Dodaj do ulubionych

RZS - warzywa zakazane?

16.08.04, 08:46
Na bierząco śledzę rozmowy o RZS - mama choruje, czy rzeczywiście przy tej
chorobie warzywa są niewskazane? Mama stosuje dietę Kwaśniewskiego
i "osładzając" sobie te wszystkie tłustości, dodaje do nich pomidorki. No
właśnie, czy powinna??
Obserwuj wątek
    • jadwiga_r Re: RZS - warzywa zakazane? 16.08.04, 08:56
      Niewskazane są warzywa psiankowe: ziemniaki,pomidory,bakłażany. Myślę,że
      również wszelkie kwaśne marynaty.
    • Gość: martini_log_off Re: RZS - warzywa zakazane? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 10:16
      O to zapytaj optymalnych...
      Jak już mama koniecznie musi to stosować, to poszukaj jej w internecie czegoś o
      tej diecie. Jeśli ktoś wsuwa same mózgi i salceson bez dostarczania sobie
      jakiejś tam ilości błonnika, grozi mu perforacja jelitka - przykład z bliskiego
      otoczenia. Od optymalsów dowiesz się, czy pomidorki można, ale raczej nie.
      No nic, zanosi się na kolejną dyskusję o opty. Nie mogę się wprost doczekać

      16%VOL
      22%VAT

      Takie tam... Forum homeopatia
      • dr-divlo Re: RZS - warzywa zakazane? 16.08.04, 10:34
        oczywiscie, że warzywa można- pomidorki, papryczka, cebulka, ogóreczki. TYlko
        wysrtrzegac się ziemniaków, grochu, fasoli, marchwi a reszta to w rozsądnych
        ilościach sa konieczne
        • arecibo1 Uwaga na optymaa ! 16.08.04, 12:32
          Nie sluchajcie go, to wariat i sekciarz.
      • agnes.g Re: RZS - warzywa zakazane? 16.08.04, 11:17
        uuuuu, czyżby przeciwnik optymalnych? Oki, mnie też taka dieta nie fascynuje,
        ale po tacie, który dzielnie towarzyszy mamie, widzę, że lepiej sie czuje,
        wygląda, mimo swoich 64 lat. Chłop na schwał! Sam też zresztą twierdzi, że
        dieta mu pomaga...Chętnie podyskutowałabym z Tobą na ten temat, ale mam w tej
        dziedzinie niewielkie doswiadczenie;). A jakie są według Ciebie przeciwskazania
        do stosowania tej diety i czy są one poparte konkretnymi dowodami?
        • very_martini Re: RZS - warzywa zakazane? 16.08.04, 12:19
          ja jestem neutralna i jak dla mnie sprawa nie jest warta takiej ilości wyzwisk,
          jakie się pojawiają na forum, bo wiele osób tutaj nie jest neutralne;)

          16%VOL
          22%VAT

          Takie tam... Forum homeopatia
      • izado Re: RZS - warzywa zakazane? 16.08.04, 13:04
        Gość portalu: martini_log_off napisał(a):
        >Jeśli ktoś wsuwa same mózgi i salceson bez dostarczania sobie
        > jakiejś tam ilości błonnika, grozi mu perforacja jelitka - przykład z
        bliskiego
        >
        > otoczenia.

        Czy mozesz wjasnic jak błonnik ma sie do perforacji jelit?

        Pozdrawiam,
        Iza
        • arecibo1 Re: RZS - warzywa zakazane? 16.08.04, 13:28
          Przeciez powszechnie wiadomo ze optymale niespecjalnie pachną...
          • izado Re: RZS - warzywa zakazane? 16.08.04, 15:18
            arecibo1 napisał:

            > Przeciez powszechnie wiadomo ze optymale niespecjalnie pachną...

            Pytałam o błonnik i perforacje jelit, a nie o diete optymalna i zapach.
            Coś innego Ci się wyświetla na monitorze??? Może wirus jaki "cy cuś" ;-)

            I.
            • annaklay Re: RZS - warzywa zakazane? 16.08.04, 15:25
              izado napisała:


              >Może wirus jaki "cy cuś" ;-)

              > I.

              Wydawalo mi sie ze ta dyskusja jest o warzywach w RZS, a nie o wirusach
              i "cycusiach" ?

              Moze skup sie i odpowiedz na temat?


            • Gość: are Re: RZS - warzywa zakazane? IP: *.clubnet.pl 16.08.04, 22:20
              Izka, zbyt madra to Ty nie jestes... Jesli nie rozumiesz nawet ze te 2 rzeczy
              sa polaczone to co Ty w ogole robisz na tym forum??
              • agnes.g Proszę Was o pomoc, a tu...? 17.08.04, 08:23
                Ludzie, chciałam żebyscie mi pomogli, doradzili, a tu jakies przepychanki...
    • izado Re: RZS - warzywa zakazane? 17.08.04, 11:02
      agnes.g napisała:

      > Na bierząco śledzę rozmowy o RZS - mama choruje, czy rzeczywiście przy tej
      > chorobie warzywa są niewskazane? Mama stosuje dietę Kwaśniewskiego
      > i "osładzając" sobie te wszystkie tłustości, dodaje do nich pomidorki. No
      > właśnie, czy powinna??

      A jak sie czuje teraz mama??
      Czy dieta przynosi jej jakąś ulgę?
      Z warzyw je tylko pomidory?
      Czy je produkty zbożowe?
      Jak bardzo była zaawansona choroba przed zastosowaniem diety?
      Ile czasu ją stosuje?

      Pozdrawiam,
      Iza.
      • agnes.g Re: RZS - warzywa zakazane? 17.08.04, 11:37
        Izo, od czasu, kiedy wycięto jej raka slinianki - styczeń br.- mama zaczęła
        stosować tą dietę. RZS dało o sobie znać wcześniej, jakieś 1,5 roku temu..
        Czy dieta przyniosła ulgę? hmmm, nie bardzo, stawy jak puchły tak puchną, mama
        budzi się z bólem, z bólem zasypia. Nie codziennie, ale bardzo często;(.
        Produktów zbozowych nie je wcale, zresztą chyba dieta je wyklucza, pomidorki
        zajada, no i teraz wiśnie z mnóstwem bitej, 30% smietanki.
        Już nie wiem co mogłoby jej pomóc, żal mi gdy wstaje połamana rano.
        • Gość: hydrogen Re: RZS - warzywa zakazane? IP: *.gfk.pl 17.08.04, 11:59
          Ja tylko wtrące parę uwag nt samej diety. Otóż warto sprawdzić czy Twoja mama
          je wystarczającą ilość węglowodanów. Z tego co piszesz to nie byłbym tego taki
          pewien. Z samych pomidorów ciężko byłoby uzbierać 50g węgli, co jest wartością
          w sumie na granicy minimum, czasem trzeba zjadać nawet 70-80 (szczególnie gdy
          dietę zaczyna się w starszym wieku lub gdy organizm nie funkcjonuje do końca
          prawidłowo).

          Druga sprawa to stosunek tłuszczu do białka. Zbyt duża ilość tłuszczu to "puste
          kaorie" (podobnie jak w cukrze), organizm ma kłopoty z ich spaleniem. Stąd z
          jedzeniem śmietany srzeba być ostrożnym (śmietana to prawie sam tłuszcz). U
          ludzi prowadzących spokojny tryb życia proporcja tłuszczu do białka nie powinna
          przekraczać 2:1.

          Spróbuj "skontrolować" pod tym względem dietę mamy i jeśli tutaj wszystko jest
          OK to chyba dobrze byłoby skontaktować się z jakimś lekarzem optymalnym. Czasem
          kłopoty ze stawami mogą wymagać specjalnego "ustawienia" diety (w tym
          suplementacji). U mnie np bóle stawów (co prawda nie RZS ale była to dość
          poważna dolegliwość) wiązaly się z niedoborem magnezu, który "tradycyjna" dieta
          optymalna pogłębia.

          Pozdrawiam
          • agnes.g Te stosunki.. 17.08.04, 12:16
            Tak, mama byla u optymalnego lekarza, który obliczył jej te stosunki, cos w tym
            stylu chyba - B:W:T (białka, węglowodany i tłuszcze). Najpierw z tatą chodzili
            po kuchni z małą wagą i odmierzali to wszystko, toż to tragedia...A w tej
            chwili albo juz proporcje znaja na pamięć, albo przestali odmierzać, bo waga
            zniknęła.
            Hydrogen, co do smietanki opty zalecają chyba tę najtłuściejszą, rodzice
            prowadzą spokojny tryb życia, a pożerając te tłuste, sorry, świństwa, schudli..
            Magnez też mama wcina
            pozdrawiam
            • izado Re: Te stosunki.. 17.08.04, 13:00
              Agnes.g,
              zgadzam się z Hydrogenem - zwróć uwagę na to czy Rodzice jedzą wystaczająco
              dużo węglowodanów. Piszesz, że chudną - może (nie musi!) to oznaczać, że jedza
              ich właśnie za mało. Za malo węglowodanów to ketoza, a zdania co do
              szkodliwości ketozy sa podzielone (jedni twierdzą że nie jest szkodliwa, inni
              że bardzo) więc trzeba zachować ostrożność. Ketoza może prowadzić do utraty
              niektórych mikroelementów z organizmu. Dodatkowo za mało weglowodanów u
              niektórych ludzi powoduje wzrost poziomu trójglicerydów.

              Co do stawów, równiez zgadzam sie z Hydrogenem, ze być może należy dostosowac
              dietę do przypadku Twojej Mamy. Niektórzy ludzie pogorszeniem bóli stawowych
              reagują na nadmierną ilość białka. Inni z kolei, potzrebują więcej białka -
              dużo zależy od tego w jakim stanie był organizm kiedy Mama zaczęła dietę- być
              moze je za malo białka właśnie.

              Co do optymalnych lekarzy to niestety jest z nimi tak jak z tymi
              nieoptymalnymi - tylko garstka jest fachowcami. U którego lekarza była Mama?

              Pytałam o zboża, bo niektórzy upatruja problemów z układem immunologicznym (a
              do takich nalezy RZS) w glutenie oraz w tym jak produkowany jest obecnie chleb.

              Mnie osobiście sama dieta nie pomogła - owszem jestpoprawa w stosunku do stanu
              bez diety, ale ostry stan zapalny usuwają dopiero "chińskie" zioła.

              Pozdrawiam,
              Iza.
        • Gość: slawek Re: RZS - warzywa zakazane? IP: *.icpnet.pl 17.08.04, 12:12
          agnes.g napisała:
          > Produktów zbozowych nie je wcale, zresztą chyba dieta je wyklucza, pomidorki
          > zajada, no i teraz wiśnie z mnóstwem bitej, 30% smietanki.

          DO nie wyklucza prod. zbożowych , najlepsze weglowodany sa w skrobii czyli :
          ziemniaki , warzywa (nie słodkie) i produkty zbozowe , oczywiście w okreslonych
          ilościach , a wisnie to głównie cukier fruktoza , ja sam osobiście bardzo źle
          reaguję na fruktoze może twoja mama tez ?


          Slawek
          • agnes.g Re: RZS - warzywa zakazane? 17.08.04, 12:23
            Gość portalu: slawek napisał(a):


            > DO nie wyklucza prod. zbożowych , najlepsze weglowodany sa w skrobii czyli :
            > ziemniaki , warzywa (nie słodkie) i produkty zbozowe , oczywiście w
            okreslonych
            > ilościach , a wisnie to głównie cukier fruktoza , ja sam osobiście bardzo źle
            > reaguję na fruktoze może twoja mama tez ?

            No tak, w małych ilościach, jeden ziemniaczek dziennie;(...A jak z chlebem?,
            mama zapomniała już jego smak i strasznie nad tym ubolewa;). Kupiłam jej
            ostatnio specjalny chlebek optymalnych z otrebami.Smakował jak babka piaskowa
            bez cukru..Ale te wyroby są strasznie drogie!!! Taki 0,4 g chlebek kosztuje 9-
            14 zł. kogo na to stać?
            • Gość: slawek Re: RZS - warzywa zakazane? IP: *.icpnet.pl 17.08.04, 12:42
              agnes.g napisała:
              Smakował jak babka piaskowa
              > bez cukru..Ale te wyroby są strasznie drogie!!! Taki 0,4 g chlebek kosztuje 9-
              > 14 zł. kogo na to stać?


              w czym problem ? można sobie samemu upiec , poza tym to przeciez ten chleb
              wystarczył na tydzień , no a jesli popatrzysz z czego był ten chleb zrobiony to
              cena wcale nie jest taka kosmiczna ;)


              Slawek
              • agnes.g Re: RZS - warzywa zakazane? 17.08.04, 12:48
                Gość portalu: slawek napisał(a):


                >
                >
                > w czym problem ? można sobie samemu upiec , poza tym to przeciez ten chleb
                > wystarczył na tydzień , no a jesli popatrzysz z czego był ten chleb zrobiony
                to
                >
                > cena wcale nie jest taka kosmiczna ;)

                Z chęcią upiekę taki chlebek, ale gdybym jeszcze przepis znała, a opakowania
                juz dawno nie ma...

                pozdrawiam
                • izado Re: RZS - warzywa zakazane? 17.08.04, 13:14
                  agnes.g napisała:
                  > Z chęcią upiekę taki chlebek, ale gdybym jeszcze przepis znała, a opakowania
                  > juz dawno nie ma...

                  Brrr, paskudztwo :-)

                  Przepisy:

                  CHLEBEK BISZKOPTOWY b 11,2G, t 20G, w 10G, 1:2:0,9 273 KCAL
                  Do 10 białek dodać szczyptę soli i ubić je na sztywną pianę. Następnie, cały
                  czas ubijając, dodać po jednym 10 żółtek. Na koniec wsypać 1/2 szklanki mąki
                  (10 dag)
                  wymieszanej z dwoma łyżeczkami proszku do pieczenia. I na sam koniec wlać 1/2
                  kostki (10 dag) stopionego lecz wystudzonego masła. Po wymieszaniu ciasto wlać
                  do foremki wysmarowanej grubo masłem i wysypanej tartą bułką. Piec około
                  godziny w temperaturze 200 stopni. Chlebek wystudzić w wyłączonym piekarniku,
                  wtedy nie opadnie.

                  LUB:

                  CHLEBEK BIAŁKOWY B 11g, T 1,4g, W 12g / 1:1,4:1,2 / 213 kcal
                  Ponieważ w diecie optymalnej większe zastosowanie mają żółtka i czasem białka
                  nam zostają, można zbierać je i zamrażać. Gdy zbierze się ich wystarczająco
                  dużo, można upiec z nich następujący chlebek białkowy.
                  20 białek (50 dag) ubić ze szczyptą soli na sztywna pianę. Następnie, cały czas
                  ubijając, dodawać małymi porcjami po łyżeczce 1/2 szklanki (10 dag) mąki
                  wymieszanej z 2 łyżeczkami proszku do pieczenia. Na koniec wlać 1/2 kostki (10
                  dag) stopionego lecz chłodnego masła. Po wymieszaniu wlać ciasto do foremki
                  wysmarowanej grubo masłem i wysypanej tartą bułką. Piec godzinę w temperaturze
                  około 1800. Wystudzić w wyłączonym piecyku, wtedy chlebek nie opadnie. Chlebek
                  ten ma nie najlepsze proporcje, bo 1:1,4:1,2, dlatego należy go jeść z tłustym
                  mięsem lub smalcem, albo grubo posmarowany masłem, za to bez żadnych dodatków
                  węglowodanowych.


                  Za to pyszne jest ciasto orzechowe :-)

                  CHLEBEK ORZECHOWY B 10,2g T 43,8g W 5,6g 1:4,3:0,5 475 kcal
                  1/2 kg orzechów laskowych lub włoskich, lub migdałów zemleć przez maszynkę.
                  Dodać łyżkę bułki tartej (2,5 dag), 4 łyżki mąki ( 10 dag ), 2 łyżeczki proszku
                  do pieczenia i 1/2 łyżeczki startej gałki muszkatołowej . Wymieszać. Wbić 15
                  jajek, wlać 1/2 szklanki śmietanki ( 11 dag ). Wyrobić ciasto. Na koniec wlać
                  kostkę ( 25 dag ) stopionego masła. Wyrobić dobrze ciasto ręcznie lub mikserem.
                  Blaszki wysmarować grubo masłem ( 10 dag ) i wysypać bułką tartą. Ciasto
                  wyłożyć do foremek, zostawiając 3 cm od góry na wyrośnięcie. Piec około 40
                  minut. Po wyłączeniu piecyka zostawić w nim chlebek do wystudzenia.
                  Chlebek ten ma wygląd i konsystencję grahama. Można go jeść jak każdy inny
                  chleb do tłustych mięs, smażonych jajek lub z masłem i wędliną.

                  Pozdrawiam,
                  Iza
                  • izado zapomniałam dodać 17.08.04, 13:18
                    że z chlebka orzechowego wychodzi ciasto gdy się doda do niego 100g cukru, lub
                    rodzynek(15,5dag), lub śliwek suszonych (23dag), lub daktyli (16dag), lub fig
                    (19dag) lub skórek pomarańczowych w cukrze (20dag), lub wszystkiego po trochu :-
                    ) - wśród moich wcale nie optymalnych znajomych to ciasto zrobiło furorę :-)

                    Iza.
        • Gość: Carbogrom Re: RZS - warzywa zakazane? IP: 221.194.28.* 17.08.04, 12:49
          Agnes,

          > Czy dieta przyniosła ulgę? hmmm, nie bardzo, stawy jak puchły
          > tak puchną,

          Nie oczekuj zmian w krótkim czasie. Stawy są raczej "oporne" na leczenie
          farmakologiczne, a co dopiero sama dieta. Stosowanie diety optymalnej
          przyniesie swoje pozytywne rezultaty pomijając już fakt, że Mama troche
          straciła nadwagi :-) jak widzisz, w pewnych warunkach od tłuszczu utyć nie
          można. Odciążenie stawów również pomaga.

          Pozdrawiam,
          Carbogrom

          • agnes.g Nie liczę na szybkie zmiany 17.08.04, 13:01
            Pewnie, że "uzdrowienie" może potrwać, liczymy się również z faktem, ze ,może
            ono nigdy nie nastapić, ale zeby choć jakaś poprawa była...Żeby to tak nie
            bolało:(. W zaawansowanych stadiach RZS ludzie powyginani są jak gałęzie, nie
            chcę, żeby mamę to spotkało
            pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka