Dodaj do ulubionych

operacje serca bez usypiania

IP: *.171-201-80.adsl.skynet.be 24.06.04, 20:02
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2148082.html
Tylko chcialem Wam powiedziec, ze uwazam to za bardzo kiepski pomysl i ani nie
chcialbym takich operacji robic jako anestezjolog, ani w zyciu nie zgodzilbym
sie na taka operacje jako pacjent.
Obserwuj wątek
    • very_martini Re: operacje serca bez usypiania 24.06.04, 20:08
      Ja bym się nie dała... Doki, ciesz się, niedługo będziesz mógł z pacjentami w
      karty grać podczas operacji, a nie siedzieć i wsłuchiwać się w jakieś pikanie.

      Niezwiązane:))) Doki, a czy zdarza się, że pacjenci nieuśpieni panikują, kiedy
      czują zapach krwi albo widzą odbijające się w lampach własne wnętrzności...?
      Sorry, jeśli nieapetyczne, ale nie mam kogo zapytać, bo ta moja rodzina jakaś
      taka mało operacyjna, a jak już, to kwalifikuje się do uśpienia całkowitego

      16%VOL
      22%VAT


      --
      takie tam... forum homeopatyczne
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
      • Gość: Artur Re: operacje serca bez usypiania IP: *.communitynet.ca 24.06.04, 20:15
        Uspij ich calkowicie
        • very_martini Re: operacje serca bez usypiania 24.06.04, 20:42
          O, Artur, witaj, dawno się nie widzieliśmy. Dowcip to Ci się wyostrzył przez
          ten czas

          16%VOL
          22%VAT


          --
          takie tam... forum homeopatyczne
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
      • Gość: Doki Re: operacje serca bez usypiania IP: *.171-201-80.adsl.skynet.be 24.06.04, 20:16
        > Ja bym się nie dała... Doki, ciesz się, niedługo będziesz mógł z pacjentami w
        > karty grać podczas operacji,

        O co? :-)))

        > a nie siedzieć i wsłuchiwać się w jakieś pikanie

        Kiedy ja to lubie.

        > Doki, a czy zdarza się, że pacjenci nieuśpieni panikują, kiedy
        > czują zapach krwi albo widzą odbijające się w lampach własne wnętrzności...?

        Bardzo rzadko. Zawsze mozna zamknac oczy. natomiast zdarzylo mi sie pare razy,
        ze kobiety z prawdziwa ciekawoscia obserwowaly w lampie wlasne ciecie cesarskie.
    • very_martini Re: operacje serca bez usypiania 24.06.04, 20:21
      >O co? :-)))
      Zawsze możesz w rozbieranego pokera. I to Ty masz lepiej w takim układzie!


      > a nie siedzieć i wsłuchiwać się w jakieś pikanie
      >> Kiedy ja to lubie.
      Może jeszcze nie miałeś okazji odkryć, że lubisz coś innego?

      >Zawsze mozna zamknac oczy.
      A zatyczki na nos są wliczone w cenę?

      natomiast zdarzylo mi sie pare razy, ze kobiety z prawdziwa ciekawoscia
      obserwowaly w lampie wlasne ciecie cesarskie.
      Hm... Przecież wątróbka to też ciekawy widok. Czemu nie ma luster na suficie?

      16%VOL
      22%VAT


      --
      takie tam... forum homeopatyczne
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
      • Gość: Doki Re: operacje serca bez usypiania IP: *.171-201-80.adsl.skynet.be 24.06.04, 21:27
        > Może jeszcze nie miałeś okazji odkryć, że lubisz coś innego?

        Nie rozumiem. Po co mam szukac "czegos innego", skoro juz mam to, co lubie?

        > A zatyczki na nos są wliczone w cenę?

        Po co? Wrazenia zapachowe sa tylko przy operacjach w terenie porzadnie
        zakazonym. Najczesciej dziurawe jelita i cukrzyca.

        > Hm... Przecież wątróbka to też ciekawy widok. Czemu nie ma luster na suficie?

        Nie wiem. Moze z tego samego powodu, dla ktorego nie kazdy ma lustro na suficie
        sypialni?
        • viiking Re: operacje serca bez usypiania 24.06.04, 21:47
          <Nie wiem. Moze z tego samego powodu, dla ktorego nie kazdy ma lustro na suficie
          sypialni?

          Za drogie?

        • very_martini Re: operacje serca bez usypiania 24.06.04, 22:10
          >>Po co mam szukac "czegos innego", skoro juz mam to, co lubie?
          Dobra. Już nic nie sugeruję. Chciałam Twojego dobra :P

          >>Po co? Wrazenia zapachowe sa tylko przy operacjach w terenie porzadnie
          >>zakazonym. Najczesciej dziurawe jelita i cukrzyca.

          Ale krew pachnie krwią, żeby była nie wiem jak niezakażona, a są tacy, co
          mdleją, kiedy poczują. Ale domyślam się, że wcześniej się delikwenta wypytuje o
          preferencje zapachowe

          >>Nie wiem. Moze z tego samego powodu, dla ktorego nie kazdy ma lustro na
          >>suficie sypialni?
          A w lampie dobrze widać?

          Bosz, ja mam znowu pytanie nie na temat... Co sądzisz o fundowaniu pełnej
          narkozy w samolocie kolesiowi, który boi się latać? Facet jeździ ze swoim
          anestazjologiem. Czy to jest bezpieczne, tak na pokładzie samolotu?
          Przepraszam, że Cię tak męczę pytaniami, ale kogóż mam pytać?

          16%VOL
          22%VAT
          • Gość: mia Re: operacje serca bez usypiania IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.04, 22:27
            hmm... nigdy nie czulam zapachu krwi, stojac duzo blizej jej zrodla niz pacjent
            moze to wina maseczki?
            ale za to bardzo dobrze czuc zapach koagulowanych tkanek
            niektorzy pacjenci rzeczywiscie bardzo zaluja, ze nic nie widac ;)
            czasem przegladja sie w szklanych scianach i drzwiach, ale tylko do czasu
            umocowania zielonej zaslony ograniczajacej pole widzenia do anestezjologa i
            pielegniarek...
          • Gość: Doki Re: operacje serca bez usypiania IP: *.8-200-80.adsl.skynet.be 25.06.04, 08:03
            > Ale krew pachnie krwią, żeby była nie wiem jak niezakażona, a są tacy, co
            > mdleją, kiedy poczują

            Krew niczym nie pachnie. No, moze inaczej: nigdy nie czulem zapachu, ktory
            moglbym przypisac krwi. Smak owszem- wlasnej. Ale tak przede wszystkim to w
            czasie operacji nie widac tyle krwi, ktora mozna byloby powachac. Albo nie ma
            krwawienia, albo pole operacyjne jest na biezaco "uprzatane" ssakiem.

            > Co sądzisz o fundowaniu pełnej
            > narkozy w samolocie kolesiowi, który boi się latać?

            Marny pomysl, strzelanie z armaty do muchy. Po co? Po pierwsze, latanie nie jest
            obowiazkowe, jesli koles sie boi, to niech nie lata. Po drugie, nie trzeba az
            narkozy. Porzadne valium lub trzy tez zalatwi sprawe.

            > Facet jeździ ze swoim
            > anestazjologiem. Czy to jest bezpieczne, tak na pokładzie samolotu?

            I ten anestezjolog daje naprawde narkoze czy tylko szpikuje go ciezej niz
            zwyklego pacjenta i dlatego potrzebny jest nadzor?
            Narkoze w samolocie mozna zrobic tak, jak wszedzie. Podstawowym problemem jest
            nizsze cisnienie atmosferyczne, czyli wieksze ryzyko hipoksemii
            (niedotlenienia), ale z drugiej strony w takich miejscach jak Dallas czy Quito
            cisnienie powietrza jest jeszcze nizsze niz na pokladzie rejsowego samolotu, a
            ludzie sa tam przeciez znieczulani i wszystko dziala. Ten anestezjolog znalazl
            sobie naprawde fajna fuche.
            • very_martini Re: operacje serca bez usypiania 25.06.04, 10:27

              Krew niczym nie pachnie. No, moze inaczej: nigdy nie czulem zapachu, ktory
              moglbym przypisac krwi.

              No to mam nos do wymiany. Krew mi pachnie, nie jest to żaden przerażający
              zapach, ale jakiś...


              >I ten anestezjolog daje naprawde narkoze czy tylko szpikuje go ciezej niz
              zwyklego pacjenta i dlatego potrzebny jest nadzor?

              Tego nie udało mi się ustalić bo delikwent nie jest moim bliższym znajomym,
              ale leci z venflonem w żyłce i przez większość czasu kima. Może źle zadałam
              pytanie. Nie, czy jest to możliwe, bo skoro go usypiają, to wiem, że jest,
              chodziło mi bardziej o to, czy to rozsądne dawać sobie ładować w żyłę coś extra
              przymulającego przez kilkanaście godzin? Ja mam swoje zdanie, ale jestem dość
              prostym człowiekiem. Jasne, że trzeba rozważyć bilans zysków i strat, i jeśli
              koleś ma dostawać drgawek albo biegać i dusić ze strsu pozostałych pasażerów,
              to pewnie lepiej go znieczulić, ale z tego, co wiem, on ma po prostu znaczny
              psychiczny dyskomfort. Oczywiście, to jestem w stanie zrozumieć, chodzi mi
              tylko po głowie pytanie, czy to jest rozsądne rozwiązanie. Anestezjolog na
              pewno nie narzeka i na rękę jest mu przymulić faceta nie proponując innej
              możliwości. Ty byś narzekał, gdybyś miał dwutygodniowe wycieczki w przeróżne
              części świata za prawie darmo? Ja bym się w tropiki nie dała wyciągnąć, ale do
              Chin... Czemu nie?
              A czy w przypadku jakiejś katastrofy można delikwenta w miarę szybko
              obudzić? Jeśli samolot spada na góry albo centrum Moskwy i szanse na przeżycie
              są żadne, to też bym wolała spać, ale jak już mam zjeżdżać do morza, to
              wolałabym wiedzieć, co się dzieje.
              Ło matko, to już ostatnie pytanie, może głupie. Jeśli trzeba użyć masek
              tlenowych, to czy koleś pod narkozą może sobie przez taką maskę spokojnie
              oddychać?




              16%VOL
              22%VAT
              • Gość: Doki Re: operacje serca bez usypiania IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 25.06.04, 15:06
                > czy to rozsądne dawać sobie ładować w żyłę coś extra
                > przymulającego przez kilkanaście godzin?

                Wieszszszsz... czy to rozsadne bac sie latania? Przeciez nie ma czego. Samolot
                to najbezpieczniejszy srodek transportu. Ja bym wolal szampana zamiast dozylnych
                usypiaczy, a gosc, ktory zabiera ze soba w podroz anestezjologa, moze sobie
                pewnie pozwolic na Royal Class, gdzie szampan jest do oporu i wliczony w cene.
                Mysle, ze to pacjentowi nie zaszkodzi, jesli jest pod nadzorem. Jedyny problem
                ze spaniem na dlugich trasach w samolocie to zatory pluc, ale to raczej klopot
                tych w Economy Class.

                > A czy w przypadku jakiejś katastrofy można delikwenta w miarę szybko
                > obudzić?

                Ja bym tego nie robil. Dopiero by spanikowal.

                > ale jak już mam zjeżdżać do morza, to
                > wolałabym wiedzieć, co się dzieje.

                A po co? Nie sadzisz, ze Twoje szanse beda wieksze?
                • very_martini Re: operacje serca bez usypiania 25.06.04, 18:28


                  >>Wieszszszsz... czy to rozsadne bac sie latania?

                  Nieeeeee. Nierozsądne. Też uważam, że latanie jest dużo bezpieczniejsze niz
                  jazda samochodem albo nawet przechodzenie przez ulicę. Nawet ze statystyk to
                  wychodzi, masz razję zupełnie.

                  >>Ja bym wolal szampana zamiast dozylnych usypiaczy, a gosc, ktory zabiera ze
                  soba w podroz anestezjologa, moze sobie pewnie pozwolic na Royal Class, gdzie
                  szampan jest do oporu i wliczony w cene.

                  Pewnie zabieranie na pokład własnego lekarza jest wyznacznikiem statusu
                  społecznego. Niektórzy muszą się w jakiś sposób dowartościować, i ja to
                  szanuję, dodając do szacunku głębokie współczucie

                  >>Jedyny problem ze spaniem na dlugich trasach w samolocie to zatory pluc

                  Tylko płuc?


                  > ale jak już mam zjeżdżać do morza, to
                  > wolałabym wiedzieć, co się dzieje.

                  A po co? Nie sadzisz, ze Twoje szanse beda wieksze?

                  Jak będe wiedziała, o co chodzi? Pewnie, że tak. Skoro mam się pławić na
                  przykład w zimnym morzu dryfując w okolicach wraku samolotu, to wolałabym nie
                  spać.


                  Very dziękuję za wszystkie odpowiedzi na wszystkie pytania, czuję się
                  zobowiązana, jak ktoś wynajdzie virtualnego specjala, to nie omieszkam dosłać;)

                  16%VOL
                  22%VAT


                  --
                  takie tam... forum homeopatyczne
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
                  • Gość: Doki Re: operacje serca bez usypiania IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 25.06.04, 18:49
                    > >>Jedyny problem ze spaniem na dlugich trasach w samolocie to zatory pluc
                    >
                    > Tylko płuc?

                    W zasadzie tak. Inne zatory sa w porownaniu z zatorami pluc bardzo rzadkie albo
                    bezobjawowe, co na jedno wychodzi.

                    > Jak będe wiedziała, o co chodzi? Pewnie, że tak. Skoro mam się pławić na
                    > przykład w zimnym morzu dryfując w okolicach wraku samolotu, to wolałabym nie
                    > spać.

                    Zastanawialem sie, czy naprawde uwazasz, ze przezyjesz upadek samolotu do morza,
                    bo mysle, ze raczej nie. Jesli nawet komus udaje sie przezyc taka katastrofe, to
                    tylko wtedy, gdy samolot dopiero co wystartowal, albo juz podchodzil do
                    ladowania. A wtedy i tak zwykle nie spisz.

                    > Very dziękuję za wszystkie odpowiedzi na wszystkie pytania, czuję się
                    > zobowiązana, jak ktoś wynajdzie virtualnego specjala, to nie omieszkam dosłać;)

                    Na martini tez reflektuje. :-)
                    • very_martini Re: operacje serca bez usypiania 25.06.04, 19:05
                      Zastanawialem sie, czy naprawde uwazasz, ze przezyjesz upadek samolotu do morza,
                      bo mysle, ze raczej nie.

                      Przede wszystkim, nie uważam, żeby kiedyś miał mi sie przydarzyć wypadek
                      samolotowy. Prędzej autobus mnie do niego wierzący nie wyrobi na zakręcie i
                      walnie w stojący obok samolot.
                      Morze było przykładem;)


                      Jesli nawet komus udaje sie przezyc taka katastrofe, to tylko wtedy, gdy
                      samolot dopiero co wystartowal, albo juz podchodzil do ladowania. A wtedy i tak
                      zwykle nie spisz.

                      Co nie znaczy, że nie można się nie zdążyć znieczulić w inny sposób...
                      Zwłaszcza, jak samolot stoi w samolotowym korku na pasie


                      16%VOL
                      22%VAT

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka