Dodaj do ulubionych

Ukąszenie przez kleszcza

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 11:04
Witam!
ponad trzy tygodnie temu "wbił" sie we mnie kleszcz. Na drugi dzień poszłam
do lekarza, zeby go wyjął. Lekarz powiedział, że jeśli w ciągu dwóch tygodni
zauważę wokół tego mijesca rosnący czerwony placek, to mam sie zgłosić. nic
takiego sie nie dzieje, ale... Cały czas mam ranę po tym kleszczu, która
wylada raczej jak krosta, jest lekko wypukła, czasem swędząca, o średnicy 2 -
3 mm, ciemnoróżowa (właściwie juz teraz nieco jaśniejsza). Ja uważam , że to
nic takiego, ale mój mężczyzna każe mi iść do lekarza. Może ktoś się w tym
orientuje? Dzieki.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • oka5 Re: Ukąszenie przez kleszcza 09.08.04, 13:12
      Nie przesadzajmy. Tak właśnie, jak u Ciebie, wygląda typowy ślad po kleszczu.
      Często chodzę po lasach, więc ciągle mam z kleszczami na pieńku. Skoro nie ma
      czerwonego, rosnącego placka, to nie ma powodu chodzić do lekarza.
    • Gość: Doki Re: Ukąszenie przez kleszcza IP: *.220-200-80.adsl.skynet.be 09.08.04, 13:16
      Borelioza to to nie jest, ale kleszcz nie zostal usuniety w calosci i teraz
      ropieje. NIe szkodzi, poczekaj az krosta "dojrzeje" i wtedy ja natnij albo przekluj.
      • Gość: martaklara1 Re: Ukąszenie przez kleszcza IP: *.crowley.pl 09.08.04, 13:30
        jeśli idzie o rosnący bąbelek wokół ukłucia to nie koniecznie jest tak jak
        mówicie, sama właśnie wyszłam ze szpitala po pokleszczowym zapaleniu opon
        mózgowych, z miejscem po ukąszeniu nie działo się absolutnie nic, po prostu
        było widoczne, od czasu do czasu zaswędziało, wyglądało jak krostka, z tym że
        po jakiś 2/3 tyg. od ukąszenia miałam wysokie gorączki i tylko, żaden katar,
        kaszel itp. już wtedy skierowano mnie z podejrzeniem zapalenia opon ale
        ówczesny lekarz stwierdził że to nie to bo z miejscem po ukąszeniu nic się nie
        działo, 2 tyg. później już w dużo poważniejszym stanie wylądowałam na oddziale,
        a lekarz który mnie z tego gówna wyprowadził powiedział że wcale nie musi się
        coś dziać, bo odmian jest wiele, z tego co się zdążyłam zorientować to po
        ukąszeniu nie powinno być śladu już po paru dniach od wyjęcia, jak jest ślad ja
        bym się zastanowiła
        • Gość: malaga1234 Re: Ukąszenie przez kleszcza IP: *.escom.net.pl 09.08.04, 16:28
          Mnie też użarł kleszcz.Strasznie sie boję i brzydzę tych stworzeń.Czy można
          jeszcze teraz się zaszczepić p/ko kleszczom? Ciągle chodzę i jeżdżę na rowerze
          po lasach.A na działce też mam pełno kleszczy.Co chwila przecież nie można
          dokładnie się oglądać czy nie wlazł.Poradżcie proszę co robić.
          • Gość: martaklara1 Re: Ukąszenie przez kleszcza IP: *.crowley.pl 09.08.04, 16:50
            jeśli jeszcze was nie użarł to warto dowiedzieć się czegoś o szczepieniach,
            sama też chętnie się dowiem, ale jeśli już użarł i był zarażony jakimś gównem
            to nie wydaje mi się żeby ta szczepionka coś jeszcze tu pomogła,
            tak było u mnie, w tym samym miejscu i czasie paskud użarł mnie i moją znajomą,
            jej nic nie jest a ja się szamotałam po jakiś szpitalach itd.
            tak to bywa
            pa
        • Gość: Doki Re: Ukąszenie przez kleszcza IP: *.220-200-80.adsl.skynet.be 09.08.04, 17:14
          Ale Ty mylisz dwie rzeczy: borelioze i odkleszczowe zapalenie opon. Rumien wokol
          ukaszenia jest objawem boreliozy. Odkleszczowe zapalenie opon rumienia wcale nie
          musi dawac.
          • Gość: malaga1234 do Dokiego IP: *.escom.net.pl 09.08.04, 17:55
            Cześć Doki, poradż co z zaszczepieniem p/ko kleszczom jeszcze w tym sezonie.Po
            jakim czasie zaczyna działac szczepionka?Pzdr
            • Gość: Doki Re: do Dokiego IP: *.220-200-80.adsl.skynet.be 09.08.04, 18:22
              > Cześć Doki, poradż co z zaszczepieniem p/ko kleszczom

              Nie chodzi o szczepienie przeciwko kleszczom, tylko przeciwko JEDNEJ z chorob
              przenoszonej przez kleszcze.

              > jeszcze w tym sezonie.Po
              > jakim czasie zaczyna działac szczepionka?Pzdr

              Zapomnij. Pelen cykl szczepien trwa rok (3 dawki, ostatnia po 12 miesiacach),
              jest to wiec wyjatkowo niepraktyczne szczepienie. Poza tym nadal pozostaje
              problem boreliozy. Wlasciwie to jest juz troche za pozno zeby zaczynac
              szczepienie na przeszly sezon.

              Linki:

              www.mdtravelhealth.com/infectious/tick_borne_encephalitis.html
              bnf.org/bnf/bnf/current/doc/128175.htm
              www.who.int/vaccine_research/documents/new_vaccines/en/index6.html
              • Gość: martaklara1 Re: do Dokiego IP: *.crowley.pl 10.08.04, 09:09
                nie mylę tych chorób, tylko wydaje mi się że oponki są dużo częściej
                przenoszone niż borelioza, w związku z tym nie pojawiania się żadnej otoczki
                wokół ugryzienia o niczym nie świadczy
                • Gość: w cyrku1 Re: do Dokiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 09:41
                  Jak się wyrwie drania to do lekarza z nim na badania. Doki czy u kleszcza
                  można wykryć nosicielstwo danej choroby?
                  • Gość: w cyrku 1 Re: do Dokiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 09:46
                    Oj polecialo. Ewentualnie czy zasuszony kleszcz też nadawał by sie do badania?
                  • Gość: kosa Re: do Dokiego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.08.04, 10:13
                    Gość portalu: w cyrku1 napisał(a):

                    > Jak się wyrwie drania to do lekarza z nim na badania.

                    Jak chcesz każdego kleszcza oddawać do analizy, to pamiętaj, rób te badania na
                    własny koszt. Ja jakoś nie mam ochoty się do tego dokładać. Komary też możesz
                    oddawać do analizy. Przenoszą groźne choroby (gorączki tropikalne). Na razie w
                    południowej Europie, ale to się ciągle rozprzestrzenia...
                    • Gość: malaga1234 co robić IP: *.escom.net.pl 10.08.04, 10:21
                      No wię co robić jak ta paskuda użre? Ja mam już na to g....fobię.
                      • oka5 Re: co robić 10.08.04, 10:56
                        Jeśli ktoś ma autentyczną fobię, to powinien trzymać się z daleka od lasów i
                        niekoszonych łąk. Jeśli chce żyć w miarę normalnie, to po każdym spacerze w
                        terenie można wziąć prysznic. Kleszcze dość długo wędrują po ciele, zanim
                        znajdą odpowiednie miejsce do wkłucia. Jeśli już się wgryzł, trzeba go wyrwać
                        pincetą lub paznokciami np. przez bibułkę, chusteczkę (to daje lepszy "chwyt").
                        Miejsce ukąszenia odkazić. Jeśli pojawi się powiększający się rumień - do
                        lekarza. Inne ewentualne choroby odkleszczowe dają pierwsze objawy znacznie
                        poźniej. Spokojnie. Prawdopodobieństwo złapania takiej choroby jest nikłe.
                        Osoby często przebywające w lasach lub mające fobię ;-) powinny rozważyć
                        przyjęcie cyklu szczepień, o których napisał Doki.
                    • Gość: w cyrku1 Re: do k. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 11:40
                      Co ty kosa jesteś z samoobrony - piki na sztorc, blokada neostrady i już
                      krzyczysz nie pozwalam!!! Kosa to ma jaja. Pytałem fachowca czy są możliwe
                      takie badania, dopiero następne mogło być w sprawie kosztów, a zresztą szkoda
                      gadać.
                      • Gość: kosa Re: do c.. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.08.04, 12:06
                        :-))) Bardzo dobry tekst. Naprawdę! Podoba mi się. :-)

                        Jasne, że jestem z Samoobrony - nick mam adekwatny. Na razie nie krzyczę i
                        niczego nie zabraniam. Uprzedzam fakty w myśl zasady "lepiej zapobiegać niż
                        leczyć". Ty z racji swojego nicka z pewnością jesteś powiązany z Sejmem.
                        Jeszcze przeforsujecie tam ustawę o finansowaniu ze składek zdrowotnych badania
                        kleszczy i co będzie? Pozostanie nam tylko blokowanie neostrady... My -
                        Samoobrona wolimy, aby fundusze przeznaczone na badanie kleszczy, przeznaczyć
                        na dopłatę do produkcji bio-paliw i tego postulatu będziemy bronić naszymi
                        sprawdzonymi metodami. Niech się Wam w tym Sejmie nie wydaje, że te kleszcze
                        tak łatwo Wam przejdą w głosowaniach!
                        Pozdrawiam w swoim biało-czerwonym krawacie.
                        Kosa
                      • Gość: Doki Re: do k. IP: *.220-200-80.adsl.skynet.be 10.08.04, 12:15
                        Teoretycznie pewnie byloby to mozliwe, ale praktycznie raczej nieosiagalne.
                • Gość: Doki Re: do Dokiego IP: *.220-200-80.adsl.skynet.be 10.08.04, 12:13
                  > nie mylę tych chorób, tylko wydaje mi się że oponki są dużo częściej
                  > przenoszone niż borelioza

                  To pewnie zalezy jeszcze od regionu, ale generalnie jest wlasnie odwrotnie.
                  Kleszczowe zapalenie opon jest raczej rzadkie, borelioza jest czestsza.
                  • Gość: w cyrku1 Re: do k. widać teraz taka moda. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 15:27
                    www.medmess.com.pl W info. glukometru Pendra jest zdanie
                    że "......jest wrażliwa na zmiany międzymolekularne i umożliwia tym samym
                    monitoring wielu biologicznych czynników w różnych zakresaćh częstotliwości" Za
                    kilkanascie miesięcy jak dorobią do takiego bajeru pedał, przyjdzie baba do
                    lekarza, on przystawi lufę do czoła, naciska na pedał od częstotliwości i już
                    wiadomo co ma: boleriozę, oponkę, cukrzycę, ospę, WZW, HIFa, kiła i..mogiła.
                    Ale bedzie jazda, do konca swiata a nawet do Brukseli byle w białoczerwonym
                    krawacie. Chciałem do Dokiego ale wyszło inaczej.
    • Gość: Agata Re: Ukąszenie przez kleszcza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.04, 14:19
      Moją mamę coś właśnie (3 dni temu) ugryzło jest wielki czerwony placek i
      wcześniej było ciemniejsze w środku i baaardzo opuchnięte. Teraz opuchlizna
      lekko zeszła, ale mama dostała biegunki. Oglądało to już trzech lekarzy, nikt
      się do tego nie dotykał i boję się, że łepek został w środku i ten mały
      gówniarz tam już zwymiotował (jak to podobno ma w zwyczaju robić). Do kogo się
      z tym teraz zwrócić? Czy można (powinno) się jeszcze usuwać kleszcza? Czy to
      jest oznaką boleriozy? Czym to grozi?
      Tak się obawiam, że robimy w tym przypadku za mało.
      Dzięki za pomoc.
      • Gość: ojka Re: Ukąszenie - usuwanie kleszcza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 17:32
        Kleszczy się nie wyciąga szczypcami czy czymś w tym rodzaju przynajmniej
        dopóki go widać a delikatnie masuje się ukąszone miejsce kulistymi ruchami
        (kleszcz musi znajdować się cały czas pod opuszką palca) - wychodzi sam i co
        najważniejsze CAŁY . Używając szczypcy najcześciej go się po prostu urywa.
        Medota sprawdzona na własnym ciele kilkakrotnie.
    • Gość: Agata Re: Ukąszenie przez kleszcza IP: *.acn.waw.pl 15.09.04, 20:18
      Ok, sprawa jest taka, że moja Mama (sytuacja z kleszczem opisywana dwa posty
      temu) ma wyjechać na wycieczkę na Ukrainę, na wyprawę na którą zbierała,
      czekała i przygotowywała się kawał czasu. No i teraz ma to coś wielkiego i
      czerwonego na nodze, bierze antybiotyki dwa razy dziennie (potem ma zmniejszyć
      dawkę do 1) i biegunkę. A ma wyjechać za trzy dni. Na grupach jest dużo o
      stadiach, symptomach, zapobieganiu, lekach - ale nie ma jak właściwie ten chory
      się czuje, abstrahując oczywiście od osłabienia antybiotykami. Czy można
      chodzić z czymś takim na łydce, czy powinno się leżeć plackiem w domu? Czy to
      nie będzie wędrować? Czy leczenie antybiotykami załagodzi sprawę (chociaż na
      czas dwóch tygodni wycieczki)? Co robić?
      Z góry dziękuję za pomoc.
    • Gość: Ewa Tak sie bronimy n.p. w Austrii IP: *.cc.univie.ac.at 15.09.04, 21:10
      Austria wytwarza ta szczepionke na kleszcze i o tym sie bardzo duzo pisze i
      mowi. Sa podawane mapy kraju z zaznaczonymi miejscami, w ktorych kleszcze
      roznosza wirusy zapalenia opon mozgowych. Jak sie kleszcza zlapalo w takim
      regionie, to nalezy zwrocic sie do lekarza, aby zaaplikowal immunoglobuline.
      Jezeli w innym regionie: mozna ryzykowac, ze wlasnie na ta choroba sie nie
      zachoruje. Ale to wszystko na wlasne ryzyko, zawsze istnieje niebezpieczenstwo,
      ze kleszcz jednak nam cos "sprzedal". Jakis forumowicz juz tu pisal o
      zapaleniu opon mozgowych. To sie moze tez skonczyc smiercia, w Austrii
      corocznie mamy kilka przypadkow. Zarowno immunoglobuline, jak i szczepionke
      trzeba sobie kupowac samemu (chyba ze istnieje niebezpieczenstwo zawodowe:
      drwale, lesnicy: wtedy placi kasa chorych). Immunoglobulina kosztowala kolo 70
      Euro, szczepionka kolo 20. Ale zaszczepic trzeba sie zawczasu. Po pierwszej
      szczepionce ma sie zaledwie jakies 60-70% odpornosci, za jakies 3 miesiace
      dostaje sie druga, wtedy zabezpieczenie siega prawie 100%. Za rok dostaje sie
      trzecia i wtedy jest sie ubezpieczonym na trzy-piec lat (w zaleznosci od zrodla
      informacji). Szczepic mozna sie zawsze, ale trzeba byc przy tym zdrowym. Na
      szczepionki niektorzy reaguja alergicznie, ale ogolnie przyjmuje sie, ze jednak
      lepiej sie szczepic, niz nie.
      Tak przy okazji, jak sie bada okolice? Kleszcze skacza na biale. N.p bielizne.
      Wiec do lasu warto ubierac sie na ciemno. Badajacy, dobrze omotani w ciuchy,
      laza po lesie i ciagna ogromne biale przescieradlo z milymi zapaszkami dla
      kleszczy. Na to przescieradlo wskakuja kleszcze, te sie zbiera i potem bada,
      czy przenosza wirusy. Na podstawie tych badan ocenia sie, na ile zarazona jest
      okolica.

      Jednak Frühsommermeningoenzephalitis FSM (=zapalenie opon mozgowych) to nie
      borelioza. Szczepionki na ta druga chorobe nie ma. Dlatego tak dokladnie trzeba
      ogladac miejsce naklucia. Borelioza jest widoczna w postaci talerzowatej
      czerwonej otoczki wokol ukaszenia. Wewnatrz jest zwykle bialo. Po pewnym czasie
      otoczka znika, ale choroba drazy nas dalej. Dochodzi do bardzo powaznych
      objawow choroby, z trudnymi do wykrycia przyczynami. Na poczatku jest ona
      jednak latwa do leczenia antybiotykami i dlatego forumowicz piszacy o objawach
      swojej mamy powinien ja wyslac koniecznie do dobrego lekarza. Borelioza rozwija
      sie wolno, wiec chyba nawet po powrocie z Ukrainy bedzie czas na leczenie, ale
      wtedy znikna widoczne objawy i szukanie spirochety borrelii moze byc trudne.

      Kleszcze maja dla nas jeszcze kilka innych milych chorob: babesioze,
      ehrlichioze, rickettsioze i jeszcze pare innych. Nie nalezy go wiec lekcewazyc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka