Dodaj do ulubionych

spuchniete stopy i kostki - pomocy

06.05.04, 19:28
Mam problem z kostkami -sa wyraznie spuchniete. stopy (zwlaszcza lewa)
rowniez i to nie od wczoraj ale od jakiegos tygodnia.
czy da to sie samemu zlikwidowac czy juz potrzeba lekarza?
zaczyna mi to przeszkadzac
Obserwuj wątek
    • magdary Re: spuchniete stopy i kostki - pomocy 06.05.04, 22:30
      proszę pomóżcie. to już za długo trwa żeby to zlekceważyć..
    • edeka5 Re: spuchniete stopy i kostki - pomocy 07.05.04, 09:29
      Podciągam wątek, bo też jestem zainteresowana tym problemem.
      • magdary Re: spuchniete stopy i kostki - pomocy 07.05.04, 10:54
        Chyba nikt nic nie wie:(
        • Gość: N.C. Re: spuchniete stopy i kostki - pomocy IP: 195.116.150.* 07.05.04, 11:06
          Zajrzyj na ten wątek:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=5549892&a=5549892
          Jak widzisz, pomocnych odpowiedzi zbyt dużo nie było
          Teraz robię badania krwi, zobaczymy co wyjdzie. Pozdrawiam
          • magdary Re: spuchniete stopy i kostki - pomocy 07.05.04, 11:10
            czyli krw i mocz? bo jesli to nerki.. u mnie juz proszki na odwadnianie nie
            pomagaja:(
            • Gość: N.C. Re: spuchniete stopy i kostki - pomocy IP: 195.116.150.* 07.05.04, 11:20
              Badania krwi ogólne (morf i OB) oraz mocz już zrobiłam (miałam skierowanie).
              Teraz lekarka mówi o ASO, czynniku reumatologicznym (próba lateksowa) i
              odczynie Walerego Rosego), co będzie dalej nie wiem, bo z podstawowej
              morfologii wynika, że mam za mało białych ciałek krwi. Zobaczymy, czekam teraz
              na umówioną wizytę (niestety, do specjalistów czeka się u nas bardzo długo -
              oczywiście z NFZ). A co Ty robisz dla kostek? I dlaczegomasz tabletki
              odwadniające skoro nie pomagają? Ja tego nie mam, piję bardzo dużo wody, min. 6-
              8 szklanek. Obrzęków nie mam poza tymi kostakami. W dodatku inne dziatostwa
              leczę i już nie wiem, co z czego wynika, bo każdy ze specjalstów patrzy na
              swoją część, a całościowo to już nie, mimo że wspominam o wszystkich kłopotach
              ze zdrwiem.
              • magdary Re: spuchniete stopy i kostki - pomocy 07.05.04, 11:26
                całą resztę mam w normie. tylko te kostki. a zaczęło się od długiej podróży
                samochodem 3 tygodnie temu. brałam tertensif ale nie pomógł. trzymanie w górze
                i zimne okłady też nie:(
                • Gość: N.C. Re: spuchniete stopy i kostki - pomocy IP: *.wlb.vectranet.pl 07.05.04, 11:38
                  Nawet nie wiem, co Ci napisać. Szukałam dla siebie informacji w internecie,
                  wszelkie reumatyczne opisują na wszelkich możliwych stawach, poza skokowym i
                  kostkami. Tam wypisują tylko o zwichnięciach i skręceniach. A akurat w moim
                  przypadku to nie ma miejsca. A kostki spuchnięte i bolą ( ta obuchlizna to w
                  moim przypadku nie dookoła całych kostek, a tylko po zewnętrzenej stronie (obu
                  nóg) właśnie przy tej wystającej kostce. Miękkie, opuchnięte i boli. Może to i
                  reumatyczne.
                  A czy te bardziej szczegółowe badania ( o których wspominałam w poprzednim
                  poście) robiłaś? Może to coś reumatycznego? Ja właśnie jestem pod opieką m.in.
                  reumatologa. Zobaczę, co powie po tej wizycie. Pozdrawiam
                  • magdary Re: spuchniete stopy i kostki - pomocy 07.05.04, 12:06
                    no to mnie trochę przestraszyłaś.. jutro idę do lekarza
                    • Gość: Maria Re: spuchniete stopy i kostki - pomocy IP: *.flatrate.dk 07.05.04, 12:24
                      A zastanawialas sie nad krazeniem?
                      Gdy siedzialas dlugo w samochodzie to krazenie bylo takie sobie.
                      Tzw. pompa zwrotna miala utrudnione zadanie.
                      Ja w czsie dlugiej jazdy robie czesto krotki postoj z szybkim marszem, bo tez
                      mi puchna stopy. To mi pomaga.
                      Jesli jeszcze masz siedzacy tryb pracy i generalnie zycia, to stan sie pogarsza.
                      Tabletki na odwodnienie, jesli nie wezmiesz potasu, spowoduja nastepne problemy
                      z sercem wziawszy.

                      Pozdrowienia
                      Maria
                      • magdary Re: spuchniete stopy i kostki - pomocy 07.05.04, 12:31
                        no dobrze ale to juz 3 tygodnie..
                        • connie1 Re: spuchniete stopy i kostki - pomocy 07.05.04, 14:45
                          Większość z Was zapewne cierpi na tzw. obrzeki samoistne , związane z
                          zaburzeniami krążenia limfatycznego ( przypadłość młodych kobiet) , ewentualnie
                          poczatki niewydolności zylnej (jesli obrzęki dotyczą nóg).
                          Oczywiście mozna stoswać naturalne środki moczopędne- herbatki ,zieloną
                          pietruszkę itd , ale proszę, same raczej nie zażywajcie diuretyków (czyli leków
                          moczopędnych) , bo może to doprowadzić do rozchwiania elektrolitowego , spadków
                          RR itd....
                          CZy obrzekach w poczatkach żylaków mozna zastosować np. Venoruton -żel lub
                          podobne preparaty doustne.
                          Jesli obrzęki sa duże - warto jednak porozmawiać z lekarzem czy nie jest to
                          objaw choroby serca, nerek , układu hormonalnego.
                          A przy zmianach obrzekowych konkretnego stawu waznesa objawy towarzyszące ,
                          czyli bol , ocieplenie i inne objawy stanu zapalnego.
                          • Gość: Halina Re: spuchniete stopy i kostki - pomocy IP: *.ip-pluggen.com 07.05.04, 15:12
                            Mam identyczne problemy od roku, lekarz pierwszej pomocy obejrzal, zbadal
                            puls w kostce i powiedzial, ze WSZYSTKO W PORZADKU.
                            Badan na wlasne zadanie nie mam mozliwosci zrobic, to nie Polska!
                            Co mi Connie 1 doradzisz?
                            • Gość: N.C. Re: spuchniete stopy i kostki - pomocy IP: 195.116.150.* 07.05.04, 15:36
                              Nie rozumiem, jak to nie możesz zrobić badań na żadanie? W Polsce to kwestia
                              kosztów, jeżeli jesteś ubezpieczona i wyżebrasz skierowanie, robisz badania
                              bezpłatnie. Jeżeli nie dostaniesz skierowania, trzeba niestety płacić. Ichyba
                              jest tak wszędzie. No,nie wspominam o środku buszu, lub dźungli amazońskiej :-
                              )))
                              Na żadanie można robić, ale trzeba płacić :-(((
                        • Gość: Maria Re: spuchniete stopy i kostki - pomocy IP: *.flatrate.dk 07.05.04, 15:03
                          Kocico,
                          pomaszeruj do lekarza....

                          Nic innego madrego nie przychodzi mi do glowy.
                          Pozdrawiam
                      • Gość: kazia Re: spuchniete stopy i kostki - pomocy IP: *.lapy.sdi.tpnet.pl 07.05.04, 19:24
                        Miałam podobne objawy lecz puchły mi nie tylko kostki a noga do kolana.
                        Smarowałam miksturą samodzielnie wykonaną. Jest OK. 50ml terpentyny, 50ml octu
                        i całe jajko wlać do słoika. Potrząsać przez 7 dni. Potem smarować.
                        • Gość: Ewa Re: spuchniete stopy i kostki - pomocy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.04, 14:27
                          I to smarowanie pomogło?Jak czesto smarowałas?trudno mi to pojac bo mi sie
                          wydaje ze to cos od wewnatrz?
                          • Gość: kazia Re: spuchniete stopy i kostki - pomocy IP: *.lapy.sdi.tpnet.pl 08.05.04, 22:36
                            Smarowałam 2razy dziennie
    • ewax100 Re: spuchniete stopy i kostki - pomocy 07.05.04, 17:16
      Mam identyczny problem,chodzilam po roznych lekarzach i nic.Nogi w kostkach sa
      spuchniete i bola.Przepisano mi Tialorid i po tym woda odejdzie na 2 dni i znów
      wraca.Jestem bezsilna.Po takim odwodnieniu jestem osłabiona.Nogi sa lepsze ale
      co z tego za chwile wszystko wraca.Lekarze nie moga mi pomoc albo ja nie
      trafiłam na odpowiedniego.Moze to serce,może nerki/wyniki podstawowe moczu
      dobre/moze niewydolnosc krazenia?Prosze pomózcie.Pozdrawiam
      • Gość: Halina Re: spuchniete stopy i kostki - pomocy IP: *.ip-pluggen.com 09.05.04, 00:02
        Skoro wiele z nas ma identyczne problemy i lekarze nic nie radza, to widac nie
        jest to nic powaznego.
        Ciekawa jestem tylko czy panie skarzace sie na puchniecie nog sa
        1. starsze
        2. z nadwaga
        Nie wydaje mi sie aby, mloda szczupla kobieta miala takie problemy...
        • Gość: N.C. Re: spuchniete stopy i kostki - pomocy IP: 195.116.150.* 09.05.04, 00:13
          Halinko, jeżeli lekarze czegoś nie widzą, nie znaczy to, że problemu nie ma.
          Właśnie że problem jest, skoro życie utrudnia (np. niemożność chodzenia, np.
          ostry ból - czy to Twoim zdaniem niepoważne wymyślania starszych pań?), a
          przyczyny odnaleźć nie można.

          A co do wieku i wagi:
          34 lata, 174 cm, 60 kg.
          Raczej nie starsza otyła pani. A problem, ból i częste trudności w poruszaniu
          się zostały... :-((((
    • al.1 Re: spuchniete stopy i kostki - pomocy 31.10.19, 22:36
      magdary napisała:

      > Mam problem z kostkami -sa wyraznie spuchniete. stopy (zwlaszcza lewa)
      > rowniez i to nie od wczoraj ale od jakiegos tygodnia.

      Jeżeli coś puchnie, to się pali. Powiem co ja robię, gdy mi się cokolwiek pali w organizmie. Ale zanim powiem co robię, to należy sobie uświadomić, że wszelkie stany zapalne produkują wolne rodniki. Taką potężną bronią do walki z wolnymi rodnikami jest przepotężna witamina C. Jeżeli tylko coś zaczyna mi się palić, to momentalnie zjadam owoc granatu (uwaga: mimo ładnego wyglądu zdarzają się zepsute - takie ryzyko), który jest znakomitym antyoksydantem. Ponadto, michę surówki z jarmużu (w smaku nieciekawy i szorstki, ale da się go dosmaczyć). Takie przyplątane stany zapalne znikają mi w tym samym dniu albo nazajutrz. Oczywiście wpompowanie dożylne askorbinianu sodu zrobi tą samą robotę.

      > czy da to sie samemu zlikwidowac czy juz potrzeba lekarza? zaczyna mi to przeszkadzac

      Jak opisałem wyżej da się i to bez żadnych leków, które nawiasem mówiąc nie leczą niczego. Leków nie używam od dziesiątków lat.

      --
      Śniło mi się, że byłem lekarzem, ale jak się obudziłem, to gdzieś mi się zapodział kitel i stetoskop


      • majenkir Re: 01.11.19, 16:14
        al.1 napisał:
        > Jak opisałem wyżej da się i to bez żadnych leków, które nawiasem mówiąc nie lec
        > zą niczego. Leków nie używam od dziesiątków lat.


        To módl się, zebys nie dostal raka czy innego paskudztwa.
        • snajper55 Re: 01.11.19, 19:18
          majenkir napisała:

          > al.1 napisał:
          > > Jak opisałem wyżej da się i to bez żadnych leków, które nawiasem mówiąc n
          > ie lec
          > > zą niczego. Leków nie używam od dziesiątków lat.

          >
          > To módl się, zebys nie dostal raka czy innego paskudztwa.

          Wtedy biegusiem ustawi się w kolejce do pana doktora po recepty na leki.

          S.
          • vermieter jakie recepty? 01.11.19, 22:10
            Enterosgel jest przecież dostępny bez recepty ;)
          • al.1 Re: 01.11.19, 22:37
            snajper55 napisał:

            > Wtedy biegusiem ustawi się w kolejce do pana doktora po recepty na leki.

            Nigdy ((!))

            Podałbym instrukcje (nie moje ale udokumentowane naukowo) co robić w przypadku gdy uraczy rak, ale pewnikiem post zostałby usunięty.

            --
            z wyborem metody nie dyskutuje
            niech każdy się leczy jak mu pasuje


        • al.1 Re: 01.11.19, 22:18
          majenkir napisała:

          > To módl się, zebys nie dostal raka czy innego paskudztwa.

          Nie potrzebuję się modlić, bo znam proste, naturalne, tanie, szybkie i skuteczne sposoby na każdy rodzaj raka - nawet zaawansowany i z przerzutami. Nigdy nie zgodziłbym się na radio"terapię" czy chemio"terapię". Na każde paskudztwo, tylko naturalne remedia. Nawet na sepsę, z której można wyjść w ciągu paru minut. A lekarz tylko w przypadkach ostrych, jak wszelkie złamania i chirurgiczne interwencje.

          --
          AQVA STRONGA
          VITA LONGA
          :)




          • snajper55 Re: 01.11.19, 23:38
            al.1 napisał:

            > Nigdy niezgodziłbym się na radio"terapię" czy chemio"terapię". Na każde paskudztwo, tylk
            > o naturalne remedia.

            To super. Jestem zwolennikiem doboru naturalnego. Niech jednostki wierzące w szamanów, wróżki i urynoterapię są wypierane przez jednostki korzystające z nauk medycznych. Dlatego popieram leczenie "naturalnymi remediami" tych, którzy je propagują.

            Niestety, jak pokazuje moje doświadczenie, zwolennicy metod naturalnych swoje choroby leczą u lekarzy.

            S.
            • al.1 Re: 02.11.19, 12:01
              snajper55 napisał:

              > To super. Jestem zwolennikiem doboru naturalnego.

              Oczywiście. Dobór naturalny wie o kogo się upomnieć. A upomina się przeważnie o tych, którzy wierzą w naukę głównostrumykową.

              > Niech jednostki wierzące w szamanów,

              Wiem, kogo masz na myśli, ale ten pan nie jest ani szamanem, ani znachorem. On tylko skompilował sprawdzone, skuteczne metody (zawsze powołuje się na źródła naukowe), które doskonale radzą sobie z przewlekłymi chorobami, uznanymi za nieuleczalne.

              > wróżki i urynoterapię są wypierane przez jednostki korzystające z nauk medycznych.

              To mnie akurat nie interesuje.

              > Dlatego popieram leczenie "naturalnymi remediami" tych, którzy je propagują.
              > Niestety, jak pokazuje moje doświadczenie, zwolennicy metod naturalnych swoje choroby
              > leczą u lekarzy.

              Ja mówię o metodach naturalnych sprawdzonych i opisanych w medycznych źródłach naukowych. Aczkolwiek nawet jeśli jest jakaś metoda nieopublikowana, a przynosząca efekt, to dlaczego by z niej nie skorzystać, szczególnie wtedy, kiedy zupełnie nie przynosi skutków ubocznych, a wszystkie inne sposoby leczenia okazały się nieskuteczne.

              --
              Ci, którzy mają monopol na prawdę, szerzą kłamstwa
              Those who have monopoly of truth spread lies

    • farmaceutkazielarka Re: spuchniete stopy i kostki - pomocy 16.11.19, 12:56
      Spuchneita kostka jets wynikiem problemow z nerkami zatrzymanie wody naleyz odprowadzic lekami moczopednymi lub naturalnymi metodami czasadmai zdarza ze sa to problemy wtarobowe keiy wystepuje klucie w prawym boku . Wiecej informacji na maila zielarka-masaz@interia.pl (farmaceutka )

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka