myszka141_2008
13.03.13, 11:41
Witam, Bardzo proszę o pomoc - jestem na skraju załamania nerowewgo, wykończona psychicznie...:_(
Moja walka z bólami głowy trwa wiele lat. 1,5 roku temu miałam CT głowy, które nic nie wykazało mimo nawracających silnych bólów głowy zawsze po lewej str. Odwiedziłam wówczas okulistę (również nic), krew ok, wiec odpuściłam. Od jakiegoś czasu bóle głowy praktycznie cały czas są ze mną (od rana do wieczora). Ból najczęściej jest tępy, ale silny, często jakby rozsadzajacy (gdy opuszcze głowę w dół mam wrażenie że oczy mi wyjdą, często jest tak również gdy leżę na płask. Zrobiłam RTG zatok które nic nie wykazało. Od wczesnego dzieciństwa cierpię na alergie, często dokucza mi "zapchany nos", kiedyś często chorowałam na zatoki - ale obecnie badanie RTG nic nie wykazuje.
Głowa boli mnie w okolicy czoła, często odczuwam dyskomfort między oczami, w nosie... Zycie z bólem głowy jest nie do zniesienia, ostatnio ciagle myślę, ze mam w głowie guza (ostatnio przez jakiś czas bolało mnie lewe ucho, bez zupełnej przyczyny), bolą mnie oczy, odczuwam nieznaczny śnieg optyczny... Miesiąc temu dowiedziałam się również, ze mam astygmatyzm (niewielki bo -0,25), akulary wykupiłam, ale jedno oko bardzo sie w nich męczy i po zdjeciu ich mam wrazenie, że mi zezuje...
Jestem osobą bardzo nerwowa, zmęczoną, niedospaną (mam 2 małych dzeci które wykańczają mnie psychicznie)... Ciągle trzęsą mi się ręce, odczuwam napięcie ciała, czasem mam wrazenie jakbym trzęsła się cała w środku... Mam koszmary, lęki przed śmiercią i chorobą... Do tego doszła jeszcze nierówna praca serca. Choruję od kilku lat na niedoczynnosć tarczycy (hormony ustabilizowane).
Bardzo się martwie - czy wg Was jest wskazanie do kolejnego badania obrazowego mózgu - czy przez 1,5 roku od ostatniego CT coś mogło sie zmienić???
Pozdrawiam