Dodaj do ulubionych

mam anemie i spie po 11 godzin...

IP: *.cust.tele2.it 15.09.04, 11:48
od jakiegos roku mam anemie ktora i tak juz mnie wykancza(slaby organizm non
stop)a najbardziej mnie denerwuje ze potrafie spac 11, ba 12! godzin. i nie
ma sily co by mnie sciagnela z lozka. mam teraz duzo nauki(i tak nauka ciezko
mi wychodzi z ta cala anemia) i do tego tyle spie. czy ktos ma/mial podobny
problem, czy mozna temu jakos zaradzic?
dzieki za odpowiedzi
iwona
Obserwuj wątek
    • vitalia Re: mam anemie i spie po 11 godzin... 15.09.04, 12:01
      No tylko nie mów że tej anemii nie leczysz?? Do tego masz napewno niskie
      ciśnienie .Nie możesz tak się uczyć bo wysiłek za duży dla tak slabego
      organizmu.
      • Gość: ilecka Re: mam anemie i spie po 11 godzin... IP: *.cust.tele2.it 15.09.04, 12:07
        zapomnialam napisac - oczywiscie lecze. nie to ze leczylam przez caly okragly
        rok, ale przez wiekszosc miesiecy tak, a zwlaszcza ostatnio(spadlo mi do 34
        przy normie 100). do tego od tych tabletek czuje sie fatalnie, brzuch mnie
        boli, zalatwiam sie raz na tydzien... sesja goni a ja spie...
        • vitalia Re: mam anemie i spie po 11 godzin... 15.09.04, 12:46
          Więc postaw na odpowiednią dietę.!!!!Jak miałam anemię to brałam Hepafort w
          zastrzykach ,bo nie mogłam jeść.Ale jak możesz to jedz wątróbkę,surówki z
          białej kapusty i w ogóle dużo zieleniny.Pozatym morele ,nawet suszone i
          daktyle.To też pomoże Ci na kłopoty z wypróżnianiem.Witamina B2 (ryboflawina)
          Pieczywo pełnoziarniste,kiełki zbóż,jogurt,orzechy,ser,awokado. --Kwas
          foliowy,,zielone warzywa,fasola,szparagi,pomarańcze..Postaw na zdrowe
          jedzenie,nie tylko tabletki istnieją.
          • Gość: ilecka Re: mam anemie i spie po 11 godzin... IP: *.cust.tele2.it 15.09.04, 13:02
            masz racje, bo ja wlasnie mam fatalna diete(od tego w ogole zaczela sie
            anemia). najchetniej to bym nic nie jadla. a jak juz to same swinstwa... ale
            chyba rzeczywiscie musze sie wziac w garsc... dzieki za rady:)
            • Gość: xxx Re: mam anemie i spie po 11 godzin... IP: *.autocom.pl 15.09.04, 13:48
              a jak można zbadać anemię?
              • ilecka Re: mam anemie i spie po 11 godzin... 15.09.04, 13:51
                zbadac, tzn wykryc?
                badaniem krwi, na zelazo. bo anemia to brak zelaza
            • very_martini Re: mam anemie i spie po 11 godzin... 15.09.04, 14:04
              Odstaw świństwa, odstaw cukier i kawę (obiegowa opinia jest taka, że one
              pobudzają, to poniekąd prawda, ale tylko na krótką metę, na dłuższą przymulają)
              i inne dopalacze. I zrób badania pod kątem kandydozy, bo te grzybki są często
              odpowiedzialne za chroniczne zmęczenie

              16%VOL
              22%VAT

              Takie tam... Forum homeopatia
              • Gość: Piotr Re: mam anemie i spie po 11 godzin... IP: 212.75.114.* 15.09.04, 15:26
                Chyba masz candydozę czyli zero mleka, cukru i zbóz.
                • ilecka Re: mam anemie i spie po 11 godzin... 15.09.04, 15:30
                  a czy na to tez trzeba badania krwi?
                  ja sie kiedys zastanawialam czy przypadkiem nie jestem uczulona na mleko, czy
                  produkty odzbozowe, bo sie po nich zle czulam... uczulenia nie wykryli, ale
                  mozliwe ze to jest to o czym mowisz
    • Gość: Artur Re: mam anemie i spie po 11 godzin... IP: *.ss.shawcable.net 15.09.04, 17:31
      Wymaga diagnostyki i skutecznego leczenia.Na razie cos jest nie tak z twoim leczeniem.

      Mozna sie tego spodziwac, ze przy anemii wiecej spisz.
    • Gość: Janali Re: mam anemie i spie po 11 godzin... IP: 213.17.235.* 15.09.04, 18:59
      Przyczyn może być kilka, a najbardziej popularną jest po prostu zła dieta.
      Napisz dokładnie co jadasz ?

      Janali
      • ilecka Re: mam anemie i spie po 11 godzin... 15.09.04, 20:01
        boje sie przyznac, mowie powaznie.
        jem owoce, salatki przewaznie z kukurydzy, tunczyka, oliwki, mozzarella,
        pomidory, makaron z sosami(ostatnio tzn w lato rzadko), pizza, chipsy, a do
        tego napoje gazowane lub herbata mrozona. no niestety ale tak wyglada
        odzywianie w lato we wloszech gdzie skwar daje popalic... a tak naprawde mialam
        problemy z przypomnieniem sobie co ja jadam. ja chyba malo jem. ale ja nie
        jestem glodna...
        • Gość: Janali Re: mam anemie i spie po 11 godzin... IP: 213.17.235.* 16.09.04, 19:43
          ilecka napisała:

          > boje sie przyznac, mowie powaznie.
          > jem owoce, salatki przewaznie z kukurydzy, tunczyka, oliwki, mozzarella,
          > pomidory, makaron z sosami(ostatnio tzn w lato rzadko), pizza, chipsy, a do
          > tego napoje gazowane lub herbata mrozona.

          No więc spróbuj wprowadzić pewne modyfikacje do Twojej diety zanim zaczniesz
          poważne zabawy z farmakologia. Wprowadź do diety czerwone mięso i wątróbkę.
          Jako, że żelazo w nich zawarte (tzw. hemowe)jest najlepiej wchłanialne.

          Postaraj sie spożywać sporo warzyw, które zawierają duże ilosci żelaza.
          Najwięcej żelaza jest w tymianku (124 mg/100g), pietruszce
          suszonej (97g/100mg). Pewnie zapytasz o szpinak :-) ma on tylko ok. 3.6g/100mg)
          Musisz jednak wiedzieć, że wchłanialność żelaza niehemowego (z roślin) jest
          dużo mniejsza niż z mięsa. Dlatego w na Twoim miejscu spożywałbym to co
          NAJLEPSZE dla Ciebie !

          Spożywając warzywa staraj się jeść je ZAWSZE z duuuuuużą ilością witaminy C (
          może być nawet w postaci krystalicznej), ale najwięcej jej jest w : tymianek
          (160mg/100g), świeże kiwi ( 92 mg/100g), brokuły oraz... wątróbka (25mg/100g)
          podczas gdy jabłko ma tylko średnio ok. 4mg/100g.

          W środowisku kwaśnym wchłanialność żelaza pochodzenia roślinnego jest wyższa z
          tym, że żeby to mało sens to potrzeba tej witaminy C tyle co w MINIMUM dwóch
          cytrynach !!

          Ja wybrałbym raczej połączenie mięsa z odpowiednimi warzywami i przyprawami.
          Trzeba Twojemu organizmowi dać maximum możliwości do uzupełnienia żelaza i to
          jak najszybciej, z najlepszego źródła, z najlepszą wchłanialnością. To wszystko
          dlatego, że uzupełnianie niedoborów żelaza może potrwać nawet kilka miesięcy.
          To nie jest szybki proces :-((

          Janali
          • Gość: ilecka Re: mam anemie i spie po 11 godzin... IP: *.cust.tele2.it 17.09.04, 00:03
            dzieki za te wszystkie rady i informacje. szczegolnie o tych warzywach.
            przynajmniej wiem co mam jesc... a mieso czerwone juz jem- duzo koniny, pycha:)
    • wedrowiec2 Uwaga! 15.09.04, 21:05
      Odchodząc od pierwszego postu chciałabym powiedzieć, że nie każda niedokrwistść
      spowodowana jest niedoborem żelaza. Sam wynik morfologii krwi, na ogół, nie
      jest podstawą do stwierdzenia niedokrwistości z niedoboru żelaza. Preparaty
      żelaza, nawet te wchodzące w skład odżywek, nalezy brac dopiero po
      zdiagnozowaniu rodzaju niedokrwistości.
      • agnulek Re: Uwaga! 16.09.04, 09:24
        no wlasnie ja tak mam. Anemia - nawciskali we mnie proszkow, porobilo sie przez
        to cos z moim trawieniem - tak ze trafilam do szpitala. Tam zbadali poziom
        zelaza - w normie. Anemia zostala.. :( rejonowy nic nie poradzil.
        Prowadze zdrowy tryb zycia - zdrowe odzywianie, sport - anemia pozostala. Juz
        nawet nie chce mi sie badac krwi :(
        hehe za to chce mi sie ciagle spac :D
        pozdrawiam
        • Gość: w cyrku1 Re: Uwaga! oświęcim! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 11:33
          Bdzibdzionka ty jesteś zagłodzona.
          • Gość: eL Re: Uwaga! oświęcim! IP: 62.181.160.* 16.09.04, 15:16
            Ktoś tu zapomnial dodać, ze w diecie nie powinno zabraknąć mięsa. Mięso zawiera
            tez dużo żelaza! Miałem anemie, ale sie wyleczylem. Zmieniłem dietę na bogatą w
            mięso i wazywa. Do tego lekarz przypisał mi tabletki - niestety nie pamietam
            nazwy, były czerwone :)

            Anemia to bardzo nieprzyjemna rzecz:(
            • Gość: Maria Re: Uwaga! Lamblie IP: *.flatrate.dk 16.09.04, 19:53
              Jesli sa lamblie, to moga one dywanowo wyscielac jelito cienkie ( w tym
              kosmki) zwlaszcza w gornym jego odcinku stanowic mechaniczna przeszkode we
              wchlanianiu zelaza.
              • Gość: ilecka Re: Uwaga! Lamblie IP: *.cust.tele2.it 17.09.04, 00:05
                kurcze, ja od malego mialam zawsze jakies robale, a lamblie to juz w ogole
                mialam non stop... moze teraz tez znowu... mam 22 lata a czuje sie jak dziecko:
                nie chce jesc, nie wiem co jesc i nie wiem jak jesc...
                • Gość: Maria Re: Uwaga! Lamblie IP: *.flatrate.dk 17.09.04, 11:16
                  Pisalas , ze po mleku i prod. zbozowych sie zle czulas.
                  Znowu wroce do lamblii.
                  To by sie zgadzalo, ze mozesz znow miec lamblie, bo tak jak juz pisalam one tak
                  wyscielaja kosmki, ze jesli nawet masz enzym laktaze to znow lamblie stanowia
                  mechaniczna przeszkode w wydostaniu sie laktazy z rabka szczoteczkowego jelita.
                  Efekt jest taki jakbys juz nie miala kosmkow, stad tez nie tolerancja glutenu.
                  A brak laktazy to klopoty z trawieniem cukru mlekowego.
              • Gość: Janali Re: Uwaga! Lamblie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 12:54
                Podzielam ten pogląd z lamblią. Jeśli po zastosowaniu innego rodzaju żywienia
                stan Ci się nie poprawi wtedy rzeczywiście będzie to wskazywać na coś takiego
                jak lamblia, ale... zanim zaczniesz uzywać armaty farmakologicznej proponuję
                najpierw zmianę diety.

                Janali
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka