matimat1
14.09.04, 14:13
Kiedyś był tu już mój wątek. Mam refluks (z przepukliną przełyku). Wyszło że
mam zapalenie stopnia C (w skali L.A.) z nadżerkami. To było jakieś 2
miesiące temu. Dostałem Controlock 40, gasprid i famogast. Mam nadzieję że
jak moje leczenie dojdzie do końca czyli jeszcze pare dni to że zapalenia już
nie będzie. Ale mam pytania. Jestem ciekawy skąd mam wiedzieć że zapalenia i
nadżerek już nie ma? Czy to że czasami na chwilke odczuwam pobolewanie w
klatce piersiowej oznacza że nie wyleczyłem zapalenia i nadżerek? Często
pobolewa mnie też gardło, a od około tygodnia mam tak jakby przytkane gardło
(około tygodnia temu miałem imprezę na której nie mogłem odmówić alkoholu ale
nie wiem czy to ma związek). Niby mi to nie przeszkadza w jedzeniu ale jest
to bardzo denerwujące uczucie. Tak jakbym coś połknął i utknęłoby na
wysokości jabłka adama. Nie mogę tego ani wykaszleć ani połknąć. Czy to może
być od tego i co mam z tym zrobić? Zgagi nie mam od kiedy biorę lekarstwa
więc myślałem że już treść żołądkowa nie wraca. Czy jeżeli leczę tą chorobę
to grożą mi mimo to poważne następstwa tej choroby? Czy można z
tym "normalnie" żyć i czy można to wyleczyć? Czy zawsze udaje się wyleczyć
zapalenie? Proszę o odpowiedź ponieważ mam momentami bardzo czarne myśli.
Pozdrawiam