Praca mnie dobija

14.04.13, 11:27
Pół roku temu znalazłam pracę, cieszyłam się bardzo i byłam pozytywnie nastawiona. Zajmuję się zamówieniami publicznymi co samo w sobie jest skomplikowane a ja nigdy nie miałam z tym doczynienia. Ogolnie jest to bardzo ciekawe i dużo się już nauczyłam ale niestety zamówienia to tylko jeden punkt z mojej dwustronicowej listy obowiązków. Poza tym atmosfera nie pozwala się skupić co jest konieczne przy takiej pracy. Do tego kierownik, który odreagowuje swoje osobiste problemy na pracownikach i jak jest jakiś problem to umywa ręce. Do tej pory jakoś dawałam radę, ale pracy przybywa, do tego coraz wieksza odpowiedzialność za coraz większe sumy pieniędzy a wynagrodzenie marne. Przez to ciągle sie denerwuje, nie śpię po nocach, nie mam apetytu. Przez te nerwy popełniam błędy i już w ogóle się nie wyrabiam, nawet jeśli zostaje po godzinach. Przez niewiedzę i brak doświadczenia mam juz problemy w pracy, ale na szczęście do przejścia, ale boję się, że w końcu wpakuję się w coś z czego się później nie wygrzebie, a poza tym stracę zdrowie przez te nerwy. Jutro chcę porozmawiać z kierownikiem, powiedzieć że nie daję rady i chyba odejdę. Trudna decyzja ale już dłużej nie dam rady.
    • oldboy42wawa Re: Praca mnie dobija 14.04.13, 12:24
      ja już tak od 10 lat mówię
      • lelum3 Re: Praca mnie dobija 14.04.13, 12:57
        Po prostu to zróbcie. Zrujnowanego zdrowia nikt Wam nie przywróci za żadne pieniądze.
        • candle0 Re: Praca mnie dobija 14.04.13, 13:38
          Tak bedzie chyba najlepiej. Ciągle jednak walczę ze sobą, próbuje sobie przetłumaczyć, że to nie koniec świata i żeby się nie przejmować co sobie inni pomyślą jak odejdę z pracy, że jestem słaba i nie potrafię pracować. Ludzie, z którymi współpracuje to rozumieją, sami przyznają że to najgorsze stanowisko i nikt by go nie chciał. Poza tym życie na szczęście tak sie ułożyło, że spokojnie moge przestać pracować i szukać kolejnej pracy, nie martwiąc się o pieniądze.
          • kowalkowal67 Re: Praca mnie dobija 14.04.13, 21:17
            "Poza tym życie na szczęście tak sie ułożyło, że spokojnie moge przestać pracować i szukać kolejnej pracy, nie martwiąc się o pieniądze."

            To dlaczego nie zrezygnujesz ? Przestań myśleć o innych zacznij myśleć o sobie :) Tak jak ktoś napisał zdrowia nie odkupisz.
    • kol.3 Re: Praca mnie dobija 14.04.13, 21:28
      Nie wyobrażam sobie aby przy zamówieniach publicznych pracował ktoś kto nie jest porządnie przeszkolony. Czy firma zapewniła Ci szkolenia? I do tego masz kierownika, który nie jest dla Ciebie żadnym wsparciem merytorycznym.
      Jeśli masz możliwość to szukaj innej pracy, zwłaszcza że w tej płacą słabo. Generalnie bycie specjalistą od zamówień publicznych jest dziś dobrym punktem zaczepienia do szukania pracy.
      Z drugiej strony- czy nie jesteś przypadkiem nieodporna psychicznie? Trudno o pracę bez problemów. Nadgodziny i trudni kierownicy to dość częste przypadki.
      • candle0 Re: Praca mnie dobija 14.04.13, 22:37
        Zgadzam sie, do tej pracy jest potrzebny ktoś kto ma pojęcie o tym. Nie wiem czy jestem słaba psychicznie, na pewno bardzo emocjonalnie podchodzę do porażek, tym bardziej ze na tym stanowisku każdy błąd moze duzo kosztować. Co do kierownika, to wiem ze zazwyczaj nie jest kolorowo, juz sie przyzwyczailam do humorów, tym się tak nie przejmuję i nie miało by to znaczenia gdyby praca była spokojniesza, bo teraz jest niewykonalna. Na szkoleniu nie byłam, czytam ciągle ustawę, wyjaśnienia itp. Ale na pewno by mnie w końcu wyslali.
        • kol.3 Re: Praca mnie dobija 15.04.13, 19:52
          Jesteś szeregowym pracownikiem, odpowiedzialność jest po stronie szefów, także za to, że nie zostałaś przeszkolona.
          • grazkavita Re: Praca mnie dobija 16.04.13, 15:14
            Pracę trudno znaleźć. Skoro ta jest dla Ciebie ciekawa to tam zostań, ale bądź szczera ze swoim kierownikiem , powiedz mu że masz zamiar się szkolić, że już wkrótce będziesz wydajniejsza,i spytaj się jak wtedy będzie wyglądała Twoja pensja...Niech facet wie, że Ci zależy...W prascy wykorzystaj "złotą godzinę" i przychodź o godzinę wcześniej, wtedy nikt nie przeszkadza i można nadrobić zaległości...Zapisz się na jakiś kurs, weź korepetycje, zainwestuj w siebie ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja