Dodaj do ulubionych

Zlamanie zebra?

IP: *.ip-pluggen.com 05.07.04, 17:30
Mialam drugi wypadek rowerowy i po raz drugi wbila mi sie kierownica roweru w
zebra. Dwa tygodnie po pierwszym wypadku, wobec bardzo silnego bolu, poszlam
do lekarza domowego. Osluchal mnie stetoskopem i powiedzial ze zebro nie jest
zlamane, a bolec bedzie mnie jescze pare tygodni, wiec musze sie uzbroic w
cierpliwosc.
Pare dni znow wypadek, poscieralam kolana i lokcie, chodze oblepiona
plastrami. I znow boli mnie zebro, przy kaszlu strasznie boli, jest
opuchniete w tym miejscu (rozumiem teraz Leppera!).
Jak dowiedziec sie, czy tym razem nie zlamalam zebra?
Pojsc jescze raz niepotrzebnie do lekarza krepuje sie.
A gdyby BYLO ZLAMANE to co sie stanie, jesli sie z nim nic nie zrobi?
Obserwuj wątek
    • Gość: Doki Re: Zlamanie zebra? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 05.07.04, 18:03
      Tak naprawde to zlamanie zebra mozna potwierdzic lub wykluczyc badaniem rtg.
      Reszta to tylko przypuszczenia (choc czasem mozna wywolac "chrupanie"
      ocierajacych sie odlamow przy ucisku- nie mylic z odma podskorna! i lepiej
      uwazac, bo to bardzo bolesne i pacjent moze przylozyc badajacemu).
      Zlamanie pojedynczego zebra nie jest grozne, raczej uciazliwe. Groznie moze byc
      tylko gdy odlam przebije pluco, wywolujac odme oplucnej (ale to sie dzieje zaraz
      po wypadku) , albo u osob bioracych leki przeciwkrzepliwe (bo wtedy krwawienie
      ze zlamanej kosci utrzymuje sie dluzej).
      Zlamanie zebra pozostawione samemu sobie zwykle zrasta sie bez problemu.
      Unieruchamiac nie trzeba. Leki przeciwbolowe to podstawa. Tak wiec dla
      postepowania nie ma wiekszego znaczenia czy zebro jest zlamane czy nie (choc my
      kazdemu zdjecie robimy).
      • Gość: Artur Re: Zlamanie zebra? IP: *.communitynet.ca 05.07.04, 18:36
        Przewazajaca wiekszosc pacjentow z tzw objawami zalamania zeber jak opisane
        wyzej tak naprawde nie ma zlamania. Chodzi o to, ze w miejscu uderzenia tworza
        sie przy zebrak bolesne krwiaczki, ktore daja silna punktowa bolesnosc.
        Zeby zlamac sobie zebra, trzeba naprawde silnego urazu, albo miec jakas
        predyspozycje (np osteoporoze). Twoja decyzja, ale prawdopodobnie zdjecie i
        wizyte u lekarza mozesz sobie darowac.
        • Gość: Halina Re: Zlamanie zebra? IP: *.ip-pluggen.com 05.07.04, 23:28
          Dziekuje za tak wyczerpujace wypowiedzi, od razu zebro przestalo mnie bolec!
          To takie uczucie jak podmuchac na bolacy paluszek...
    • Gość: Ta Uryna Re: Zlamanie zebra? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 02:49
      Dla równowagi dodam, że bywały przypadki złamania żebra (żeber)
      o których istnieniu poszkodowani nawet nie wiedzieli...

      Sam fakt złamania żebra nie jest ciężkim ani bolesnym urazem,
      przy braku komplikacji (przesunięć, odmy) ulega szybkiej regeneracji.

      Jeśli jeździsz dynamicznie i "asertywnie", sprawdź czy masz możliwość
      dostosowania roweru (a w szczególności kierownicy) do swoich upodobań. =)
      Jeśli lekko poluzujesz śruby mocujące klamki i manetki, w razie wypadku
      unikniesz urazów klatki piersiowej a przy okazji zniszczenia samych urządzeń.
      Przednią lampkę (dzwonek?) z tych samych względów najlepiej umieścić
      pod kierownicą. Jeśli masz rogi (...w rowerze) najlepiej gdyby były skierowane
      do przodu wznosząc się tylko w niewielkim stopniu. Wszelkie wiatraczki,
      chorągiewki czy lusterka potrafią zamordować nagłym ciosem prosto w serce... =)

      Pozdrower
    • Gość: ;-)))) Re: Zlamanie zebra? IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 06.07.04, 08:49
      Halina napisał(a):

      > Mialam drugi wypadek rowerowy i po raz drugi wbila mi sie kierownica roweru w
      > zebra. Dwa tygodnie po pierwszym wypadku, wobec bardzo silnego bolu, poszlam
      > do lekarza domowego. Osluchal mnie stetoskopem i powiedzial ze zebro nie jest
      > zlamane, a bolec bedzie mnie jescze pare tygodni, wiec musze sie uzbroic w
      > cierpliwosc.

      A nie polecil X-Ray?
      Wszystko wyjdzie na zdjeciu!

      > Pare dni znow wypadek, poscieralam kolana i lokcie, chodze oblepiona
      > plastrami. I znow boli mnie zebro, przy kaszlu strasznie boli, jest
      > opuchniete w tym miejscu (rozumiem teraz Leppera!).

      > Jak dowiedziec sie, czy tym razem nie zlamalam zebra?

      > Pojsc jescze raz niepotrzebnie do lekarza krepuje sie.

      Znaczy ze lekarz nie nalezy do przystojnych!
      Innaczej bys sie spieszyla;-)))

      > A gdyby BYLO ZLAMANE to co sie stanie, jesli sie z nim nic nie zrobi?

      Jezeli powazne z przemieszczeniem to moze przebic pluca!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka