
          • aleonka Re: Rady dla ... 26.01.05, 19:05
            Leszku,
            Rekonstrukcja ACL, jeżeli to jest tylko rekonstrukcja i nic więcej, i jeżeli
            jest wykonywana po raz pierwszy, jest zabiegiem ambulatoryjnym – dosyć prostym.
            Sama byłam świadkiem, jak fachowiec wykonał go w 15 min. Problemy pojawiają
            się, gdy jest „coś” jeszcze – lub, gdy jest to zabieg któryś z kolei. Na Skrze
            w moim przypadku zaproponowano mi dwie operacje w odstępach półrocznych – a
            przecież, każda operacja to ingerencja w żywy organizm i rehabilitacja
            (wykluczenie z normalnego życia), możliwość powikłań, zakrzepów, zrostów. Dobry
            fachowiec potrafi zrobić w kolanie podczas jednego zabiegu absolutnie wszystko,
            co wymaga ingerencji (u mnie to było oprócz ACL jeszcze 6 innych rzeczy)

            Jestem przekonana, że fachowcy robiący rekonstrukcje ACL w naszym kraju są do
            znalezienia, gorzej z bardziej złożonymi przypadkami.
    • Gość: Dr Rutkowski Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! IP: *.impsat.com.co 25.01.05, 15:18
      900 postow! Strach czytac. NIE LEZ NA TE OPERACEJ. Bylas ostrzezona. bedzie bol
      24 godziny na dobe i operaje trzeba powtorzyc.
      • Gość: Agnieszka rekonstrukcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 18:21
        Leonka dzieki bardzo ze Twoja wyczerpujaca wypowiedz, chyba sobie ja wydrukuje
        i zabiore do szpitala :) a ide tam już w ten czwartek :( w piątek rekonstrukcja
        i po 12-14 dniach do domu. Za 3 dni operacja i w zwiazku z tym zaczelam bardzo
        intensywnie o niej myslec i mam pare pytan, licze na Wasza pomoc!
        Po pierwsze: wenflon. Czy dostawaliscie dozylnie jakies plyny przed zabiegiem?
        Ja kiedy mialam robiona lekotke nic nie dostawalam, a wneflon wkłuli mi dopiero
        na sali operacyjnej, a ponieważ robi mi się niedobrze na widok igieł to
        zaslablam, bylam bardzo zdenerwowana i zniecierpliwiona jak robili mi
        znieczulenie miejscowe. I dlatego nie wyszlo. Dostalam narkoze i tym razem tez
        o nia poprosze :)
        Po drugie: dren. Po ilu dniach wyjeli Wam dren? I czy zbieralo Wam się duzo
        plynu? Slyszalam ze niektorzy maja dwa dreny. Od czego to zalezy? I czy można
        wstac z lozka jak ma się jeszcze dren?
        Po trzecie: cwiczenia. Chodzi mi o te najwczesniejsze cwiczenia. Oczywiście w
        czwartek w szpitalu odwiedze oddzial rehabilitacji i sprobuje dowiedziec się
        jak najwiecej na ten temat, ale jestem ciekawa jakie cwieczenia Wam zalecali.
        Na poczatek chyba tylko przeciwzakrzepowe i izometryczne, a może jeszcze jakies?
        Po czwarte: krew. Czy ktos zna jakis sposób żeby po operacji nie zbierala się
        krew w kolanie? Ja nie chce znowu mieć punkcji co 5 dni :((( Leonka co to jest
        ten drenaż limfatyczny? I czy mogę to robic krotko po operacji? Czy szwy nie
        będą przeszkadzac? Ciekawa tez jestem co do tej ponczochy masujacej. Nigdy o
        czyms takim nie slyszalam, a z reszta chyba nie można zakladac zadnych opasek
        na spuchniete kolano i szwy(?!)
        Licze na Wasza pomoc!
        Pozdrawiam
        • Gość: ANKA Re: rekonstrukcja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.01.05, 18:38
          mi też wkłuwano się dopiero na sali operacyjnej, dreny miałam wyjęte następnego
          dnia po zabiegu, w tych butlach z drenów prawie nie miałam krwi, natomiast te
          późniejsze punkcje..blee..
          • Gość: Agnieszka Re: rekonstrukcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 19:00
            Ja mialam prawie pol flaszki krwi! i potem jeszcze pelno punkcji, naprawde
            peeełłnoooooo!!!! Czemu niektorym sie zbiera a innym nie? Kurcze czemu akurat
            mi sie musisz zawsze zbierac krew?:(
            • Gość: ANKA Re: rekonstrukcja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.01.05, 19:59
              alr to podobno dobrze jeśli bezpośrednio po zabiegu tak się zbierze, bo potem
              szybciej kolano się goi! A mi się babrało - punkcje - jeszcze 3 tygodnie PO!
              • Gość: leszek Re: rekonstrukcja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.05, 00:59
                Moze masz racje bo ja oddałem cwiartkę i potem nie miałem punkcji. ANKA odbierasz maile? bo chyba ponad tydzień temu Ci wyslałem a Ty nic :-( Jesli nie chcesz to powiedz żebym nie pisał. Pozdrawiam
                Leszek
        • Gość: Leszek Re: rekonstrukcja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.05, 00:10
          AD 1) Weflon dopiero na sali operacyjnej wogóle to mnie trochę denerwował ale nie prędko doprosiłem się o usunięcie go chociaż mi się już nie przydał.(2 doby)
          AD 2) dren 1 dzien ok 250 ml krwi - trochę krócej niż weflon .Mój dren był jeden (zbiornik) ale mial podwójne rury (co odkryłem jak mi je wyjmowali :-))
          Ad 3) Powinnaś dostać w piątek po zdjęciu drenów taki automat do ćwiczeń włożą Ci tam nózkę i a on sobie ją delikatnie pozgina i tak przez piewszych parę dni ... potem ty dołączasz swe np mnie zalecono :
          chyba od dnia piatego
          leżysz i podciągasz nogę do siebie .. ile tam możesz (pieta,stopa na materacu) potem luz i noga opada pod własnym ciężarem .
          2 możesz stojąc podciągac łydkę do góry i potem ona opada (w stabilizatorze)
          3 odmiana 2 stoisz i podciągasz kolano do góry tak aby uzyskac aktualny stopień zgięcia.
          W każdym razie najważniejsze aby nie obciążać nowego kolana ja mam już 2 tyg po i wczoraj dowiedziałem się że jeszcze 2tyg mam udawać że chodzę na 2 nogach

          AD 4) Na to pytanie chcieli by znać odpowiedź sami chirurdzy - ale jedno mogę powiedzieć - ponieważ dostaniesz zatrzyki w brzusiek to ta krew zbierąja się w kolanie nie jest taka grożna - nie powinno być zakrzepów (ja miałem +30 strzykaw), co do innych płynów na razie mój dr. nie spieszy się z ich sciąganiem) codziennie mi kolano puchnie pod wieczór ale nad ranem jest ok

          Jesli dobrze pamiętam to masz długi pobyt mnie piatego dnia wypisali Jesli będzie sensownie to zostań ile możesz.

          Jutro ide na pierwsze "prawdziwe" rehabilitacje to może coś dopiszę

          Jak bym napisał mało zrozumiale to daj znać postaram się poprawić

          Pozdrawiam
          Leszek
      • Gość: Agnieszka Rekonstrukcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 18:24
        Leonka dzieki bardzo ze Twoja wyczerpujaca wypowiedz, chyba sobie ja wydrukuje
        i zabiore do szpitala :) a ide tam już w ten czwartek :( w piątek rekonstrukcja
        i po 12-14 dniach do domu. Za 3 dni operacja i w zwiazku z tym zaczelam bardzo
        intensywnie o niej myslec i mam pare pytan, licze na Wasza pomoc!
        Po pierwsze: wenflon. Czy dostawaliscie dozylnie jakies plyny przed zabiegiem?
        Ja kiedy mialam robiona lekotke nic nie dostawalam, a wneflon wkłuli mi dopiero
        na sali operacyjnej, a ponieważ robi mi się niedobrze na widok igieł to
        zaslablam i bylam bardzo zdenerwowana jak robili mi znieczulenie miejscowe. I
        dlatego nie wyszlo. Dostalam narkoze i tym razem tez o nia poprosze :)
        Po drugie: dren. Po ilu dniach wyjeli Wam dren? I czy zbieralo Wam się duzo
        plynu? Slyszalam ze niektorzy maja dwa dreny. Od czego to zalezy? I czy można
        wstac z lozka jak ma się jeszcze dren?
        Po trzecie: cwiczenia. Chodzi mi o te najwczesniejsze cwiczenia. Oczywiście w
        czwartek w szpitalu odwiedze oddzial rehabilitacji i sprobuje dowiedziec się
        jak najwiecej na ten temat, ale jestem ciekawa jakie cwieczenia Wam zalecali.
        Na poczatek chyba tylko przeciwzakrzepowe i izometryczne, a może jeszcze jakies?
        Po czwarte: krew. Czy ktos zna jakis sposób żeby po operacji nie zbierala się
        krew w kolanie? Ja nie chce znowu mieć punkcji co 5 dni :((( Leonka co to jest
        ten drenaż limfatyczny? I czy mogę to robic krotko po operacji? Czy szwy nie
        będą przeszkadzac? Ciekawa tez jestem co do tej ponczochy masujacej. Nigdy o
        czyms takim nie slyszalam, a z reszta chyba nie można zakladac zadnych opasek
        na spuchniete kolano i szwy(?!)
        Licze na Wasza pomoc
        Pozdrawiam
        • Gość: Andrzej Re: Rekonstrukcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 18:52
          A gdzie bedziesz miala robiona operacje szpital prywatny czy panstowy?Jakie
          miasto jaki lekarz i gdzie rehabilitacja?
          • Gość: Agnieszka Re: Rekonstrukcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 18:58
            Szpital panstwowy w Bydgoszczy, rehabilitacja prawdopodobnie przy szpitalu. A
            co, chcesz mnie odwiedzic?;)
          • popowice Plyn w stwaie kolanowym 25.01.05, 22:21
            WItajcie :-)

            Ponad 900 postów ale dałem radę na trzy raty. Jakiś czas temu dołączyłem do
            bolacych kolan. W tym miejscu chciałem Was poprosić o kilka rad jak dalej
            powinieniem postępować, jak powinno wyglądac leczenie mojego kolan.
            Dzisiaj miałem zrobiony MR - opis wyglada nastepujaco;

            " Spora ilość płynu w stawie kolanowym prawym od strony przysrodkowej w
            sąsiedztwie rogu tylnego łekotki przysrodkowej. Płyn dośc głęboko od strony
            przysrodkowej wchodzi pomiędzy kłykieć przyśrodkowy kości udowej a górną część
            łąkotki.
            Niewielka ilośc płynu w zachyłkach rzepki zwłaszcza od strony bocznej. Aparat
            więzadłowy stawu w badaniu MR nie wykazuje zmian.

            dziękuje za rady
            Mariusz z Wrocławia
        • Gość: marta ss Re: Rekonstrukcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 19:04
          Agnieszka! jestem po artro (czyszczenie kikutów więzadeł, shaving i
          mikrozłamania) - 21 stycznia.
          wenflon wkłuli mi na sali operacyjnej.
          dren wyjęli mi następnego dnia. zebrało się pół flaszki.
          ćwiczyłam jeszcze w dniu operacji, jeszcze trochę sparaliżowana po znieczuleniu
          w kręgosłup, na takiej maszynie, o której pisał też Leszek (nazywa się CPM i
          mam ją teraz w domu, wypożyczoną na miesiąc, ćwiczę 6 razy dziennie), ćwiczyłam
          trzy razy po godzinie. na rehabilitację na salę (ćwiczenia izometryczne)
          poszłam 3 dni po operacji.
          pozdrawiam.
          pisz po wyjściu ze szpitala, jestem ciekawa, bo za trzy m-ce też czeka mnie
          rekonstrukcja.
    • popowice Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! 25.01.05, 22:23
      Witajcie :-)

      Ponad 900 postów ale dałem radę na trzy raty. Jakiś czas temu dołączyłem do
      bolacych kolan. W tym miejscu chciałem Was poprosić o kilka rad jak dalej
      powinieniem postępować, jak powinno wyglądac leczenie mojego kolan.
      Dzisiaj miałem zrobiony MR - opis wyglada nastepujaco;

      " Spora ilość płynu w stawie kolanowym prawym od strony przysrodkowej w
      sąsiedztwie rogu tylnego łekotki przysrodkowej. Płyn dośc głęboko od strony
      przysrodkowej wchodzi pomiędzy kłykieć przyśrodkowy kości udowej a górną część
      łąkotki.
      Niewielka ilośc płynu w zachyłkach rzepki zwłaszcza od strony bocznej. Aparat
      więzadłowy stawu w badaniu MR nie wykazuje zmian.

      dziękuje za rady
      Mariusz z Wrocławia
      • Gość: Pilkarz Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 22:57
        A teraz cos o punkcjach.nie wiem czy sobie zdajecie sprawe ale w najlepszych
        osrodkach za granica i rowniez w kraju(mowie tu o prywatnych lecznicahc)nie
        stosuje sie punkcju tak czesto jak piszecie.
        Jakby na to nie patrzec jest to ingerencja obca w staw,chrzastke,torebke
        itp.Poza tym bardzo czesto jest tak jak u was samo sciagniecie i jest
        super...ale tylko przez kilkanac\scie godzin potem znowu to samo.

        Na obrzek w stawie bardzo dobrze robi krioterapia ,sa do tego jescze specjalne
        cwiczenia pomagajace zmniejszyc ilosc wysieku w stawie.
        Tak wiec na waszym miejscu unikalbym kolejnej puncji gdyz to bardzeij szkodzi
        niz pomaga.Oczywisce w pewnych przypadkach moze byc to konieczne ale nie
        powinno byc to tak nagminne jak opisujecie na tym forum.

        Sam jestem wiele lat po powaznej kontuzji i mialem tylko jedna punkcje chociaz
        sam wysiek mialem okolo 3 miesiecy to moj lekarz(wedlug mnie super specjalista)
        powiedzial ze wiecej raczej nie bedzie gdyz mija sie to z celem i jest dosc
        szkodliwe dla kolam.Od operacji juz 10 lat a problemu z moim kolankiem na
        sczescie nie ma zadnych a dodam ze dosc intensywnie uprawiam sporty.
        Fakt ze przez to ze mialem wysiek spowolnilo to troche moja rehabiliatcje ale
        na dluzsza mete wyszedlem na tym dobrze.

        Dlatego radze uwazac na lekarzy MASOWO STOSUJACYCH PUNKCJE KOLANA!!!!!!!!!!!!
        • Gość: tra0 Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 23:41
          A widzisz jakąś różnicę między wysiękiem a krwiakiem?
      • Gość: Lotrin Rek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.05, 09:55
        No racja podalem zle gg... sorki, pewnie przez goraczke i ogolne zle
        samopoczucie po operacji. Moje gg juz dobre : ) 5461200, jestem 2 dni po
        rekonstrukcji ACL, no i jak ktos chcialby pogadac, to prosze pisac. Pozdrawiam.
    • Gość: bursztynek Dr Kolendo - Tarnow badz Brzesko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 19:09
      Czy ktos moze zna Tego ortopede-traumatologa??!!

      pa pozdrawiam
    • Gość: hej Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 13:11
      Chyba dlatego juz tak dlugo nikt tu nie pisze bo wam sie skonczyly problemy z
      kolankami i bardzo sie z tego siesze

      pa pozdrawiam!!
    • Gość: mala ćwiczenia IP: 217.96.43.* 31.01.05, 21:55
      Ja mam takie pytanie czy ktos sie orientuje czy ciezarki szkodza czy wzmacniaja
      kolanko po artro, ja jestem ponad pol roku po takze sobie w sumie robie juz
      wszystko ale dyskomfort czuje wlasnie po ciezarkach czy ktos takze ma taki
      problem?? pozdrawiam,pappa
      • Gość: Leszek Re: ćwiczenia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.05, 13:35
        Mnie jeszcze daleko do ciężarków ale uważam że jak coś sprawia ból itp. to jeszcze na to za wcześnie.
        Podrawiam
        • Gość: mala Re: ćwiczenia IP: 217.96.43.* 01.02.05, 13:57
          Witaj leszku wiesz ja na poczatku tez myslalam ze jak jest bol to trzeba
          przestac a jednak nie, bo gdyby nie moja wytrwalosc to moj miesien by calkiem
          zanikl a tak jest wiekszy od tego w drugiej nodze,a dyskomfort pojawia sie
          nawet po kilku uniesieniach nogi z ciezarkiem wczesniej tego nie bylo,i dlatego
          chce znac opinie innych, dziekuje i pozdrawiam,papap
          • Gość: Kolano Re: ćwiczenia IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.02.05, 18:47
            Mam iść na operację, mam zerwane wiązadła kolanowe przednie i boczne. Wiem, że
            taka operacja chyba nie trwa długo, ale ile trzeba czasu poświęcić na
            rehabilitację i co sie robi na tej rehabilitacji??? Po jakim czasie można
            swobodnie cwiczyć-trenuje amatorsko juijitsu, a także lubie sobie pobiegać.
            Wogole jak to jest poxniej ze sparwonscia czlowieka, ktory przeszedl operacje
            wiazadel kolanowych?
            • Gość: Michal Re: ćwiczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 22:25
              Stary jezeli to prawda ze masz zerwane przednie i boczne to tragedia.Jezeli
              chodzi o szczegoly to sa 2 operacje pod warunkiem ze na poczatku nie zrobia
              jescze dodatkowo artroskopii zeby zobaczyc co tam jest ew.przygototwac kolano
              do pozniejszych operacji.
              Jak zrobisz prywatnie to moze cos z tego kolana bedzie a panstwowo to bedzie
              jednak brdzo trudno dostac sie do odbrego lekarza.
              Rehabilitacja to jest min.6-9 miesiecy na 1 kolano okolo 3razy w tygodniu do
              tego codziennie ebdziesz musial cwiczycc w domu,
              Jakbys mial 1 zerwane czyli przednie to pol biedy ale boczne to juz bardzo zle.

              A jak sie nabawiles tego urazu i skad wieszze masz akurat to ?Jakie miales
              badania?
              Bo pociesze cie ze bardzo czesto badania nie pokrywaja sie z rzeczywistoscia!!!
              • Gość: mala Re: ćwiczenia IP: 217.96.43.* 02.02.05, 23:23
                Hej Michale a dlaczego mowisz ze beda robili artro dwa razy??Czy nie mozna tego
                zrobic na jeden raz przeciez jak zagladaja do kolana to moga chyba zrobic dwie
                rzeczy na raz, i dlaczego mowisz ze prywatnie??ja mialam isc prywatnie ale jak
                mi lekarz (prywatnie) wykonal usg kolana to moj pozniejszy ortopeda sie za
                glowe zlapal.takze nie zawsze panstwowo znaczy gorzej.Pozdrawiam.Papa.a artro
                mialam robione w panstwowym szpitalu i nie narzekam.
                • Gość: Kolano Re: ćwiczenia IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.02.05, 23:53
                  Byłem prywatnie u lekarza (dobry specjalista), ,,wymacał'' moja noge i
                  stwierdzil o zerwaniu tych wiazadeł. Na operacje idę do publicznego szpitala, w
                  którym ten lekarz też pracuje i może tez on będzie mi to robił. Mam taka
                  nadzieje, że może jednak nie jest tak żle. Nabawiłem się tego w czasie
                  treningu, walcząc tak jakos niefortunnie sprowadzilem na swoja nogę 115-
                  kilowego kolege, ze az mi cos strzelilo w kolanie. Myslalem, juz ze polamal mi
                  kolano, ale wstalem i jakos powoli moglem chodzić, nawet sam do domu doszedlem
                  (ale powoli), nawet jakiegos wiekszego bolu nie czułem ani nie czuje, tylko
                  troche przy zginaniu i odginaniu kolana czuje troche bolu i jak probuje
                  szybciej isc to mam takie uczucie jakby mi kolano chciało ,,uciec''.

                  Ogolnie to nawet dobrze sie czuje, spokojnie moge chodzic, mozliwe ze jest to
                  też spowodowane tym, że mam w miare mocne nogi . Chyba we wczesniejszych
                  postach jakis pilkarz pisał, że wyrobione mięsnie nóg jakos odciazają czy cos w
                  tym stylu.

                  Mam tylko nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze i , że po rehabilitacji znowu
                  będę mógł ćwiczyć i normalnie funkcjonować.

                  W czwartek mam zglosic sie do szpitala, a prawdopodobnie w piatek juz będę miał
                  operację.
                  Pozdrawiam i życzę wszystkim całkowitego powrotu do zdrowia i braku wszelkich
                  urazów i kontuzji.

                  p.s. Jak wróce to coś chyba jeszcze napiszę, takie pisanie chyba dobrze wpływa
                  na psychę.
                  • Gość: Lotrin Re: ćwiczenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.05, 03:44
                    Będzie dobrze, jest nadzieja że lekarz mógł się pomylić i nie masz zerwanych 2
                    więzadeł. Wszystko sie pewnie okaże na artroskopi kolana, lub rezonansie. Ja
                    jestem tydzień po rekonstrukcji przedniego i jest tak sobie ale do sportu
                    wróce, choćby nie wiem co, i ty pewnie też : ) Pozdrawiam
                    • Gość: Maleńka Re: ćwiczenia IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 07:46
                      Ejjj ja mam zerwane przednie krzyżowe i oba poboczne. Ale pobocznymi nikt się
                      nie przejmuje, bo z tym można żyć! Lekarze u których byłam mówili tylko o
                      krzyżywm, że to trzeba rekonstruować, bo odpowiada za stabilność całego kolana,
                      a poboczne to mały pikuś - jesli juzrekonstruuje się krzyżowe to poboczne po
                      prostu się zszywa. :)
                  • Gość: ANKA do Kolano IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.02.05, 08:46
                    tak-najważniejsze to nie daj się kroic kilka razy tylko za jednym zamachem.
                    Rehabilitacja potrwa długo, ale musisz naprawdę włożyć w nia wszystko z siebie.
                    Przed artro warto jednak wykonać rezonans by postawić prawidłową diagnozę, a
                    nie tylko "wymacać"..Powodzenia!
                    • Gość: Marcin Re: do Kolano IP: *.ld.euro-net.pl 03.02.05, 12:49
                      rowniez zgadzam sie z Ania same wymacanie to jest nic nie warte, mnie lekarz
                      tez macal i stwerdzil ze sie nic nie stalo jednak potem wyszlo zerwane wiezadlo
                      i lekotka .. wiec najlepiej zrobic USg (mi lekarz polecil jedynego lekarze w
                      bialymstoku ktory robi wiarygodne i profesjonalne usg , z innych to mozna ponoc
                      boki zrywac ze smiechu takie rzeczy wypisuja) z rezonansem panstwowym nie ma
                      szans.. jedynie prywatnie ale to tez niemaly wydatek.. Co do ropbienia
                      wszystkiego za jednym zamachem to ilu lekarzy tyle teorii i sposobow.. wszystko
                      sie rozstrzyga w czasie arttro.. ja mialem lekotke i zerwane ACL i mialem
                      naprawianie kolano 2 etapami.. przy artro usuneli mi fragment lekotki i
                      wyczyscili kolano bo byl niezly burde.. no i przygotowali oczywiscie je do
                      rekonstrukcji .. potem mialem niecale3 miesiace przerwy i na rekonstrukcje ..
                      (dzis sam jestem dziadkiem :P).. dzis jestem 7 miesiecy po rekonstrukcji ..
                      kolano boli na zmiane pogody i inne duperele ale ogolnie ok .. czuje ze mam ta
                      noge coraz mocniejsza .. basen jest boski :) do wracania do sprawnosci ..
                      niedlugo zbliza sie niefortunna data 27 luty .. bedzie to 1 rocznica od mojego
                      wypadku w szkole :) POzdro wszystkim
                      • Gość: Kolano Re: do Kolano IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.02.05, 13:18
                        Witajcie drodzy kontuzjowani!

                        Już myślałem, że będę w szpitalu, ale na razie jestem w domu. Byłem dzisiaj w
                        szpitalu i tym razem moje kolano ,,macał'' inny lekarz. Stwierdził on, że mam
                        (chyba to dobrze zapamietałem)częściowe uszkodzenie rogu łąkątki i rozluźnienie
                        (albo zerwanie czy naderwanie?) wiazadła krzyżowego przedniego. Mówił coś, że
                        to nie jest taki groźny uraz.Zobaczę jednak , jak to bedzie w czasie
                        artroskopii, czy to bedzie prawda. Ponownie do szpitala mam iść 3 marca i chyba
                        wtedy będzie ten zabieg.

                        Teraz mam takie pytanie odnośnie szczepienia przeciwko żółtaczce. W szpitalu
                        powiedzieli mi, że mam dzis albo jutro zrobić pierwszą szczepionkę, a drugą
                        szczepionkę mam mieć zrobioną dzien lub dwa przed tym 3 marca. Poszedłem do
                        rodzinnego i tam zaczęły się kontrowersje, bo rodzinny twierdzi, że drugie
                        szczepienie ma być miesiac po pierwszym, a zabiego ma byc dopiero 2 tygodnie po
                        drugim szczepieniu, więc na zabieg kolana musialbym isc gdzies 17 marca. Wogóle
                        nie wiem co sądzić o tym szczepieniu, dzisiaj wziełem pierwszą szczepionkę, ale
                        teraz kiedy zrobić tą drugą?? Wychodzilo by na to, ze jesli po miesiacu, to
                        musialbym wziasc ja 3 marca, ale wtedy mam byc juz o godz.9 w szpitalu, to
                        miałbym się szprycowac u rodzinnego o godz.8 i isc na 9 do szpitala i czekac
                        po tym dwa tygodnie na operacje kolana, jakas paranoja.

                        Czy musi byc rowno miesiac uplynac miedzy pierwszym a drugim szczepieniem?? Czy
                        może to byc kilka dni wczesniej niż miesiac, a tak poza tym to chyba teraz luty
                        nie ma 30-31 dni, więc jak to jest, jak u was wyglądała sytuacja z tym
                        szczepieniem przeciwko żółtaczce?? Dzisiaj jak mowiłem, zrobiłem sobie pierwsze
                        szczepienie, a teraz kiedy drugie walnąć??Może przy artroskopii rygor miesiaca
                        miedzy szczepieniami nie jest taki istotny, tak wogóle dużo ludzi zaraża sie
                        zołtaczka w szpitalach(słyszałem, ze troche ich jest)?

                        Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie rady i odpowiedzić.
                        • Gość: Magda Re: do Kolano IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 15:18
                          Co do szczepienia na żółtaczke, to ja na szczęscie robiłam wcześniej trohce
                          czasu przed operacją, a operacje miałam jakieś 3 miesiące po 2 szcz3epieniu.
                          Normalne szczepouenie wygląda tak że bierzesz pierwszą dsawne, drugą buerzesz 1
                          miesiąc po pierwszej ( 2 tygdonie po 2 dawce mozesz isc na zabieg) a 3
                          szczepienie jest po pół roku od drugiego\o szczepienia. Ale jeżeli to jest
                          nagły wyoadek i z masz termin operacji, i sie nie wyrobisz, to niech lekarz
                          napisze ci skierowanie na szczepienia, ale musi zaznaczyć że szczepienie musi
                          być zrobione w przysopieszonym tempie ze względu na konieczny zabieg...
                          Pozdrawiam:)
                          • Gość: Magda Re: do Kolano IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 15:20
                            zapomniałam dodać, że prywatnie nie załatwisz przyspieszonego szczepienia...
                            Szczepienia w takich przypadkach są robione tylko na polecenia lekarza!!!
                            Pozdrawiam :)
                            • Gość: tomek Re: do Kolano IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 15:35
                              ja jestem po rekonstrukcji Acl(zabieg jednodniowy), robilem to w prywatnej
                              klinice, i mnie lekarz nie kazal obowiazkowo robic szczepien,wiec nie robilem,
                              te szczepienia to wymagaja zazwyczaj w panstwowych "brudnych" szpitalach bo
                              chca sie zabezpieczac przed wszystkim itd bo wiedza ze ryzyko zakazenia
                              zołtaczka jest duze bo maja tam nie za czysto itd.wiec chlopie jak ci zalezy na
                              kolanku to do kliniki uderzaj.mialem zabieg 18 stycznia 2005, a czuje sie super
                              a kolano nie boli nie puchnie,a zginam juz 90stopni spokojnie. a to link do
                              tego szpitala gdzie mialem robione
                              www.szpital.matopat.pl
                              • Gość: Magda Re: do Kolano IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 18:43
                                Tomku, szpital państwowy nie oznacza zły, a prywatna klinika nie oznacza że
                                jest dobra! Mi bardzo zależało na moim kolanie i nie miałam prostej sprawy w
                                nim. Ale mimo to poszłam do zwykłego szpitala, który był najbliżej mojego
                                miesca zamieszkania i jest wszytko ok. Kiedy ja miałam artro mój szpital
                                dopiero zaczynał robić operacje artroskopowe. I szczerze powiem, że odwazny
                                jesteś, ja bez szczepienia na żółtaczke nie poddałabym sie żadnemu zabiegowi w
                                żadnym szitalu i w ŻADNEJ klinice. Mogło by to mieć za poważne konsekwencje.
                                Państwowe naprawde nie oznacza - BRUDNE! Polskie szpitale nie są idealne, ale
                                wiekszość jest utrzymana w bardzo dobrych warunkach.
                                Pozdrawiam:)
                                • rafal66666 Ćwiczenia na wyprost kolana 03.02.05, 18:58
                                  Czy ktoś może polecić mi skuteczne cwiczenia aby pozbyc się przykurczu? Jestem
                                  miesiąc po arto (usunięcie zerwanego kikuta ACL ). Mam chyba wieczny płyn w
                                  kolanie (od 3 mies.- 9 punkcji) i nie mogę wyprostować nogi. Nie pomaga
                                  krioterapia, terapuls i ćwiczenia w klatce.
                                  Jak usiądę na podłodze z wyprostowanymi luźno nogami, to mogę podłożyć pod
                                  kolano 2 dłonie (około 3 cm).
                                  pozdrawiam
                                  Rafał
                                  • Gość: mala Re: Ćwiczenia na wyprost kolana IP: 217.96.43.* 03.02.05, 19:44
                                    Witaj Rafale ja tez mialam problemy z wyprostowaniem nogi ale cwiczylam na sile
                                    i tak po miesiacu juz bylo wszystko ok, nie licz na to ze terapuls pomoze ci
                                    wyprostowac noge, wszystko w twoich rekach i w tym jak silna masz chec do
                                    cwiczen.pozdrawiam.Papa
                                    • rafal66666 Re: Ćwiczenia na wyprost kolana 03.02.05, 20:11
                                      jakie ćwiczenia stosowałaś ćwicząc "na siłe" ? zbierał Ci się płyn?
                                      • Gość: mala Re: Ćwiczenia na wyprost kolana IP: 217.96.43.* 03.02.05, 20:17
                                        Rafale ja mialam ten plus ze mi sie plyn nie zbieral,a cwiczenia najwazniejsze
                                        to abys byl w stanie podniesc noge bo gdy podnosisz ona sama idzie do
                                        wyprostu,ja siedzac pomagalam sobie reka uciskajac na noge bo sama nie chciala
                                        sie prostowac,ale powiem ci ze mi zamiast plynu zostaly mi dwa guzy w miejscu
                                        gdzie byly wkladane narzedzia w kolano.Powodzenia.Uciskanie stosowalam duzo
                                        razy dziennie nawet jak bolalo:))
                                        • rafal66666 Re: Ćwiczenia na wyprost kolana 03.02.05, 21:39
                                          a cwiczenia najwazniejsze
                                          > to abys byl w stanie podniesc noge bo gdy podnosisz ona sama idzie do
                                          > wyprostu

                                          Nogę mogę normalnie podnosić i zginąć prawie do końca (mam tylko ten przykurcz
                                          + płyn + b.słaby czworogłowy).
                                          Nie bardzo rozumiem w jaki sposób ćwiczyłaś wyprost. Jeśli możesz to proszę
                                          napisz dokładniej jak to robić.
                                          dzięki
                                          Rafał
                                          • Gość: mala Re: Ćwiczenia na wyprost kolana IP: 217.96.43.* 04.02.05, 00:36
                                            Rafal przepraszam ze tak pozno ale nie moglam wczesniej.To z tymi cwiczeniami u
                                            mnie bylo tak ze siadalam na podlodze tak zeby nogi lezaly prosto i pierwszym
                                            cwiczeniem jest podciaganie palcow stopy do siebie wtedy kolano idzie do dolu a
                                            miesien sie napina, drugie to to ze na sile naciskalam kolanem do podlogi i w
                                            tym cwiczeniu pomagalam sobie reka.Nie wiem czy to akurat mi pomoglo ale po 6
                                            tygodniach zginalam i prostowalam noge jak chcialam.Pozdrawiam i powodzenia.I
                                            napinaj miesien jak najwiecej,papa
                                            • Gość: tomek Re: Ćwiczenia na wyprost kolana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 11:15
                                              Ludzie nic na siłe, nie robcie nic na sile bo sobie krzywde zrobicie!!
                                              • rafal66666 Re: Ćwiczenia na wyprost kolana 04.02.05, 17:49
                                                też tak mówili mi, że lepiej nic na siłę. Czy nie ma ktoś z Was jakiś rysunków
                                                z przykładami jak ćwiczyć? Byłbym bardzo wdzięczny
                                                mój nr gg 1223927
                                                pozdr
                                                Rafał
                                                • Gość: Magda Re: Ćwiczenia na wyprost kolana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 18:02
                                                  Zgadzam sie nic na siłe:)
                                                  Pozdrawiam
                                            • Gość: Leszek Re: Ćwiczenia na wyprost kolana IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.05, 09:12
                                              Mnie kazali robić ćwiczenie rozciągające a mianowicie: trzeba mieć dobry stół ławę lub coś w tym rodzaju chorą nogę kładzie się właśnie tam. zdrowa noga opiera się na podłodze. (czyli siedzimy na ławie tylko chorą częscią ciała ;) Ława powinna być co najmniej długości nogi. Robimy skłony w kierunku chorego kolana zachowując sylwetkę (nie garbimy się), dłonie lezą oparte po obu stronach kolana.
                                              Mnie to zaczyna pomagać.
                                  • Gość: gosia Re: Ćwiczenia na wyprost kolana IP: 212.244.54.* 03.02.05, 20:34
                                    Witaj. Jesteśą DOPIERO miesiąc po artroskopii a chciałbyś być zupełnie sprawny.
                                    Ja niedługo będe obchodzić pierwszą rocznicę mojego niefortunnego upadku na
                                    nartach. Kto nie wie że nadal mam kłopot z kolankiem, bo czasem pobolewa, to
                                    nie zauważy tego. Moja wspaniala rehabilitantka powiedziała, że większość
                                    problemów z przykurczami jest w "głowie" nie w nodze. Blokada psychiczna tak
                                    działa. Z miesąca na miesiąc będzie coraz lepiej - nic się nie martw. Co do
                                    ćwiczeń - każdy ruch jest wskazany. Pozdrowionka
                              • Gość: Maleńka Szczepienia w brudnych szpitalach - a jednak nie IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 07:50
                                Mnie kazał zaszczepic się lekarz na Skrze - prywatny ośrodek Medycyny
                                Sportowej, więc nie tylko w tych "brudnych" szpitalach wymaga się szczepień.
                        • Gość: Leszek Re: do Kolano IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.05, 21:13
                          Kolego !!!
                          Zainwestuj w rezonans to pewnie sie dowiesz co tak na prawde masz w kolanie. Mnnie "macało" 5 specj. i tylko jeden miał racje - oprócz rezonansu (robiłem w Enelmedzie - opis potwierdził się)
                          Radzę Ci tak jak ANKA nie dawaj się niepotrzebnie kroić dwa razy jesli można raz. Lubisz podwójną rehabilitacje?


                          Co do szczepienia ... mnie nikt nie kazał ale zrobiłem - ponoć wszystkie narzędzia są jednorazowe ale strzeżonego...
                          Najlepeiej spytaj innego lekarza.
                          Podrawiam
                          • Gość: Kolano Re: do Kolano IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.02.05, 22:23
                            Czy te badanie rezonansem ma jakąś specjalną nazwę?? Czy można je wykonać w
                            zwykłej przychodni czy trzeba gdzieś się specjalnie z tym udać?? Gdzie jest ten
                            Enelmed?
                            • Gość: Pilkarz Re: do Kolano IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 20:30
                              Znowu podbijam...
                            • Gość: Pilkarz Re: do Kolano IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 20:31
                              I jescze raz podbijam a zaraz wszystko stanie sie jasne!!!
                            • Gość: Pilakrz 1000 post!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 20:34
                              Niniejszym oswiadczam ze 1000 post jest moj moj i tylko moj!!!!!!!
                              W zwiazku z tym bede mial duzo sczescia a moje problemy z kolanami znikna zaraz
                              po napisaniu tego posta!!!czego i wam goraco zycze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!
                              • Gość: Leszek Re: 1000 post!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.05, 09:15
                                Właśnie Ci go trochę przesunęłem :))
                            • Gość: Leszek Re: do Kolano IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.05, 08:53
                              To jest bardzo specjalistyczne urzązenie tu jest opis
                              www.enel.pl/html/poliklinika/rezonans_magnetyczny.html
                              Pownno sie mieć jednak jakies skierowanie (nawet prywatne) ale nie jestem na 100% pewien - sprawdz zadzwoń . Ja nie doczekałem się na refundowane badanie i poszedlem tam prywatnie. Badanie potwierdziło potrzebe rekonstrukcji ACL i poszedłem na tylko raz na operacje (podczas niej okazało się że muszą trochę "wygładzić" kawałek chrząstki - ale to nic w porównaniu z rekonstrucją. W ten sposób byłem tylko raz na stole. Teraz chodzę na rehabilitacje i widzę ludzi tylko po artroskopii którzy może szybkiej dochodzą do siebie - ale też muszą przejśc bardzo podobna rehabilitacje tyle że za 2 miesiące idą jeszcze raz na stół ....
                              Ja praktycznie miałem wyznaczony zabieg i musiałem z niego zrezygnować bo tz chcieli mnie 2 razy kroic. Znalazłem jednak miejsce gdzie to zrobili na raz :))
                              • Gość: Maleńka Re: do Kolano IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 07:58
                                No niestety ja będę mieć chyba podwójną artro :o/ BNo zdecydowałam się na
                                zabieg w publicznym szpitalu a nie prywatnie za 12 000 zł :o/. PARANOJA!
                                Idąc prywatnie na rezonans nie jest potrzebne skierowanie.
                                • Gość: Leszek Re: do Kolano IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.05, 20:47
                                  Spróbuj wszpitalu MSWIA w Wa-wie (dr Żbikowski) Polecam :-)
                                  • Gość: marta ss Re: do Kolano IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 20:10
                                    zgadzam sie z leszkiem.
                                    dr żbikowski i dr luboiński w mswia sa genialni.
                            • Gość: Maleńka Rezonans magnetyczny IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 07:56
                              Rezonans magnetyczny - ot cała nazwa. Popytaj w większości szpitalach i
                              klinikach mają. Prywatnie koszt wynosi ok.350-400 złotych a na publiczne
                              załatwienie sprawy nie masz co liczyć. Ważne jest także jakoć wykonania.
                              Wykonywałam badanie rezonansem w Szpitalu MSWiA w Warszawie i było bardzo
                              dobre. Własnie wczoraj miałam juz drugi rezonans :).
                              Trwa to ok. 45 minut - leżysz w bezruchu i wszystko robi się samo :)
                              • Gość: żabcia.pl do Maleńka IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.05, 23:25
                                czemu nie ma co liczyć na załatwienie rezonansu? Ja miałam robiony bezpłatny, w
                                tydzień go załatwiłam, potrzebne było skierowanie od ortopedy i tyle... I z
                                tego co pamiętam, ponieważ na tym forum już kilka razy była mowa o rezonansie,
                                nie tylko ja miałam robione to badanie za darmo
                        • Gość: Maleńka Szczepienia przeciw żółtaczce IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 07:48
                          Ja czekam własnie na druga dawkę szczepionki, która ma bycdokałnie 5 tygodni po
                          peirwszej a zabieg można przeprowadzać dopiero 2 tygodnie po drugij
                          szczepionce. Wiec mój drogi bedziesz musiał trochę poczekać... :)
    • Gość: pilkarz Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 20:29
      Podbijam!!!!
      • Gość: Kolano Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! IP: *.zgora.dialog.net.pl 05.02.05, 00:12
        Mam pytanie do osób, które aktywnie uprawiały sport, a póxniej miały problem z
        kolanem. Czy po artroskopii i rehabilitajci mogliscie później na nowo normalnie
        ćwiczyć i byc sprawni? Chodzi mi szczegolnie o osoby, ktore cos ćwiczyły, jak
        to u was było po tym wszystkim?
        • Gość: Lotrin Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.05, 09:53
          Ja akurat trenowalem piłkę ręczną 7 lat. Teraz jestem po rekonstrukcji ACL i co
          będzie dalej nie wiem. Mam kolege z klubu który rok temu zerwal ACL i teraz
          wrócił do gry. Znam jeszcze pare osob ktore czynnie uprawialy sport i do niego
          wracaly, po to przeciez robi się rekonstrukcje. Pozdrawiam.
        • Gość: ja>M Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 10:00
          Witaj
          Ja w siatkowke gralam dlugo, dlugo:) Uszkodziłam łakotke, ciagle jakis stan
          zapalny mi dokuczal...Przez dwa lata nic z tym nie robilam( błąd wieeeelki) bo
          nie chciałam rezygnowac z gry. Teraz jestem ponad trzy miesiace po artroskopii,
          mam usunieta lakotke, lekarze znalezli jeszcze mocno przerosniety fald blony
          maziowej i tez go usuneli. Dwa tygodnie temu wznowilam treningi. Długo to
          trwało, ale cierpliwosc sie oplacila:)
          • Gość: zabcia.pl Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.05, 12:28
            Witam
            Ja jestem 7 miesięcy po rekonstrukcji, w pełni już doszłam do siebie, chociaż
            podobno dopiero po 9 miesiącach ma się pełną sprawność. Przed operacją miałam
            robiony rezonans. To jest tak, że tak jak rentgen prześwietla kości, tak
            rezonans prześwietla tkankę miękką i można zobaczyć więzadła itp. Super sprawa.
            Ja również miałam na fundusz, bez problemu, w tydzień załatwiony. Dzisiaj gram
            w siatkę, jeżdzę na rowerze, robię wszystko co można, tylko wszystko w
            stabilizatorze.. podobno wszelkie sporty do końca życia trzeba w nim uprawiać.
            A samą stabilność w operowanym kolanie mam lepszą, niż w tym zdrowym... więc
            naprawdę uważam, że rekonstrukcja to super sprawa, że można odzyskać naprawdę
            100 procentową sprawność. Pozdrawiam
            • Gość: Marcin do Zabcia IP: *.ld.euro-net.pl 05.02.05, 21:07
              dawno Cie tu nie bylo :) .. no ja jestem 7 misiescy po rekonstrukcji i ani razu
              nie uzywalem zadnego uszytwniacza.. skoro masz noge mocneiejsza od tej
              nieuszkodzonej to po co ci stabilizator .. nie lam sie przelam sie :P
              • Gość: żabcia.pl do Marcin IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.05, 23:28
                ja też jestem 7 miesięcy po rekonstrukcji:) Nie używam stabilizatora, na razie
                nie mam zamiaru, ale ponieważ jeżdże dużo na nartach (niestety nie w tym
                sezonie), a nie chce już drugi raz przeżywać koszmaru chodzenia o dwóch kulach,
                to założenie go nic nie kosztuje, a kolano mogę uratować;) Zresztą na drugie
                kolano też już mam stabilizator;) Jak to się mówi, lepiej dmuchać na zimne...
                pozdrawiam:)
                • bursztynek86 do Zabcia 14.02.05, 18:05
                  Stabizizator nic nie posztuje pod warunkiem ze masz stale uszkodzenie kolana
                  ja naprzyklad przy (na szczescie tylko) naderwanych wiezadlach krzyzowych
                  przednich musialam doplacic do stabilizatora 30% nie wiem jak to jest w
                  przypadku rekonstrukcji

                  pa pozdrawiam was i kolanka
                  • Gość: marta ss Re: do Zabcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 19:53
                    stabilizator po rekonstrukcji na woloskiej w wawie kosztuje jakies 120 zl, to
                    jest 30% wartosci, reszta jest refundowana.
                    • Gość: żabcia.pl źle się zrozumieliśmy IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.05, 21:32
                      nie chodziło mi i o jego cenę, ale o to że nie zaszkodzi mi że go założę...:))
                      Troche się nie zrozumieliśmy...
                      A jak już mówicie o jego cenie to mój był całkowicie refundowany...
                    • Gość: bursztynek86 Re: do Zabcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 21:33
                      Tak masz racje ale zalezy jescze jaki stabilizator
                      Ja od chirurga dostalam taki za "pare groszy" a po zmianie lekarza
                      na ortopede traumatologa doradzil mi ze lepiej troszeczke zaplacic
                      a potem bezpiecznie naprzyklad jezdzic na nartach
                      pierwszy sezon
                      ja zaplaciclam juz z refunadacja 240zl z szyba z boku

                      pa pozdrawiam
                      • Gość: żabcia.pl odp IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.05, 21:38
                        ja mam też z szyną z boku, taki cały czarny, z kilkoma czerownymi wstawkami, z
                        4 zapinaniami... podejżewam że ten sam, bo moi znajomi któzy mieli
                        rekonstrukcję w innych szpitalach niż ja otrzymali ten sam... również za darmo.
                        On w sklepie kosztuje coś koło 500 zł.
                      • Gość: żabcia.pl Re: do Zabcia IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.05, 21:46
                        a to czy jest w pełni refundowany czy nie zależy od tego jaki kontrakt ma
                        podpisany szpital z NFZ:)
                        • bursztynek86 Re: do Zabcia 15.02.05, 14:52
                          nie. To zalezy jakie masz schorzenie czy juz na zawsze czy "tylko" okresowe
                          A to jaka masz refundacje to chyba lekarz wypisuje na karcie ale tego na 100%
                          Ci nie powiem

                          pa pozdrawiam
                          • Gość: żabcia.pl Re: do Zabcia IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.05, 23:19
                            mnie tak uczyli, ze to zalezy od tego jaki kontrakt ma podpisany szpital. I czy
                            jest to szpital typowo ortopedyczny, czy zwykly z oddzialem ortopedii... Ja
                            jestem po ACL, podobno uleczalne;) Pozdrawiam
        • Gość: Lotrin Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.05, 10:04
          A no i zawsze mozna sie motywowac tym, że np. Ronaldno, Pires, Vieri, Del Piero
          tez mieli z tym problem i wrocili do gry w pilke na tym samym poziomie... Tyle,
          że im to jakos wszystko szybciej przychodzi :)
    • Gość: Kolano Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! IP: *.zgora.dialog.net.pl 07.02.05, 19:15
      Podbijam ten ciekawy temat
      • Gość: KUMIX Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! IP: 217.96.18.* 10.02.05, 16:33
        A czy ktos miał rekonstrukcję w szpitalu bródnowskim (wa-wa)?
      • Gość: Kumix Szpital bródnowski-wawa IP: 217.96.18.* 10.02.05, 16:34
        czy ktoś miał tam rekonstrukcję acl i zna może nazwiska sensownych lekarzy?
        • Gość: adam Re: Szpital bródnowski-wawa IP: *.wi / *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 18:14
          Miałem rekonstrukcję ACL w klinice w Żorach- polecam .www.sport-klinika.pl.
          Nowoczesna klinika, fachowy personel.
          • bursztynek86 Do Adam 11.02.05, 22:39
            Mam pytanie skoro to jest klinika Jak sie za to placi
            albo to jest jakos na fundusz??
            • Gość: Ktosik Re: Do Adam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 23:48
              Czesc,szukam informacji na temat szpitali w których mogłabym przeprowadzic
              rekonstrukcje wiezadła przedniego krzyzowego.Jestem po artroskopi(2 dzien)
              miałam usuwana część łąkatki i całe poszarpane krzyżowe.Słyszałam dobre opinie
              o Szpitalu w Puszczykowie i w Poznaniu.Czy ktos miał wykonywana tam podobna
              operacje i czy sa sznse ze bedzie zrobiona nieodpłatnie w panstwowym szpitalu?
              Jezeli tak to jaki jest okres oczekiwania na taka operacje?
              PS.Czy ktos zna jakies dobre cwiczenia na 4-głowy?
              Pozdrawiam










      • chojrak6 Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! 12.02.05, 00:34
        Bardzo się cieszę,że znalazłam to forum i was tutaj wszystkich!!
        jak czytam wasze lsty zaraz mi lepiej!! upadłam 30 grudnia na nartach, chyba
        byłam na tyle twarda, że uznałam, że skoro się podniosłam i daje rade "iść" to
        znaczy - jakoś to będzie. Ta teroria chyba jeszcze pogorszyła moją sytuacje, bo
        kilka dni wszystkie czynności wykonywałam normalnie, marudząc tylko, że boli.
        Po kilku dniach wróciłam do domu i jednak się okazało, ze nie jest tak dobrze.
        Teraz już wiem że mam uszkodzone tylne więzadła krzyżowe i poboczne. Chodze w
        stabilizatorze, miesiąc w sztywnym a teraz od kilku dni już w nim zginam noge.
        Lekarz chce mi zrobić artroskopie. chciałabym jednak poradzić się jeszcze
        innego. Co do zginania nogi to miałam o tyle dobrze, że mamcia jest
        rehabilitantem i kazała ćwiczyć już w miesiąc po upadku. Dzięki cierpliwym (nie
        na siłe!) ćwiczeniom zginam nogę do 150 stopni i bez problemu prostuje. Jednak
        bardzo boje się tej artroskopi i do szału doprowadza mnie, że to tak długo
        trwa - te szczepienia itd. - poszłabym potańczyć....
        czy znacie jakiegoś dobrego lekarza w Łodzi????? prosze pomocy!!!!
        • cota Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! 12.02.05, 08:51
          Hej, a jakie ćwiczenia Ci zaleciła Twoja mamuśka?? Ja upadłam na nartach i po
          długich przebojach (mam ograniczone zaufanie do lekarzy) mam opinie dwóch
          chirurgów - skręcenie stawu kolanowego + uszkodzenie wiązadeł bocznych,
          jednakże ortopedzi temu zaprzeczyli (tzn. tylko stwa kol., obrzę itd). Było to
          2,5 tg temu, cały czas ćwiczę, robię okłady, noga doszła do 80 stopni i..koniec
          nie ma dalszej poprawy :(((((mam kontrolę za 1,5 tygodnia, ale może ktoś mi coś
          podpowie - 1000 postów o już chyba doświadczeni "kolanowcy" :D
          • Gość: Adam Re: Do bursztynek 86 IP: *.wi / *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.05, 10:31
            Klinika-sport w Żorach ma podpisany kontrakt z NFZ. Wykonuje operacje
            bezpłatnie, jedynie pierwsza wizyta [konsultacyjna] jest płatna [ 135 zł].
            Dodatkowych informacji udziela klinika pod telefonem 032 4746163, a wszystkim
            zainteresowanym jeszcze raz polecam stronkę tej kliniki: www.sport-klinika.pl,
            gdzie mozna wiele ciekawych rzeczy sie dowiedzieć.
        • Gość: Ktosik Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 11:49
          Jestem 3 dni po artroskopi, miałam usuwane wiezadła przednie krzyzowe bo były
          maksymalnie zerwane i poszarpane i czesc łakatki.teraz czeka mnie rekonstrukcja
          tych wiazadełek.Prosze jezeli wiecie jakie cwiczenia sa skuteczne bym mogla
          funkcjonowac normalnie bez tych wiazadel i doszła do siebie po artroskopi to
          podzielcie sie.Na razie tylko podnosze wyprostowana noge przyciagam stope do
          siebie licze do 20 i tak robie kiedy tylko znajde wolna chwile.Chodze w
          stabilizatorze ale dzisiaj 3 dzien po artro.szłam bez kul, nic nie bolało jest
          super.Nie bojcie sie arttro to nie jest takie straszne i pomaga!!
          Pozdrawiam
          • Gość: marta ss Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 20:09
            witaj ktosiku!
            a co powiedział ci lekarz po operacji? i rehabilitant?
            każde kolano jest inne i najlepiej jest dostosować się do zaleceń fachowców,
            którzy je obejrzeli i znają się (to tak w zw. z szukaniem rad u forumowiczów,
            każdy z nas może opowiedzieć swoją kolankową historię, ale nie znaczy to, że
            należy je stosować do siebie)
            ja jestem 4 tydzień po artro, miałam podobny problem co ty. wyczyszczono mi
            kolanko, także ze kompletnie schondromalowanej chrząstki. przede mną kolejna
            operacja - tym razem rekonstrukcja krzyżowego przedniego, ale to dopiero 27
            czerwca.
            jeszcze przez 2 tygodnie nie mogę stawać na tej nodze. ćwiczę codziennie, trzy
            razy w tygodniu w szpitalu, dwa razy w tygodniu w prywatnej "klinice ruchu", w
            weekendy w domu. oprócz tego 6 razy dziennie ćwiczę nogę na szynie cpm, która
            zgina mi ją i prostuje w kolanie, w tej chwili do 90 stopni.
            z ćwiczen ktore robilam od poczatku (czyli od trzeciego dnia po artro):
            - na lezaco wciskanie pilki w sciane stopa, noga lekko zgieta
            - na siedzaco dociskanie pilki wewnetrzna strona stawu kolanowego i uda do
            drugiej nogi. chora noga uniesiona, wyprostowana.
            -na siedzaco wciskanie pilki w podloge udem (to jest na czworoglowy), kolano
            ugiete, pieta na podlodze
            - rozciaganie dwuglowego
            - na lezaco na brzuchu, zginanie kolana i podnoszenie prostej nogi
            - na boku podnoszenie nogi
            mam tez elektrostymulacje, no i chlodze te noge okladami z zelu.

            polecam ci jednak wypytac sie doklanie rehabilitanta. jesli nie dostalas
            skierowania, to sie upomnij!
            pozdrawiam,
            marta
    • Gość: tomek po rekonstrukcji!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 13:37
      Witam wszystkich! ja jestem 4tygodnie po rekonstrukcji acl ,wszystko inne w
      kolanie mam ok.Ja mam pytanko,bo czytając wszystkie posty natrafiłem na jeden w
      którym ktoś opisuje luzy w kolanie po rekonstrukcji tak po 4 tygodniu,ja
      własnie cos takiego czuje i rózne mysli mi przychodzą do głowy,czy moze sruby
      sie poluzowały ?!?!?!?ja odczuwam cos takiego jakby lekki przeskok w kolanie od
      czasu do czasu gdy poróbuję chodzic z jedną kulą,może ktoś miał coś podobnego??
      Kolano nie jest spuchnięte,zgiecie ponad 90 stopni,i ogólnie ok ale te myśli o
      luzach?? czy ktos miał p[odobnie i moze mi coś podpowiedzieć dlaczego tak się
      dzieje??
      • Gość: Agnieszka Re: po rekonstrukcji!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 17:48
        Jestem prawie 2 tyg. po rekonstrukcji i jak na razie jest swietnie:) Tomku
        uwazaj teraz na kolano, bo w 4, 5 i 6 tygodniu po operacji nowe wiezadlo jest
        bardzo slabe i baaardzo latwo jest je rozciagnac. To jest normalne i trzeba to
        przezyc.
        • Gość: Ktosik Re: po rekonstrukcji!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 22:23
          Czesc mam pytanko, gdzie robiłas ta rekonstrukcje, moze mozesz mi polecic
          klinike?
          Pozdrawiam
      • Gość: żabcia.pl Re: po rekonstrukcji!! IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.05, 23:21
        ja mogłam stanąć na nodze dopiero po 6, 7 tygodniach... Ale może to zależy od
        śrób jakie są wmontowane, czy samorozpuszczalne, czy takie na stałe do końca
        życia..
      • Gość: katarynka Re: po rekonstrukcji!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.03.05, 22:29
        ja właśnie czekam na rekonstrukcję /plastykę/ ACL... no i trochę się boję :-(
        mógłbyś mi co nieco o tym napisać? jakieś rady itp? będę ogromnie wdzięczna!!
    • gosiaczek222 Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.02.05, 18:07
      Hej!Ja miałam robiona prawie 4 lata temu.Nic mi sie nie działo,wszystko goiło
      sie pieknie,ale w tej chwili czekam na nastepna artroskopie ;-(
      Pozdrawiam
      • Gość: żabcia.pl Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.05, 21:33
        a co się stało?
    • Gość: KUMIX SZPITAL BRÓDNOWSKI WAWA IP: 217.96.18.* 15.02.05, 08:56
      Ponawiamm pytanie o rekonstrukcję ACL w Szpitalu Bródnowskim.
      Czy ktos tam dała sie pokroić, a jeśli tak to komu i jakie ma uwagi.
      • Gość: Michal Re: SZPITAL BRÓDNOWSKI WAWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 15:48
        A ktory lekarz cie konkretnie interesuje?Ja robilwm tam pare lat temu i nie
        narzekam jest dobrze,moi koledzy -pilkarze amatorzy tez robili krzyzowe okolo 2
        lat temu i jak na razie wszystko jest ok-to znaczy bez problemow znou gramy w
        noge!!!
        • Gość: brygida Re: SZPITAL BRÓDNOWSKI WAWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 00:24
          mnie czeka wizyta u dr Kozieła
    • Gość: ANKA ojje drugie kolano.. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.02.05, 11:56
      ojoj..Jestem rok po artro i drugie kolano mnie zaczęło strasznie boleć od paru
      dni :-( Mam nadzieję że to nic.
      • Gość: Michal Re: ojje drugie kolano.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 12:40
        Koziel moze byc najgorszy nie jest,Dobry jest tez podbno Deszczynski,Słynarski
        i Ziółkowski.Generalnei ortopedia na Brodnie jest dosc dobra choc malo
        rozreklamowana.Moze dlatego nikt o tym szpitalu nie pisze na forum bo po
        operacjacj ich problemy sie skonczyly i nie musze szukac niegdzie pomocy.
        • Gość: Kumix Re: ojje drugie kolano.. IP: 217.96.18.* 16.02.05, 16:45
          Oby!!
          dzięki, bardzo mi pomogłeś
    • Gość: Karola Szpital na Szaserów w Wawie- szukam opinii!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.05, 15:37
      Witam! Od kilku lat mam problem z kolanem. Chodzę od ortopedy do ortopedy i
      każdy mówi co innego.Część nie widzi problemu, bo na USG nic nie wychodzi a
      oczywiscie skierowania na rezonans nikt nie chce dać (wg państwowej służby
      zdrowia rezonans i tak mnie nie wyleczy, wiec po co??? ). Jedni stwierdzają
      zerwanie wiązadła bocznego, inni uszkodzenie łąkotki przyśrodkowej. No i
      opadają mi ręce. A kolano wciąż boli!
      Dzisiaj natomiast dostałam skierowanie na artroskopie kolana i został mi
      polecony szpital na Szaserów w Warszawie. Dużo złego słyszałam o robieniu
      artroskopii w państwowej służbie zdrowia. Niestety szpitale prywatne chcą za to
      dużo kasy, a na to mnie nie stać. Więc jestem w kropce. Czy ktoś może mi
      poradzić? Może ktoś robił artroskopię w tym szpitalu? Może może polecić mi
      jakiegoś lekarza? Dzięki z góry!!!
      • Gość: Magda Re: Szpital na Szaserów w Wawie- szukam opinii!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 16:15
        Powiem Ci szczerze, że ja też robiłam artro w państwowym szpitalu i do tego
        leczyłam sie tylko u jednego ortopedy i dwa razy przed zapisaniem sie na termin
        z konieczności musisałam być na konsultacji, za kazdym razem trafiłam na innego
        lekarza. I jestem zadowolona, ja poszłam do pierwszego lepszego szpitala który
        byl najblizej mojego domu i jestem zadowolona. W końcu gdyby w każdym szpitalu
        państwowym artroskopie by nie pomagały a psuły to chyba by zabroniono ich
        robić... bo przecież szkodziły by zdrowiu... dlatego jestem zwolenniczką
        leczenia sie w zwykłych szpitalach i naprawde prywatna klinika nie oznacza
        czegoś super, mozesz isc prywatnie i tez mogą ci spiepszyc... Pozdrawiam
      • Gość: żabcia.pl Re: Szpital na Szaserów w Wawie- szukam opinii!! IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.05, 16:53
        artroskopia nie jest skomplikowanym zabiegiem, to badanie kolana i tyle... Więc
        nie trzeba do tego wyszukiwać specjalistycznych klinik. Dopiero po artroskopi,
        kiedy postawiona zostaje diagnoza, można popytać się gdzie, kto i jaki szpital
        poleca...Szkoda że nie chcą Ci dać skierowania na rezonans, bo mogłoby to
        zastąpić artroskopie (wtedy na zdjęciu widać co jest nie tak, nie trzeba
        wprowadzać kamery do kolana i tym sposobem można uniknąć podwójnego "krojenia")
        Pozdrawiam...:)
        • Gość: Magda Re: Szpital na Szaserów w Wawie- szukam opinii!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 17:18
          Ja nie robiłam rezonansu, od razu poszłam na artro, a rezonans nie zawsze
          wykazuje co sie dzieje w twoim kolanie... Mozna go zrobic zawsze jakaś pewnosc,
          ale nie koniecznie, ja nie robiłam i i tak pewnie nic by mi nie wykazało.
          • Gość: Karola Re: Szpital na Szaserów w Wawie- szukam opinii!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 18:28
            No własnie teraz mam ten dylemat. Robic rezonans czy nie?? Z jednej strony moze
            on nic nie wykazac, z drugiej moze dzieki niemu uniknę krojenia.
        • Gość: tra0 Re: Szpital na Szaserów w Wawie- szukam opinii!! IP: *.cskmswia.pl 17.02.05, 21:02
          "artroskopia nie jest skomplikowanym zabiegiem, to badanie kolana i tyle" -
          bzdury, artroskopia nie powinna być badaniem i tyle. I zapewniam Cię, może być
          skomplikowana nawet dla kogoś, kto zrobił ich kilka tysięcy.
          "Dopiero po artroskopi, kiedy postawiona zostaje diagnoza, można popytać się
          gdzie, kto i jaki szpital poleca"
          A jeśli ktoś mało doświadczony nie rozpozna poprawnie, a jeśli uszkodzi Ci
          artroskopem chrząstkę, a jeśli..?
          Nie udzielaj tego typu porad, please...
          • Gość: Ola Re: Szpital na Szaserów w Wawie- szukam opinii!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 01:01
            zgadzam sie z poprzednim postem. artroskopia nie powinna byc robiona
            diagnostycznie i za zwyczaj nawet diagnostyczne konczy sie czyms wiecej, niz
            tylko zobaczeniem ze cos jest nie tak, bo jak widza ze moga cos od razu zrobic
            to to robia. w moim przypadku miala byc diagnostyczna jednak a od razu mi
            wszystko zrobili wiec nie musieli mnie kroic 2razy i skonczylo sie na jednej
            artro;
            i mysle ze forum jest wlasnie po to ze jak ktos ma jakies watpliwosci czy szuka
            rady to moze tu o tym napisac a nie czekal az bedzie po..
            pozdrawiam
            • Gość: Magda Re: Szpital na Szaserów w Wawie- szukam opinii!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 09:42
              No macie racje:) Artroskopia jest i badaniem diagnostycznym i zabiegiem, bo jak
              juz cie otworzą i widzą co jest grane to robią z tym zaraz porządek, to chyba
              logiczne, bo chyba żaden lekarz nie chciałby zrobić krzywdy pacjentowi...
              A co do rezonansu, to nie wiem czy masz robić czy nie u mnei obyło sie bez i i
              tak jakby mi zrobili to mojej choroby by nie wykazał wiec artro była konieczna.
              Zależy co ci podejżewają ja miałam za mało mazi i zniszczoną chrzastke.
              Pozdrawiam
      • Gość: leszek Re: Szpital na Szaserów w Wawie- szukam opinii!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.05, 07:45
        Ludzie Czytajcie to co na tym forum jest napisane bo po to jest (ponad 1000 postów) !!!!!!!!!
        po co pisac o tym samym x razy .......................... ale trudno
        mnie też chcieli wmówić że artroskopia to metoda badawcza - ciekawe dlaczego nie bada się tak innych rzeczy np. płodu ...
        Raz powiedzieli że rezonans to "zawyżanie kosztów" (w ATTIS na górczewskiej) - w każdym szpitalu artroskopia kosztuje wiecej niż resonans a czy ktoś policzył rehabilitację , stracony czas i ryzyko utraty pracy?
        Dzięki rezonansowi za 2 tygodnie wracam do pracy (od stycznia na zwolnieniu)gdyby nie rezonas musiałbym obwieścić w pracy że czeka mnie jeszce jeden "zabieg" np za miesiąc i znowu mnie nie będzie przez ok 2 m-ce (fajnie w ciągu roku 4 mie-ce zwolnienia ciekawe w jakiej firmie jest tak dobrze że to wytrzymają. Samemu i tak można zwariować w domu..... a rehabilitacja 2 razy nie każdy mieszka na przeciwko przychodni... dojechać na rehabilitacje bez nogi to są też koszta.



        Swoją droga ktoś mi kiedyś powiedział że jak lekarz mówi że sprawdzi kolano za pomoca artroskopii to jest konował .......... teraz się z tym zgadzam

        Krzyżowiec :-)
        • Gość: Magda Re: Szpital na Szaserów w Wawie- szukam opinii!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 12:13
          Zwróć uwage ile zajmuje przeczytanie 1000 postów... jak ktoś ma problem to
          pisze pytanie, a my staramy sobie pomóc... każda historia jest inna. A co do
          rezonansu, to na prawde nie wszytkie przypadki sa takie że rezonans moze pomuc.
          W wielu przypadkach tak nie jest. Nie których spraw rezonans nie wykarze. A PO
          za tym to nie stety ale rezonans jest bardz kosztownym badaniem, i nie każdy
          dostaje na niego skierowanie. Artroskopia jest uważana również za badanie
          diagnostyczne w takich przypadkach jaki ja miałam, bo żadne badanie mojej
          choroby by nie wykazało. W większości przypadków artro poprostu jest konieczna.
          Tylko oczywiście też zależy to od lekarza prowadzącego i po zachowaniu jego
          można wywnioskowac czy można mieć do niego zaufanie czy nie. U mnei zanim padła
          decyzja o artroskopi mineło 10 miesiecy. W tym czasie miałam 2 tygodnie
          zabiegów rechabilitacyjnych, 6 tygodni leczenie lekami, później zastrzyki i
          dopiero wtedy decyzja o operacji. To maprawde nie jest takie straszne i pomaga.
          Troche wiecej zaufania do medycyny i bedzie ok:)
          Pozdrawiam
          • Gość: ANKA !i!i!i!i!i!i!i!i!i! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.02.05, 18:36
            dlatego wpisujcie posty pod konkretnym tematem!!ludzie!! a nie pod "szpital na
            bródnie" rozgorzałą dyskusja czym właściwie jest artro. Może łatwiej będzie w
            ten sposób znaleźć interesujący wątek, hę? :-) pozdrawiam!!!
            • Gość: leszek Re: !i!i!i!i!i!i!i!i!i! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.05, 20:49
              Jesteś stanowczo zbyt wymagająca ;-)) Po co czytać fora wg. tematów wątków itp? To jest zbyt męczące lepiej poczekac aż gołąbki same wpadną do gąbki.
              :-))
              • Gość: ANKA Re: !i!i!i!i!i!i!i!i!i! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.02.05, 09:40
                ;D buahahaa
          • Gość: ANKA ;-) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.02.05, 18:37
            sorry-szpital na szaserów :-)
          • Gość: leszek Re: Szpital na Szaserów w Wawie- szukam opinii!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.05, 20:37
            Przeczytanie tych 1000 postów zajmuje na pewno mniej niz rehabilitacja po arto (Można zawsze użyć magicznego CTRL+F szukając frazy itp..).
            Masz wybór- nie wmawiaj jednak innym że to jest prawidłowe podejście.
            Jeśli w prywatnej przychodni płacę za rezonas 300 pln a za arto "diagnostyczną" ok. 2000 pln to co jest drogie?
            Ile trzeba by jeszcze doliczyć za rehabilitacje i dojazdy na nią a może i urlop?
            Nie wiem jaki masz przypadek ale 95 % przypadkow jest do wykrycia przez rezonas Po za tym nie mówimy tu o twoim przypadku tylko Karoli.
            Każdy normalny lekarz wyczerpuje najpierw nieinwazyjne metody diagnostyczne a potem przechodzi do nastepnych myślę, że to jest logiczne i nie tylko w przypadku ludzi i lekarzy. Co by było gdyby zamiast prześwietlać promieniami rentgena otwierało się płuca bo pewnych chorób rentgen nie wykazuzuje ..
            Moze jeszcze taki zwykły samochód - zamiast podłączyć najpierw przyżądy diagnostycne lepiej od razu rozłożyć silnik efekt murowany szcególnie w portfelu ...
            • Gość: Magda Re: Szpital na Szaserów w Wawie- szukam opinii!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 21:12
              Tylko zauważ, że ortopeda prędzej da Ci skierowanie na artroskopie a niżeli na
              rezonans... Z tym badaniem są naprawde duże problemy. Coś o tym wiem, jestem na
              3 roku medycyny i jestem po praktykach m.in. na oddziale ortopedycznym na tym
              samym w którym miałam operacje. I nie w 95% przypadków rezonans wykazuje co ci
              jest tylko u wielu wielu mniej... Nie mówie, że to badanie jest kompletnie
              bezsensowne, tylko jeżeli lekarz powie i jest szansa, że po wykonaniu tego
              badania możesz uniknąć artro to owszem idź, ale nie każdego na to stac... I
              dlaczego podajesz tutaj przykłąd tylko prywatnych klinik. O wiele wieksza ilość
              osób leczy sie w państwowej służbie zdrowia aniżeli w prywatnych klinikach, bo
              nie każdego na nie stać! I tak jak pisałąm wcześniej, jeżeli Karola chce to
              niech idzie, jeżeli moze ją to uratowac przed artro, w moim przypadku i nie
              tylko w moim, bo jest wiele takich przypadków rezonans nic a nic nIE wykarze.
              Najlepiej n/t temat porozmawiać ze swoim ortopedą i on powinien wiedziec co
              zrobić. Każdy lekarz studiował ma praktyke i na pewno nie popełniałby
              świadomie błedu lekarskiego. A do rentgena to raczej nie porównujmy tego...
              przynajmniej biorąc pod uwage możliwości jego wykonania i koszta. A rentgen to
              jest podstawowa sprawa i każdy musi go wykonać.
              Jeszcze raz przeczytałam historie problemu z kolanem Karoli i ona ma podobną
              sytuacje co ja. Bo mi każdy lekarz też mówił co innego a kolano bolało mnie
              bardzo długo. I przed zrobieniem artro też ne wiedziałam właściwie co mi jest,
              lekarze podejżewali każdy co innego, rezonansu nie robiłam, poszła na artro i
              potwierdziła sie najbardziej prawdopodobna wersja jaką podejżewali przed artro.
              Pierwszy lekarz mówił że mam torbiela w kolanie, od razu widziałam ze to debil
              i poszłam do innego u którego sie leczyłam do końca, w takie byłąm jeszcze u 2
              innych lekarzy jeden mówił że to wszytko wina infekcji górnych dróg oddechowych.
              Znajdz jakas opinie n/t rezonansu, ale bardziej ze strony medycznej i
              przeczytaj nie tylko pozytywne skutki badania ale także negatywne. W
              przyszłości możliwe że czeka mnie jeszcze jedna artroskopia, bo moja chporoba
              przenosi sie na inne stawy i w pewnym momemncie leczenie farmakologiczne
              przestanie pomagać. Ja nawet nie miałabym juz mozliwości iść na rezonans, bo
              wstawili mi w kolano płytke, zapobiegającą ścieraniu sie kości. Przypadek
              Karoli jest podobny do mojego dflatego w ten sposób wyraziłam swoją opinie n/t
              rezonansu w jej przypadku.
              Widocznie miałeś złe doświadczenia z artroskopią, bo ja o tym myśle bardzo
              pozytywnie.
              Pozdrawiam:)
              • Gość: ja>M Re: Szpital na Szaserów w Wawie- szukam opinii!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 22:26
                a ja nawet rentgena nie mialam
                i zyje :D
                • Gość: Magda Re: Szpital na Szaserów w Wawie- szukam opinii!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 22:31
                  hehe, pozytywne podejście do sprawy :)
                  • Gość: ja>M Re: Szpital na Szaserów w Wawie- szukam opinii!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 22:38
                    lekarz chwycil moje kolano i powiedział co mi jest
                    potem zrobil artroskopie diagnoze wczesniejsza potwierdzil i wszystko naprawil
                    tylko troche zufania....
              • Gość: leszek Re: Szpital na Szaserów w Wawie- szukam opinii!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.05, 22:56
                "Tylko zauważ, że ortopeda prędzej da Ci skierowanie na artroskopie a niżeli na
                > rezonans... Z tym badaniem są naprawde duże problemy. Coś o tym wiem, "
                Zgadza się i dlatego mnie to wnerwia - z jednej strony służba zdrowia nie ma kasy a z drugiej nie stać jej na badanie tylko tylko ciach kolanko pacjenta (ale za większe pieniądze )- prawda zapomniałem że mamy chory system.
                Tak na prawde to pewnie też wiesz ,że ten lekarz co opisuje rezonans jest ważnieszy i pewnie dlatego wiekszość ortopedów im nie ufa bo nie potrafi zweryfikować wyniku ale to ich problem .
                "o. A do rentgena to raczej nie porównujmy tego...
                > przynajmniej biorąc pod uwage możliwości jego wykonania i koszta. A rentgen to
                > jest podstawowa sprawa i każdy musi go wykonać."
                Tak ale jak się kiedyś pojawił to napewno był drogi i też mu nikt nie ufał dobiero gdy badania robią się masowe koszta spadają...

                No cóż nie wiem ile razy pisałem na tym forum że jestem właśnie po rekonstrucji ACL i gdybym słuchał się tych co robią "diagnostyczne artro" to teraz właśnie bym dochodził do siebie po nim a za jakieś 2-3 miesiące MOŻE bym zrobił rekonstrukcje. Podreślam .. MOŻE nie jestem sportowcem ani nie mam 20 lat i nie uśmiecha mi się utrata pracy tylko z powodu kolana.... Jeśli nie trafiłbym na fachowca, który mnie zbadał i wiedział co mi jest - ale MIMO TEGO upewnił sie że to prawda za pomocą rezonansu - nie poszedłbym na żadną rekonsrukcje - sorry ale kiedyś ukończyłem PW i jestem jednak inżynierem. Swój rezonas mam na CD-romie i na kliszy , jest on niewyobrażalnie nieporównywalny z jakimś USG czy Rentegenem - nawet na mnie laiku robi wrażnie swą przejrzystoscią. Tak więc załatwiłem sobie diagnozę za 300 pln a w szpitalu byłem tylko raz i mam wszystko załatwione. Oczywiście są też inne przypadki o których tu piszesz i być może masz racje ale niestety u nas stało się regułą, że najpierw "arto diag" a potem pogadamy .... i wg. mnie z tym trzeba walczyć. Przecież to dobro pacjenta powinno być na pierwszym miejscu a nie jakieś dziwne zasady refinsowania środków z chorego systemu.....

                Ja nie robiłem sobie zabiegu prywatnie bo mnie na to nie stać i nie stac mnie tym bardziej na to abym miał dwa razy prawie ten sam zabieg i dwa razy się rehabilitował i dwa razy znikał z pracy na 2 miesiące, dwukrotnie prosił innych o pomoc - skoro można to zrobic raz a dobrze.
                PS jak przejrzysz poprzednie Posty to znajdzieś pewną osobę, która wyjechała do Wiednia na operację, bo w Polsce miałaby 1,5 roku z życiorysu i też nie wiadomo.. co dalej a tam załatwili jej to na raz. Pamietam bo spierałem się z nią ze nie potrzebnie wyjeżdzała - ale jednak w tamtych okolicznościach miała rację.



                Życzę aby obawy co do stawów się jednak nie spełniły.
                Pozdrawiam
                Leszek
                • Gość: Magda Re: Szpital na Szaserów w Wawie- szukam opinii!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 19:35
                  No tak, tylko że dla mnie jest to troche nie logiczne, zeby robiąc artroskopie
                  robić ją tylko jako diagnostyczną, jak już coś wykarze to dlaczego nie mieliby
                  robić od razu całej roboty, przeciez kolejna artorskopia wiąze sie z kolejnymi
                  kosztami jakie ponosi albo pacjent alebo NFZ i miejscem zajmowanym w szPitalu,
                  na które mogłaby byc przyjeta inna osoba. Od zawsze dażyłam zaufaniem szpital,
                  w kórym miałam artro, choć opinie na jego temat sa różne. Nie jest to jakis
                  super szpital, który jest znany, ale po przeczytaniu postów i waszych opini to
                  twierdze że lekarze w nim podchodzą do spary tylko z myślą o zdrowiu pacjenta.
                  W szpitalu w którym ja miałam artro, podpisuje sie 2 zgody, jedną na artro
                  diagnostyczną, i druga ze w razi kiedy coś sie znajdzie to od razu to reperują.
                  Więc każdy ma prawo wyboru.
                  Pozdrawiam:)
        • Gość: Marta ss Re: Szpital na Szaserów w Wawie- szukam opinii!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 19:58
          Leszku, są różne kolana i różne ich urazy. Czasem rezonans nie starcza żeby
          właściwie zdiagnozować sytuację w stawie kolanowym. Moja kuzynka miała trzy i
          po każdym inną diagnozę, w tej chwili czeka na artroskopię u Żbikowskiego w
          MSWiA, a rekonstrukcja ACL w dalszej pespektywie. Chodzę na rehabilitację z
          chłopakiem, u którego rezonans nie wykazał że ma zerwane więzadło krzyżowe,
          dopiero po kolejnych urazach (jest piłkarzem, więc okazji było sporo), gdy
          zdecydował się na operację, podczas artro okazało się, że po więzadle zostały
          tylko strzępy. Ja sama zdecydowałam się poddać artroskopii przed właściwą
          operacją rekonstrukcji więzadła, właśnie po to, żeby dokładnie sprawdzić co się
          dzieje w moim kolanie. I co się okazało? Że chrząstki są tak schondromalowane
          (4 stopień), że nie wolno teraz rekonstrukcji robić, najpierw należy
          doprowadzić do porządku chrząstki.
          U ciebie akurat badanie mri przebiegło pomyślnie.
          Ale nie można uogólniać i mówić, że lekarze zapisujący artro w celach
          diagnostycznych to konowałowie. Ja mojemu ufam całkowicie (jest pierwszym
          ortopedą, który nie zbagatelizował mojego problemu z kolanem).
          • Gość: Karola Re: Szpital na Szaserów w Wawie- szukam opinii!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.05, 13:55
            Witajcie ponownie! Dziekuje za wszystkie informacje na temat artroskopii.
            Dzisiaj bylam na konsultacjach w szpitalu i oto moja diagnoza: bez żadnej
            artorskopii ani rezonansu: zerwanie wiazadla krzyzowego przedniego, operacja za
            1,5 roku (termin oczekiwania w szpitalu państwowym). Oczywiscie sie
            podłamałam...kasy na prywatny zabieg nie mam, bo to chyba min 10tys zł. Wiec
            zapisalam sie na liste oczekujacych i juz sie boje co bedzie dalej- operacja a
            potem pol roku z życia.....?????
            • Gość: Magda Re: Szpital na Szaserów w Wawie- szukam opinii!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 14:44
              1,5 roku???!!!!! To strasznie długo!! Może idz do innego szpitala, bo naprawde
              to strasznie długo. U mnie czeka sie tak z 2 - 3 miesiące.
              Pozdrawiam:)
            • Gość: kumix Re: Szpital na Szaserów w Wawie- szukam opinii!! IP: 217.96.18.* 22.02.05, 15:45
              zorientuj się , poza warszawą jest taniej (w wawie 12), np taki matopat toruń
              robi za 2,5 (ale pewnei na śrubach tytanowych).
              a te terminy 1,5 roku, to po to, zeby skutecznie odstraszyć
          • Gość: Leszek Re: Szpital na Szaserów w Wawie- szukam opinii!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.02.05, 19:14
            Czy twoja kuzynka pokazywała mri dr Żbikowskiemu? (zdjęcia) Jesli tak to widać ma on swoje powody że nie robi rekonstrukcji na raz - Tak się składa że właśnie on mnie rekonstruował i uważam go za naprawdę świetnego fachowca. U mnie wszystko zostało zrobione podczas jednego zabiegu.

            Poza tym nie twierdze ,że mri zastąpi wszystko ale twierdze ,że powinno być bezwzględnie wykonywane przed Artro .

            PS czy przypadkiem nie chodzimy razem na rehabilitacje? :)
            • Gość: Marta ss Re: Szpital na Szaserów w Wawie- szukam opinii!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 15:18
              Hihi, pewnie tak:-)
              Panie Leszku:-)
              • Gość: Leszek Re: Szpital na Szaserów w Wawie- szukam opinii!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.05, 23:36
                No dobra tylko bez Panie :)
                PANI MARTO !!!!
                DO JUTRA!
                • Gość: Marta ss Re: Szpital na Szaserów w Wawie- szukam opinii!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 17:37
                  Ale ja chodzę w piątki, bom podpięta pod Agatę!
                  Do poniedziałku więc!
                  :-))
    • Gość: kompatybilna ARTROSKOPIA W WOJSKOWYM WE WROCKU? Nigdy więcej! IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 21.02.05, 13:55
      Mam bardzo złe doświadczenia z pobytu w Wojskowym we Wrocławiu i nikomu go nie
      polecam, konkretnie - ortopedii. Miałam tam robioną artroskopię w grudniu 2004.
      Do dziś bujam się o jednej kuli, rehabilitacja nie daje żadnych porządnych
      rezultatów, kolano boli i trzeszczy jeszcze bardziej niż przed zabiegiem.
      Operował mnie jakiś smarkacz -dr Krupa, mimo, że jak podpisywałam zgodę na
      zabieg to wpisano nazwisko ordynatora - Wodzisławskiego. Ale to tylko pic, bo
      ordynator to być może by mnie kroił, jakby w łapę dostał (powszechnie znany
      przez pacjentów fakt)
      Znieczulenie miałam miejscowe, a że zabieg się przedłużył, pod koniec przestało
      działać i darłam się w niebogłosy. Prośby o narkozę albo dooponowe zbyto
      milczeniem i żarcikami typu: Mamy taki sprzęt do narkozy, że może się pani nie
      wybudzić.
      Artroskop jakiś ruski chyba - gdy lekarz usuwał mi zmienioną chorobowo
      chrząstkę przy pomocy "palnika" ;) monitor raz po raz gasł, a obraz zamieniał
      się w zebrę -same pasy. Co ten lekarz miał na nim widzieć??!!!
      Po zabiegu miałam dwa razy ściągany płyn z kolana i to na wyraźne moje żądanie
      bo lekarz, który mnie konsultował twierdził, że sam się "wchłonie" - akurat 20
      ml miałoby się samo wchłonąć?
      Z nogą jest nieciekawie - unikam obciążeń, zero sportu poza pływaniem i
      rowerkiem stacjonarnym. Przy chodzeniu po schodach kolano boli. O górach mogę
      na razie zapomnieć. I o zwykłych przysiadach również.
      Prywatna konsultacja u 2 innych ortopedów nie związanych z Wojskowym podłamała
      mnie - stwierdzili, że artroskopia w moim przypadku w ogóle nie była
      koniecznością (mam chondromalację rzepki st. I/II) a już szczytem głupoty było
      to, że przed zabiegiem nie wykonano rezonansu.
      Mądra po szkodzie i po konsultacji z kilkonastoma osobami z różnych forów
      internetowych, mogę stwierdzić, że:
      - dobrze robią artroskopię plus wcześniej rezonans (za darmo, a nie prywatnie)
      na klinikach u Bonifratrów (róg Pułaskiego i Traugutta) oraz w szpitalu
      Kolejowym (dr Świsulski). Jak kogoś stać - to EuroMediCare na Pilczyckiej (dr
      Andrzejewski - 3500 zł)
    • Gość: kompatybilna Glukozamina inaczej - Ultimate Joint Renew ??? IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 21.02.05, 14:22
      Czy ktoś z Was z problemami stawowymi zna następujący specyfik? Ultimate Joint
      Renew? W składzie jest:

      glukozamina (1000 mg)
      kolagen (750 mg)
      Wit. C (400 mg)
      MSM (750 mg)
      Boron (1500 mcg)

      Czytałam o nim dużo dobrego, ale głównie na stronach sklepów z odżywkami i
      suplementami, a wolałabym coś dobrego dowiedzieć się od samych konsumentów. Lek
      jest nietani - 81 zł za 100 kapsułek i nie wiem dlaczego polecają brać aż 6
      kapsułek dziennie! A przecież wskazana dawka glukozaminy dziennie to 1500 mg.
      Proszę o odpowiedź wszystkich, którzy się zetknęli z tym specyfikiem.
      • Gość: Magda Re: Glukozamina inaczej - Ultimate Joint Renew ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 19:24
        To jest lek w stylu artorstop plus, stawomax itp. skład jest podobny. Jak
        piszą, że brać 6 kapsułek to pewnie trzeba tak brać. Lek działa na tej samej
        zasadzie co inne które podałam wcześniej, wiec mysle, że to czy bedziesz brał
        Ultimate Joint Renew bedzie zależało od ciebie... bo koszta zakupienia innego
        leku o podobnym działaniu wychodza taniej ze wzgledu na to że artorstop bierze
        sie 3 razy dziennie a to 6... wiec 2 razy wiecej:)
        • dracula26 Ku pokrzepieniu serc i kolan:) 21.02.05, 23:17
          Witam wszystkich
          Postanowiłem i ja coś skrobnąc w tym poscie zwłascza pewne rady dla tych którzy
          boją sie operacji (ja na samo słowo szpital robie sie zielony:)). Otóz grajac w
          piłke nożną doznałem urazu skrętnego kolana (oczywiscie o tym dowiedziałem sie
          duzo pozniej:)) na poczatku bol jak diabli ale po chwili wstałem i zaczałem
          nawet truchtac myslac, ze wróce do gry! Kolano sie zginało ale troche
          bolało.Postanowiłem wiec odpuscic i wróciłem do domu (na rowerze)!!. Pod
          wieczór jednak miałem problemy z chodzeniem wiec sie udałem do szpitala u
          Narutowicza w Krakowie. Tam wsadzono mi noge w szyne gipsowa na 10 dni kazano
          leżeć i zgłosić się do ortopedy (pomijam fakt ze nie przepisano mi np. leków
          przeciwzakrzepowych).Ale o dziwo w szpitalu miałem wciaz pełne zgiecie!!!mimo
          upływu jakis 8 h od upadku, jedynie zrobili mi punkcje (nie bolała w ogole! ale
          tylko ta:))po 10 dniach wyladowałem w Krakowskim Centrum rechab.z kolanem
          opuchnietym jak cholera wiec zrobiono mi punkcje nr.2( sciagnieto jakies 70ml
          płynu!!)i dano skierowanie na USG. Na USG okazało sie, ze mam uszkodzona
          łękotke - diagnoza artro! Raczej do smiechu mi nie było bo jak j€z wiecie
          panicznie sie boje szpitala o operacji nie mówiac:).Tak wiec tak czy siak po
          konsultacji jescze z jednym doktorkiem udałem sie na ten wymarzonyy zabieg:)
          Dostałem znieczulenie ogólne i powiem wam, ze nie ma sie czego bac:) dostaje
          sie zastrzyk i po chwili Was nie ma:) A na artro okazało sie, ze oprócz
          łękotki naderwałem sobie ACL:) 2 godzinki mnie kroili:) Najgorsza z tego
          wszystkiego jest jednak rechabilitacja!! U mnie kazde zgiecie o 10 stopni to
          był okropny ból a podczas zgiecia 90-120 stopni koszmar!!! łzy w oczach. Ale
          trzeba byc twardym i sie nie poddawac!!Teraz jestem jakies 5 mcy od artro
          chodze na siłke i odbudowuje czworogłowego który stał sie flakiem:(.
          Wnioski- jeśli macie jakies problemy z kolankiem polecam od razu isc na USG!! i
          szybka diagnoze u mnie to bezsensowne lezenie skonczyło sie na sczescie "tylko"
          sflaczeniem czworogłowego.2 Walczcie o odszkodowanie!! ja za łekotke i plastyke
          ACL dostałem 1200zł wiec chyba niezle... Jakies pytanka? piszccie
          dracula26@gazeta.pl
          POZDRO
          • Gość: Magda Re: Ku pokrzepieniu serc i kolan:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 13:22
            Z USG to nie zawsze jest tak różowo. Ale uważam że każdy powinien na nie iść,
            badanie nie jest zbytnio kosztowne i właściwie podstawowe tak jak RTG.
            Ale nie stety... nie w każdym przypadku cś wykryje... ja miałam takaze robione
            USG ale w moim przypadku nic mi nie wykazało. Więc na temat wiarygodności tego
            badania można by było dyskutowac. Ale ze wzgednu na niskie koszta badania
            radziłabym każdemu iść. Fajnie że przynajmniej w twoim przypadku ci pomogło. U
            mnie artro było konieczne od razu...
            pozdrawiam :)
            • Gość: nina zwichnięcie stawu ?!?!?! IP: 212.160.172.* 22.02.05, 14:10
              Pod koniec stycznia upadłam na nartach, lekarz stwierdził zwichnięcie stawu
              kolanowego, zaproponował gips - nie zgodziłam się. Wróciłam do domu, w jednym
              szpitalu powiedzieli to samo, też bez zgody na gips, a w następnym powiedzieli,
              iz wg nich wiązadła są ok,i gipsu nie trzeba. Badania jakie miałam robione to
              rtg. W tym momencie nie zgniam do końca nogi, chodzę, noga boli, cały czas jest
              bulwa (?) z prawej strony (lewe kolano), na obrzęk to jakby za twarde...I moje
              pytanko- czy skręcenie zawsze jest powiązane z wiązadłam? jak sprawdzić stan
              wiązadeł? - domowym sposobem - bo ortopeda dopiero za 1,5 tygodnia, a usg za
              dwa. Co to może być za zgrubienie? pozdrawiam
              • Gość: Magda Re: zwichnięcie stawu ?!?!?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 14:34
                ja ci proponuje iść jak najszybciej na usg... przynajmniej prywatnie
                • Gość: Kumix Re: zwichnięcie stawu ?!?!?! IP: 217.96.18.* 22.02.05, 15:42
                  na usg widać wszystkie wiązadła poza przednim krzyżowym (najważniejszym)
                  tylko idź gdzieś, gdzie mają porządny aparat.
                  dodatkowo możesz spróbować iść na ostry dyżur do jakiegoś szpitala
                  • bursztynek86 zwichnięcie stawu ?!?!?! ACL na USG 22.02.05, 16:30
                    Owszem nie widac ACL (chociaz czasami na szkolaniach ucza ich szukac podobno)
                    ale na USG mozna zobaczyc jak te wiezadla trzymaja kolano
                    Na to przedewszystkim patrzy sie u sportowcow
                    Ja wtedy lezalam na brzyuchu a On delikatnie pdniosl mo kolano do gory.

                    pa pozdrawiam
                    • Gość: Kumix Re: zwichnięcie stawu ?!?!?! ACL na USG IP: 217.96.18.* 23.02.05, 09:45
                      To akurat można stwierdzić wyginając nogę)).Choć i wyginanie i usg nie daje
                      stuprocentowej pewności. U mnie acl było zasłonięte przez jakieś twory
                      pływajace w kolanie...W ogóle ortopedzi specjalizujący sie w kolanach, na usg
                      potem niespecjalnie chca patrzeć...
              • Gość: Leszek Re: zwichnięcie stawu ?!?!?! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.02.05, 19:25
                Ja bym poszedł w miedzyczasie do jakiejś prywatnej przychodni chociaż aby się upewnić czy powinienem chodzić. Może trzeba zdjąć płyn? Wtedy im wcześniej tym lepiej.

                Powodzenia
                • Gość: nina Re: zwichnięcie stawu ?!?!?! IP: 212.160.172.* 23.02.05, 08:44
                  obrzęku juz nie ma. Jest jakaś twarda gula (?) z prawej strony lewego kolana.
                  Chodzić, chodzę. Jednakże noga boli dokładnie pod kolankiem i z tej
                  nieszczęśnej prawej strony :( Natomiast w necie mam dokładnie sprzeczne
                  informacje odnośnie stawu kolanowego -jedne podają, iż wiązadła są zawsze
                  uszkodzone, inne, że niekoniecznie..Jak się pytam lekarza co to za gula to
                  tylko cos mruczy pod nosem, zamierzam go przycisnąć w przyszłym tygodniu, czy
                  ktoś coś miał podobnego?
                  • Gość: Lotrin Re: zwichnięcie stawu ?!?!?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.05, 19:40
                    Wedlug mnie musisz sie postarać o rezonans magnetyczny.
                    • Gość: nina Re: zwichnięcie stawu ?!?!?! IP: 212.160.172.* 24.02.05, 09:41
                      słuchajcie chodzi mi o to, w jaki sposób zachowuje się kolano, gdy są
                      naderwane/zerwane wiązdła. Widziało mnie 4 lekarzy, dwóch powiedziało, że są
                      zerwan dwóch, ze nie. Od wypadku pod konice stycznia, chodzę, mam problem z
                      wyginaniem jej np. w bok i na prawo (równoczesne odgięcie) i np. ze schodzeniem
                      po schodach. Noga boli. Zginam ją do ok. 130 stopni (ale na króciutko, bo
                      boli). Czy ktoś wie, jakie są objway uszkodzenia wiązadeł?
                      • Gość: dracula26 Re: zwichnięcie stawu ?!?!?! IP: *.net.autocom.pl 26.02.05, 13:01
                        Ja miałem naderwane wiązadła krzyzowe i ból polegal na tym, że lekki ruch noga
                        na boki i od razu bol. W moim wypaku (a miałem jescze do tego uszkodzona
                        łękotkę) skonczyło sie na artro, ale moj kumpel który naderwał sobie ACL na
                        nartach wyleczył sie farmakologicznie + rechabilitacja. Pozdrawiam
        • Gość: Leszek Re: Glukozamina inaczej - Ultimate Joint Renew ?? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.05, 23:54
          Ciekawe czy to też jest podobne do Atrelux MS - dziś wychodząc że szpitala wetknięto mi ulotkę
    • Gość: Sonia Zabieg-ile trwa? IP: 217.96.18.* 24.02.05, 12:53
      Pytanie do tych, którzy przeszli zwykła artroskopię (np diagnostyczną): ile
      może trwać taki zabieg? godzinę, dłużej?
      • Gość: ja>M Re: Zabieg-ile trwa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 14:47
        mniej niz godzine
        • Gość: Bogdan Re: Zabieg-ile trwa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 14:50
          Okolo 33 minut
          • Gość: Magda Re: Zabieg-ile trwa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 16:54
            zależy co ci robiąbo są i taki które trwają 2 godziny...
            • Gość: mala Re: Zabieg-ile trwa? IP: 217.96.43.* 25.02.05, 09:31
              Hej.Dlugo mnie tu nie bylo.Moj zabieg trwal ponag godzine.Po dwoch godzinach
              wrocilam na sale:)Pozdawiam.
              • Gość: dracula26 Re: Zabieg-ile trwa? IP: *.net.autocom.pl 26.02.05, 13:05
                artro diagnostyczne około 30 minut trwa, mnie ciachali 2h. Pozdro
    • anarka Re: rekonstrukcja ACL we Wrocławiu 28.02.05, 08:14
      Nie zgadzam się z opinią na temat ortopedii we Wrocławiu. Oddział nie należy do
      najnowocześniejszych, bo przypomina raczej czasy Gierka ale pracują tam
      fachowcy. Rok temu miałam tam robione artro, które tak naprawdę wykazało co
      złego dzieje się z moim kolanem, a 11 lutego robiono mi rekonstrukcję ACL. To
      że podpisuje się zgodę na operację i widnieje tam nazwisko dr Wodzisławskiego
      oznacza tylko że on kieruje oddziałem i wyznacza lekarzy do operacji. Mnie
      operowali dr Tokarczuk i Kentel, sprzęt działał bez zarzutu i bardzo mile
      wspominam operację, podczas której żartowaliśmy i było naprawdę sympatycznie.
      Dr Wodzisławski jest specjalistą od wstawiania protez kolana i głównie tym się
      zajmuje. Po rekonstrukcji wyszłam ze szpitala już w 4 dobie i czułam się
      nieźle, żadnych wysięków, ściągania płynu itp nie stwierdziłam. Okładałam
      kolano lodem, a z łóżka wstałam jak tylko odłączono mi założone podczas
      operacji dreny.
      O jakości świadczonych usług tego oddziału świadczy fakt, że jest on
      chronicznie przepełniony, przy przyjęciu leżałam na korytarzu i nie jest to
      rzadkością a na rekonstrukcję czekałam prawie rok. Nie stać mnie na operację w
      prywatnym szpitalu, tam było biednie ale wszystkie potrzebne leki dostawałam,
      jedzenie dobre, a lekarze i pielęgniarki stwarzały miłą atmosferę przy tak
      ciężkiej pracy. Jestem jednak zadowolona, ćwiczę w domu i chociaż kolano boli
      mam nadzieję że uda mi się wrócić do pełnej sprawności.
      Czasami ktoś szuka dziury w całym, jest wiecznie niezadowolony i chce byc
      traktowany jak królewicz, nie można wymagać cudów.
      • Gość: mala Ból nad rzepką IP: 217.96.43.* 28.02.05, 14:05
        Hej czy ktos po wysilku odczuwa ból nad rzepką bo ja ostatnio chyba przeceniłam
        swoje mozliwosci i podczas cwiczen cos mi strzelilo w kolanie w ktorym mialam
        artro ponad 7mcy temu.Teraz strasznie boli.czy ktos moze wie dlczego,a i
        jeszcze lekko spuchło w porownaniu z tym co bylo wczesniej:((
    • Gość: Agnieszka Contractubex czy Cepan? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 11:53
      Ktory z nich jest lepszy na blizny?
      • Gość: Zbyszek Re: Contractubex czy Cepan? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.05, 16:06
        Jeżeli , chodzi Ci o blizny operacyjne to ja słyszałem , że lepszy jest cepan.
        Mój kolega po operacji kolana stosował na bliznę i sobie chwalił....
        • Gość: zabcia84 Re: Contractubex czy Cepan? IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.05, 13:32
          w ulotce contratubexu nie ma nic o bliznach pooperacyjnych... poza tym, mnie
          osobiście uczula (a jeszcze nigdy nic mnie nie uczulało). Natomiast w ulotce
          załączonej do Cepanu jest napisane, że jest on na blizny pooperacyjne. Ja
          również go stosuję, jestem zadowolona:) Tylko ma on bardzo nierzyjemny zapach:(
    • Gość: alicja Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.citysat.com.pl / *.citysat.com.pl 06.03.05, 19:59
      Jestem 7 tydzeń po artro w czasie ktorej usunięto mi :łąkotke(rączka od
      wiaderka),ciało Hoffa ,fałd przyśrodkowo-rzepkowy ,stwierdzono
      chondromalacjeIIstopnia rzepki(oczyszczono ją) Staram się ćwiczyc ale mój
      czworogłowy jest do bani noga boli .Lekarz zaproponował mi Synvisc po pierwzym
      zastrzyku miłam obrzek,na razie nie widzę poprawy.Moje pytanie -czy ktos brał
      te zastrzyki?Pozdrawiam wszystkich
      artrostopowiczow.
    • Gość: Koalno Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 06.03.05, 20:32
      No iw reszcie mi zrobili artroskopię. Wykazała ona, że mam częściowo zerwane
      wiązadło przednie krzyżowe( zerwane w mniej niż 50 %). Na razie ma to kolano
      troche opuchniete i lekarz przed puszczeniem mnie do domu zrobil mi punkcję.
      Chodze na razie o kulach i troche boli, czy juz ma zaczac robic jakies
      ćwiczenia??

      Czy ktos miał zerwane wiżadało cześciowo?? Czy z czesciowo zerwanym wiazadłem
      można normalnie uprawiac jakis sport?? Mi na razie zrobili tylko artroskopie i
      cos tam oczyscili, ale zadnej rekonstrukcji na razie nie miałem, czy jest
      mozliwe, ze nie mialem rekonstrukcji, bo mam ponad 50-60% wiazadła nie
      zerwanego? Czy rekonstrukcja wystepuje tylko przy calkowicie zerwanym wiazadle?
      • Gość: Leszek Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 20:58
        Nie muszisz miec rekonstrukcji teraz ale i tak wczesniej czy pozniej zerwiesz
        to wiezadlo i wtedy juz bedziesz musial robic.powodzenia i zdrowia zycze
        • Gość: Agnieszka Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 22:32
          Leszku nie mow tak, nie mow ze kiedys w koncu na pewno zerwiesz to wiezadlo...
          Wcale nie mowione ze tak bedzie! Tylko niepotrzebnie (nieswiadomie?) dolujesz
          czlowieka... W koncu z zerwanym wiezadlem tez mozna zyc, jesli czworoglowy i
          inne miesnie beda ok!:)
          • Gość: Kolano Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 07.03.05, 06:53
            Dzieki za odpowiedzi.

            Wlasnie caly czas sie zastanawiam , czy normalnie bede mogl ćwiczyć z częsciwo
            całym wiazadłem i czy ci lekarze nie mogli zrobic jakiejs rekonstrukcji tej
            czesci wiazadla kotra została zerwana.

            Tak poza tym dostalem zastrzyki przeciwzakrzepowe, ktore mam sam sobie wbijać w
            brzuch w okolicach pepka, mieliscie cos takiego??

            Pozdrawiam wszystkich kolankowiczow.
            • Gość: Kumix naderwane wiązadło IP: 217.96.18.* 07.03.05, 10:15
              Zastrzyki przeciwzakrzepowe to norma, lepiej je brać, bo zapobiegaja krwiakom.
              Co do uprawiania sportu z naderwanym wiązadłem: odpadają te bardziej ryzykowne
              dla kolana (np narty(((, ale można np jeździć na rowerze. Generalnie
              naderwanego wiązadła nie da się zregenerować (co innego naciągniete, to się
              jakos napręża i jest ok). dopiero wtedy, gdy sie w całości zerwie (co
              oczywiście nie musi miec miejsca, ale jak jest naderwane, to ryzyko jest
              większe), robi się rekonstrukcję.
            • Gość: Kumix Łekotka-zostało 70 % IP: 217.96.18.* 07.03.05, 10:18
              Pytanie do ekspertów: do kjakiego stopnia "upośledza" kolano fakt, ze po
              artroskopii zostało tylko 60-70 % łękotki (chodzi zarówno o boczną jak i
              przyśrodkową)?
            • bursztynek86 zastrzyki p/zakrzepowe 07.03.05, 11:25
              Ja mialam te zastrzyki tez na poczatku myslalam ze oni chyba zwariowali ze mam
              sobie sama robic ale to nie jest takie trudne
              A jesli naprawde nie chcesz to panstwowo jak sie zglosiasz
              (a lekarz chyba musi wypisac jakies skierowanie)
              to pielegniarka ma obaowiazek do ciebie przyjechac
              i zrobic Ci ten zastrzyk ale naprawde da sie to zrobic samemu
              a co najwazniejesz jak zrobisz sobie go najwolniej jak potrafisz
              to nie wyjda Ci siniaki na brzuchu
              Aha pierwszy zastrzyk porponuje zrobic po okiem jakiejs pielegniarki
              i rob go dalej niz na szerokosc dloni od pepka

              pa pozdrawiam
              • Gość: Kolano Re: zastrzyki p/zakrzepowe IP: *.zgora.dialog.net.pl 07.03.05, 17:37
                Dzieki Bursztynek za informacje. Wlasnie dzis sobie juz zrobilem zastrzyk w
                brzuch i mam nadzieje ze dobrze to zrobiłem.

                • bursztynek86 Re: zastrzyki p/zakrzepowe 07.03.05, 18:09
                  Fajowo gratuluje bo wiem ze nie bylo to latwe!!!!
                  I jak pieklo troszeczke???
                  co do tych zastrzykow to jak bys wolal (ja nie chcialam)
                  to mozna robic sobie tez w noge jedna badz druga

                  pa pozdrawiam

                  moze napisz do mnie na gg 4468010 to pogadamy to ci powiem dokladnie
                  i jak bedziesz mial jakies pytania
                  poprostu pogadamy o naszych kolankach
            • kke7 Re: Artroskopia Kolana!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 30.03.06, 22:20
              Nie mozna wedle mojej wiedzy zrekonstruowac czesci wiazadla. To co pozostalo trzeba usunac i zrobic
              'nowe wiazadlo' od poczatku.
              Cwiczyc mozna zupelnie bez wiazadla (tak jak ja), a takze po pewnym czasie jezdzic na nartach jak
              pokazuje kilka przypadkow ktore znam.
              • kubagr Re: Artroskopia Kolana!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 31.03.06, 05:33
                to co mowisz jest racja: w 99% przypadkach wywala sie resztki wiezadla i
                rekonstruuje jednym przeszczepem. madrzy ludzie zaczeli myslec i staraja sie
                nasladowac antomiczny uklad acl, ktory nie jest jednorodnym tworem a skladas ie
                z przednio-przysrodkowego "pasma" i tylno-bocznego: odpowiednio AM i PL. nie ma
                sensu kosic calego acl gdy tylko jedna czesc jest zerwana
            • kke7 Re: Artroskopia Kolana!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 30.03.06, 22:23
              Nie mozna wedle mojej wiedzy zrekonstruowac czesci wiazadla. To co pozostalo trzeba usunac i zrobic
              'nowe wiazadlo' od poczatku.
              Cwiczyc mozna zupelnie bez wiazadla (tak jak ja), a takze po pewnym czasie jezdzic na nartach jak
              pokazuje kilka przypadkow ktore znam.
              Zastrzyki sa chyba standardem
        • Gość: Leszek Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.05, 00:20
          proponuje aybyś nazwal sie troche inaczej niz Leszek, ja też jestem Leszek i napisalem troche postów ...............
        • Gość: Grzesiek Rek. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.05, 15:48
          Witam jestem 6 tyg. po rekonstrukcji wszystko jest dobrze niepokoi mnie tylko
          lekki przeskok w kolanie kiedy je prostuje np. jak robie cwiczenia izometryczne
          podczas wyprostu cos jakby lekko przeskakiwało... Miał ktoś cos takiego? czy to
          normalne? czy raczej powod do niepokoju?
          • Gość: Kumix Re: Rek. IP: 217.96.18.* 11.03.05, 09:21
            przy przeszczepie z rzepki to podobno popularne powikłanie..
            poczytaj sobiestarsze posty, powinno coś być
      • kke7 Re: Artroskopia Kolana!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 29.03.06, 18:42
        Jak rozumiem czesciowo zerwane WKP moze w zaleznosci od subiektywnej opinii
        lekarza byc lub nie byc rekonstruowane. Nie wiem na ile mozna w 100% stwierdzic
        czy naderwane wiazadlo spelnia swoje funkcje, czy nie.
        Sporty mozna uprawiac nawet z zerwanym zupelnie WKP, lacznie z jazda na
        nartach, jednak jest to uzaleznione od indywidualnych przypadkow. Wedlug wielu
        ortopedow brak WKP moze doprowadzic do degeneracji stawu kolanowego po
        kilkunastu latach, rowniez u osob nie uprawiajacych sportu.
        Rehabilitacji jest kluczowa przy leczeniu inwazyjnym jak i zachowawczym (bez
        rekonstrukcji). Wydaje mi sie ze powinna sie zaczac jak najszybciej,
        praktycznie od razu po urazie.
        Ja nie mam niektorych dylematow, bo moje WKP jest zupelnie zerwane i bede robil
        rekonstrukcje.
        • kubagr Re: Artroskopia Kolana!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 30.03.06, 04:39
          to nie jest czesciowe: to jest calkowite zerwanie acl: od momentu gdy sie
          zerwie acl jest sie skazanym na wieksze ryzyko zmian zwyrodnieniowych: nadzieja
          ze rekonstrukcja acl zmieni to jest , na razie, nie poparta dobrymi badaniami
          klinicznymi
          na obecnym etapie wydaje sie ze sam fakt zerwania acl jest tym decydujacym
          momentem: obecnie bardziej anatomiczne metody, jak double bundle acl
          reconstruction mozliwie ze zmniejsza szanse na zwyrodnienie stawu kolanowego

    • Gość: katarynka Re: polecam ATTIS, Warszawa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.03.05, 22:52
      klinika prywatna ale mają podpisaną umowę z funduszem, więc wystarczy mieć
      ubezpieczenie. ja trafiłam na lekarza-cudo, dr Dariusz Grela, no boski facet!!
      zna się na rzeczy naprawdę świetnie a do tego przesympatyczny gość, pogada,
      wyjaśni, opowie.
      we wrześniu 2004 robił mi artroskopię, wycinany fałd przyśrodkowy i
      termoobkurczanie więzadeł. niestety, nie pomogło na długo, teraz czekam na
      plastykę, też u dr Greli więc mam nadzieję że będzie w porządku ;-)
      ekspertem w tym nie jestem ale jakby coś to chętnie pomogę i podpowiem co wiem.
      pozdrawiam!
      • Gość: Kolano Re: polecam ATTIS, Warszawa IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.03.05, 01:43
        To powiedzcie mi, czy jak się ma połowę wiązadła przedniego zerwaną, a druga
        dobrą, to robi się rekonstrukcję czy nie robi, bo już sam nie wiem??

        A w tym ATTIS to biorą tak od razu z ulicy, czy trzeba czekać?
        • Gość: katarynka Re: polecam ATTIS, Warszawa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.03.05, 13:44
          najlepiej będzie jeżeli zadzwonisz 321-14-14, to jest informacja i rejestracja
          w jednym w tej klinice. powiedz, że chcesz się zapisać na konsultację do
          ortopedy i tam Ci wszystko wyjaśnią i zapiszą.
          terminy oczekiwania są niestety dość długie, ja czekam teraz na plastykę,
          będzie na początku czerwca.
          powodzenia i zdrówka życzę!
        • Gość: Leszek Re: polecam ATTIS, Warszawa IP: 217.8.163.* 11.03.05, 15:24
          A ja nie polecam choć chcieli mnie wziąść z ulicy .........

          Zrobiłem rek. ACL w styczniu na Wołoskiej i już wszystko ok :-)
          W Attisie chcieli mi wmówić że rmi to zbędne koszta... gybym się ich posłuchał to za jakies 2 m-ce znowu bym miał artoskopie i rehabilitacje a tak to za dwa misiące to mogę jechać w góry :))
          Podrawiam
          • Gość: Karolina rezonanas z kontrastem czy bez? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 19:07
            Hej,
            Z gory przepraszam jezeli po raz kolejny poruszam temat, ktory ktos juz
            poruszal na tym forum ale po wstepnym przejrzeniu maili nie znalazlam
            odpowiedzi.
            Mam podejrzenie zerwania wiazadla krzyzowego (wg lekarza nr 1), bocznego (wg
            lekarza nr 2), uszkodzenie łękotki (wg lekarza nr 3). Chce zrobic rezonans,
            moze cos mi to wyjasni, zanim pozwole sie pokroic. Z waszych doswiadczen- czy
            potrzebny jest rezonans z kontrastem przy uszkodzeniu kolana? Zdecydowalam sie
            na zrobienie rezonansu w szpitalu na Woloskiej- macie jakies opinie?
            Dziekuje z gory.
            Karolina
            • Gość: Kolano Re: rezonanas z kontrastem czy bez? IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.03.05, 23:13
              Mi lekarze mówili podobnie co najmniej trzy wersje o mojej kontuzji kolana.
              Pytałem się o rezonans i jeden lekarz mi odpowiedział, że rezonans może dużo
              pokazać, ale i tak najlepsza jest artroskopia. Najlepsza w tym sensie, że w
              czasie niej już na pewno wiadomo co jest i co można od razu probowac naprawiać.
              • Gość: Karolina Re: rezonanas z kontrastem czy bez? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 11:08
                Dziekuje za odpowiedz.Ja rowniez dostalam skierowanie na artoskopie od
                ortopedy, ale w szpitalu nikt nie chce mi zrobic artoskopii tylko stwierdzili
                na sucho ze to zerwanie wiazadla krzyzowego i mam czekac 1,5roku na operacje :
                (. Dlatego chce sie jeszcze upewnic, a rezonans moze- wiem, ze nie musi- ale
                moze cos wyjasnic. Nie wiem tylko czy z kontrastem czy bez...a cena miedzy
                obiema wersjami rozni sie znacznie.
                • Gość: Kolano Re: rezonanas z kontrastem czy bez? IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.03.05, 12:07
                  Współczuje Ci z tym czekaniem 1,5 roku na operację (takie długie terminy, to
                  mnie wprost wkurzaja). Najlepiej byłoby jakbys się spytała jakiegos lekarza czy
                  kogos , kto robi te badania reznonansem. Tak z ciekawosci, to ile kosztuje z
                  kontrastem a ile bez?
                  • Gość: Karolina Re: rezonanas z kontrastem czy bez? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 17:47
                    Rezonans bez kontrastu kosztuje ok.350 a z kontrastem ok.550. Dlatego tak wazne
                    jest ktore nalezy robic. Podobno w trakcie badania lekarz ocenia jakie jest
                    potrzebne, boje sie tylko zeby mnie nie naciagnał...
                    • Gość: zabcia84 Re: rezonanas z kontrastem czy bez? IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.05, 13:28
                      nie mam pojęcia co oznacza rezonans z kontrastem, czy rezonans bez kontrastu.
                      Ale na pewno mogę powiedzieć, że rezonans się opłaca dla organizmu. Bo ok,
                      można zrobić artroskopie. Ale jak już Cię pokroją, a potem stwierdzą że to
                      jednak jest zerwane więzadło, to od razu go nie naprawią. Tylko będziesz
                      czekała na następną operacje. A po co dwa razy być krojonym, dwa razy być
                      znieczulanym? Jak robią zwykłą artroskopię, to mogą przy okazji naprawić tylko
                      niewielkie "zniszczenia" w kolanie. A zerwane więzadło wymaga już przeszczepu
                      (chyba że da się zszyć, ale takiej wersji jeszcze nie słyszałam). Ja przed
                      operacją miałam robiony rezonans, lekarz mi powiedział że potrzebny jest ten za
                      pięćset coś złotych. A w rezultacie miałam robiony na kase chorych (załatwiłam
                      to w tydzień!!), ale wiem, że miałam robiony ten sam co miałam mieć zrobony
                      płacąc. Więc wychodzi na to, że z kontrastem. Tam od razu wyszedł brak więzadła
                      krzyżowego i od razu wiedzieli co mają operować... Więc naprawdę, jeżeli
                      możesz, zrób ten rezonans:) Pozdrawiam:)
                    • Gość: Leszek Re: rezonanas z kontrastem czy bez? IP: 217.8.163.* 14.03.05, 15:12
                      Mnie robili bez kontrastu w www.enel.pl i im wyszlo, że mam więzadło krzyżowe zerwane , co potwierdziło się póżniej i dzięki temu szedłem na rekonstrukcje od razu. Mój lekarz twerdzi że bdb rmi robią też w szpitalu bródnowskim (podobno chodzi o dużą rozdzielczość). Ja ze swojej strony mogę powiedzieć że w enelmed nie trzeba zatykać uszu przed hałasem i ogólnie jest ok - to znaczy wystarczające aby stwierdzić czy więzadło jest czy go nie ma (najważniejsze jest bowiem aby pacjent nie poruszał nogą w trakcie rmi)

                      PS Jestem zwolennikiem rezonansu - mnie też stawiali różne diagnozy ale rezonans potwierdził tylko opinię jednego ortopedy, który przystąpił do jedynie właściwego i jednokrotnego działania. Jeśli masz tyle czasu to może uda Ci się otrzymać gdzieś skierowanie na niego, wtedy nic nie zapłacisz.

                      Pozdrawiam
                      :)
                • Gość: maleńka .o0 Lepiej rezonans zamiast artro/Kilka pytań 0o. IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.05, 09:24
                  Jestem jeszcze młodziutka :) mam 17 lat i jzu siętu wpsywałam. No i w skrócie
                  powiem tyle, że lekarze (wszyscy trzej ui których byłam) najpierw polecili
                  zrobić USG, potem koniecznie rezonans, po arto jest ingerencją w nasz organizm i
                  jesli rzeczywiście nie jest konieczna to lepiej nie robić. Czekam na artro z
                  rekonstrukcją - 4 kwietnia będę miała w końcu. Mam pytanie (to bardzo wazne,
                  zakładam wariant optymistyczny, że wszystko się uda, bo musze jak najszybciej
                  wrócić do uprawiania sportu, a poza tym za rok egzaminy na AWF :))
                  - Czy po artro (rekonstrukcji) wkładają nogę w gips?
                  - Ile po zabiegu nie mogę się w ogóle ruszać, chodzić o kulach, itd ?
                  - Ile mniej więcej trwa rehabilitacja?
                  - Po jakim czasie odstawiliscie kule?

                  Chciałam dodać, że najszybciej wrócić do uprawiania sportu tzn. po w miare
                  sprawnej rehabilitacji, kiedy lekarz powie, że JUŻ :) hehe Więc prosze mnie
                  nieumoralniać ;).

                  Dziękuję i pozdrawiam wszystkie 'kolanka'
                  • Gość: Agnieszka Re: .o0 Lepiej rezonans zamiast artro/Kilka pytań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 11:31
                    Z tym powrotem do sportu to naprawde nie ma sie co spieszyc:) Teraz juz nie
                    wkladaja nogi w gips, wiem ze kiedys tak robili, ale to chyba jeszcze zalezy od
                    metody rekonstrukcji. W kazdym razie malo prawdopodobne zebys miala gips:) Sa
                    rozne szkoly co do zginania nogi po zabiegu... Powiem Ci jak bylo w moim
                    przypadku - pierwszego dnia po stalam juz na nogach, drugiego chodzilam o
                    kulach i zginalam noge na specjalnej szynie do okolo 30 stopni. Ale zgiecie nie
                    jest takie wazne... najwazniejszy jest wyprost (przeprost) zeby mozna bylo
                    chodzic:) Teraz jestem 8 tygodni po rekonstrukcji, chodze normalnie bez kul
                    (nawet po schodach), zginam noge na okolo 120-130 stopni i jest git:)) Jesli
                    jestes jeszcze przed rekonstrukcja to skonsultuj sie z jakims fizjoterapeuta,
                    pogadaj o rehabilitacji i juz teraz zacznij cwiczyc! Im Twoja noga bedzie
                    bardziej sprawna przed operacja, tym szybciej wrocisz do normalnosci po
                    zabiegu. Polecam Ci rehabilitacje stosowana w klinice Carolina Medical Centre w
                    Warszawie, tam glowny nacisk kladzie sie na szybkie odzyskanie czucia
                    glebokiego, a powrot do sportu wyczynowego trwa, w zaleznosci od rodzaju
                    dyscypliny, od 6 do 9 miesiecy.

                    Pozdrawiam
                  • bursztynek86 Lepiej rezonans zamiast artro/Kilka pytań 23.03.05, 17:26
                    Ale Ci zazdroszcze piszesz ze masz egzamin na AWF za rok
                    a ja mam w tym roku a na artro dopiero sie zapisze
                    Tylko ciekawe na kiedy skoro mature mam prawie przez
                    caly miesiac
                    powodzenia Ci zycze!!!!! bedzie dobrze

                    pa pozdrawiam
                  • Gość: Eda Re: .o0 Lepiej rezonans zamiast artro/Kilka pytań IP: *.chello.pl 24.03.05, 18:43
                    A skąd już wiesz że masz uszkodzone wiezadła krzyżowe skoro dopiero będziesz
                    miała artro.Jeśli żeczywiscie masz je uszkodzone to do sportu będziesz mogła
                    wrócić po 6mc ale o uczelni AWf zapomnij egzamin wstepny wysiłkowy koszmar.
                    Ja tez myślałam że bede mogła dalej trenować i nawet troche trenowałam ale to
                    tylko pogorszyło sprawe a lekarz twierdził że wszystko bedzie dobrze.
          • Gość: mala Re: polecam ATTIS, Warszawa IP: 217.96.43.* 11.03.05, 19:08
            Hej dlaczego wszyscy sie tak pchacie do prywatnych klinik??czy myslicie ze tam
            sa lepsi lekarze??Oni wszyscy uczyli sie pewnie na Polskich uczelniach takze
            jezeli ufacie swojemu lekarzowi to nie zastanawiajcie sie tylko jesli wam
            wyznaczy termin idzcie do panstwowego szpitala.Przeciez wiekszosc z nas mialo
            artro w panstwowych placowkach i jest w miare lub calkiem ok.Pozdrawiam.papa:)))
            • Gość: Magda Re: polecam ATTIS, Warszawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 22:19
              Zgadzam sie z mala w zupełnsci I TEZ nie kumam dlaczego wy wszyscy uwazacie
              państwowe spzitale za miejsce w którym mozna człowiekowi tylko krzywde zrobic,
              w końcu tak pomyśleć to chyba żaden lekarz nie popełniałby błedu lekarskiego i
              niszczył pacjetowi zycie umyślnie...
              pozdrawiam:)
              • Gość: katarynka Re: polecam ATTIS, Warszawa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.03.05, 22:32
                ja się tam wcale nie pchałam, trafiłam przypadkiem. dostałam skierowanie do
                ortopedy i dzwoniłam po przychodniach, gdzie mnie przyjmą najszybciej. i właśne
                w AIITISIE dostałam najbliższy termin (ATTIS to dawniej tzw. budowlani,
                przychodnia medycyny pracy, państwowa) dlatego tam wylądowałam. nie pchałam się
                do prywatnej kliniki, pchałam się tam gdzie szybciej mogłam otrzymać pomoc.
                a gdyby ATTIS nie miał podpisanej umowy z funduszem, nie zdecydowałabym się na
                zabieg z powodu braku funduszy.
                pozdrawiam!
                • Gość: nina usg - podpowiedźcie.. IP: 212.160.172.* 14.03.05, 09:14
                  Byłam na usg, ortopedę mam dopiero za 10 dni, czy ktoś mógłby mi coś
                  bliższego powiedzieć - nieprawidłowości to" cechy przebytego uszkodzenia I/II
                  stopnia wiązadła pobocznego piszczelowego z naderwaniem wiązadeł łąkotkowo-
                  udowych. Nieco opóźnione napinanie wiązadła krzyżowego przedniego w badaniu
                  dynamicznym, porównywalne z drugą stroną". Uraz był w styczniu, radiolog
                  powiedział, że to "pikuś" i samo przejdzie. Tymczasem o wiązadałch pisano coś
                  zupełnie innego..może ktoś coś podpowie..z góry serdecznie dziękuje
                  • dzanek Pytanka 14.03.05, 19:38
                    Pewnie już nie raz padały w tym wątku odopiedzi na te pytania ale nie mam siły
                    czytać wszystkich.

                    Podczas gry w siatkówke(4 marca) uszkodziłem prawe kolano(kłuje od czasu do
                    czasu po lewej stronie kolana, nie moge do końca wyprostować kolana, ze
                    zgięciem też jest problem). Nastepnego dnia zgłosiłęm sie na pogotowie i z
                    tamtad dostałem skierowanie do ortopedy. U ortopedy byłem 8 marca. Diagnoza
                    niesprecyzowana(tyle mozliwosci uszkodzen lekarz wymienil ze nawet nie
                    pamietam). Skierowanie na artoskopie jak najszybciej. Z powodu tego ze
                    artroskop byl niesprawny mialem skontaktowac sie telefonicznie i umówić.
                    Zadzwoniłem po 2 dniach (10marca) i sie doweidzialem ze przez to ze jest
                    kolejka spowodowana awaria musze poczekac.Mam dzownic 16 marca zeby sie umowic
                    na zabieg. Zdziwiło mnie troche to ze na poczatku lekarz mówił ze trzeba jak
                    najszybciej a potem mowi ze można czekać. Cóż teraz pytanka:
                    1) Czy artroskopia jest zabiegiem optymalnym??
                    a) ile trwa??szczegoly zabiegu
                    b) czy dlugi jest czas powrotu do sprawnosci??(kiedy chodzenie, kiedy bieganie)
                    2) Czy moze warto na wlasna reke wbrew jednemu ortopedzie(uwazanemu za
                    najlepszego) zrobić USG kolana?? (nie ma mozliwosci zrobic rezonansu)
                    3) Co robić???

                    Z góry dziękuje za wszelie odpowiedzi!!!!
                    • Gość: ewa Re: Pytanka IP: *.chello.pl 18.03.05, 16:17
                      Fajne forum !Poczytałam kilka opisujecie swoje przypadki wymieniacie sie miedzy
                      sobą informacjami ale czasami żle są odzcytywane powiem jedno że po wszystkich
                      większych urazach jesli tylko lekarze proponują wykonanie artroskopii to nie
                      należy z nia zwlekać! wiem to na swoim przykładzie bo jestem już po sześciu
                      operacjach prawego kolana.
                      1.Jeśli chodzi o artroskopie to jest ona najlepszym postępem w medycynie i to
                      nie tylko ortopedycznej.
                      2.Pierwsza jest zawsze diagnostyczą i jej czas trwania zależy zawsze od obrażeń
                      doznanych podczas urazu, średnio do godziny.Niektóre ośrodki podczas
                      artroskopii diagnostycznej wykonują częściowe lub całkowite usunięcie uszkodzeń
                      wtedy leczenie zależy od tego co zoperowali.
                      3.Usg ani rezonans magnetyczny nie zastąpi wglądu w kolano przez doświadczonego
                      ortopedę i ocenienie uszkodzeń.Oczywiscie można wykonać ale nie zawsze stawiaja
                      rozpoznanie i lekarz wykonujący to musi dobrze interpretować zmiany i je
                      odróznić od tych powstałych po urazie co często mylą.
                      4.Zawsze warto konsultowac diagnozę z innymi specjalistami wtedy można sobie
                      powiedziec że zrobiłem wszystko aby leczyć się u najlepszych ,
                      ktorzy stosyją najnowoczesniejsze metody umiejętności i sprzęt.
                      5.Proponuję zgodzenie się na artroskopię zwlaszcza że urazy powstałe podczas
                      gry w piłkę są poważne a to co piszesz może świadczyć że doszło do uszkodzenia
                      łękotki ja też miałam takie objawy i podobny uraz do Twojego tyle że podczas
                      gry w piłkę ręczną.Jm szybciej zostaną usuniete uszkodzenia tym mniej zmian
                      powodują i szybciej wraca się do pełnej sprawności.Dzisiaj łękotki się zeszywa
                      kiedyś się usuwało ale musi być zoperowana w krótkim czasiepo urazie.
                      Życzę szybkiego powrotu do sportu bo wiem co znaczy przestój i dobrego
                      specjalisty.
                      • Gość: Agnieszka Nie zgadzam sie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 19:12
                        "jestem już po sześciu operacjach prawego kolana." - Matko Swieta!!!!!!
                        Przeciez to koszmar!!! Nawet nie potrafie sobie wyobrazic aby bylo w kolanie az
                        tyle zniszczonych struktur zeby trzeba bylo operowac staw az SZESC razy. Moze
                        napisz mniej wiecej co Ci robili podczas kazdego zabiegu.

                        "Jeśli chodzi o artroskopie to jest ona najlepszym postępem w medycynie;
                        Pierwsza jest zawsze diagnostyczą" - Najlepszymi metodami diagnozowania sa
                        teraz metody nieinwazyjne. Wiadomo ze kazda ingerencja w zywy organizm
                        pozostawia po sobie nieodwracalne slady. To nie jest regula ze pierwsza jest
                        zawsze diagnostyczna. Jak chyba wiekszosc osob tutaj jestem przeciwna leczeniu
                        etapami, lepiej zrobic wszystko za jednym razem. Oczywiscie sa wyjatki.

                        "rezonans magnetyczny nie zastąpi wglądu w kolano przez doświadczonego ortopedę
                        i ocenienie uszkodzeń" - Myslisz, ze nie zastapi? A ja mysle zupelnie
                        odwrotnie:) Doswiadczony ortopeda jesli bedzie mial watpliwosci co do diagnozy
                        to skieruje swojego pacjenta na RMI bez koniecznosci krojenia go dwa razy.
                        Dobrze wykonany rezonans bardzo szczegolowo obrazuje wszelkie zmiany po
                        urazach. Faktem jest ze nie kazdy lekarz potrafi go odczytac.

                        "Zawsze warto konsultowac diagnozę z innymi specjalistami" - jesli nie ufasz
                        swojemu lekarzowi, kwestionujesz jego diagnoze, kombinujesz, to jak mozesz dac
                        mu sie pokroic?
                        • bursztynek86 Re: Nie zgadzam sie! 18.03.05, 19:51
                          Ja tez sie z Toba zgadzam Jak to przeczyatalm to wydawalo mi sie
                          ze ktos wyciagnal z naszych watkow calkiem przeciwne wnioski
                          Ja idac do lekarza odrazu powiedzialam ze jak bym sie miala zgodzin na
                          operacje to ja nie chce miec tylko diagnostycznej ja chce miec odrazu
                          rekonsturkcje ACL o ile bedzie taka potrzeba no ale z decyzja mam czas do
                          srody

                          pa pozdrawiam
                        • Gość: Magda Re: Nie zgadzam sie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 23:54
                          A ja sie zgadzam, może nie tak w 100% ale w wiekszości. Wy sie poprostu wsyzscy
                          za badzo boicie artro to naprawde nie jest tragedia, zamiast potraktowac to
                          jako nowe ciek,kawe doświadczenie życiowe wy narzekacie. Jeżeli byłą
                          konieczność zrobienia 6 operacje to pewnie tak miało być. Trudno, ale napewno
                          robili wszytko żeby temu kolanu pomóc a nie zaszkodzic. A z tym rezonansem to
                          przesadzacie... to naprawde nie jest badanie które jest jakieś super, mam do
                          niego wiele zastrzerzeń i uwierzcie, że wszytkiego rezonans NIGDY nie wykarze.
                          a Z tymi lekarzami to naprawde przesadzacie, kazdy lekarz jest po studiach i
                          praktykach i wie jak leczyć, owszem zdażają sie lekarze idioci, ale to do nas
                          należy czy bedziemy do takiego lekarza chodzić,. Jak lekarzowi ie ufasz to
                          znajdz sobie innego, mój nie był nadzwyczajny i chodziły rózne zdania o nim a
                          ja mu od razu zaufałam i 3 innych lekarzy miało inne zdanie na temat mojego
                          kolana, nie zrobiła RMI tylko posłuchała mojego lekarza i poszłąm na artro i co
                          okazało sie że własnie mój lekarza miał racje i nawet sam ordynator miał inne
                          zdanie n/t temat. ale poradzic sie innego lekarza nigdy nie zaszkodzi.
                          pozdrawiam:) i naprawde nie bójcie sie artro to naprawe nie jest straszne.
                          • Gość: Magda Re: Nie zgadzam sie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 23:57
                            Teraz tak sie składa że mam akurat praktyki na tym samsy oddziale gdzie miałąm
                            artro i pracuje teraz z tym sammym lekarzemktóry mnie kroił i naprawde super
                            facet heh.
                            • Gość: Agnieszka Re: Nie zgadzam sie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 13:01
                              Magdo, jestes na studiach medycznych, przeciez doskonale wiesz, ze najpierw
                              trzeba wykorzystac wszystkie możliwe metody nieinwazyjne, a dopiero potem w
                              ostatecznosci otworzyc kolano, jeśli diagnoza nie jest pewna. To nie chodzi o
                              to ze "my się wszyscy za bardzo boimy"... Tak na zdrowy rozum biarac, jeśli
                              można uniknac powtornego krojenia, to czemu nie? Również uwazam, ze jest to
                              nowe doswiadczenie zyciowe, które uczy przede wszystkim pokory. Piszesz ze RMI
                              nie jest takim super badaniem, ale dlaczego tak myslisz? Moim zdaniem każdy kto
                              miał jakis mechaniczny uraz powinien starac się je zrobic. Pamietam ze pisalas,
                              ze w Twoim przypadku reznonans nic by nie wykazal, ale pomysl o innych
                              ludziach, którzy doznali urazy, nie sprowadzaj wszystkiego do swojej osoby.
                              Również nie rozumiem dlaczego myslisz ze każdy tutaj ma uprzedzenia do lekarzy.
                              Podobnie jak Ty uwazam ze każdy lekarz to prywatnie fajny facet (albo babka:))
                              i swiadomie nie popelni bledu. W moim poprzednim poscie napisalam tylko ze nie
                              każdy ma tyle doswiadczenia żeby poprawnie odczytac RMI, ponieważ jednak jest
                              to badanie ze względu na swoje koszta rzadko stosowane w panstwowych placowkach
                              i nie każdy smiertelnik się na tym zna:)

                              Pozdrawiam
                              • Gość: Magda Re: Nie zgadzam sie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 18:29
                                Na studiach tłumaczą nam wszytko w całkiem innym świetle. Lekarz robi to co
                                uważa za słuszne wiec jeżeli decyduje że pacjent powinien mieć operacje to jest
                                swojej decyzji pewien I moze taką decyzje podjąć bez wykonywania przed tym
                                rezonansu. Idąc do innego lekarza na konsultacje, pamietajmy ze ten lekarz
                                widzi nas por az pierwszy i nie zna tak dobrze naszego przypadku jak lekarz
                                prowadzący, wiec im także nie mozna za bardzo wierzc. Mój lekarz podjął decyzje
                                o operacji. Po jakimś czasie byłam na konsultacji u innego lekarza jego kolegi
                                (te konsultacje są konieczne przed zapisaniem sie na dany termin operacji) i on
                                podwazyłndecyzje mojego lekarza i stwierdził że operacja nie jest konieczna, a
                                on leczyłby mnie lekarstwami. Kiedy powiedziałam o tym mjemu lekarzowi on
                                powiedział że zdania swojego nie zmieni, bo dłużej ze mną współpracuje i jak
                                dla niego to operacje jest konieczna i zdania nie zmieni. I to jeszcze bardziej
                                mnie utwierdziło w tym że lecze sie u odpowiedniego lekarza który jest swojej
                                decyzji pewien bez robienia RMI.

                                W pewn6ym sensie wyglada to tak że rozliczają nas (lekarzy) z każdego
                                wystawionego skierowania i nie moglibyśmy dawać skierowań każdemu kTo idzie na
                                operacje, BO później jak wiadomo pod koniec roku w szczególności kończą sie
                                pewne limity, a po co mam dać skierowanie na rwezonans jeżeli uważam że
                                operacja jest nie zbedna i moge to stwierdzić bez RMI, a przez to inna bardziej
                                potrzebująca osoba moze wykonać to badanie, które moze uratowac jej życie. Ale
                                jeżeli lekarz nie jest pewny swoeje diagnoiozy to sam proponuje zrobienie
                                rezonansu. Jest to dosyc nowe badanie, nie wszedzie jest wykonywane i w związku
                                z tym ppoosi za sobą duże kosztY. Jeżeli ktoś podwaza decyzje swoejgo lekarza
                                to owszem moze iść na rezonans. Ale nie jest to badanie super bo NIGDY nie
                                wykarze ono wszytkiego i nie jest w 100% wiarygodne! Czasami moze nam nic nie
                                wyjść a okazuje sie że sprawa jest poważna. A każdy wynik tego badanie moze w
                                wiekszym lub w mniejszym stopniu potrwierdzuc diagnoze lekarza. Wiec jeżel
                                lekarz uwaza to za słuszne to proponuje zrobienie RMI ale jeżeli jst pewien
                                swoeje decyzji to nie wspomina o tym. Wiekszość z was robiła to badanie za
                                własne pieniądze. I jest to przykład urazów. Ale nie któtrzt nie mają urazów
                                mechanicznych, tylko choroby przewlekłe,a urazy mechaniczne ciągną za sobą
                                pasno innych chorób ktore RMI nie wykarze. A co do odczytywania wyniku, to
                                naprawde nie róbmy Z LEkarzy idiotów;)
                                pozdrwIam:)
                        • Gość: Eda Re:Wyniki leczenia IP: *.chello.pl 19.03.05, 23:40
                          Miałam tzw,,nieszczęśliwą tradę,,O,Donoghue,a na ,którą składa się uszkodzenie
                          więzadła pobocznego piszczelowego,krzyżowego przedniego,oraz rozerwanie tylno-
                          przyśrodkowej torebki stawowej z brzeznym oderwaniem łąkotki przyśrodkowej.Do
                          tego po ciągłych wysiękach i punkcjach doszlo do chondromalacji nasad
                          chrzęstnych.
                          Podczas pierwszej artroscopii i artrotomii jak się okazało dopiero zaczynali
                          wdrażać tą nowinkę więc i umiejętności jeszcze takich nie mieli usuneli mi
                          uszkodzoną łąkotkę przyśrodkową , zeszyli więzadło poboczne piszczelowe i
                          oczyścili staw przy tak rozległych uszkodzeniach zawsze operują na raty. Lekarz
                          mówił żebym się nie martwiła bo po trzech miesiącach będę mogła wrócić do gry
                          jeśli dobrze wycwiczę mięsień było dobrze dokąd nie zaczełam rehabilitacji
                          noga zaczela puchnąć pojawiły sie wysięki i to już przy ćwiczeniach z
                          obciążeniem 1kg chodziłam o kulach .Zaczeli podawać mi do stawu
                          sterydy.Cieszyłam się, że przynajmniej zgięcie szybko wycwiczyłam to mogłam
                          wrócic do szkoły.Po tym było lepiej wróciłam do gry po 7 misiącach.I już po
                          misiącu doszło do pierwszej blokady kolana potem kolejne.Po roku Profesor
                          stwierdził,że konieczna jest kolejna operacja podczas artrotomii usuneli
                          nastepny róg łąkotki i zmiany jakie spowodowały sterydy i zaczeło się wszystko
                          od nowa gips potem rehabilitacja ale szybciej powróciłam do sprawności byłam w
                          siódmym niebie.Zaczełm praktyki i obciążać bardzej kolano to spowodowało powrót
                          dolegliwości bólowych a potem wysieków kazali zwolnic tępa przestalam grać
                          znowu punkcje wszystko musialam podporządkowac pod rehabilitacje i
                          fizykoterapię .Małam do wyboru albo operacja albo podawanie lekarstwa dostawowo
                          zrobili MRI pierwsze w Warszawie wykazało wiele kontrowersyjnych zmian
                          niektórych juz nie powinno byc miałam wcześniej usunięte i odrośniętą
                          łąkotkę.Załamałam się nie wiedziałm juz komu mam wieżyć lekarze mówili,że to
                          badanie nie daje wiarygodych wyników tzn 60% no i to,że jest nowością nie
                          wszyscy potrafią go interpretować.Czasami było lepiej zwłaszcza latem ,zimą to
                          koszmar kolano uciekało mimo ciągłych ćwiczeń.Doszło do ponownego urazu i
                          wszystko powróciło ze zwiekszoną siłą zwłaszcza ból i blokady stawu Byłam u
                          kilku lekarzy wszyscy jednomyślnie stwierzili,że trzeba operowac trzecia
                          oeracja w ciągu trzech lat.Okazało sie,że doszło do przerostu błony maziowej i
                          kaletki okołostawowej wycięta maziówka miała 10cm to powodowło blokady i
                          rozerwana część łąkotki rogu tylniego tak twierdzili oczywiscie wycieli ją wiec
                          zostałam bez całej łąkotki przyśrodkowej więzadła krzyżowego przedniego i
                          rozmiękającą chrząstką rzepki.
                          Nadmieniem,że wtedy obowiązywała rejonizacja i nie mogłam sobie pozwolić na
                          wybieranie ośrodków szpitalnych wszystko robili w Warszawie.
                          Po tej operacji nie(artroskopi}bo to jest duża różnica było zdecydowanie lepiej
                          aż do 1997 kiedy zaczeło się pogarszać znowu zaczeło boleć i pojawiły się
                          wysięki.Inny lekarz nie chciał sie podjąć leczenia twierdząc,że "jak spie.. to
                          niech teraz naprawiają" jednak sie zgodził zrobili mi ponowne MRI i wynik go
                          zszokował zmienił zdanie ale powiedzał przynajmniej prawdę że nie podejmie sie
                          leczenia bo nie chce bardziej zaszkodzić skierował mnie do kolegi trafiłam w
                          dobre ręce.w pierwszej artroskopii usunął wszystkie zmiany oczyscił staw ze
                          zrostów oraz całą chrząstke bo doszło do oddzielającej jałowej martwicy kostno-
                          chrzęstnej stan juz przewlekły po trzech miesiacach artroskopowo zrekonstruował
                          wiezadlo krzyżowe przednie nie dawał dużych szans na to że będzie się długo
                          trzumać bo zbyt duże zmiany już są.Rehabilitowałm stopnowo i wszystko było
                          super żadnego wysieku chodziłam o kulach przez pół roku ale opłacało się bo
                          całe cztery lata nie czułam,że miałam cokolwiek robione.W2003 pogorszyło się
                          ale dzieki artroskopii pozostają tylko trzy małe nacięcia bo nacinaja po
                          starych. Oczywiście więzadło nie wytrzymało puściło w zeszlym roku ale i tak
                          długo wytrzymało.NIe jestem zła na tamtych lekarzy ale wychodze z zalożenia że
                          jaśli czegos nie potrafię to się pytam lub nie podejmuję sie tego.
                  • Gość: nina no, nikt nie wie?????????????????????????????? IP: 212.160.172.* 15.03.05, 12:54
    • dzanek Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.03.05, 19:36
      Pewnie już nie raz padały w tym wątku odopiedzi na te pytania ale nie mam siły
      czytać wszystkich.

      Podczas gry w siatkówke(4 marca) uszkodziłem prawe kolano(kłuje od czasu do
      czasu po lewej stronie kolana, nie moge do końca wyprostować kolana, ze
      zgięciem też jest problem). Nastepnego dnia zgłosiłęm sie na pogotowie i z
      tamtad dostałem skierowanie do ortopedy. U ortopedy byłem 8 marca. Diagnoza
      niesprecyzowana(tyle mozliwosci uszkodzen lekarz wymienil ze nawet nie
      pamietam). Skierowanie na artoskopie jak najszybciej. Z powodu tego ze
      artroskop byl niesprawny mialem skontaktowac sie telefonicznie i umówić.
      Zadzwoniłem po 2 dniach (10marca) i sie doweidzialem ze przez to ze jest
      kolejka spowodowana awaria musze poczekac.Mam dzownic 16 marca zeby sie umowic
      na zabieg. Zdziwiło mnie troche to ze na poczatku lekarz mówił ze trzeba jak
      najszybciej a potem mowi ze można czekać. Cóż teraz pytanka:
      1) Czy artroskopia jest zabiegiem optymalnym??
      a) ile trwa??szczegoly zabiegu
      b) czy dlugi jest czas powrotu do sprawnosci??(kiedy chodzenie, kiedy bieganie)
      2) Czy moze warto na wlasna reke wbrew jednemu ortopedzie(uwazanemu za
      najlepszego) zrobić USG kolana?? (nie ma mozliwosci zrobic rezonansu)
      3) Co robić???

      Z góry dziękuje za wszelie odpowiedzi!!!!
      • Gość: tra0 Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 19:57
        >Zdziwiło mnie troche to ze na poczatku lekarz mówił ze trzeba jak
        > najszybciej a potem mowi ze można czekać

        A co ma zrobić? Widelcem Cię zoperować? Takich pacjentów "najszybciej" jest
        pewnie więcej..
        • dzanek Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.03.05, 22:04
          Ja wyjasniam sytuacje i chce sie czegos dowiedziec a tu taka kontra. Jestem
          ciekaw czy by Cie to nie zdziwło gdyby Ci najpierw powiedzieli ze trzrba to
          robic jak najszybciej bo moze sie zrosnac i nie bedziesz mogl prostowac nogi w
          kolanie a za 2 dni ze trzeba poczekac bo taki lekarz obral tryb.
          Gdyby powiedzzial ze chodzi tylko i wylacznie o sprzet to bym sie nie martwil,
          to nie jego wina ze maja taki a nie inny.

          Coz moze jednak ktos odpowie a nie bedzie ironizował.
          POZDRAWIAM!!!!
          • Gość: tra0 Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 22:15
            Przepraszam :) Pokazała sie tylko pierwsza i to najbardziej ironiczna linijka
            odpowiedzi :)
            Tak naprawdę to trudno powiedzieć bo mało info.
            Z opisu wynika, że masz zablokowane kolano, byc może przez uszkodzoną i
            przemieszczoną łąkotkę ale to tylko gdybanie. Jeśli nie prostujesz do końca to
            PRAWDOPODOBNIE należałoby wykonac artroskopię w przyzwoitym terminie. Tak.. Jak
            najszybciej to często termin kilkutygodniowy. Pacjentów jest dużo, artroskop
            jeden, a jak sie zepsuje to kaplica. Wcześniejsza artroskopia daje większe
            możliwości zeszycia łąkotki i mniejsze ryzyko wtórnych zmian chrząstki. Jedyne
            co Ci zostaje to nękać Twojego lekarza, bo na pewno on ma jeszcze innych
            pacjentów na głowie i może po prostu o Tobie zapomnieć. USG możesz zrobić, to
            nie boli a lekarz najwyżej nie obejrzy. To dobre badanie pod warunkiem, że zna
            sie jego ograniczenia. Pozdrawiam.
            • Gość: Agnieszka Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 22:35
              No dzanek, sluchaj lekarza!:) i poczytaj forum, bo tu sie mozesz naprawde duzo
              dowiedziec. Pytales jak dlugi jest okres powrotu do sprawnosci - to wszystko
              zalezy od rodzaju uszkodzenia. Jedyne co Ci pozostaje to zapisac sie w kolejke
              na artroskopie i czekac....
              Pozdrawiam i zycze szybkiego powrotu do zdrowia!

              A jak reszcie forumowiczow idzie rehabilitacja?:)
              • dzanek Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.03.05, 23:08
                Czytanie forum to kilkugodzinna lektura:-) Duzo tych kulawych jest:P Posty
                rózne, często skrajne (jedni pisza ze po artroskopi jest super inni znowu ze
                jest to samo). Ja na artroskopie to sie juz zdecydowalem, wole wiedziec an czym
                stoje a nie sie meczyc.Im wczesniej sie "naprawie" tym szybciej wroce do tego
                co kocham (amatorska siatkówka). Mam nadzieje ze lekarz ktory będzie robił
                zabieg nie jest jednym z tych "rzeznikow" opisywanych w niektorych postach:)
                Ponoć ma mnie ciąć najlepszy specjalista w TBG, wiec zoabczymy jak to bedzie.
                Jestem pozytywnie nastawiony.
                Tylko zblizajacy sie termin oddawania i bronienia prac inzynierskich nie daje
                mi spokoju.Coz trzeba bedize dokonczyc pisanie,oddac i sie obronic wbrew
                wszystkiemu.

                ZDROWIE NA PIERWSZYM MIEJSCU!!!!!
                • Gość: michal Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 23:32
                  > Ponoć ma mnie ciąć najlepszy specjalista w TBG, wiec zoabczymy jak to bedzie.
                  > Jestem pozytywnie nastawiony.


                  Co to jest to TBG mozesz cos wiecej powiedziec.I ktory lekarz ewentualnie tam
                  jest dobry?
                  • dzanek Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.03.05, 23:36
                    TBG-Tarnobrzeg
                    Dr Truś - teraz ordynator ortopedii, przyszedł do TBG z ośrodka do ktorego
                    wczesniej jezdzili tarnobrzezanie (Staszów)
      • Gość: Ola Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 00:29
        mozesz sobie przejzec stronke
        www.zdrowie.med.pl/uk_kostny/badania/wziernikowanie.html
        artorskopia trawa ok40min, a powrot do sprawnosci do niej to zalezy
        indywidualnie od kazdej osoby tzn od rodzaju urazu itp; usg oczywiscie mozesz
        zrobic nie jest to akurat tak drogie badanie jak rezonans ale pamietaj ze usg
        nie jest w stanie wszystkiego wykazac
        pozdr
        • Gość: Kolano Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.03.05, 12:37
          Te kolana , to przerąbana sprawa. Jestem już 11 dni po artroskopi i powoli
          chodzę na nogach, ale ja miałem tylko samą artroskopie bez rekonstrukcji
          wiazadeł zy inncyh zabiegów. Artroskopia wykazała, że mam czesciwo zerwane
          wiazadło przednie krzyżowe i właściwie nie wiem co dalej, czy normalnie będę
          mógł ćwiczyć i wszystko wykonywać, czy może ciągle będzie na demna wisiała
          groźba zerwania dalszej połowy wiązadła. ŻYCZĘ ZDROWIA WASZYM KOLANO I
          NOGOM!!!!!
          • Gość: Agnieszka Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 13:45
            Z tego co pamietam polamales sie na jujitsu (jak to sie pisze?) i miales
            podejrzenie zerwanego wiezadla krzyzowego przedniego i bocznego, takze moim
            zdaniem powinienes sie cieszyc ze diagnoza sie nie sprawdzila! 11 dni po
            artroskopii to bardzo malo, w tym czasie chyba kazdy zaluje ze dal sie pokroic,
            ale nie martw sie stary! Teraz z dnia na dzien bedzie lepiej i sam w oczach
            bedziesz widzial jak kolanko wraca do sprawnosci. Jednak faktem jest ze takie
            problemy ciagna sie latami, pewnie jeszcze nie raz bedziesz czul jak Cie boli,
            kluje, rwie czy co tam jeszcze:) Cwicz duzo, wiem ze czasami ciezko jest sie do
            tego zmusic, ale uwierz mi - warto. Efekty bedzie widac juz po krotkim czasie!
            Pozdrawiam i zycze wszystkim polamancom duzo mobilizacji!:)
          • Gość: gosia Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 212.244.54.* 16.03.05, 16:40
            Witam. Jestem w podobnej sytuacji tyle że dokładnie rok po artroskopii. ACL i
            poboczne częściowo zerwane , z drugiej strony naciagniete.Do tego
            chondramalacja kłykci udowych. Nie miałam rekonstrukcji-tak zadecydował dobry
            ordynator ortopedi. Nie jestem sportowcem wiec nie narażam kolan na urazy.
            Jestem dumna z tego, że szybko zniwelowałam różnicę 3 cm w obwodzie nóg.
            Niestety, mięśnie zanikają w błyskawicznym tempie, trudniej je odzyskać. U mnie
            jest nieźle. W zasadzie cały czas czuję "dziwną sztywność" w stawie kolanowym.
            To nie boli ale też nie jest to moje dawne kolanko.Czasem pobolewa jak starą
            babcię na zmiane pogody :) Ale pociesze Cię- znam skoczka spadochronowego po
            podobnym urazie (bez rekonstrukcji)-po 2 latach skacze znowu i nie czuje
            żadnego dyskomfortu. Znam lekarza-dobrego piłkarza, po roku grał jak przed
            zerwaniem więzadła. I gra juz tak 6 lat!!! Więc wszystko zależy od człowieka.
            Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia i dużo zaangażowania w rehabilitację.
            Pozdrowionka dla Wszyskich kolankowiczów.
            • Gość: Kolano Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 16.03.05, 19:07
              Dziekuję Agnieszce i Gosi za informacje. Mam też pytanie, czy po takiej zwykłej
              artroskopii też jest rehabilitacja i ile ona trwa?? W swoim udzie jakis spadków
              nie zanotowałem, kolano też mnie nie boli, chodze prawie normalnie i za dwa dni
              zdejmuja mi szwy.
              • umesia ORTEZA 17.03.05, 10:26
                Mam od miesiąca założoną ortezę i oczekuję na artroskopie(czyszczenie kolana a
                potem ACL).Lekarz kazał chodzic mi cały czas w ortezie czyli ok.4-5 mcy(to cała
                rehabilitacja).Czy inni oczekujący na artroskopie tez musza pokochac to
                urządzenie??
                • Gość: Sonia Re: ORTEZA IP: 217.96.18.* 17.03.05, 11:04
                  zależy co masz jeszcze uszkodzone. Jeśli masz naderwane np jeszcze wiązadło
                  boczne, to unieruchomienie jest chyba wskazane, żeby się zrastało. może masz
                  jeszcze jakieś uszkodzenie, ktore wymaga unieruchomienia. Aczkolwiek 4-5 mies
                  to straszliwie długo, zaniknie Ci czworogłowy. w razie wątpliwości przejdź sie
                  do innego lekarza?
                  • Gość: Kakarotto Re: ORTEZA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.05, 22:46
                    Skonsultuj sie z innym fachowcem... dla pewnośći. Jeżeli masz zerwane tylko ACL
                    to orteza potrzebna jest napewno po zabiegu ale nie przed... :|
                    • umesia Re: ORTEZA 17.03.05, 23:11
                      Dziękuje za odpowiedzi.Rzeczywiście mam zerwane cześciowe więzadło poboczne
                      piszczelowe i zmiany w ok.przyczepu więzadła pobocznego strzałkowego(i jeszcze
                      wiele innych zmian w tym moim kolanie),ale czy nie powinnam mieć do czasu
                      artroskopii jakiejkolwiek rehabilitacji?Może sama powinnam ćwiczyc?
                      • Gość: dracula26 Re: ORTEZA IP: *.net.autocom.pl 17.03.05, 23:19
                        w sumie to niedobrze ze tak długo masz unieruchomina ta noge. Lepiej sie
                        skonsultuj z innym doktorkiem. Ja miałem noge w ortezie 1,5 mca, mimo cwiczeń
                        (obciazenie 1kg na chora noge i podnoszenie jej 120 razy dziennie w góre)
                        zanikł mi 4 głowy zupełnie oraz porobiły mi sie zrosty w kolanie które na
                        sczescie udało sie zerwac w sposób mechaniczny (rehabilitacja). jestem 1/2 roku
                        po zabiegu i mimo chodzenia na silownie wciaz widac różnice pomiedzy jedna a
                        druga noga. moja rada jezeli to mozliwe zrób zabieg ja najwcesniej.
                        Pozdrawiam
                      • Gość: Sonnia boczne IP: 217.96.18.* 18.03.05, 11:09
                        jesli masz naderwane boczne, to niestety musisz poczekac aż się zrosną. Tyle,
                        że trwa to 6 tygodni (max- u niektorych wystarczy 3-4) a nie kilka miesięcy!).
                        Do momentu, kiedy boczne wiązadła sie zrosną i zacznę trzymac kolano nie można
                        ćwiczyć ( a potem nawet trzeba, że wzgl. na zanikające mięśnie)
              • Gość: Kumix Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 217.96.18.* 17.03.05, 11:09
                ubytki miesni pojawiaja się po unieruchomieniu i to błyskawiczne. Może akurat
                Tobie nie sa potrzebne cwiczenia odbudowujace mieśnie, ale to nie oznacza , ze
                nie jest potrzebne nic
                koniecznie się dopytaj przy zdjęciu szwów))
            • Gość: dracula26 Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.net.autocom.pl 17.03.05, 23:13
              Gosiu!! mam prośbe do ciebie mam nadzieje, ze to przeczytasz:). Otóz mogłabys
              spytac tego kolege który gra w piłke czy używa stabilizatora czy gra bez? Ja
              naderwałem czesciowo wiązadło krzyzowe i uszkodziłem sobie łękotke wlasnie
              grajac w piłke ale chce wrócic tyle, ze własnie spotkałem sie z opniami ze
              trzeba uzywac stabilizatora jak i z takimi zeby go nie uzywac? Jak bys spytała
              kolego o porade byłbym wdzieczny:)
              Pozdrawiam
              • Gość: gosia Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 212.244.54.* 18.03.05, 14:58
                Hej. Nie musialam pytać, bo wcześniej rozmawiałam z nimi na wszelkie tematy :)
                Otóż stabilizator używali (do kopania piły i skoków ze spadochronem) krótko,
                około 1/2 roku . Potem opaska elastyczna chyba tylko dla lepszego samopoczucia,
                bo ani stabilizator ani tym bardziej opaska nie jest w stanie powstrzymać od
                urazu jeśli siła uderzenia jest b. duża. Pozdrowionka
            • Gość: dracula26 Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.net.autocom.pl 17.03.05, 23:22
              gosiu ma goraco prośbe - czy mogłabys sie spytac tego kolege piłkarza czy gra w
              stabilizatorze czy bez? w te piłke naturallnie:) ja mam naderwane wiazadło i
              wycieta łękotke i sa oczywiscie dwie opinie zeby grac w stabilizatorze 2 zeby
              bez:) moze kolega cos doradzi. dzieki wielkie
              pozdro
              • Gość: gosia Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 212.244.54.* 18.03.05, 15:31
                Nie dodałam jeszcze, że to kopanie piłki zaczął dopiero, gdy byl pewien, że
                mięśnie (nie tylko czworogłowy)są silniejsze niż przed wypadkiem. A to się
                podobno czuje :)
                • Gość: Marcin Moj stan IP: *.ld.euro-net.pl 18.03.05, 16:19
                  Witam

                  Dawno mnie tu nie bylo !! :). Jestem juz 9 miesiecy po rekonstrukcji ACL. Kolano
                  nie puchnie, czasem zaboli, cos strzeli, pstryknie, pierdyknie :) ale jest ok
                  :)> Z miesiaca na miesiac czuje ze jest coraz lepiej, na basenie plywam po 40
                  dlugosci i nic sie nie dzieje. Bardzo mocno czekam na rozpoty .. kiedy bede mogl
                  wskoczyc na rower. Pozdro. Trzymcie sie .. wszystko wraca do normy tylko trzeba
                  sie pomeczyc i byc cieprliwym.
                • dracula26 Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 22.03.05, 23:37
                  Wielkie dzieki Gosiu za info!dotyczace stabilizatorka:) Ja jescze musze sobie
                  zatem dac na wstrzymanie bo moj 4glowy jescze nie jest silniejszy niz z przed
                  urazu:( ale bedzie:)
                  pozdawiam
          • Gość: Eda Re wyniki leczenia IP: *.chello.pl 18.03.05, 18:59
            Ja pierwszy uraz miałm 11 lat temu na treningu podczas gry w piłkę ręczną
            zderzyłam sie z moją koleżanką upadłyśmy i ona swoim cieżarem ciała przygniotła
            moje zrotowane do środka kolano.Usłyszałam trzask i tyle okropny ból i
            straciłam przytomność jak mnie ocucili to kolano było zgięte i nie mogłam
            wyprostować momentalnie krwiak narastał na ostrym dyżurze lekarz powiedział że
            zwichnełam kolano zerwałm torebkę to zmniejszyło ból bo krew swobodnie
            wypływawa do stawu.Zrobili znieczulenie miejscowe stawu i sciągneli 60ml
            świeżej krwi potem założyli gips ale na krotko bo po upływie kilku godz znów
            musiałm jechać na ostry bo noga zaczeła sinieć okazalo się że znowu krwiak
            narastł sciągneli 40ml i zostawili bez gipsu tylko opaskę elastyczną i
            oszczędzanie nogi.Problemy zaczeły się gdzieś po trzech miesiącach lekarz mówił
            ze wszystko jest dobrze.Wróciłam do gry i koszmar noga uciekłai zablokowała sie
            w zgięciu!Znowu znieczulenie i prostowanie wtedy zalożyli gips na 6tyg.Potem
            rehabilitacja od nowa wszystko wysięki punkcje zmieniłam szpital lekarz
            powiedział że trzeba zrobić operację i okazalo się że miałam tzw,,nieszczęśliwą
            triadę,,O grze w piłkę mogłam zapomnieć ale komplikacje zaczeły się dopiero po
            tej operacji usuneli mi prawie wszystko co mogli a potem następna i kolejna.Do
            dzis mam problemy i muszę miec oczyszczany staw dobrze że artroskopowo.Gdyby
            wykonali zaraz po urazie artroskopię to może inaczej potoczyłoby sie leczenie.
            Chcę przestrzeć wszystkie świeże urazy kolan aby nie bagatelizowali sobie tego
            i jak lekarz zaleci artroskopie diagnostyczną to się zgadzajcie ale jeśli to
            jest oczywiscie lekarz godny zaufania i powierzenia mu swojego kolana.
            • Gość: Kolano Re: Re wyniki leczenia IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.03.05, 21:54
              Wielkie wspólczucie Edo,bo o tej ,,nieszczesliwej triadzie'' to słyszałem.
              Mialas później w tym kolanie jakąs rekonstrukcje, czy tylko ciagle oczyszczanie?
              Widac, że w takich przypadkach ważnych jest też dobry lekarz, kóry postawi
              własciwa diagnozę. A jak teraz jest z tym twoim kolanem?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka