26.11.10, 11:32
Mam 164 wzrostu i waze 83 kg,najgorsze jest to ze przez te cholerne kilogramy nie mam ochoty na nic.mam dwoje dzieci,mieszkam na 4 pietrze,nie moge pozwolic sobie na pojscie na siłownie bo nie mam z kim ich zostawic.maz wraca z pracy zmeczony i wiecie,nie moge wreczyc mu dzieci i sobie pojsc na cwiczenia.jestem w totalnym dołku.kiedys byłam ładna,zgrabna dziewczyna,a teraz kulka.uwielbiam zarzerac sie słodyczami i te kg własnie stad.nie mam silnej woli a tak bym chciała schudnac.Nie wiem od czego zaczac..dzis wziełam Zelixe aby pochamowac apetyt,ale noc bedzie z głowy poniewaz po nich jest ciezko zasnac.pocieszam sie tym ze jak sie nie nawpycham to lepiej sie czuje i mam ochote bawic sie z dziecmi.poprostu lepiej sie czuje.jak mozecie to pomozcie bo jestem naprawde w trudnej sytuacji.dziekuje i czekaam
Obserwuj wątek
    • atak_kobry Re: Ratunku! 26.11.10, 22:06
      na poczatek przestań się odżywiać słodyczami, bez tego nie masz po co zaczynać żadnej diety
      słodycze to najgorszy wróg! Nie przechodź koło nich w markecie!

      dziękuję
    • salcia6 Re: Ratunku! 05.12.10, 12:43
      Jeszcz 10 miesięcy temu ważyłam 103 kg a teraz 85 kg jak to pięknie brzmi do tamtego czasu tylko sobie mówiłam pójdę na dietę ale to tylko słowa dopóki moja pasierbica nie powiedziała nam że wychodzi za mąż i tata ma jej zrobić polskie wesele ( od 6-go roku życia mieszka w raz z mamą w niemczech) no i to była dlamnie silna motywacja najpierw 3-tygodnie szukałam w internecie odpowiedniej diety a wiedziałam że lubię dobrze zjeść i żadne tam takie drakońskie diety nie wchodzą w grę zaczęłam jeść chrom znalazłam odpowiednią dietę (niełączenia)ciekawa i bez wyżeczeń zaczęłam codziennie cwiczyć w domu(po 20 min) latem wyciągałam synów (10 i 15 L)na rower a od września oznajmiłam że 3 razy w tygodniu potrzebuję po 2 godz dla siebi a nie tylko siedzenie przy garach i udało się Myślę że powinnaś dla samej siebie zrobić to i porozmawiać z mężem żeby też ci trochę pomógł Przeczytaj mój wątek Pomóżcie schudnąć salcia6 POWODZENIA
    • rotkaeppchen1 Re: Ratunku! 06.12.10, 12:06
      Zobacz, wiec sa jakies plusy: mieszkasz na czwartym pietrze, wiec zamiast winda, maszeruj po schodach. Masz dzieci, wiec zamiast sadzac je przed tv, spedzajcie duzo czasu na powietrzu, spacerujcie, bawcie sie, biegajcie itd. Ile dzieci maja lat? Mysle, ze nawet jezeli maz wraca z pracy zmeczony, nic mu sie nie stanie, jezeli przez godzine popilnuje dzieci, to w koncu tez jego dzieci, czy z poprzedniego zwiazku? Poza tym, jezeli musi to byc koniecznie silownia lub inna forma ruchu zorganizowanego, ze tak powiem, wybierz sie w dniu, kiedy maz ma wolne, np w sobote czy w niedziele, wtedy nie bedzie zmeczony i popilnuje dzieci. Chyba zalezy mu, zeby miec dobrze wygladajaca i co najwazniejsze, zdrowa zone? Poza tym bez prezsady, w zyciu nie bylam na silowni i jak trzeba bylo udawalo mi sie schudnac za pomoca spacerow, biegania, jazdy na rowerze. Dla osoby ze spora nadwaga bieganie odpada, ale szybki spacer, nawet zimowa pora jest jak najbardziej godny polecenia i mnostwo tluszczu sie spala.
      Przestan faszerowac sie chemia, odstaw slodycze (ustal jeden w tygodniu dzien, w kotrym jesz slodycze, zobaczysz, ze z kazdym nastepnym bedziesz potrzebowac mniej, zeby sie nimi nasycic), przestaw sie na pelnoziarniste i niskotluszczowe (ale nie beztluszczowe) produkty, zwieksz ilosc warzyw, ogranicz owoce do minimum, zrezygnuj z tych slodkich, typu banany czy gruszki. Pij dwa litry wody dziennie, do tego herbate, najlepiej ziolowa lun owocowa. Na poczatek zaopatrz sie w preparat z chromem i magnezem, bo niedobor tych pierwiastkow moze zwiekszac apetyt na slodycze.
      Zakladam, ze poza nadwaga jestes osoba zdrowa i nie ma ona przyczyn w konkretnym schorzeniu.
      Pozdrowienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka