Dodaj do ulubionych

Odklejanie siatkówki?!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 23:17
Moja czternastoletnia córka cierpi na krótkowzroczność. W tej chwili wada w
jednym oku wynosi -5,0, w drugim -5,5 dioptrii i stale postępuje.. Lekarz
uprzedził mnie, że do momentu zakończenia procesu dojrzewania, może zwiększyć
się do -8,0.
Jest to krótkowzocznośc prosta, bez żadnych innych powikłań, niemniej w
dalszym rozwoju choroby należy liczyć się z możliwością odklejania siatkówki.
Na razie córka musiała zrezygnować z uprawiania swojego ukochanego aikido, w
którym odnosiła już pierwsze sukcesy.

Jakie dalsze ograniczenia jej grożą? Czy problem jest w jakiś sposób
rozwiązywalny? Czy mam się bardzo bać? Na co zwracać szczególną uwagę?

Będę wdzięczna za każdą sensowną odpowiedź.

margo.
Obserwuj wątek
    • Gość: Artur Re: Odklejanie siatkówki?! IP: *.sdh.sk.ca 13.04.04, 23:35
      Przyczyna jest niewiadoma, ale sa badania sugerujace powstawanie wad wzroku pod wplywem popularnej przyprawy MSG (glutaminian). Moze wiec nalezy go usunac z diety oraz uwazac na posilki w restauracjach, ktore moga byc nim ostro przyprawione. Wymieniony produkt jest szeroko stosowany m.in w kuchni chinskiej, dodawany do zoltych serow, zup w proszku, panierka do ryb i kurczakow (np KFC)
    • uve Re: Odklejanie siatkówki?! 14.04.04, 00:33
      NO jak dotychczas nie mialem nikogo kto by mial problemy z oczami. Chociaz sa
      osoby ktorym wzrok sie poprawil pomimo tego ze leczyly sie na co innego.
    • Gość: aGATA Re: Odklejanie siatkówki?! IP: 80.48.245.* 14.04.04, 16:22
      Mam 27 lat i przezyłam cały proces powiekszania się
      krotkowzroczności.Prawdopodobnie wada ta u twojej corki bedzie sie pogłębiała
      aż skończy sie proces dojrzewania, na to nie ma lekarstwa !!lekarze zalecają
      leki z wyciągiem z borowki - np.Klarin, Strix, nalezy tez przyjmowac witaminy
      A i E , beta karoten , ja też przyjmowalam preparat pod nazwą biostymina (
      zastrzyki)
      Mimo dużej wady mam -9 moje oko jest o.k. siatkowka , rogówka w porządku ale
      spowodowane to jest szczegolną dbałością o siebie , leki , odzywianie.
      Niektorzy polecaja też noszenie soczewek , bo podobno uciskają galkę i
      zapobiegają wydłużaniu się galki , ale oko po latach odrzuca soczeki.

      • Gość: margo Re: Odklejanie siatkówki?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.04, 23:57
        aGATO,
        Dziękuję za informacje. Czy mogłabyś napisać jeszcze kilka słów o
        tej "szczególnej dbałości o siebie"? Czy oprócz wymienionych przez ciebie
        leków (preparatów wzmacniających + witamin) przestrzegałaś konkretnych, stałych
        zaleceń co do diety?

        Jeśli chodzi o soczewki, to też słyszałam pozytywne opinie, ale u córki są do
        tego kolejne przeciwskazania :((

        pozdrawiam.
        margo
    • mary_ann Re: Odklejanie siatkówki?! 14.04.04, 17:28
      Ja przeszłam podobną drogę, od 11 r.ż szybko postępująca prosta
      krótkowzroczność. Zatrzymało mi się dopiero na studiach:) (w prawym oku -6,25,
      w lewym -3,5 albo -4 /nie pamiętam/). Siatkówkę, dno oka mam zupełnie w
      porządku, nawet nie miałam okulistycznych wskazań do c.c. przy porodzie! Poza
      krotkim pogorszeniem czynnosciowym w pierwszej ciąży cały czas jest tak samo.
      Okulary noszę słabsze, niż wada, i nie zauważam problemu na co dzień.

      Ja też przyjmowałam preparaty jagód i witaminy, gł. z grupy B, ale wydaje mi
      się, że efekt porównywalny z placebo (choć na pewno nie zaszkodzi:-)).
      • Gość: Halina Re: Odklejanie siatkówki?! IP: *.ip-pluggen.com 15.04.04, 00:18
        Masz racje, ze "efekt porownywalny z placebo". Na zachodzie zaden okulista nie
        zaleca preperatow przy krotkowzrocznosci!

        Tak samo nie zaleca "lekarstwa" na zacme, bo takie lekarstwo nie istnieje.
        A w Polsce moja kolezanka-emerytka wydaje ostatnie pieniadze na kropelki
        przepisane przez okuliste.
        W ulotce jest napisane, ze dzieki dzialaniu oczyszczajacemu MOGĄ opoznic
        zacme, ale skoro pan doktor przepisal to wykupuje (prywatnie).
        Chce dodac ze kolezanka zawsze miala wspanialy wzrok i nadal go ma.
        • martini_very_bianco Re: Odklejanie siatkówki?! 15.04.04, 00:23
          na zachodzie czyli w szwajcarii wielu okulistów poleca osobom z problemami
          wzrokowymi różne preparaty. nazw, niestwty, nie pamiętam, ale jest cała gama,
          od naturalnych, po nienaturalne. Nie sprzeczam się, czy są dobre, czy złe, nie
          mam na ich temat zdania, tylko dorzucam się do opinii o zachodzie, który jest,
          że tak powiem, wielowymiarowy...

          16%VOL
          22%VAT
    • Gość: krotkowidz Re: Odklejanie siatkówki?! IP: *.man.bydgoszcz.pl 15.04.04, 17:52
      Witaj. Okulary dopadly mnie w 2 klasie podstawowki, zaczalem od razu od -2. W
      tej chwili mam wade na -7, okulary nosze znacznie slabsze (-4D) i widze dobrze
      :)) W wieku 15 lat grozilo mi (podobno) odklejenie sie siatkowki, przeszedlem
      przez horror, jakim bylo przyjmowanie naprzemiennie cocarboxylazy z tzw. kuracja
      Filatowa (jakis sowiecki okulista). Prawdopodobnie dzieki temu zatrzymala mi sie
      wada wzroku, tudziez siatkowka ulegla wzmocnieniu (ale nie jestem pewien). NIe
      wiem, czy obecnie stosuje sie takie metody (w moim przypadku jakis czas minal,
      ma ponad 30 lat obecnie), skonsultuj sie z okulista.
      • Gość: margo Re: Odklejanie siatkówki?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.04, 19:33
        Wielkie dzięki za informację. Coś mi się nawet kiedyś obiło o uszy a'propos
        metody Filatowa. Ale też mimo tych uszu puściłam, nie spodziewając się aż
        takich kłopotów. Sama wzrok mam sokoli, i dopiero od niedawna poznaję te
        problemy. Zapytam panią doktor na pewno. Dziękuję.

        margo.

        PS: Czy to, że przeszedłeś przez horror oznacza, że ten Filatow jakoś męczy
        ludzi? Czy to jest bolesna metoda, bo jeżeli sowiecka... a moja córka to
        bardzo delikatna młoda osoba.
        • mary_ann Re: metoda Fiłatowa 15.04.04, 21:44
          Nie wiem, czy chodzi na pewno o to samo, ale na opakowaniu BIOSTYMINY, którą w
          celu zatrzymania mojej galopującej krótkowzroczności przepisywała mi okulistka
          stało jak wół "Roslinna kuracja wzmacniająca wg Fiłatowa". Horroru żadnego w
          tym nie było, teoretycznie biostymina powinna być przyjmowana w postaci
          zastrzyków, ja miałam ją pić. Jeśli dobrze pamiętam (ale- podkreślam z calą
          mocą - mogę się mylić!)jest to wyciąg z aloesu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka