Gość: Malgorzata
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
28.06.04, 13:04
Ucisk gardla pojawil sie „znikad” i dosc szybko stal sie prawdziwym
koszmarem, bo towarzyszyl mi przez coraz dluzsza czesc dnia. W listopadzie
ubieglego roku lekarz internista stwierdzil u mnie prawdopodobny brak magnezu
i potasu, zalecil uzywanie soli z dodatkiem potasu i tabletek z magnezem
(biore do dzis). Nie pamietam jak szybko lecz problem w zasadzie przestal
istniec, by w lutym tego roku sie pojawic od nowa. W marcu bylo mi juz tak
ciezko, ze postanowilam na wlasna reke zrobic badania poziomu takze innych
pierwiastkow we krwi i dodatkowo badania tarczycy (TSH, T3, T4). Tarczyca w
porzadku ale magnezu strasznie malo, pozostale pierwiastki mieszcza sie
obowiazujacych normach. Teraz przezywam kolejny raz nasilajacy sie koszmar
zwiazany z ciaglym wrazeniem posiadania „za ciasnego golfu” i zakloceniami
snu. W srodku nocy zrywam sie tak, jakby mnie ktos gwaltownie potrzasnal,
jestem natychmiast zupelnie obudzona. Niejedna noc juz przelezalam z
otwartymi oczami, przezywajac najgorsze wizje zwiazane z blahymi zdarzeniami
poprzedniego dnia… Niestety w nocy wszystko wyglada inaczej Pomimo
znacznego zmeczenia, nie moge zasnac. Po kilku takich nocach nie jestem w
stanie funkcjonowac normalnie.
Nie wiem z czym wiazac nawrot moich dolegliwosci, pojawiaja sie tak, jak
napisalam na wstepie „znikad”, raptem - ja w kazdym razie nie potrafie
stwierdzic przyczyny.
Prosze, moze ktos przezywa to samo, ile tego magnezu trzeba przyjmowac, zeby
zaczac normalnie funkcjonowac (stosuje zgodnie z poleceniem lekarza)? Czy moj
problem moze byc zwiazany tylko z niedoborem magnezu? W jaki sposob sobie
pomoc?