eureka04
26.04.13, 22:56
moja Mama walczy o zycie w szpitalu p operacji tetniaka ktory sie rozlal czyli wylew poza tym w czasie operacji nastapil duzy krwotok. operowana byla we wtorek 16 kwietnia. czaly czas praktycznie spi jest podlaczona do maszyn i caly czas intubowana. w drugiej i trzeciej dobie po operacji otwierala oczy i sciskala mi dlon , teraz to jezeli otworzy oczy to na chwilke i zaraz spi. jej stan jest bardzo zly. malo tego zbiera sie jej flegma i robią odsysanie ale dzis jak bylam u niej wieczorem to wygladalo to bardzo zle. mama ma 65 lat w sumie to skonczy 31 maja ja mam 30. dzis kiedy ja zobaczylam to zadalam sobie pytanie dlaczego tak sie meczy, dlaczego zycie jest tak nieprzewidywalne...