5helga
06.06.15, 10:50
Witam;
Mam problem z moim poczuciem choroby.
Moja matka jest sprzataczka w klinice i chce zebym poszla w jej slady. Mowi ze chce mojego dobra. Ja jestem po studiach, z dyplomem. Moj opor matka traktuje jak chorobe, kaze mi sie leczyc i pilnuje mnie by nie przegapila lekow - chyba kazdy wie na co! Ja usilnie probuje sie sprawdzic w mojej dziedzinie ale mam blokady. Chcialabym sie juz usamodzielnic i zaczac funkcjonowac jak pelnowartosciowy czlowiek, ale sa rodzinne blokady na mnie. nierozmumiem tych naciskow. Zaczynam popadac w nerwice. Mimo ze jestem wieku sredniego z nerwow dostaje opryczki na calym ciele. Jak o tej choroby sie uwolnic? Czy moze posluchac mojej matuli???