Dodaj do ulubionych

zespół jelita drażliwego - jak z tym żyć?

IP: 212.244.180.* 25.04.01, 09:34
Choruję na zespół jelita drażliwego - czy ktoś wie jak z tym żyć? Mój IBS ma
"postać biegunkową". Dopada mnie w stresujących sytuacjach, a stresem jest
nawet wyjście na dłuższy spacer (bo gdzie są toalety?!), spotkanie służbowe o
określonej godzinie jest czymś strasznym, nie pomagają wtedy leki. Czy ktoś ma
podobne problemy albo jakoś oswoił swój IBS? Proszę o pomoc!
Obserwuj wątek
    • Gość: goahead Re: zespół jelita drażliwego - jak z tym żyć? IP: 212.244.163.* 25.04.01, 10:22
      No właśnie, ja też mam taki problem. Codziennie rano i wieczorem "wielka sraczka", do tego dochodzą skurcze
      żołądka i uczucie jakgdyby zawartość żołądka podchodziła do gardła i zaraz miałbym zwymiotować. Na
      szczęście, ostatnio, w ciągu dnia jest w miarę dobrze i można żyć, ale każdego ranka i wieczora jest koszmarnie.
      Na lekarstwa wydałem już kilka pensji, czasem pomaga na kilka dni, a potem znowu... Po siemieniu lnianym
      znowu, biegunka się zwiększa... A po mięcie chce się sikać jak cholera, no i nie pomaga za bardzo. Czy ktoś ma
      na to jakieś rady? Czy to w ogóle jest IBS? Nie są to wrzody napewno. Cały czas mam podrażniony żołądek i stan
      zapalny, lekarze tylko przepisują mi nowe lekarstwa i rozkładają ręce... Help!
      • Gość: Julka Re: zespół jelita drażliwego - jak z tym żyć? IP: 212.244.180.* 25.04.01, 11:08
        cześć, IBS to skrót od angielskiej nazwy "zespołu jelita drażliwego". A jest to
        choroba, która ma objawy własnie takie jak opisujesz. Jeśli robileś już różne
        badania i wg nich jest wszystko OK to właśnie możliwe, ze masz IBS. Wpisz w
        wyszukiwarkę internetową hasło "zespół jelita drażliwego" - znajdziesz artykuły
        lekarzy, które wyjaśniają co to jest, nie chcę się po prostu rozpisywać, bo to
        dość długi temat. Szczerze mówiąc ja, szukając po objawach w internecie
        diagnozę sobie postawiłam sama - i zasugerowałam ją lekarzowi, zgodził sie ze
        mną :) - nieźle nie? idziesz do fachowca i masz nadzieję, że ci pomoże, a
        diagnozę wystawiasz sam. Jeśli radzisz sobie z angielskim jest fajna strona
        www.healingwell.com/ibs sporo tam o tym piszą.
        A leki musi ustawić lekarz - są różne regulujące pracę jelit, ja np. brałam
        Debridat - na razie nie biorę, bo na co dzień - bez stresów jest ok, a jak już
        się tylko czymś poddenerwuję to lekarstwa i tak nie pomagają - pozostają już
        wtedy tylko przeciwbiegunkowe - Loperamid np. I na koniec wiadomość
        "najfajniejsza" - tego się nie da wyleczyć, to się ma i już... Może się z
        czasem zmieniać ale nie ma na to lekarstwa, które to od ręki zlikwiduje, ale
        nie jest też groźne dla zdrowia i życia, no może tylko psychicznego :)
        Będziesz chciał więcej pogadać - możesz zostawić tu swój e-mail. Julka
        • Gość: goahead Re: zespół jelita drażliwego - jak z tym żyć? IP: 212.244.163.* 25.04.01, 12:21
          Wiem mniej więcej co to jest IBS, czytałem o tym w Wysokich Obcasach i jeszcze gdzieś. Wiem też, że jest to jak
          z ... alkoholizmem, czyli mimo, że objawy mogą zniknąć, to jednak to pozostanie i zawsze może się odnowić. Jakiś
          miesiąc temu miałem tydzień względnego spokoju. Tego typu kłopoty mam już od dawna, ok. 5 lat, ale kiedy nie
          wiedziałem co to jest, to po lekarstwach czułem się lepiej, myślałem że się wyleczyłem (miałem wtedy
          helicobacter pylori). A potem kilka wysokostresowych sytuacji spowodowały nawrót problemów żołądkowych i
          zacząłem chodzić po lekarzach, trochę szperać na temat kłopotów żołądkowych (wrzody, stany zapalne, IBS
          itp.). Tym więcej człowiek wie, tym...gorzej się czuje, he,he. No cóż trzeba z tym się pogodzić i żyć, w miarę
          możliwości, bezstresowo. Może z czasem będzie lepiej?
          • Gość: Julka Re: zespół jelita drażliwego - jak z tym żyć? IP: 212.244.180.* 25.04.01, 12:34
            W moim przypadku świadomość, że wiem co mi jest trochę pomogła, rzeczywiście
            spróbuj zasugerować lekarzowi co ci jest, może leki doraźnie ci pomogą, spróbuj
            też poobserwować, czy nie czujesz się gorzej po jakimś rodzaju pokarmów, ja
            odstawiłam jogurty, kefiry (ogólnie mleko przy tym nie pomaga), prawie wszystko
            co powoduje wzdęcia: czyli kapusta, strączkowe, surowe warzywa, z owocami też
            ostrożnie no i lepiej też potrawy smażone. Niewiele pozostaje co? :)
            nie jest tak źle, po jakimś czasie wrócilm do normalnego jedzenia, chociaż bez
            szaleństw. Tą chorobę można trochę oswoić, aczkolwiek w sytuacjach kryzysowych
            i tak potrafi dokopać, pozdrawiam
    • Gość: Ped Re: zespół jelita drażliwego - jak z tym żyć? IP: 212.191.70.* 25.04.01, 14:25
      No i co goahead ? Czy twoj zespol drazliwego jelita
      jest wiecej wart niz moja depresja? Mam za twoim
      przykladem wyciagnac to na Forum Kobieta i oglosic na
      caly swiat.? Jak sie wtedy poczujesz ?
      • Gość: Julka Re: zespół jelita drażliwego - jak z tym żyć? IP: 212.244.180.* 25.04.01, 14:50
        Ped - czy ktoś umniejsza znaczenie twojej depresji?
        • Gość: goahead Re: zespół jelita drażliwego - jak z tym żyć? IP: 212.244.163.* 25.04.01, 15:49
          Ped:
          Proszę bardzo, w przeciwieństwie do Ciebie nie mam czego się wstydzić, a może nawet ktoś mi pomoże. Poza
          tym Forum dla mnie nie jest takie ważne jak dla Ciebie. Odwrotnie niż Ty nie szukam tutaj seksu i jestem
          nastawiony pokojowo do ludzi. Z kolei Ty, Ped, czasem ostro przekraczasz granice dobrego smaku. To czego
          szukasz znajdziesz w każdym kiosku... Może jednak warto wybrać sie do lekarza? Nie chcę Cię tu obrażać, ale
          może dobry psycholog bądź psychiatra więcej by zdziałał niż Forum. Ponadto dodam, że na Forum 'Kobieta' nie ja
          Cię zdemaskowałem, lecz Twoje ofiary. Więc nie miej do mnie pretensji i nie przypisuj mi tego, czego nie zrobiłem.

          Julka!
          Dzięki za rady. Ja też nie mogę pić mleka, a szkoda, bo bardzo je lubię. Poza tym trzeba uważać na przyprawy i
          ostre jedzenie. Kiedyś codziennie jadłem płatki z mlekiem na śniadanie i efekty były natychmiastowe. Masz rację,
          że należy obserwować swoje reakcje na jedzenie to pomaga. No i niestety alkohol też drażni żołądek,
          szczególnie piwo, jaka szkoda. Ale z drugiej strony tak całkowicie ograniczać sie nie można. Przestałem pić
          kawę, pomogło. Za to piję mnóstwo herbaty i nie wiem czy może to mieć jakieś negatywne skutki? Tak pewnie
          wybiorę się do lekarza, pewnie znowu do jakiegoś nowego, ale to dopiero będzie możliwe za 2 miesiące,
          niestety. Pozdrawiam!
          • Gość: goahead Re: zespół jelita drażliwego - jak z tym żyć? IP: 212.244.163.* 25.04.01, 15:51
            Ach, wcale nie umniejszam znaczenia Twojej depresji, Ped. To jest nawet bardzo poważny problem... Wracaj do
            zdrowia!
          • Gość: Julka Re: zespół jelita drażliwego - jak z tym żyć? IP: 212.244.180.* 25.04.01, 16:01
            Odnośnie herbaty - chyba raczej nie szkodzi, bo o ile wiem herbata zawiera
            garbniki i taninę, które mają działanie ściągające (przeciwbiegunkowe), a mleko
            faktycznie odpada, no może trochę do kawy, chociaż rzeczywiście w najgorszym
            okresie też kawę odstawiłam. Na stałe nie mogę bo moje ciśnienie jest z reguły
            poniżej normy, na razie:)
            • Gość: goahead Re: zespół jelita drażliwego - jak z tym żyć? IP: 212.244.163.* 25.04.01, 16:07
              Dzięki za rady! W taki razie z herbaty nie rezygnuję ;))
              Ahoj!
              • Gość: Ped Re: zespół jelita drażliwego - jak z tym żyć? Do goaheada. IP: 212.191.70.* 26.04.01, 08:20
                Kpiny kpinami , a czy nie przyszlo Ci do glowy ze
                twoje dolegliwosci z jelitami to wlasnie objaw
                depresji? Wlasnie wiem skadinad , ze przy niedoborze
                serotoniy w ukladzie nerwowym ma sie klopoty trawienne
                takie jakie wystepuja u Ciebie . Ja tez miewam
                zaburzenia ukladu pokarmowego ale przynajmniej wiem
                na jakim podlozu wystepuja. Moze jeszcze i to oglosisz
                wszem i wobec? Naczynie noszace w sobie kwas
                najbardziej zaszkodzi samo sobie. Pozdrawiam . Ped.
                • Gość: goahead Re: zespół jelita drażliwego - jak z tym żyć? Do Peda. IP: 212.244.163.* 26.04.01, 09:16
                  Właściwie to miałem nie odpisywać, ale jednak coś wyjaśnię:
                  1) Jestem, mimo kłopotów żołądkowych, BARDZO szczęśliwym człowiekiem i nie może tu być mowy o depresji,
                  możemy mówić o stresie związanym z pracą, ale nie o depresji!!!
                  2) Czytaj uważnie to co piszę i co piszą inni i nie myl tego!
                  3) Nie robię sobie kpin. Może i masz depresję, ale nie tylko ją, więc lepiej idź do lekarza, zamiast wyżywać się na
                  Forum Gazety...
                  4) Nie lubię Cię, a dlaczego to się domyśl, nie muszę wszem i wobec wszystkich tego oznajmiać. I dlatego więcej
                  nie będę odpowiadał na Twoje posty. W ogóle to odbierasz mi przyjemność korzystania z Forum i chyba w ogóle
                  zniknę stąd...
                  • Gość: Julka Re: zespół jelita drażliwego - jak z tym żyć? IP: 212.244.180.* 26.04.01, 10:34
                    Cześć, goahead, ale się zrobiła pogadanka, toż to chat prawie, nie
                    przypuszczałam, że wywołam coś takiego swoim listem, na razie :)
                    • Gość: goahead 'Czat w czasie nierzeczywistym' IP: 212.244.163.* 26.04.01, 14:02
                      Hej, trochę masz rację, ja bym to nazwał 'czat w czasie nierzeczywistym'.
                      Dziś jest trochę cieplej niż ostatnio to bywało. Fajnie, a jak u Ciebie? Aha, ja mieszkam
                      w centralnej Polsce. Poza tym dziś jest super dzień, w ogóle ten miesiąc jest bajeczny
                      dla mnie. Dzisiaj dostałem awans i podwyżkę w pracy :))) Wow, cieszę się jak cholera,
                      najprzyjemniejsze jednak jest to, że człowieka doceniają, jego wysiłek i zaangażowanie.
                      Od jutra, przez jakiś czas, już mnie nie będzie na Forum. Czas udać się na, chyba
                      zasłużony, odpoczynek... Będę leniuchował, oddychał świeżym powietrzem, chodził
                      na spacery... Może i mój układ pokarmowy odetchnie sobie, uspokoi się. W zeszłym roku,
                      gdy wyjechałem nad morze, było wspaniale, przez kilka dni żadnych dolegliwości. W końcu
                      uświadomiłem sobie któregoś ranka, że nic mi nie dolega i następnego dnia... już powróciły
                      dolegliwości. Ha, aspekt emocjonalny jest tu cholernie ważny. Staram się do tego podchodzić
                      pozytywnie. I tak jest, ale chyba musiałbym w ogóle o tym zapomnieć. Ale jak o tym zapomnieć,
                      skoro kiedy człowiek rano wstaje to się źle czuje? Dziś było to samo, mimo że jest taki
                      fantastyczny dzień. Ach, na razie nieważne, wyjeżdżam, może dobrze mi to zrobi.
                      Po powrocie mogę się ponownie odezwać, jeśli sobie życzysz kontynuować 'czat w czasie
                      nierzeczywistym' ;))
                      A teraz pozdrawiam i spadam ?
                      • Gość: Julka Re: 'Czat w czasie nierzeczywistym' IP: 212.244.180.* 26.04.01, 16:05
                        Gratuluję awansu, mieszkasz w Polsce centralnej, może w Warszawie ? :)
                        miłego wypoczynku i odezwij sie jak wrócisz, ja też już ide do domku, cześć
                  • sara Re: zespół jelita drażliwego - jak z tym żyć? Do Peda. 26.04.01, 17:43
                    to moze niezbyt na temat... ale nie znikaj goahead, bo
                    juz wszedzie bedzie tylko Ped. Ostatnio zrobil sie nie
                    do wytrzymania.
                    • sara Re: wypowiedz powyzej jest do goahead a nie do Peda 26.04.01, 17:44
                      • Gość: Julka Re: do Sary IP: 212.244.180.* 27.04.01, 10:46
                        co to za człowiek ten Ped? Mam wrażenie, że wszyscy go znają...
                        • mary_z_danii Re: do Sary 27.04.01, 13:25
                          Nie jestem Sara ;), ale razem z nia bylam obiektem niewybrednych atakow peda
                          na forum Kobieta. Przejdz i sama zobacz, jakie czasem dziwne typy sie w tych
                          miejscach pokazuja ;))
                          Pozdrawiam

                          PS.Ped sie na Sare i mnie obrazil, wzial swoje zabawki i wiecej sie nie bedzie
                          z nami bawil.
                          A tak w ogole - szkoda, ze "dyskusje" z pedem zostaly tez przeniesione na forum
                          jak to, czyli nie majace zadnego zwiazku z elementarnymi problemami peda :)
                        • mary_z_danii Re: do Julki 27.04.01, 17:46
                          Nie jestem Sara, ale tez padlam ofiara paranoidalnych atakow wspomnianego peda.
                          Pytalas sie, kto to jest.
                          Cytuje jego najnowszy list, bedacy chyba forma autoprezentacji, a milej lektury
                          nie zycze:
                          Re: Drogi mumo
                          Autor: Gość portalu: Ped
                          Data: 27-04-2001, 17:37:41 adres: 212.191.70.*


                          --------------------------------------------------------------------------------
                          Dzieki za poparcie. Chcialem sprobowac ulagodzic Sare.
                          Nawet nabrala do mnie pewnego szacunku. Swoja droga
                          obie panie zrobily mi spora reklame podajac cala moja
                          literature , cos w rodzaju indeksu pism zakazanych.
                          Znajda teraz czytelnikow . Totez odcinam sie juz
                          tylko dla zasady . Ale licze ze jeszcze ktos im
                          dokopie. Piszcie nadal o przyjemnosciach podgladania ,
                          lizania, seksie analnym, stosunkach udowych.
                          posladkowych, podpachowych , miedzypiersiowych , 69, na
                          jezdzca , itp. Mlode dziewczyny chetnie sie wyedukuja
                          a i te dwie panie tez czytaja te wypowiedzi z wypiekami
                          na twarzy i z wilgocia w majtkach , bo o wszystkim
                          wiedza i wszystko wyniuchaja. Kto wie , moze czytajac o
                          tym trzymaja reke na "pulsie' ? Tak trzymac. 1
          • Gość: Krystyna Re: zespół jelita drażliwego - jak z tym żyć? IP: 212.244.27.* 27.04.01, 15:58
            Gość portalu: goahead napisał(a):

            &#62 Przestałem pić
            &#62 kawę, pomogło. Za to piję mnóstwo herbaty i nie wiem czy może to mieć jakieś ne
            &#62 gatywne skutki? Tak pewnie
            &#62 wybiorę się do lekarza, pewnie znowu do jakiegoś nowego, ale to dopiero będzie
            &#62 możliwe za 2 miesiące,
            &#62 niestety. Pozdrawiam!

            Wprawdzie tego schorzenia nie doświadczyłam, ale wygląda na to, że cierpi na to
            mój mąż: każda sytuacja stresowa kończy się biegunką, a czasem nawet bez stresu i
            trudno ustalić przyczynę, co mu zaszkodziło.Wiem,że picie mnóstwa herbaty
            sytuację pogarsza, napędza przewagę układu wegetatywnego współczulnego, sprzyja
            uzależnieniu i zmniejsza odporność na stresy. Wiem jeszcze jedno. W Arkadii
            przyjmują lekarze leczący dietą optymalną i zabiegami prądów selektywnych, jestem
            pewna, że 10 zabiegów tych prądów wyleczyłoby Wasze doleliwości jelitowe.I wcale
            nie trzeba się godzić z istnieniem tej choroby do końca życia. Pozdrawiam.
            Krystyna.
            • Gość: Julka Re: zespół jelita drażliwego - jak z tym żyć? IP: 212.244.180.* 30.04.01, 11:52
              co to są prądy selektywne i czy Arkadia jest w Warszawie?
              • Gość: Krystyna Re: zespół jelita drażliwego - jak z tym żyć? IP: 212.244.27.* 02.05.01, 23:57
                Gość portalu: Julka napisał(a):

                &#62 co to są prądy selektywne i czy Arkadia jest w Warszawie?

                To prady działające podobnie jak akupunktura, ale skuteczniej.
                Na stronie http://ikoiko.republika.pl kliknij podstronę ARKADIE, tam sa
                wszystkie adresy, w Warszawie też - gdzie i kiedy lekarze przyjmują.
    • Gość: Ped Re: zespół jelita drażliwego - jak z tym żyć? Do goaehaeda IP: 212.191.70.* 26.04.01, 18:33
      Rob jak uwazasz. Twoje jelita , twoja sprawa. Ale zle
      samopoczucie przed poludniem to takze typowy objaw
      depresji.Jesli jeszcze sypiasz krotko i budzisz sie w
      okolicach 4- rano nie mogac spac dluzej , to jest
      kolejne potwierdzenie tego stanu . Depresja to nie
      choroba psychiczna i mozna z tym zyc, tylko po co sie
      meczyc ?Ped.
      • Gość: goahead Re: zespół jelita drażliwego - jak z tym żyć? come back IP: 194.181.140.* 12.05.01, 09:25
        No i właśnie wróciłem kilka dni temu... Miałem naprawdę
        zniknąć z forum, bo: 1) nie jest to aż takie ważne dla mnie,
        2) nie mam dużo czasu na to, 3) mam dosyć Peda i jego
        namolnych tez, że mam depresję. Ale jednak lubię forum
        i jednak nie zniknę (dzięki Saro za posta, Twoja prośba
        zostaje spełniona).
        Julka! Co słychać? Sprawdzałaś te prądy selektywne?
        Moim zdaniem, to jednak raczej nie pomoże...
        Byłem w Beskidzie Sądeckim i trochę sobie wypocząłem.
        Podczas tygodnia wypoczynku mój żołądek spisywał się
        na medal i czułem się świetnie. Podobnie było po powrocie,
        dopiero dziś rano znów mnie 'to' dopadło. Może dlatego, że
        dziś jest sobota i nietypowy dzień na pracę (odrabiamy),
        a poza tym nie wyspałem się, mam dużo pracy, a na dziś
        wieczór jeszcze mam zaplanowaną imprezę na kilkanaście
        osób... I znowu pośpiech za wszystkim, żeby wszystko
        zdążyć załatwić...
        Czy mieszkam w Warszawie? No, bardzo blisko jesteś,
        ciekawe skąd takie przypuszczenie?
        Właśnie niedawno się przeprowadziłem i mieszkam teraz pod
        Warszawą. Właśnie z tym też jest mnóstwo formalności do
        załatwienia i nie tylko z tym...
        Ale codziennie dojeżdżam do stolicy, do pracy. Może dziś nas
        wcześniej wypuszczą? Przecież to nieludzkie pracować w
        sobotę! W ogóle to dziś rano myślałem, że będzie trzeba
        wezwać pogotowie dźwigowe... Nie mogłem wstać, ale trzeba
        było i teraz piszę śniętego posta!
        To tyle na razie, czekam na wieści o prądach selektywnych
        i nie tylko...
        go
        • mary_z_danii Welcome back, goahead :)) 12.05.01, 11:37
          Milo, Ci znow widziec na forum:) Przylaczam sie tez do prosby Sary, bys nie
          znikal wiecej :)Oszolomy nie powinny zdobyc przewagi, nieprawdaz? ;)
          Mam nadzieje, ze, mimo nawalu pracy, bedziesz miec chwilke czasu, by zajrzec na
          forum Kobieta. Odpowiedzialam tam obszerniej na Twoj post, no i Twe
          pozdrowienia tez :)))
          Nie daj sie zwariowac w pracy, chociaz to sobota ;) i zycze udanej imprezy.
          Pozdrawiam - i mam nadzieje wkrotce Cie zobaczyc ponownie na forum Kobieta :)
          mary_z_danii
          • Gość: goahead do Mary IP: 194.181.140.* 12.05.01, 12:34
            Dzięki :))))))))))
            Wychodzę z roboty, a więc do poniedziałku !
            • mary_z_danii Re: do goahead 12.05.01, 15:06
              :)))
              Do poniedzialku zatem :)
        • Gość: Julka Do goehead'a IP: 212.244.180.* 21.05.01, 09:33
          cześć, ja też miałam przerwę w pracy - 2 tyg. Wróciłm dzisiaj. W maju nic nie
          odpracowywalismy bo pierwszy tydzień chodziliśmy do pracy w kratkę :)
          Warszawa - nie pamiętam juz skąd mi sie wzięła, ale trafiłam :)
          Ja mieszkam i pracuję w Warszawie. Te prądy selektywne sobie odpuszczamy -
          zajmują się tym tzw. "optymalni" - zajrzyj do internetu albo przejrzyj
          poprzednie wypowiedzi Artura - coś jest w tych jego "oskarżeniach", tez nie
          lubię jak grupa ludzi pod pozorem wyzwalania mojego umysłu robi mi z niego
          wodę. W każdym razie nie będe korzystała z ich usług, nie wierzę w takie cuda.
          Na razie pozdrawiam, cześć :)
          • Gość: go Re: Do Julki IP: 212.244.163.* 21.05.01, 15:12
            Witaj Julka, myślałem, że już zniiknęłaś
            gdzieś na dobre, a tu niespodzianka... :))
            No i jak tam urlop? Udał się, wypoczęłaś
            sobie? Nie wiem jak Tobie, ale mi zdecydowanie
            pomagają takie wyjazdy, po nich zawsze
            lepiej się czuję, mój żołądek również.
            Nie żebym miał bardzo stresującą pracę, ale jednak
            to pomaga.
            Tak myślałem o prądach selektywnych, nawet nie
            będę tracił czasu na szperanie o info nt. temat.
            Chyba Ci nie pisałem, ale mam jeszcze taką dolegliwość,
            że jeśli nie jem nic przez 2-3 h to w moim żołądku wszystko
            zaczyna się przewracać, okropnie burczeć i muszę często
            coś jeść, choćby coś zagryzać, inaczej mój żołądek się
            buntuje. Czy Ty też masz coś takiego?
            No, tak pewnie połowa internautów mieszka w Warszawie...
            Ciekawe w jakiej dzielnicy, ja do niedawna mieszkałem
            na Dolnym Mokotowie, a w dzieciństwie na Górnym Mokotowie,
            a teraz w tych okolicach pracuję...
            Skróciłem Nicka do 'go', ale to ciągle ten sam 'goahead'!
            Teraz spadam, muszę coś zjeźć i wracam do roboty...
            Pozdrawiam :))
            • Gość: Julka Re: Do go:) IP: 212.244.180.* 21.05.01, 15:54
              Nie za bardzo wypoczęłam na urlopie ale to temat na inna bajkę, żeby było
              śmieszniej własnie na urlopie w zeszłym roku odkryłam swoja chorobę :)
              podobno burczenie w żołądku, czy też bulgotania w jelitach to również jeden z
              uroków naszej choroby, fajnie jak jest cicho a tu raptem jak się nie odezwie,
              wszyscy mają radochę (oprócz mnie). Na razie kończę, pewnie niedługo uda mi sie
              wyjść z pracy, cześć
              • Gość: go Re: Do Julki IP: 212.244.163.* 22.05.01, 10:23
                No tak, z tym bulgotaniem, a niekedy prawie warczeniem
                w żołądku to są całkiem niezłe klopsy. Można to trochę
                powstrzymać mięśniami brzucha, ale niestety nie na długo.
                Natomiast jak coś zjem, to przestaje bulgotać... Zatem trzeba
                jeść i jeść i jeszcze raz jeść, ha, ha i zostaną z nas grubasy...
                • Gość: Julka Re: Do go IP: 212.244.180.* 22.05.01, 11:48
                  o rany, nie chcę być gruba - będę musiała wtedy wymienić wszystkie ciuchy !!!,
                  może jedz jakieś dietetyczne rzeczy? Chociaż akurat surowe warzywa i owoce są
                  raczej niewskazane... Ale może banany??
                  • Gość: go bananowiec IP: 212.244.163.* 22.05.01, 13:54
                    Tak, tak, od tych bananów już się upodobniłem
                    do małpy. Jem i jem banany w kółko, bo są dobre
                    na zagryzkę jak przychodzę do pracy, no i teraz
                    na plecach wyrosły mi włosy i wciąż się drapię
                    w głowę i chce mi się skakać po drzewach...
                    Żartuję, ale rzeczywiście bananów jem sporo.
                    Ja i tak, jem, jem i jem i nie widać, żebym jadł.
                    Kiedy miałem latek kilka to byłem śłiczny,
                    gładziutki i tłuściutki jak baleronik, ale teraz nie
                    bardzo, więc mi to nie grozi.
                    Ale zauważ też drugą stronę medalu, jeśli
                    wyrzucisz wszystkie ubrania, to będziesz miała
                    pretekst, aby kupić... nowe ;))
                    • Gość: Julka Re: bananowiec IP: 212.244.180.* 22.05.01, 14:45
                      hehe, a kto da mi na to pieniążki?
                      Nie powiem żebym szalała z nadmiaru :))
                      dobrze ci jak nie tyjesz
                      • Gość: go Re: ubranka IP: 212.244.163.* 22.05.01, 16:07
                        Hm, skoro nie będziesz miała pieniędzy
                        na nowe ciuchy, to nieszkodzi,
                        można przecież chodzić nago ;))
                        A ja właśnie chciałbym trochę
                        przytyć, może znasz NATO
                        dobry sposób ?
                        • Gość: Julka Re: ubranka IP: 212.244.180.* 23.05.01, 09:11
                          ale masz problemy !!!! też bym chciała takie mieć,
                          a jedzenie nie pomaga? :))))
                          dużo, często, mączne jedzonka, czekolada itp. bo tłustych nie polecam, raczej
                          nam szkodzą...
                          • Gość: go Re: jedzonko IP: 212.244.163.* 23.05.01, 13:35
                            Hm, kto mówi, że to problem?
                            Też bym tylko takie chciał mieć ;)
                            Dla mnie nie jest to ważne!!!!
                            A jem BARDZO DUŻO, niektórzy
                            aż się dziwią, gdzie to wszystko
                            pakuję... Podobno najwięcej się
                            tyje jak się nie je śniadań, ale ja
                            bym nie wytrzymał z moim żołądkiem,
                            zaburczał by mnie na amen. Więc jem
                            śniadanie przed pracą i niedługo po tym
                            jak przyjdę do pracy, potem mały obiad
                            w pracy, bardzo duży obiad w domu,
                            potem kolacja, jakiś deser, przekąski itd.
                            Poza tym, że muszę, to uwielbiam jeść...
                            • Gość: Julka Re: jedzonko IP: 212.244.180.* 23.05.01, 13:49
                              ja też lubię jedzonko, ale raczej nie mogę z tym szaleć, bo mi się nie mieści
                              (nie wiadomo gdzie ) :) raczej ujawnia się na wadze
                              • Gość: go Re: jedzonko IP: 212.244.163.* 23.05.01, 15:20
                                W takim razie mam dla Ciebie kilka dobrych rad ;)
                                1) zmień wagę, najlepiej na popsutą,
                                2) jak utyjesz to jedzonko będzie miało sie gdzie mieścić,
                                3) jak się nie mieści do żołądka to upychaj do kieszeni,
                                4) jedz tak, kiedy żołądek nie widzi, wtedy nawet nie zareaguje,
                                5) uprawiaj sport na świeżym powietrzu (właśnie robi się coraz
                                cieplej, czujesz?).
                                • Gość: go Julka! Where are You??? IP: 212.244.163.* 06.06.01, 15:26
                                  Chyba sie nie obraziłaś na poprzedniego posta, co?
                                  • Gość: Julka Re: Julka! Where are You??? IP: 212.244.180.* 11.06.01, 10:53
                                    Nieee!!!, na nic sie nie obrazałam, po prostu ostatnio z powodów osobistych
                                    jestem w pracy w kratkę, tak będzie jeszcze przez jakiś czas, co u ciebie?
                                    • Gość: go to ja IP: 212.244.163.* 21.06.01, 13:45
                                      Mam mnóstwo roboty, ale właśnie wychodzę do stomatologa,
                                      okropieństwo, ale to poważna sprawa, więc zmykam.
    • Gość: m Re: zespół jelita drażliwego - jak z tym żyć? IP: 213.25.153.* 17.05.01, 16:47
      pomoge. Magdalene@poczta.fm
    • Gość: jkgkmvjm Re: zespół jelita drażliwego - jak z tym żyć? IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.01, 13:33
      Gość portalu: Julka napisał(a):

      &#62 Choruję na zespół jelita drażliwego - czy ktoś wie jak z tym żyć? Mój IBS ma
      &#62 "postać biegunkową". Dopada mnie w stresujących sytuacjach, a stresem jest
      &#62 nawet wyjście na dłuższy spacer (bo gdzie są toalety?!), spotkanie służbowe o
      &#62 określonej godzinie jest czymś strasznym, nie pomagają wtedy leki. Czy ktoś ma
      &#62 podobne problemy albo jakoś oswoił swój IBS? Proszę o pomoc!

      Poproś lekarza aby przepisał ci loperamid , normalnie jest stosowany
      przybiegunkach ,ale powoduje spowolnienie perystaltyki jelit (tlumaczac nie
      musisz tak czesto chodzic do toalety) Ja po stasowaniu tego leku prawie
      zapomnialem o delegliwosciach.Co jeszcze polecam chyba tylko cos na uspokojenie.
      Bo porady typu nie mysl o tym nic nie daja

      • Gość: Julka Re: zespół jelita drażliwego - jak z tym żyć? IP: 212.244.180.* 23.05.01, 13:53
        Wiem, że rady typu "nie myśl" nie pomagają, myśli sie
        wtedy jeszcze cześciej :)
        Loperamid mam, ale biorę go, że tak powiem, w
        skrajnych przypadkach. Nie wiem czy to mozna często
        brać, tego juz mi pan doktor nie powiedział, mówił
        tylko że ew. profilaktycznie, jak wiem, że będę w
        jakiejś stresującej sytuacji (egzamin itp.) Czy
        Loperamid można często używać? Jesz to moze na
        codzień??
        • Gość: dfhdhdtu Re: zespół jelita drażliwego - jak z tym żyć? IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.01, 23:00
          Dosyc czesto i jak narazie nie daje zadnych skutkow ubocznych ,ale najczesciej
          przed jakimis wyjazdami i stresem wtedy jest niezbedny.
          Pomaga bo ogranicza dolegliwosci a przez to mniej sie denerwujesz i to jescze
          bardziej pomaga.Ma wiecej walet niz wad (jedyne co moze wywolac to zaparcie,ale
          chyba o to chodzi ;)
          • Gość: Julka Re: zespół jelita drażliwego - jak z tym żyć? IP: 212.244.180.* 30.05.01, 09:20
            Serdeczne dzięki za informację, no właśnie - te
            wyjazdy i stresy.... pozdrawiam
    • Gość: M. Re: zespół jelita drażliwego - inne objawy? IP: 195.117.157.* 23.05.01, 14:11
      po wielu badaniach wykluczających wszelkiego typu dolegliwosci usłyszałam "a
      może to zespół..." Na jednej z madrych stron przeczytalam objawy i faktycznie
      dopasowalam kilka min. kiedy zaczyna sie chorowac, bol w lewym dole biodrowym,
      wzdecia itp.... zadnych "ubikacjowych" dolegliwosci zwiazanych ze stresem,
      wszystko mysle w normie... ale zoladek czuje.
      Najgorsza zmora dla mnie jest jednak "bol w lewym dole biodrowym", czy ktos ma
      podobne dolegliwosci? Jesli tak, jak probuje sobie ulzyc, czy sa jakies metody,
      leki itp?
      Dziekuje, za wszelkie przydatne informacje.
    • monika.antepowicz Re: zespół jelita drażliwego - jak z tym żyć? 31.05.01, 22:55
      Tak-wielu ludzi ma podobne problemy. Niestety- raczej
      głównie psycholog i opanowanie sytuacji stresowych,
      jak również leki przeciwbiegunkowe, rozkurczowe- zioła
      (melisa, kozłek lekarski)ma

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka