candle0
14.04.13, 11:27
Pół roku temu znalazłam pracę, cieszyłam się bardzo i byłam pozytywnie nastawiona. Zajmuję się zamówieniami publicznymi co samo w sobie jest skomplikowane a ja nigdy nie miałam z tym doczynienia. Ogolnie jest to bardzo ciekawe i dużo się już nauczyłam ale niestety zamówienia to tylko jeden punkt z mojej dwustronicowej listy obowiązków. Poza tym atmosfera nie pozwala się skupić co jest konieczne przy takiej pracy. Do tego kierownik, który odreagowuje swoje osobiste problemy na pracownikach i jak jest jakiś problem to umywa ręce. Do tej pory jakoś dawałam radę, ale pracy przybywa, do tego coraz wieksza odpowiedzialność za coraz większe sumy pieniędzy a wynagrodzenie marne. Przez to ciągle sie denerwuje, nie śpię po nocach, nie mam apetytu. Przez te nerwy popełniam błędy i już w ogóle się nie wyrabiam, nawet jeśli zostaje po godzinach. Przez niewiedzę i brak doświadczenia mam juz problemy w pracy, ale na szczęście do przejścia, ale boję się, że w końcu wpakuję się w coś z czego się później nie wygrzebie, a poza tym stracę zdrowie przez te nerwy. Jutro chcę porozmawiać z kierownikiem, powiedzieć że nie daję rady i chyba odejdę. Trudna decyzja ale już dłużej nie dam rady.