artur30zabki
27.06.15, 09:44
witam mam pytanie..moja narzeczona 4 mc temu zlapala grype zoladkowa i od tamtej pory jej nie moja, bylismy juz u kilku lekarzy wydalismy 2 tys na wizyty a jedyne co slyszymy to to ze to byla grypa a teraz jakies powilklania, miala robiony kontrast dostala leki i slyszymy ze samo minie a trwa to juz tyle miesiecy i nie ma poprawy...a jedyny skutek tych wielkich znachorow to to ze boli ja watroba...czy znacie jakiegos specialiste nie musi byc tani byle by pomogl...bede bardzo zobowiazany